kako80 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 moj boze... ten chudziak to jest pelna rezygnacja..:-( jak dlugo on juz tam jest? trzeba go wyciagnac! Quote
Ulaa Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 [quote name='kako80']moj boze... ten chudziak to jest pelna rezygnacja..:-( jak dlugo on juz tam jest? trzeba go wyciagnac! On jest chyba nowy, o ile pamiętam. Więcej jego fotek tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75461&page=38 Kako, takich smutnych chudych psów było więcej :-( Quote
Diana S Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Ulaa napisał(a):Chyba jeszcze nie. Przynajmniej na takiego nie wyglądał - wręcz przeciwnie... bardzo przeciwnie :-( Też mam kilka fotek i zaraz wstawię. Tutaj mnie chodzilo o wplywy pieniazków dla niego ze sa nadal wplywy a to cieszy.... wyglada fatalnie co schgronisko + choroba moze z psa zrobic... Quote
kama_i_ja Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Maciaszku kochany, jak napisałaś, że mamy wolne, było grubo po 17, kiedy ja już praktycznie byłam spowrotem;] Ale nic wielkiego sie nie stało, tak jak mówiłam, to nie wymagało z mojej strony żadengo nadludzkiego wysiłku;) Autobus się spóźnił i w schronie byłam koło 16.40- pani Ula była troche zniecierpliwiona (i nie ma się co dziwić:P), ale miła, skończyło się z uśmiechem;) Quote
maciaszek Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 kama_i_ja napisał(a):Maciaszku kochany, jak napisałaś, że mamy wolne, było grubo po 17, kiedy ja już praktycznie byłam spowrotem;] Rzeczywiście... :oops:. Tym bardziej sorrki... Ale głąb ze mnie - cytować się tak bzdurnie z uporem maniaka :evil_lol:. Quote
kama_i_ja Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 No już nie przepraszaj tyle, mówiłam przecież, że nic się nie stało;] uświadomiłam przynajmniej koleżankę gdzie sie znajduje katowickie schronisko;) może za dużo wrażeń by było jak na pierwszy raz gdyby weszła i zobaczyła to całe nieszczęście. Ale nie o tym chciałam pisać. Jak już mówiłam, mam bardzo zgrabny dojazd do schronu, tak więc na przyszłość jeśli będzie do załatwienia coś na miejscu, nawet coś nagłego, to stawiam się do dyspozycji. Mogę poświęcić schronisku trochę czasu, niestety nie mam możliwości szerszej pomocy (takiej jakiej udzielacie wy- tzn wyciąganie psów, znajdywanie im tymczasów, domów stałych, leczenie, a nawet wspomaganie finansowe:(), choć staram się ile moge. Znowu się rozpisałam. Ale konkluzja miała być taka, że w razie nagłych wypadków, albo i nie nagłych, ale wymagających kursu do schroniska to możecie walić do mnie z cała śmiałością;) Quote
egradska Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Dziewczyny, trzymam kciuki coraz bardziej, piatek coraz blizej. Mam nadzieje, ze w schronie pamietaja o kroplach, ze zabieg przebiegnie bez komplikacji, pies dobrze zniesie podroz.... Wlasnie, czy ktos wie, jak on reaguje na samochod? Dobrze, ze jedziecie w dwojke... Poza tym kwestia szwow. Moj pierwszy pies, pekinczyk, mial szyte oko uszkodzeniu mechanicznym i szwy rozerwał łapa po 2 dniach... Ale to było kilkanascie lat temu, moze teraz sa jakis sposoby, by zapobiec takiej sytuacji... Quote
kako80 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 bylam u dr gierka i pytalam co jezeli nie beda zakrapiane oczy. no wiec moze bardziej krwawic przy operacji ale i tak ja zrobia. i uprzedzilam, ze obiecali, ze bedzie wykapany ale ze gwarancji nie ma, i na to mi powiedzial, ze jakos dadza rade. wiec ok. Quote
