oktawia6 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Dziękuję ARCE za odnalezienie tego artykułu. W nawiązaniu do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76860 Psi obowiązek naukowców Marcelina Szumer, ol 2007-08-09, ostatnia aktualizacja 2007-08-09 21:55 Dwa kundelki przez siedem lat służyły do doświadczeń naukowcom z PAN. Teraz nie są im potrzebne. Jeśli nikt ich nie zechce, wylądują w schronisku Felek to siedmioletni, kolorowy kundelek. Towarzyski, uwielbia pieszczoty i zabawę na wybiegu. Gdy pojawiają się goście, wita ich merdaniem ogona. Inaczej dziesięcioletni Puszek, który lubi ludzi, ale nie jest wzorem odwagi. Przestraszony ucieka do kojca. Ich przyszłość na razie maluje się w czarnych barwach. Dlaczego? Do tej pory mieszkały w zwierzętarni przy Instytucie Medycyny Doświadczalnej PAN. Służyły naukowcom jako obiekty badań - pobierano im i analizowano krew. W czerwcu projekt się skończył i zwierzęta nie są dłużej potrzebne uczonym. "Dwa psy doświadczalne Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej są do oddania do adopcji. (...) W przypadku nieznalezienia opieki psy trafią do schroniska" - mail takiej treści dostali niedawno pracownicy Instytutu. List trafił też do "Metra". - Oddanie ich do schroniska to ostateczność, której chcielibyśmy uniknąć - zapewnia nas Marzena Zalewska z Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej. - Na razie staramy się znaleźć troskliwych opiekunów. Te tłumaczenia nie wszystkich przekonują: - To duże psy, nikt ich nie przygarnie ot tak, do mieszkania w bloku - martwi się jedna z pracownic PAN. - Poza tym jest sezon urlopowy, informacja dotrze do zaledwie kilku osób. Naukowcy nie chcieli nam wyjaśnić, skąd w instytucie wzięły się psy. Sprawa jest o tyle niecodzienna, że w Polsce badania na dużych zwierzętach to rzadkość. Zwykle przeprowadza się je na myszach i królikach. - Mamy wszelkie pozwolenia - powtarza Zalewska. - Nie jestem taki pewien, czy nie doszło tu do przestępstwa - uważa jednak Wojciech Muża z komisji etycznej Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. I wyłuszcza: - Po pierwsze, nie wiem, skąd psy trafiły do instytutu, bo w Polsce nie ma licencjonowanej hodowli, a tylko z takich można brać zwierzęta do badań. Poza tym prawo wyraźnie mówi, że plan doświadczenia ma określać, co się stanie ze zwierzętami po jego zakończeniu. Schronisko jest wykluczone. Przedstawiciel Straży dla Zwierząt Mateusz Janda: - Szefowie Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej tłumaczyli się, mówiąc, że wewnętrzne przepisy mówią, iż zwierzaki powinny od razu zostać uśpione albo oddane do schroniska. - A oni się zlitowali i postanowili potrzymać psy dłużej. Po siedmiu latach służby nauce zwierzęta traktuje się jak przedmioty - dodaje. Naukowcy, którzy zajmowali się Felkiem i Puszkiem, podlegają pod lokalną komisję etyczną z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. To tu musieli uzyskać pozwolenie na badania z użyciem psów. Trwają wakacje i w komisji nie było wczoraj nikogo, kto mógłby zająć się sprawą zwierzaków. Sprawę będziemy wyjaśniać. Jeśli chcecie przygarnąć pieski, dzwońcie do Zwierzętarni Instytutu Medycyny Doświadczalnej albo do Straży dla Zwierząt. Ich numer to 0 22 353 50 60. Źródło: Metro jest to wielki gest ze strony naukowców-to moje zdanie-psy i inne zwierzęta po doświadczeniach są umiercane-gdy nie są im potrzebne. P.S. wątek o wiwisekcji: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26480 Quote
ARKA Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 oktawia6 napisał(a):jest to wielki gest ze strony naukowców-to moje zdanie-psy i inne zwierzęta po doświadczeniach są umiercane-gdy nie są im potrzebne. Oktawia, nie nawzalbym tego wielkim gestem, no nie i juz. Wielki gest to jaby doswiadczen nie robili. Te psiaki zapewne do konca zycia musza miec regularnie krew pobierana, nawet po nic ale musza. One beda sie baly do konca zycia, o swoj los, przypominanie pobieranie krwi:placz: Quote
oktawia6 Posted August 12, 2007 Author Posted August 12, 2007 ARKA a jak to nazwac? jakiś przykład.... a jakby J. Dahmer nagle przed czasem sięnawrócił z drogi którą wybrał to jakbyś to nazwała? Quote
ARKA Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 oktawia6 napisał(a):ARKA a jak to nazwac? jakiś przykład.... a jakby J. Dahmer nagle przed czasem sięnawrócił z drogi którą wybrał to jakbyś to nazwała? No cudowne nawrócenie. A jak to nazwac co zrobli-ze psy chcą oddac? "Materiał' do badan juz wykorzystany, badania zakonczone, wiec niech ktos zabiera. Drwina i hipokryzja. Quote
Guest Elżbieta481 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 Całkowicie się zgadzam Aniela!Niepotrzebni moga odejśc i tyle.. Ela Quote
