Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 320
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też czekam... Na razie cisza...
Z tym panem mam tylko kontakt mailowy, a zatem czekam aż jakiś liścik napłynie do mej skrzynki...

Pół godziny temu miałam telefon od Państwa zainteresowanych ONkiem. Jutro mają ew. pojechać go zobaczyć (jeśli ten dzisiejszy pan go nie wziął).
Coś zaczyna się dziać!

Posted

ciotki prosze dajcie wieści aby załozyc skarpete.trzeba fundusze zbierać. czy 600 zl tyle kosztuje cierpienie. kto cegielki na allegro wstawi. ciotki trzeba sie zebrać i działac bo jak bedziemy czekac az go ktos adoptuje to nas zima zastanie. jak nam wpadnie rzęsa do oka to jak nas boli a co mówić że az tyle czasu u oneczka.

a czy wiadomo dlaczego nie spodobał sie onek?

Posted

Dorothy napisał(a):
ciekawe czemu...
a ta druga osoba? Ten pies sie meczy, trzeba cos zrobic... :-(

Tak mi powiedzieli w schronie - że ten pan się nie zdecydował.
Wczoraj wieczorem dostałam od niego maila, że się zastanawia. Że musi się jeszcze skonsultować z wetem-chirurgiem. I da znać.
Zobaczymy.
Ci drudzy państwo mieli wczoraj oglądać psa i dać mi znać gdyby go wzięli. Nie odezwali się.

jusstyna85 napisał(a):
gdyby był zdrowy i po operacji, szybciej znalazłby domek

Prawda ci to!


kasiaprodex napisał(a):
czy ewentualnie przyjechalby do W-wy?

A w jakim celu miałby jechać do W-wy? Do domu stałego czy na leczenie?


kasiaprodex napisał(a):
ciotki prosze dajcie wieści aby załozyc skarpete.trzeba fundusze zbierać. czy 600 zl tyle kosztuje cierpienie. kto cegielki na allegro wstawi. ciotki trzeba sie zebrać i działac bo jak bedziemy czekac az go ktos adoptuje to nas zima zastanie. jak nam wpadnie rzęsa do oka to jak nas boli a co mówić że az tyle czasu u oneczka.

Muszę na kilka dni zawiesić moją działalność w sprawie schroniska, a tym samym ONka... :( Jeśli ktoś przejmie tą sprawę i popilotuje - miło będzie :)

Trzeba tylko cały czas pamiętać o tym co dalej. Jak wyjdzie z lecznicy a domu nie będzie... Wróci do schronu?

Posted

do Warszawy gdyby domek znalazł. leczenie może tak w katowicach na miejscu a przez ten czas ja domku szukac bedę. jak juz wyjdzie ze schronu na leczenie to juz mu nie pozwole tam wrocić. Najwyżej w Azorku zamowie kojec dla siebie.

To kto teraz bedzie pilotowal sprawe? Prosze choc tytul watku zmienic że zbieramy kaske na operacje.

ciotki ja dopiero piatek po poludniu na dogo.

Posted

Na razie nie zmieniam tytułu, bo nie wiadomo co z psem. Czy jednak nie weźmie go ten pan, co oglądał go w poniedziałek. Na razie czekam na wieści.

No chyba, że zebrane pieniądze przekażemy na inne bidy (gdyby tu nie było potrzeby). Co Wy na to?

No i gdzie wpłacać? Założyć mu skarpetę? Tylko wtedy trzeba mieć faktury (to akurat nie problem) no i zanim dostaniemy zwrot to ktoś będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni...:roll: a o to będzie ciężko.
Mogę podać własne konto, jeśli macie do mnie zaufanie...:oops: Wszelkie wpłaty i wypłaty będę opisywać, prezentować (w formie skanów, zdjęć) tutaj.
Mówcie co myślicie.

Tak, jak powiedziałam na razie muszę z przyczyn osobistych zawiesić swoje działanie, ale po poniedziałku, wtorku zainteresuję się znowu psiakiem i zobaczę co u niego słychać.

Posted

maciaszek napisał(a):
Na razie nie zmieniam tytułu, bo nie wiadomo co z psem. Czy jednak nie weźmie go ten pan, co oglądał go w poniedziałek. Na razie czekam na wieści.

No chyba, że zebrane pieniądze przekażemy na inne bidy (gdyby tu nie było potrzeby). Co Wy na to?

No i gdzie wpłacać? Założyć mu skarpetę? Tylko wtedy trzeba mieć faktury (to akurat nie problem) no i zanim dostaniemy zwrot to ktoś będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni...:roll: a o to będzie ciężko.
Mogę podać własne konto, jeśli macie do mnie zaufanie...:oops: Wszelkie wpłaty i wypłaty będę opisywać, prezentować (w formie skanów, zdjęć) tutaj.
Mówcie co myślicie.

Tak, jak powiedziałam na razie muszę z przyczyn osobistych zawiesić swoje działanie, ale po poniedziałku, wtorku zainteresuję się znowu psiakiem i zobaczę co u niego słychać.



Najlepsze byłoby Twoje konto...po co robić zamieszanie.

Posted

Dorothy napisał(a):
prowadzisz jakies rozmowy z tym panem?? Odezwal sie?

Mam z nim kontakt tylko mailowy.
Napisał we wtorek, że musi skonsultować się z wetem chirurgiem i wtedy podejmie decyzję.
Napisałam dziś do niego. Na razie się nie odezwał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...