maciaszek Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 [quote name='kama_i_ja']Ale konkluzja miała być taka, że w razie nagłych wypadków, albo i nie nagłych, ale wymagających kursu do schroniska to możecie walić do mnie z cała śmiałością;) Dzięki :loveu:. Będziemy pamiętać :). [quote name='egradska']Dziewczyny, trzymam kciuki coraz bardziej, piatek coraz blizej. Moj pierwszy pies, pekinczyk, mial szyte oko uszkodzeniu mechanicznym i szwy rozerwał łapa po 2 dniach... Ale to było kilkanascie lat temu, moze teraz sa jakis sposoby, by zapobiec takiej sytuacji... Dzięki za kciuków trzymanie, przyda się! Co do szwów to pewnie dzisiaj są szwy lepsze, może i część z nich to będą szwy samorozpuszczalne? [quote name='kako80']bylam u dr gierka i pytalam co jezeli nie beda zakrapiane oczy. no wiec moze bardziej krwawic przy operacji ale i tak ja zrobia. i uprzedzilam, ze obiecali, ze bedzie wykapany ale ze gwarancji nie ma, i na to mi powiedzial, ze jakos dadza rade. wiec ok. To dobrze, bo troszkę się tym stresowałam :roll:. A teraz UWAGA, UWAGA - dobre wieści :multi: :multi: :multi:. Na moje konto wpłynęły dziś dwie wpłaty od Ancora Studio Poligraficzno-Reklamowe S.C. Jerzy i Elżbieta Matuszczyk oraz Ancora Studio Grafiki i Uszlachetniania Druku Rafał Matuszczyk. Dziękujemy :loveu::loveu::loveu: (i dziękujemy też Kako, która przyczyniła się do tych wpływów :loveu:). Mamy w tej chwili 412 zł !!!! :multi: :multi: :multi: A jeszcze powinno wpłynąć ok. 35 zł z Allegro :). Quote
madzia828 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 no to super:multi::multi: ze kaski przybywa;) trzymaj się piesku bedzie dobrze :p Quote
kako80 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 halo! no wiec mamy nocleg dla onka po operacji. gosciny udzieli zaklad szkolenia psow Marek Fryc z lotniska w katowicach:razz: jutro bede uzgadniac szczegoly, ale dzis jest zgoda. nocleg onka jest potrzebny glownie mnie..:oops: z tej przyczyny, iz do radomia jest jakies 4h drogi i gdybym jechala juz w piatek i musiala w piatek wracac, bylabym w domu kolo 3 w nocy. a droga z radomia do kato do przyjemnych nie nalezy.wiec mam nadzieje, ze rozumiecie:oops: Quote
maciaszek Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Pewnie, że rozumiemy, a Panu Frycowi DZIĘKUJEMY !!!! :) Na Allegro zakupiono kolejnych 5 cegiełek, czekam na wpłaty. Ważna kwestia... Kto odbierze psiaka z lecznicy? Kako uda Ci się urwać z roboty? Ja pracuję od 14.30 do 22.... Quote
kako80 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 no mam nadzieje, ze przetrzymaja go tam do 18 czyli do zamkniecia gabinetu, wtedy bede mogla przetransportowac go od razu tam gdzie bedzie spal. czy przypomnisz jutro w schronie zeby go wykompali? i moze zeby go nie karmili po 18. choc pewnie i tak je raz dziennie... tak, tak! dziekujemy Panu Frycowi oraz Panu Zajacowi za nocleg:multi: Quote
maciaszek Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 kako80 napisał(a):czy przypomnisz jutro w schronie zeby go wykompali? i moze zeby go nie karmili po 18. choc pewnie i tak je raz dziennie... Tak, tak przypomnę. Nastawiłam sobie nawet budzik w telefonie :). Quote
kako80 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 no niestety sie pokomplikowalo... noclegu u Pana Fryca niestety nie bedzie... zostaje nam gostar w mikolowie 25zl- wieczorem bede widziec czy bedzie miejscowka; i nr.2 to siemianowice i hotel u dr.aleksiewicza 35 zl za dobe ale pies moglybyc odebrany dopiero o 10 rano a ja chcialam jechac juz o 7... zapytam jeszcze mamy czy onek niemoglby przenocowac u nas.. ale szczerze w to watpie.. Quote
maciaszek Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 A koleżanka Diany, która oferowała, że może przyjąć ONka na tę jedną noc?? Quote
diana79 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 nie znam szczegółów ale czy potrzebujecie przenocować psa na 1 noc? proszę o szczegóły może uda mi się coś załatwić? Quote
