KingaW Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Biedny Roanek. Ja to sie czasem zastanawiam, czy ludzie oddaja psy, bo te chorują, czy psy zaczynają chorować, bo zostały oddane... W sumie, dla nas i Roana to bez różnicy. Pomyślcie sobie, ze każdy z tych setek, tysiecy czy nawet milionów nieszczęśliwych bezpańskich psów był kiedyś małą, śliczną, ufną kuleczką... Słodkim, niewnnym szczeniaczkiem I to my, ludzie zrobilismy z tych psów zwierzęta zaniedbane, chore, bytujące w schroniskach. Dobrze, że Roanek już nie mieszka w mokrym i śmierdzącym boksie. W górę! Quote
Panca Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 a czy leki hepatil i hepason by sie bidulowi przydaly?bo mam po moim ukochanym psie ktory odszedl za TM w lipcu:-(:-(:-(:-( Quote
ronja Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 on brał hepatil i heparegen. jak dam radę (jestem chora i kiepsko się czuję) zadzwonię jutro do p. Jadwigi i spytam. Quote
Panca Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 moge je przekazac jakby co to daj znac pls a jakos to zorganizujemy Quote
esperanza Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Ogloszenie Roana ukazało się dziś w "Przyjacielu Psie" niestety z błędami. Jego historia miała być częścią artykułu o wirtualnych adopcjach, ale redakcja zdecydowała, że będzie oddzielnie. Nie wiem, skąd się w ogłoszeniu wzięło info, że on jest mały. :roll: Quote
KingaW Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Poproś o sprostowanie w następnym numerze! Quote
Igusia Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 esperanza napisał(a):Ogloszenie Roana ukazało się dziś w "Przyjacielu Psie" niestety z błędami. Jego historia miała być częścią artykułu o wirtualnych adopcjach, ale redakcja zdecydowała, że będzie oddzielnie. Nie wiem, skąd się w ogłoszeniu wzięło info, że on jest mały. :roll: Na zdjeciu Roanka w "Przyjacielu Psie" ja stoje w tyle (trzymalam go na smyczy)wiec widac ze on malutki nie jest nawet przy miom mikrym wzroscie:razz: Quote
KingaW Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 przy mikrym to raczej bardziej widać, że duży, niż gdybyś była koszykarą...:evil_lol: Quote
Panca Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 no wlasnie...co mam zrobic z tymi lekami na watrobe? Quote
maggiejan Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Długo nie ma wiadomości o Grzybku....:shake: Quote
ronja Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 przykro mi, nie dzwonię codziennie do hotelu, a raz w miesiącu. na razie nowych wieści nie mam, gdyby coś się działo złego, napisałabym Quote
ronja Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Grzybek jest w hotelu 40km za Warszawą, trzeba mieć samochód, by do niego dojechac Quote
hop! Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 ronja napisał(a):Grzybek jest w hotelu 40km za Warszawą, trzeba mieć samochód, by do niego dojechac Przecież wiem. Na pewno ktoś zadecydował, by go tam umieścić i ktoś jest odpowiedzialny za niego, za dostarczanie mu karmy i płacenie za hotel. Jeden telefon w miesiącu to trochę za mało. Quote
ronja Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 zadecydowałam ja, jakoś nikt inny nie kwapił się do fizycznej pomocy przy nim. robię tyle, ile w tym momencie mogę - napiszę po raz kolejny - jestem w trakcie budowy i przenosin na wieś i za chwilę w ogóle nie bedę miała netu. szukam właśnie osoby, której bedę mogła przekazać "opiekę" nad Grzybkiem i Szamanem. Quote
hop! Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Grzybek jest pod opieką Stowarzyszenia "Niczyje". Chyba działałaś w uzgodnieniu z innymi osobami. O ile wiem w takiej sytuacji obowiązuje zbiorowa odpowiedzialność. Quote
ronja Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 prawie każda z nas ma pod opieką jakiegoś psa i sama szuka mu tymczasu i zajmuje się leczeniem. ja go wyciągnęłam ze schronu i ja jestem odpowiedzialna. z powodów osobistych za chwilę wyłączę się na jakiś czas, dlatego szukam osoby, która bedzie chciała się zająć doglądaniem obu psów. Quote
hop! Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Dlaczego tak mało osób pamięta o Grzybku? :-( Quote
maggiejan Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Grzybka udało się uratować z tak strasznej sytuacji, że teraz powinno mu być już tylko dobrze. Tyle starania przyniosło tak nadzwyczajne efekty... Kochany, wesoły psiak powinien znaleźć wreszcie czuły, troskliwy domek. Quote
eurydyka Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 proponuje sie opanowac w naskakiwaniu na osobe, ktora temu psu dala szanse na zycie. teraz ma inne wazne zyciowe sprawy i szuka osoby, ktora ja zastapi o czym pisze otwarcie na razie chyba sie nikt nie zglosil, co do lekow to proponuje sie przez PW z ronja umowic gdzie mu te leki przeslac bezposrednio ronja, duzo sil na wykanczanie i przeprowadzke, mnie to czeka za rok pewnie Quote
Ewusek Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='hop!']Grzybek jest pod opieką Stowarzyszenia "Niczyje". Chyba działałaś w uzgodnieniu z innymi osobami. O ile wiem w takiej sytuacji obowiązuje zbiorowa odpowiedzialność.[/quote] hop! a może Ty podjemiesz sie opieki nad Grzybkiem ? Widze, ze bardzo Ci lezy na sercu wiec nic bardziej prostszego... Quote
hop! Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='eurydyka']proponuje sie opanowac w naskakiwaniu na osobe, ktora temu psu dala szanse na zycie. teraz ma inne wazne zyciowe sprawy i szuka osoby, ktora ja zastapi o czym pisze otwarcie na razie chyba sie nikt nie zglosil, co do lekow to proponuje sie przez PW z ronja umowic gdzie mu te leki przeslac bezposrednio ronja, duzo sil na wykanczanie i przeprowadzke, mnie to czeka za rok pewnie[/quote] A kto tu na ronję "naskakuje"? Tak się składa, że wiem trochę o sytuacji ronji ale też wiem, że ciężko znaleźć osobę, która w pełni ją zastąpi. Chodzi o to, że nawet nie ma kto odwiedzić Grzybka i zrobić mu nowych zdjęć. Do Bud Michałowskich można dojechać tylko samochodem i to nie byle jakim, bo droga dojazdowa jest kiepska. Pies tkwi w opłacanym przez Stowarzyszenie "Niczyje" hotelu i nie wiadomo jak długo to jeszcze potrwa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.