bigosik Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Natussiaa napisał(a):podnoszę.. (Puma już w moim podpisie);) :loveu:, dobrze, niech inni zobaczą jaką tu mamy ślicznotkę. Quote
agusiazet Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Zaglądamy, zaglądamy! Puma to moja ulubienica, tylko nijak nie mogę pomóc:( I to jest takie dołujące. Ja osobiście widzę szansę tylko w adopcji zagranicznej. Jeśli Ulka18 zgodziłaby się pomóc...... Quote
supergoga Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 Teraz skoro Pumka ma wielbicieli wierzę, że się nam uda. też ją pokazałam w kontekście zagranicznej adopcji. Pewnie, wolałabym u nas, ale jeśli nic się nie znajdzie, to może zakocha się w niej jakis ktoś z zachodu.:cool3: Quote
bigosik Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 [quote name='supergoga']Teraz skoro Pumka ma wielbicieli wierzę, że się nam uda. też ją pokazałam w kontekście zagranicznej adopcji. Pewnie, wolałabym u nas, ale jeśli nic się nie znajdzie, to może zakocha się w niej jakis ktoś z zachodu.:cool3: Ktoś się zakocha na bank:loveu:. Ja nie miałam szczęścia osobiście Pumki poznać, ale jestem nią oczarowana. Może trzeba by jej zorganizować jakieś naprawdę wypaśne foty (ostrość etc.) i dodać do ogłoszeń. Takie jak np. ta: Koleżka Reksiu z tej foty błyskawicznie znalazł DS:loveu: Quote
bigosik Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Witam i podnoszę Pumiszcze przepiękne na dobranoc.. Ech, czasami mam wrażenie jakby Puma była w jakimś stopniu jednym z moich psinków.. NO tak mi zależy ,żeby ona dobrze trafiła.. Z tego co na wątku jest o charakterze Pumki - to ona naprawdę przypomina moją:crazyeye:. Ludziki - a taki pies jest jak alibabowy sezam, warto się pogłowić jak do niego dotrzeć, jak otworzyć... A w środku ..mmm.. skarby jakich nie oglądali najzamożniejsi tego świata:loveu: No dalej, przygarniać mi Pumkę, na hasło: "miłość" Puma obsypie was najcenniejszym kruszcem - złotem oddania, lojalności i czułości... I klejnotami swoich psich, ciepłych oczu,w których codziennie znajdziesz potwierdzenie, iż to właśnie Ty jesteś najmądrzejszym, najpiękniejszym i najwartościowszym Alibabą jakiego nosiła ziemia. Oto jakim Puma zobaczy Człowieka, którego umysł będzie na tyle otwarty by spostrzec, że gdzieś pod Poznaniem ukryty jest prawdziwy "róg obfitosci". Zaraza ,no nie żałujcie jej ludzie miłości:placz: Quote
bigosik Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Przepraszam, czasem mnie ponosi:shake:.. Co z tego,że znam psinę ze zdjęcia i opisów - Puma jest dla mnie ważna. Kusi mnie ,żeby zabrać TZ-ta, wsiąść w fieścinę i śmigać do Buku ...po Pumę. Ale nie mogę, zwyczajnie nie mam warunków na następnego pieska:placz::placz::placz: A moja sunia ma 9 lat i jest mikrusem, nie byłoby różowo.. Zresztą kocham Bigosa i stres to nie jest to co chcę jej zapewnić.. Nie chcę, żeby jej Alibaba zastał Pumę w takim stanie, w jakim mój Tata zastał naszą Pumę.. Bez nadzieji, bez checi, bez ognika w oczach (klejnotach..):sadCyber: P.S - a Cywilek ma chyba uraz na punkcie dużych psów:-( No nie mogę.. Quote
