emir Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ronja napisał(a):i poprawy nie widać, a pies leczony od dwóch tygodni... on powinien mieć fachową opiekę, być w cieple, dobrze zjeść, a tak to on nie wyzdrowieje nigdy. i kto weźmie grzyba na tymczas?nikt, bo można samemu się zarazić 2 tyg. leczenia - to malo; grzybicę można leczyc i pól roku; jesli chodzi o żarażnie sie od psa - jest mozliwe; ale jadąc w tramwaju też możeśz się zarazić; więc bez paniki. w pierwszej fazie oczywiście dobrze byłoby umieścic go na SGGW; ale później w DT, bo leczenie jest długi, zmudne; wymaga skrupulatności w podawaniu leków; porządne jedzenie + preparaty wzmacniające; grzybica atakuje przy osłabionej odporności organizmu; My w tej chwili niestety pomóc nie mlożemy EMIR Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 To znaczy, że Grzybkowi trzeba szukać DT nawet płatnego!!! Quote
Tola Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ojej:-( Wracam za 3 dni i wkleje sobie banerek. Quote
hop! Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 U Grzybka grzybica jest bardzo zaawansowana. Takie leczenie może faktycznie potrwać długo. Zanim piesek będzie się nadawał do adopcji minie kawał czasu, bo wątpię, żeby ktoś go wziął w trakcie leczenia. Grzybicą można się zarazić, więc trzeba zachować ostrożność. To trudny przypadek. Na dodatek brakuje informacji o charakterze, usposobieniu, reakcjach pieska. Trzeba rozsądnie podejść do sprawy i wszystko zaplanować. Co z tego, że ileś tam osób wpłaci teraz kasę. To może być kropla w morzu wydatków związanych z leczeniem Grzybka. Z domem tymczasowym też może być problem. A wtedy co? Może w schronisku jest osoba, która zajęłaby się Grzybkiem (sprawami leczenia, posprzątaniem i odkażeniem boksu, karmieniem, podawaniem witamin). Takiej osobie (ale zaufanej) można zapłacić za opiekę nad Grzybkiem. Na wydatki (posłanie, witaminy, leki, jedzenie itp.) też byłaby konieczna zrzuta. Może to też jest jakieś wyjście? Nie wiem jakie jest to schronisko i czy taka wersja byłaby możliwa? Co o tym myślicie? Quote
Owieczka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Jesli uda się go przetransportowac i dostarczyc do kliniki na SGGW będe miała na niego oko bo musze zacząć tam praktyki. Tylko czy ktoś go przywiezie ... :-( Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 hop, w schronisku taka specjalna opieka jest raczej nierealna. jest jeden, dwóch pracowników na 170 psów. Grzyb mieszka w odizolowanym boksie, jest tam zupelnie sam, nie ma wybiegu na powietrzu. on naprawdę kiepsko wygladal, był zrezygnowany, co mnie poraziło strasznie. o tymczasy trudno, ale będę czegoś szukać Owieczko, byloby super, jakbyś miala na niego oko Quote
Neris Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ja miałam 4 psy z ciężką grzybicą, wszystkie w oddzielnym pokoju. Przez 2 tygodnie były kąpane w roztworze Polleny, pote przezły 4 kąpiele w imaverolu i po grzybicy ślad zaginął. Koszt leczenia to jakieś 200 zł, na SGGW zapłacicie 3000. WYstarczy kupić imaverol i co kilka dni go roztworem przecierać, może być namoczoną gąbką. U mnie nie doszło do zarażenia ŻADNEGO psa. Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 no tak, tylko nie ma kto go przecierać:shake: Grzyb jest wożony do miejscowego weta, co dostaje, nie wiem Quote
eurydyka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 my wlasnie leczymy grzyba wiec proponuje u weta zamowic dla niego 2 szczepionki (nowosc na rynku) po ok 40-45zl jedna, ewentualnie podacie same tylko kupcie u swojego weta nazwa Biocan M, szczepi sie dwukrotnie, drugi raz po 14-21 dniach imaverol dla takiego duzego psa to dobrze kupic tez u swojego weta caly preparat i od razu zrobic roztwor jak bedzie wolontariusz w schronisku, lepiej dwojka, to wziac gabke za 2 zl (tylko dla tego psa), rekawiczki dla ludzi plastikowe i do wyrzucenia potem i calego psa namoczyc tym imaverolem, calego nie tylko tam gdzie jest grzyb widoczny bo to dranstwo jest wszedzie jesli psa zwazycie jakos to ja moge przeslac lek ludzki na grzybice (wet musi Wam okreslic dawkowanie) griseofulvine, ale potrzebne dokladne dawkowanie i to codziennie (nie wiem jak ufacie pracownikom przy leczeniu) Gdyby te tabletki byly przydatne to prosze o PW z adresem na razie szybko zakupcie imaverol i te szczepionke sggw to bedzie finansowo wykanczajace Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 dzieki, eurydyko, jak tylko ktoś będzie jechał do ostrowi, poproszę, by kupił ten lek i szczepionkę Quote