kako80 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 tak wlasnie jest! potrzebujemy jedna noc dla onka z piatku na sobote, czyli jutro w sobote chcialabym wyjechac wczesnie tj. o 7 rano jezeli mozesz pomoc byloby cudownie:multi: Quote
diana79 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 a więc tak, mogę zapewnić onkowi nocelg u siebie, moja mama zgodziła się zaopiekować moimi psami w tym czasie (moja Diana nie akceptuje obcych psów w domu a mój Bingo jest starszym schorowanym psem i nie mogę narażać go na stresy) mam nadzieję, że mi to jakoś wybaczą :oops: mogę psa odebrać z lecznicy ok 17 w piątek i do soboty zapewnię mu spokojny kącik w domu :lol: na wątek trafiłam dziś i nie znam szczegółów ale zaraz nadrobię straty ;) Quote
kako80 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 ratujesz mi zycie! tylko nawiedze Cie w sobote raniutko! czyli niemusze dostarczac go Tobie do domciu? ale po operacji i tak sie tam zjawie, zebysmy mogly dograc szczegoly odbioru onka. czy 17 to tak na 100%? tez moge byc tam o 17. wypilam chyba za duzo kawy i jestem troche nakrecona ale mam nadzieje, ze rozumiesz o co mi chodzi:loveu: Quote
diana79 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 kako80 napisał(a):ratujesz mi zycie! tylko nawiedze Cie w sobote raniutko! czyli niemusze dostarczac go Tobie do domciu? ale po operacji i tak sie tam zjawie, zebysmy mogly dograc szczegoly odbioru onka. czy 17 to tak na 100%? tez moge byc tam o 17. wypilam chyba za duzo kawy i jestem troche nakrecona ale mam nadzieje, ze rozumiesz o co mi chodzi:loveu: możemy się umówić na 100% na 17.00. pod lecznicą :lol: tylko gdzie on będzie na Brynowie? z lecznicy zabierzemy go do domu, możesz mnie nawiedzić w sobotę o której będziesz chciała ;) na PW podaję nr kontaktowy :lol: Quote
diana79 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 cieszę się, że mogę pomóc :multi: zastanawiam się jak psiak będzie się czuł po operacji? czy będzie umiał sam chodzić (mieszkam na pierwszym piętrze, ale mój TZ jest silny więc na rękach go zaniesie;) ) i czy będzie mógł wieczorem coś zjeść? Quote
maciaszek Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 kako80 napisał(a):wypilam chyba za duzo kawy i jestem troche nakrecona ale mam nadzieje, ze rozumiesz o co mi chodzi:loveu: Oj, rzeczywiście jesteś dość nakręcona... :evil_lol:. diana79 napisał(a):możemy się umówić na 100% na 17.00. pod lecznicą :lol: tylko gdzie on będzie na Brynowie? U dr Gierka, na ul. Ceglanej. diana79 napisał(a):cieszę się, że mogę pomóc :multi: zastanawiam się jak psiak będzie się czuł po operacji? czy będzie umiał sam chodzić (mieszkam na pierwszym piętrze, ale mój TZ jest silny więc na rękach go zaniesie;) ) i czy będzie mógł wieczorem coś zjeść? Diano, bardzo, bardzo Ci dziękujemy :loveu: :loveu: :loveu:. Jesteś wspaniała !!! Pies pewnie będzie dość "przymulony" po zabiegu i pewnie będzie sporo spał, leżał. Chodzić raczej powinien bez problemu, może być tylko troszkę słaby. Zresztą wszystko powiedzą Wam w lecznicy. Problemem może być biegunka, którą ONek pewnie ma (w końcu jest ze schronu). Quote
diana79 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 to Wy jesteście wspaniali :loveu: uratowaliście tego biednego onka :multi: dlaczego wszystkie psy mają biegunki po schronie? pewnie stres, niedożywienie i nie wiadomo co jeszcze :-( Quote
maciaszek Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 diana79 napisał(a):dlaczego wszystkie psy mają biegunki po schronie? pewnie stres, niedożywienie i nie wiadomo co jeszcze :-( Przede wszystkim to chyba rozstrój żołądka, spowodowany rożnorodnym jedzieniem - raz suche, raz mokre, raz kiełbasa, raz nadpsute mięcho, raz kasza, raz makaron... A do tego jeszcze kupa bakterii :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.