xxxx52 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 z labolatorium do schroniska:shake: :placz: te i inne pieski labolatoryjne powinny godnie spedzic nastepna polowe zycia tak jak na to zasluguja-w domu ,otoczone wyrozumialymi,doswiadczonymi,odpowiedzialnymi opiekunami. Quote
Anetka83 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 czytałam... biedactwa:( Ale może jakoś uda im się i znajdą domki... Quote
marillka Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 no to następnym razem uśpią a tu sie zlitowali i raban na całą polskę - poco im to jeszcze kłopoty mogą mieć rozumiem stanowisko naukowców chociaż jestem przeciwko jakimkolwiek badaniom na zwierzętach i przeciwko ich zabijaniu z jakiegokolwiek powodu Quote
oktawia6 Posted August 12, 2007 Author Posted August 12, 2007 nie ma nic gorszego dla zwierząt jak Laboratorium doświaczalne.....nawet Krzyczki........ dziwię się, że wątek ma takie "duże" powodzenie...............:shake: :shake: :shake: Quote
Maupa4 Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 To nie tak Oktawio - ja zajrzałam do niego od razu jak go założyłaś. I wiesz co ? Od razu pomyślałam o moim Monarze ... A potem nie wiedziałam co mogę mądrego napisać. Quote
oktawia6 Posted August 12, 2007 Author Posted August 12, 2007 Maupa4 napisał(a): To nie tak Oktawio - ja zajrzałam do niego od razu jak go założyłaś. I wiesz co ? Od razu pomyślałam o moim Monarze ... A potem nie wiedziałam co mogę mądrego napisać. nie? a ja wiem-na przykład jak Tobie proponowane pozostawienie Monara w oddziale ........na doświadczenia-ot tak-na biegu Szkoda tylko, że są duże te pieski-ale nie dla wszystkich to jest przeszkoda, są ludzie którzy mają warunki i mogliby się poświęcic dla nich-o na przykład Ty MAUPO-ale u Ciebie już tłok:evil_lol: Quote
ARKA Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 oktawia6 napisał(a):nie ma nic gorszego dla zwierząt jak Laboratorium doświaczalne.....nawet Krzyczki........ dziwię się, że wątek ma takie "duże" powodzenie...............:shake: :shake: :shake: Moze czytaja i przezywają szok, ze jednak sa robione doswiadczenia, na psach, u nas, w Polsce!:placz: I tak naprawd to mysle,ze są robione, mocno ukrywane... Quote
oktawia6 Posted August 12, 2007 Author Posted August 12, 2007 ARKA napisał(a): Moze czytaja i przezywają szok, ze jednak sa robione doswiadczenia, na psach, u nas, w Polsce!:placz: I tak naprawd to mysle,ze są robione, mocno ukrywane... ARKA-dlaczego nie przeczytałaś tego linku, który tutaj powyżej podałam-już nawet nie cały-tylko ostanie 2 strony:roll: przecież Wiesz, że są robione i ja to wiem - jest tam spis...Polska nie Covance czy Cambridge czy Columbia-blisko nas u nas w naszym kraju. A jak to musi byc ukrywne! to jest strzeżna tajemnica i nikt z zewnątrz nie ma prawa tam się dostac!!! Quote
marillka Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 czy są dostępne jakieś zdjęcia psiaków? łatwiej by im było znaleźć domy jak by było foto Quote
oktawia6 Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 na pewno je ma pan Janda ze straży....... cały dzień pusto....nie do wiary!!! Quote
Maupa4 Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 to i ja "podbiję" - bo swojego Monara uratowałam przed testowaniem ... Quote
oktawia6 Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Właśnie-to Prawda-Maupa miała propozycję.............uratowała go!!!! Quote
ARKA Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 [quote name='oktawia6']na pewno je ma pan Janda ze straży....... cały dzień pusto....nie do wiary!!! ;) trzeba tylko poszukac: http://www.strazdlazwierzat.com.pl/index.php?pliki=adopcje Sliczne psiaki! Biedactwa:-( Quote
oktawia6 Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 dzięki ARKA:oops: "dobrze, że tylko surowicy" a nie z neurochirurgii z rusztowaniem na głowie....ale takich by nie oddali:shake: -takie, które najlepiej wyglądały-"najdelikatniejsze" testy.....by ludzie nie popadali..... Quote
ARKA Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 [quote name='oktawia6']dzięki ARKA:oops: "dobrze, że tylko surowicy" a nie z neurochirurgii z rusztowaniem na głowie....ale takich by nie oddali:shake: -takie, które najlepiej wyglądały-"najdelikatniejsze" testy.....by ludzie nie popadali..... Pamietam,ze mi Tychy opowiadaly,ze oni mają takiego psiaka tez-pamietasz? tez własnie krew na surowice. Ciagl musza mu ta krew pobierac..:shake: http://www.przystanocalenie.com.pl/kpdz_psy_misiek.htm Quote
oktawia6 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 psy z laboratorium na pierwszą:-( Quote
oktawia6 Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 ..........................:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.