pinczerka_i_Gizmo Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Zapraszam do wątku o Mazańcowicach, do którego link znajduje się w moim podpisie. To jest rodzeństwo Malinki - mają po 6 tygodni, brat jest w DT u praktykantki lecznicy, a z siostrzyczką jest źle i wciąż przebywa w lecznicy w Bielsku i walczy z chorobą :( Potrzebny jest pilnie DT dla niej i stały domek dla braciszka. Quote
Ka$ka9141868 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Siostrzyczka malinki jest superowa a braciszka troche slabo widac :) Quote
Ka$ka9141868 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Sorry za off ale niemoge zedytowac :/ Hej a ta siostrzyczka to tak samo chora jak malincia??? A z bratem dobrze czy tez go to łapie? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Ostatnie wieści od wetów są takie, że siostrzyczka Malinki ma biegunkę, wymiotuje i ciągle dostaje leki i ogółem jest bardzo osłabiona. Z bratem ponoć lepiej, szczeka i broi. Quote
Ka$ka9141868 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 chyba te same objawy co u malinki oby sunię uratowali ..Boze jak ja podziwiam ta aśkę tyle przeszła... Quote
clockwork Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Ostatnie wieści od wetów są takie, że siostrzyczka Malinki ma biegunkę, wymiotuje i ciągle dostaje leki i ogółem jest bardzo osłabiona. Z bratem ponoć lepiej, szczeka i broi. czyli zaciskam kciukasy za siostrzyczkę, baaardzo mocno... oby to nie było TO :-( a za braciszka też, ale troszke słabiej :evil_lol::evil_lol: Quote
Ka$ka9141868 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Ja tez kciuki trzymam jak wyjdzie z tego to porozmawiam z ciocią moze ją wezmie :) Quote
Alicja Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 ....trzymam mocno kciukaski za oba maleństwa :kciuki: Quote
Roxana Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja ci powiem, że pies to często jest więcej niż człowiek on nie ma duszy, mówisz... popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy tobie jest psie niebo z Tobą zostanie jego dusza. Malinka jest cały czas z Nami... Quote
Ka$ka9141868 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Izunia86 napisał(a):Piekny wiersz... No ładny jest :* Quote
olekg89 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Jesteś kompletną kretynką ,bez klasy i wyczucia! Quote
olekg89 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Hmmm pomyślmy... Nikogo wiecej o tak niskim ilorazie inteligencji jak Twój tutaj niewidzę więc ... tak to o Tobie:) Quote
Ka$ka9141868 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 A ja widzę ciebie. sam jestes kretynem . Nipozwalaj sobie za duzo ok. Quote
Izunia86 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Wiecie co uszanujmy pamiec Malinki i nie sprzeczajmy sie w jej watku, prosze ... :-( Quote
Ka$ka9141868 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Ja się niesprzeczam tylko nikt mnie nie będzie wyzywał :( malincia [*] Quote
Izunia86 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Rozumiem Cie ,powiedzialam ogolnie :cool3: Quote
AśkaK Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Witaj Olekg18, jak zwykle walisz prosto z mostu, zmykajcie dzieciaki z kłótniami na pw dobra? Teraz szukamy domu rodzeństwu Maliniaczka i na tym się skupmy.;) Wklejam linki do zdjęć wydruku leczenia. Poszłam do lecznicy i oczywiście po wyjściu się pobeczałam.:placz: Ostatniego dnia w karcie wpisali że rokowania są niepomyślne.:-( Czemu wet mi tego nie powiedział? Może byłoby łatwiej się pożegnać.:-( http://img501.imageshack.us/img501/8497/dsc01832ff0.jpg http://img407.imageshack.us/img407/9748/dsc01839ej4.jpg http://img235.imageshack.us/img235/2/dsc01840qy3.jpg http://img501.imageshack.us/img501/9514/dsc01841od9.jpg Quote
Izunia86 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 AśkaK napisał(a): Poszłam do lecznicy i oczywiście po wyjściu się pobeczałam.:placz: :glaszcze: Ja jak poszlam po wypis ,tzn opis calego leczenia tez sie poryczalam.Mialam przed oczami jak chodzilam z nim te same krzesla , ta sama recepcja te same sale , w ktorych spedzil tyle czasu :-( A czytanie tego calego opisu bylo dla mnie straszne .Ok 2 tygodniowe leczenie , codzienny opis ,a najgorszy opis ostatni.Bo to nie jest tylko opis stanu pacjenta , to opis jego ostatnich chwil zycia :placz: Zapomnialam napisac Odie mial strasznie obnizony poziom cukru we krwi.Przez te ok 2 tyg leczenia pare razy mial tak jakby zapasc :-( Cos jakby zemdlal , raz myslelismy ,ze umiera ,pojechalismy taksowka jak najszybciej ,okazalo sie ,ze ma tak bardzo obnizony poziom cukru ,ze weci az nie mogli uwierzyc .Potem pomimo kroplowek kazali podawac wode z miodem strzykawka. Boze patrze na te daty , to bylo tak niedawno :-( Ostatni opis jest najgorszy , tak strasznie chce sie ryczec :placz: Trzymaj sie :glaszcze: Quote
AśkaK Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Izunia86 napisał(a): Zapomnialam napisac Odie mial strasznie obnizony poziom cukru we krwi.Przez te ok 2 tyg leczenia pare razy mial tak jakby zapasc :-( Cos jakby zemdlal , raz myslelismy ,ze umiera ,pojechalismy taksowka jak najszybciej ,okazalo sie ,ze ma tak bardzo obnizony poziom cukru ,ze weci az nie mogli uwierzyc .Potem pomimo kroplowek kazali podawac wode z miodem strzykawka. U Malinki było dokładnie to samo - hipoglikemia, czyli brak glukozy we krwi. Jak poziom cukru jej spadał to robiła się jak flaczek. Małe ciałko nie ma skąd czerpać energii...:-( Quote
negani Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Przeczytalam cały wątek od deski do deski, wynikiem czego jest leżący przede mną stos chusteczek... Wiem Asiu że czytałas setki podobnych treści, ale - jest mi naprawdę bardzo przykro, nie potrafię tego wyrazić...a do wątku niesprawiedliwości nawet nie będę wracać... Asiu mam nadzieje że to wydarzenie nie zniechęci Cię do pomocy innym potrzebującym Maluszku... Quote
clockwork Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 [quote name='AśkaK'] Wklejam linki do zdjęć wydruku leczenia. Poszłam do lecznicy i oczywiście po wyjściu się pobeczałam.:placz: Asiu..... ja tam nie wchodze a co pomyśle (a myśle często) o Malince ... rycze jak małolat... i o Tobie też myślę.... i poraz kolejny dziękuję Ci że w tych ostatnich chwilach Malinka miała przy sobie Ciebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.