eurydyka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 mi ostatnio szczepionke zamawial Hematowet z Krasinskiego (chyba ktoras z waszych wolontariuszek zna, nie pamietam ktora), Imaverol maja na Bialobrzeskiej i na Sreniawitow Quote
lika Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Dzwoniłam do schroniska. Z Grzybkiem nie jest taka prosta sprawa, bo on jest agresywny wobec ludzi. Jak przyjechał do schroniska to był bardzo spokojny, po prostu taka bida, że wszystkim go było żal. Ale po pewnym czasie poczuł się lepiej i teraz zrobił się niespokojny i agresywny. Wariuje po boksie, na wszystkich szczeka. Jest psem w średnim wieku - w schronisku ocenają go na ok. 5 lat. Nie wiem, jak w takiej sytuacji zorganizować to leczenie. Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 cholera, a może to z bólu nie daje się dotknąć? Quote
Neris Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Jak on agresywny to rzeczywiście niewesoło... Pamiętam że na imaverolu pisze żeby koniecznie pozdrapywać strupki, oczywiście nie do krwi tylko te takie przyschnięte kawałki naskórka. Ja to robiłam szorstką gąbką, nie miałam możliwości zabrania psów do wanny bo ze strachu siusiały pod siebie. Quote
Owieczka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Napewno wszystko mu dokucza i każdy dotyk źle sie kojarzy :shake: a może i ktos go przepędzał i bił zanim trafił do schronu... Może jakby mu jajka ciachnał to by się ciut uspokoił ale trzeba by najpierw wyleczyc grzyba :-( Ciężka sprawa. Quote
esperanza Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Jutro Danusia jedzie do schroniska. Jeśli ma coś kupić, zawieźć, dajcie jej znać. Córka Zosia jest zalogowana na dogo jako zonia. Quote
Igusia Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 lika napisał(a):Dzwoniłam do schroniska. Z Grzybkiem nie jest taka prosta sprawa, bo on jest agresywny wobec ludzi. Jak przyjechał do schroniska to był bardzo spokojny, po prostu taka bida, że wszystkim go było żal. Ale po pewnym czasie poczuł się lepiej i teraz zrobił się niespokojny i agresywny. Wariuje po boksie, na wszystkich szczeka. Jest psem w średnim wieku - w schronisku ocenają go na ok. 5 lat. Nie wiem, jak w takiej sytuacji zorganizować to leczenie. On jest agresywny bo go boli. Rufus byl szczeniakiem to latwo bylo na nim przeprowadzac zabiegi samrowania i kapania w roznych specyfikach a i tak plakal caly czas i sie wyrywal.Sasiedzi to chyba mysleli ze mordujemy szczeniaka takie piski z siebie wydawal. Quote
eurydyka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 to mu przed tymi zabiegami podajcie w jedzeniu Sedalin (tez od weta) i bedzie spokojniejszy Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 napisałam do zoni z prośbą o szczepionkę i imaverol Quote
ronja Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 i tak sobie pomyslałam - wstrzymajcie się na razie z wplatami na niego. jeśli nie zabierzemy go na sggw, to będzie to tylko koszt szczepionkek i imaverolu Quote
eurydyka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 moze ten sedalin niech dziewczyny tez od weta wezma, bo jesli on sie boi to trudno bedzie go umyc imaverolem (szczepionka byla bezbolesna) Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 5 lat na psa to wcale nie jest dużo!!! Nawet chyba nie średni wiek. Z agresją gorzej - bo ugryzie człowieka i zaraz etykieta "do uśpienia". Na razie zatem nie wysyłam próśb o pieniądze, może poczekamy do końca tygodnia, coś się na pewno wyklaruje!!! Quote
*zaba* Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ja juz na bazarku sprzedalam wieszaczki za 30 zl,to co z ta wplata?Moze niech idzie,najwyzej przeniesiecie na innego psiaka.Chociaz trzymam kciuki,zeby Grzybkowi sie udalo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.