supergoga Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Bigoskiku, pieknie piszesz o PUmci. Ja już nie potrafię. Pamiętam jak Pumka i Saba ([']) jechały z nami autkiem do Poznania do dr Gancarza na diagnozę. Akurat przytjechał i Iwonie udalo się wcisnąć nasze 2 panny. Saba - wielka sznaucia - jechała z tyłu w combi, za siatka. A Pumcia ze mną na tylnym siedzeniu. Wtedy pierwszy raz miałam ją tak blisko na smyczy - bo dotychczas tylko wypuszczałam z kojca gdy karmiłam i sprzątała (na dyżurach) lub odwiedzałam psiaki. Głaskałam ją, bo trudno się oprzeć,ale to było co innego. Teraz na siedzeniu Puma położyła się koło mnie, jakby była moim psem od zawsze. Połozyła łeb na kolanach a ja głaskałam i mówiłam do niej, że wszystko będzie dobrze, że nie pozwolimy jej utracić tego jedynego daru który jej pozostał - zdolności widzenia kolorów świata. I obiecałam, że znajdziemy dom. Nie dotrzymałam słowa. Puma widzi i będzie widziała, ale domu nie ma. Z auta wyszła grzecznie, szła w mieście na smyczy rozglądając się ciekawie. To pełna uroku suka, a jej jedyną wadą chyba jest wiek. Bo te krople do oczu nie sa chyba taka przeszkodą. Czy znajdzie się dom, który pokocha Pumę taką jaka jest. Dom który pozwoli mi spełnić moje przyczeczenie.:-( Quote
bigosik Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 supergoga napisał(a):Bigoskiku, pieknie piszesz o PUmci. Ja już nie potrafię. Pamiętam jak Pumka i Saba ([']) jechały z nami autkiem do Poznania do dr Gancarza na diagnozę. Akurat przytjechał i Iwonie udalo się wcisnąć nasze 2 panny. Saba - wielka sznaucia - jechała z tyłu w combi, za siatka. A Pumcia ze mną na tylnym siedzeniu. Wtedy pierwszy raz miałam ją tak blisko na smyczy - bo dotychczas tylko wypuszczałam z kojca gdy karmiłam i sprzątała (na dyżurach) lub odwiedzałam psiaki. Głaskałam ją, bo trudno się oprzeć,ale to było co innego. Teraz na siedzeniu Puma położyła się koło mnie, jakby była moim psem od zawsze. Połozyła łeb na kolanach a ja głaskałam i mówiłam do niej, że wszystko będzie dobrze, że nie pozwolimy jej utracić tego jedynego daru który jej pozostał - zdolności widzenia kolorów świata. I obiecałam, że znajdziemy dom. Nie dotrzymałam słowa. Puma widzi i będzie widziała, ale domu nie ma. Z auta wyszła grzecznie, szła w mieście na smyczy rozglądając się ciekawie. To pełna uroku suka, a jej jedyną wadą chyba jest wiek. Bo te krople do oczu nie sa chyba taka przeszkodą. Czy znajdzie się dom, który pokocha Pumę taką jaka jest. Dom który pozwoli mi spełnić moje przyczeczenie.:-( Biedulko, ależ ty masz poczucie winy wobec Pumy:-(. Nie powinnaś, robisz to co jesteś w stanie zrobić. Nie zawiodłaś Pumki, przecież szukasz dla niej domku , teraz szukam też i ja (czekam na wieści od sasiada o którym wspominałam). Poza tym dobre słowo, odrobina czułości i świadomość Pumy,że jest ktoś komu na niej zależy to wszystko jej podarowałaś. A to wiele. Bardzo wiele.. Co do wieku masz rację (chociaż dla mnie to niepojęte, chodzi w końcu nie o psa wyczynowego,ale o psa członka rodziny:shake:), mimo to wierzę,że jej się uda. Wrzucę Pumkę na adopcje staruszków (nie wrzuciłam jeszcze bo patrzę na te zdjęcia i mimowolnie nie potrafię o niej myśleć jak o staruszce, nawet Pysio nie jest siwe - moje roztargnienie:splat:). Znajdziemy domek, toż Puma to takie cudo:loveu: Quote
koss Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 A czy Puma ma allegro-moze trzeba jej zrobić.....z innych wątków wiem,ze ogłoszenia w Moim Psie -działaja cuda...,skrzykniemy się i uzbieramy -nie moze zginąc w zalewie tych nieszczęśc...co Wy na to???? Quote
