Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

berni, jesli to co piszesz jest prawda to powtorzyloby sie dokladnie to co przezylam tydzien temu

nagla poprawa i potem tragedia, to sa straszne przezycia dla osoby opiekujacej sie, bo ta nadzieja ktora pojawia sie przy poprawie...

Aska, musisz byc bardzo silna

Posted

[quote name='MonikaP']Tak mi przykro...:-(
Wczoraj nie chciałam psuć dobrego nastroju w wątku...często przed odejściem jest nagła poprawa...:-(

:placz::placz::placz: właśnie tego sie obawiałam.... ta nagła poprawa....czasem to wcale nie dobry znak :placz::placz::placz: qrde... dlaczego :placz::placz::placz:


dlaczego ................



Malinko :-( [[SIZE=6]*]

...bądź szczęśliwa za TM.... nasze ukachane zwierzaki zaopiekują sie Tobą :-(

Asiu... jestem z Tobą :calus: ................

Posted

NIE MOGĘ UWIERZYĆ!!!
Asiu, tak strasznie mi przykro. Ty zrobiłaś co mogłaś - widać ta cudowna kruszynka potrzebna jest za TM. Tylu ludzi jej kibicowało, tyle wysiłku włożyłaś w jej ratowanie, widocznie tak było zapisane W GóRZE. Trzymaj się, jesteś wspaniała!

Posted

w nocy dostłam smsa od Asi
ostra niewydolnosc oddechowa
asia nie zdązyła małej donieść do lecznicy :-( :-(


nie wiem nic o stanie rodzenstwa, weci mi nie odpisują...wczoraj szczeniaki z tego co wiem nie mogly zostac w lecznicy ze wzgledu na dobro innych pacjentów, baba miala je zabrac......



Asiu - Malinka miala najwspanialszą opieką, dałaś jej tyle milosci...zrobiłas dla niej wszytsko. Trzymaj się
dziekuje Ci za wszytsko






ps. mam w domu nieszczepionego kociaka i w jednym mieszkaniu kotkę z tygodniowymi kociakami...wirus parwo jest bardzo podobny do kociego...moze sie przenieść......

Posted

Malinko, bądź szczęśliwa za TM. Moje pieski (Nitka i Tofik) na pewno się tobą zaopiekują.

Asiu, trzymaj się. Dałaś Malince więcej, niż ktokolwiek na świecie. Dziękujemy! :loveu:

Dobrze, że umarła kochana!

Posted

rodzeństwo Malinki od wczoraj w lecznicy...zostały tam rownież na noc...za co bardzo wetom dziękuje.

Dostaly wczoraj surowice

moze chociaż im się uda

Posted

Malenka Malinko - nasze psiali zza TM sie pewno juz Toba, Kruszynko, zaopiekowaly! Tak mi przykro, ze nie doroslas, nie cieszylas sie w pelni zyciem...
Asiu - dziekuje za opieke ...

Posted

[quote name='berni']rodzeństwo Malinki od wczoraj w lecznicy...zostały tam rownież na noc...za co bardzo wetom dziękuje.

Dostaly wczoraj surowice

moze chociaż im się uda....może chociaż one....... :kciuki:

skoro Malince

  • się nie udało...:-(:-(:-(
  • Posted

    Asiu, sprobuj odespac, wyplakac sie, bo tylko to ratuje w chwilach bezsilnosci

    i prosze pamietaj to co Ci wczoraj mowilam, masz teraz w domu polroczna kwarantanne, zadnych nieszczepionych psow do domu (szczegolnie szczeniat), zrob kilkakrotnie pranie mozliwie wszystkiego z czym miala kontakt malutka, podlogi potraktuj domestosem (on zabija tego wrednego wirusa)

    strasznie mi przykro, ze sie nie udalo, ale czasem jestesmy z gory przegrani (tak jak ja z tymi kociakami tydzien temu)

    Posted

    Malinko dzielna Malinko straszna choroba nie dała Ci poznać prawdziwego smaku życia. Szczęście choć w tym, ze byli przy tobie kochajacy ludzie, którzy pragneli twego szczęścia. Zawsze warto walczyć nawet, gdy szanse są niewielkie. Serce dla Was dziewczyny za pomoc tej małej istotce.
    Pozdrawiam

