Margolka Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Może jakieś większe dzieciaki z tej okolicy udałoby Ci się wciągnąć do tej łapanki? Quote
supergoga Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Myślałam, że Wasze schronisko jest psiolubne i zyczliwe. Ale czytałam na wątku o tym przypadku. Hmmmm - szkoda że jesteś tak daleko. Może być wspólnie coś uradzili. Dobrze by było ustalić jego trasy i ustawiać na nich jedzonko. Jak się przyzwyczai, może wtedy uda się z siatką. Może choc pozyczą jeśli maja. Alboi jakiś wet pomoże. Quote
agusiazet Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Goga, kierownik powiedziała, ze pas odbierze, niestety ja nie potrafię go złapać. Biegam przed pracą, po pracy, ale pies tylko zwiewa, czasem w towarzystwie jamnika, z którym się włóczy weźmie kiełbaskę z ręki i tyle. Jak jest sam ogonek schowany i w nogi. Nie wiem jak mogą temu zaradzić, Jutro spróbuję dodzwonić się do powiatowego , jeśli on nie pomoże, schronisko musi go łapać na linkę zaciskową lub uśpić, nie widzę innej rady! Quote
supergoga Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Szkoda że nie macie takiej siatki. Gdy on bierze z ręki ktos mógłby ja zarzucić. No myślę, że trzeba będzie potraktować go dmuchawą z usypiaczem, byle nie zwial w niewiadomym kiedunku i nie zasnął - nie upadł w niewłąściwym miejscu. Na taką akcję w zakamarkach wokół powinno być więcej ludzi. Łapaliśmy w lesie stadko dzikich psiaków - na Sedalin - i pilnowaliśmy gdzie biegną - było nas z 7 osób. TYle że nie było ruchliwych dróg w okolicy. Nie wiem, jak na odległość moge pomóć, tak mi przykro. Quote
Margolka Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Jakaś stara firana też może być przydatna do łapania... A Straż Miejska nie moze pomóc? Quote
agusiazet Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Straż przyjęła zgłoszenie i tyle. Jakoś nie zauważyłam, żeby się ruszyli. Za to pewnie pogonili schronisko, bo jakoś inaczej ze mną ostatnio gadali. Ale ja tu już nic nie zrobię. Przez dwa tygodnie próbowałam psa przekonać do siebie, nic z tego. Z ludźmi z bloku nie idzie się dogadać, jak ich zagaduję to przeważnie jak do ściany, więc tylko uśpienie i złapanie w ten sposób coś można osiągnąć! Zadzwonię jutro, ze sama nic nie zrobię, niech się ruszą sami i coś pokombinują. Pies jest i jakaś dobra dusza zrobiła mu budkę, ale na zimę to nie wystarczy. zresztą inni mogą ją zniszczyć i sama widzę jak niektórzy go przeganiają:( Pieskie ma życie mały, ale już nie mam pomysłu jak mu pomóc!!! PUMKO, PRZEPRASZAM ZA TE OFFY. Quote
Margolka Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Ciotka, nie przepraszaj za offki, Gdzieś pogadać trzeba, a Pumcia z pewnością się nie gniewa:loveu: Quote
Margolka Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Puma szuka kochającego domku:razz: Quote
czarna_zaba Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Co tam u Pumki (i jak łapanka)? Quote
agusiazet Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 U Pumci pewnie bez zmian, bo dobre wieści na pewno by Supergoga opisłaa. A mój bezdomniak w schronisku, zlapany na szczęście, bo znowu leje i zimno! Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Oj, Pumciu, Pumciu, gdybym nie miała starszego psa, wzięłabym Cię do siebie, a tak Sonuś się u mnie panoszy, a Ty bidulko siedzisz w schronie! Supergoga, może napisz do Ulki18 lub Reno 2001 z prośbą o pokazanie Pumci do adopcji zagranicznej. Fundacja zaufana, bierze mieleckie psy, może pięknej Pumie poszczęściłoby się! Quote
supergoga Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Dzięki, napiszę. Jedna nasza sunia pojechała z Tajgą do Niemiec. I ma fajny dom, staruszka taka. A PUma jest taka sliczna. Zobaczymy. Jutro napisze. teraz musze Wam pokazac nową biede, maleńką drobinkę. Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Jesienny wysyp psiaków - niechcianych, niekochanych, porzuconych i katowanych - rozpoczął się!!! Zresztą to trwa cały czas, a ja mam taki sentyment dla pięknej Pumy, suczki nie tylko pięknej, ale i godnej, tak chciałabym, żebyście tu napisały, że Pumcia ma dom, że ktoś ją pokochał i jest szczęśliwa. Niektóre psiaki tak nam zapadają w serca i ani rusz ich wyrzucić, nawet tego nie chcemy, po prostu je kochamy:) Quote
Margolka Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Niewątpliwie jest to szansa, którą trzeba wykorzystać.Dom Pumie się należy, choćby na ostatnie dni psiego bytowania:razz: Quote
athlonea Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Pumka, na pierwszą, dziewczyno... Tyle czasu już domku szukasz... może domek też Cię szuka i nie może znaleźć? ;) Quote
Margolka Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Domek zdaje się, że bardziej ślepy od Pumki... Quote
agusiazet Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Domku, domku dla pięknej Pumy, gdzie jesteś??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.