bigosik Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 [quote name='koss']A czy Puma ma allegro-moze trzeba jej zrobić.....z innych wątków wiem,ze ogłoszenia w Moim Psie -działaja cuda...,skrzykniemy się i uzbieramy -nie moze zginąc w zalewie tych nieszczęśc...co Wy na to???? Koss ja cię uwielbiam:loveu::loveu::loveu: normalnie - doskonały pomysł. Ja się piszę. A i dzięki:Rose: Puma ma allegro i alegratkę. I paredziesiąt ogłoszonek, dlaczego jak psik ma 8 lat to taki wielki problem, phe:shake: Quote
czarna_zaba Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Chętnie dołożę sie do płatnych ogłoszeń Pumci, piszcie tylko ile i do kogo:) Quote
bigosik Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 czarna_zaba napisał(a):Chętnie dołożę sie do płatnych ogłoszeń Pumci, piszcie tylko ile i do kogo:) W sumie ja ogłaszam Pumkę, zerknę jak to z tymi kosztami na moim psie... Słuchajcie mam problem.. Muszę złapać przerażoną kotkę i dwa młodziaki, bo potrzebny im wet, kotka jest poturbowana dość mocno, chodzę w dzień, w nocy , przetwarzam się i nic. Zostały zabrane z ulicy gdzie banda s.....w się na nich wyżywała, są chilowo w piwni, ale juz się ludziom nie podoba ,że miseczki pod oknem:angryy::angryy::angryy:, kociaki nie chcą jeść:-( martwię się. Quote
supergoga Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 Bigosiku,aniema gdzieś w okolicy lub w TOZ klatki łapki.Gdyby było bliżej, pomogłabym. My stawiamy klatki łapki,ale to trzeba pilnować, to pilnujemy na zmiany. A zamknąć tą piwnicę, zastawić okienko - rękawice na ręce, jakieś koce - i może taką metodą na dziko. Bo biedaki nie rozumieją że sięchce pomóc. Daj znaćjak sprawy z kociakami. A Mój Pies - oj damy radę. Czy ktoś pomoże i popilotuje. Bo ja powoli wymiękam. Quote
bigosik Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 supergoga napisał(a):Bigosiku,aniema gdzieś w okolicy lub w TOZ klatki łapki.Gdyby było bliżej, pomogłabym. My stawiamy klatki łapki,ale to trzeba pilnować, to pilnujemy na zmiany. A zamknąć tą piwnicę, zastawić okienko - rękawice na ręce, jakieś koce - i może taką metodą na dziko. Bo biedaki nie rozumieją że sięchce pomóc. Daj znaćjak sprawy z kociakami. A Mój Pies - oj damy radę. Czy ktoś pomoże i popilotuje. Bo ja powoli wymiękam. Jutro o dziewiatej rano umówiona jestem z Tozowym "łapaczem":p.. Potem Wet i rodzinka wyląduje w mojej własnej piwnicy no bo gdzie:placz:,u mnie to przynajmniej jacyś kociarze są, bo już koty mieszkają, na tej ulicy znalazłam jeszcze trzy inne koty, w niedobrej kondycji (nikt nawet kropli wody im nie wynosił odkąd są tam ,bo dzieciaków wypytałam:angryy:, a co dopiero papu). Niby pieski wymuskane z paniusiami w kubraczkach spacerkują, a koty dla tych ludzi totalnie niewidzialne i tacy ci powiedzą,że kochaja zwierzęta. W tej samej okolicy mój staruszek z lasu został pobity (już mam namiary:angryy:). Menele zabawiały się przydeptując kociaki do ziemi i wymachując nimi trzymanymi za ogon, matkę skopali (pewnie próbowała bronić - łapkę ma podkuloną zupelnie,na trzech utyka i w glówkę widziałam musiała oberwać.) A to wszystko w biały dzień, uliczka,przy blokach, pod samymi domkami jednorodzinnymi. Przepraszam za tego offa, ale jestem podłamana. Na osiedlu koczuje tez piesiak - wywalony z auta. Temu to ktoś przynajmniej żarcie przynosi i na klatkę wpuści, dziewczyny już kombinowały tymczas więc może.. Supergoga ja dogadam się z koss w pumkowej sprawie i jakoś to postaram się zorganizować. Chociaż zgłosił się kto do naszej ślicznotki? Może trzeba jej wysłać jakiś kocyk, podusię, a może smakołyk ulubiony lub zabaweńkę do pogryzania,żeby jej umilić (wiem ,że jest nie tylko Puma...,ale to moja faworytka:oops:). Quote