    Posted

    [quote name='Wilejkaros']['] ['] [']
    A ja ryczę jak głupia przed kompem...
    Asiu, jesteśmy z Tobą!

    a ja rano pierwsze co zrobiłam to odpaliłam kompka i strone Malinki.... jakieś złe przeczucie miałam w nocy... przeraziła mnie informacja o takiej nagłej poprawie... przeczytałam i ... pękłam.... niczym po swoim własnym zwierzu....
    mam pustke w serduchu, ciągle łzy cisną mi sie do oczu... a w pracy to ani dobrze wypłakać sie nie moge :placz::placz::placz: ehhhhhhhhh

    w takich sytuacjach zawsze pociesza mnie fakt że KONIEC CIERPIEŃ, niepewnej przyszłości, walki z brutalnością wokół...:-( i że odeszła kochana nie w rowie przy ulicy czy w schronie zapomniana przez wszystkich
    :-(Malineczko


  • Posted

    Tak bardzo mi przykro...
    Żegnaj Malinko
    [*]
    Moja Auriczka zaopiekuje sie Tobą ...

    Aska K, wspanialszej opieki ta maleńka sunia mieć nie mogła... Zrobiłaś wszystko co było w Twojej mocy...
    Tulę Ciebie do serduszka

    Posted

    Światełko zgasło.
  • :-( Żegnaj Malinko.


  • Dziękuję wam za tyle wpisów, za wsparcie, za pomoc.
    Niewiele teraz mogę napisać... Maleńka nasza kruszynka nie dała rady.:-(
    To bez sensu...! Tyle cierpiała, tak walczyła, przez ostatnie dni miała całe ciałko obolałe... I to wszystko na darmo!:cry: :cry: :cry: Wyję strasznie, kochany TZ z chorą nogą zabrał psiaki i wyszedł, żebym się wypłakała w spokoju. Ale nie wypłaczę się za nią nigdy, za Malinką moją kochaną.:-(

    Noc była straszna. Po powrocie z Gagarina zasnęła przy kroplówce, wszystko było jeszcze ok. Ok.1-ej zaczęła cichutko stękać, pomyślałam że brzuszek znowu ją boli. Po 4-ej zauważyłam że ciężko oddycha, a stękanie jest miarowe w rytm każdego oddechu. Podłączyłam kroplówkę, masowałam jej ciałko, łapki, zaczęłam się bardzo niepokoić. Co kilka oddechów podrywała główkę z krzykiem, nie mogła złapać oddechu. Wzięłam za telefon i zaczęłam się ubierać, gdy miałam zadzwonić do lecznicy Malinka zaczęła się dusić... Wybiegłam z nią z mieszkania, odeszła na moich rękach jeszcze w domu.:-( :-( :-( Pędziłam do lecznicy i wiedziałam już, że Malinki z nami nie ma. Całowałam i tuliłam jej małą główkę. Wetka osłuchała serduszko i powiedziała że nie żyje. Zabrałam ją jeszcze do parku, była 5 rano, cicho i spokojnie, zieleń wokoło. Pożegnałam tam Malinkę i odniosłam ciałko w kocyku do kremacji.

    Chciałabym się nie budzić, nim otworzę oczy mam w nich łzy. Niesprawiedliwość tego świata jest straszna.

    Eurydyko, myślałam cały czas o Tobie jak Malince się poprawiło, nie chciałam się przedwcześnie cieszyć... Ale nadzieja jednak robi swoje, już widziałam Malinkę wstającą dziś rano na łapki, zdrowiejącą.

    [quote name='eurydyka']berni, jesli to co piszesz jest prawda to powtorzyloby sie dokladnie to co przezylam tydzien temu

    nagla poprawa i potem tragedia, to sa straszne przezycia dla osoby opiekujacej sie, bo ta nadzieja ktora pojawia sie przy poprawie...

    Stało się tak właśnie, okrutny jest wirus, żegnaj Malinko.:placz: :placz: :placz:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...