bigosik Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 sprostowanie: kocia rodzinka nie jest już na tej ulicy, została przeniesiona. I wiecie co?Ta banda znęcała się nad kotkami i dopiero dwunastoletni chłopiec zareagował, zadzwonił do mnie, i nawet nie czekał na mnie tylko sam zabrał stamtąd rodzinkę (jemu nie uciekły - za słabe były i w szoku). Quote
Gdusia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Dziwie sie ze taka sliczna psina jak pumka nie ma jeszcze domu...Ona jest naprawde kochana (moja ulubienica :D) umie siadac i podawac lapke na spacerkach nie ciagnie sie chodzi przy nodze.Jest spuszczana i na zawolanie przychodzi :) . To naprawde kochany psiak i zycze jej jak najlepiej :loveu: Pumcia szykuj sie jutro idziemy na spacerek :) Quote
supergoga Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 Martwo mnie ten jej brak domku. Lata uciekają, będzie coraz trudniej. Może udałoby się, dziewczyny jakąś fotkę z Pumką na smyczy machnąć i nam wstawić? Quote
Psiara121 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Szkoda że Puma nie ma jeszcze domku taki anioł marnuje się w schronisku :-( ona nie powinna tam wogole trafić... Może bedę powtarzać to co Gdusia ale ona ma racje :) Puma gdy przychodzimy do schroniska odrazu pierwsza siada przy wyjsciu tylko czeka az ja się zawoła i założy obroże :lol::lol: na spacerkach sie wogole nie ciagnie z reszta na spacerach chodzi bez smyczy bo jest tak usluchana ze wystarczy ja zawolac i odrazu przybiega ;);) w schronisku jest trosze zazdrosana o inne psiaki ale ja ja rozumiem kazdy psiak w schronisku chcialby miec nas na wlasność :cool3: Quote
*Gajowa* Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Zróbcie Pumie ładne zdjęcia na spacerku :modla:. Quote
Gdusia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Zdjecia mam pumci na spacerku ale jak biega luzem :) tylko jest jeden problem niewiem jak je wstawic na dogo moze ktos pomoze to bym zaraz jedno wstawila:) A jutro porobimy jej wiecej zdjec i wstawie :) Psiara121 wiesz pumka najchetniej caly czas by chodzila na spacerek.Nawet jesli juz byla. Ona i bari to zawsze sa chetni aby poszalec po polach :D Quote
Psiara121 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Supergoga fotki sa i to nawet sporo :D tylko ma je Gdusia bo ja moim antykiem (chodzi o telefon :P) to nie robie... Jesli sie uda to Gdusia wstawi :):) a jak beda fotki to moze sie uda i nawet filmik krotki ze spacerku wstawic wtedy to bylby pelen obraz tego jak Puma chodzi na spacerkach i moze ktos odrazu by sie nia zainteresowal :cool3::cool3: No Gdusia ja wiem :lol: jak na to nie spojrzysz to kazdy pies w schronie chcialby byc co chwila na spacerku ;);) ale Puma i Bari to juz wogole :p:p Quote
Gdusia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Niestety nie kazdy :( Nasza niesmiala foksi nie chce ale my supernianie to zmienimy :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.