Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziekuje bardzo za mile slowa wy lizusy jedne:) ja nic nie mam wiec nie podlizywac sie:D
TZ pojechal na weekend do roboty:( ja dostalam od lekarza nakaz "odpoczywania" nie wiem jak to sie robi...jade zaraz na zakupy...Abi zaczynaja szwy wychodzic (ma zalozone rozpuszczalne) i sie ich tak czepia mała cholerka ze musi w kolnierzu chodzic non stop...małe diablątko hihihi
Sis wez mi maila wyslij na gg, PW lub kom...bo mi gdzies padla skrzynka i nie mam a chcialam Tobie cos wyslac

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']rwpb wybieramy siew zasadzie do Szczecina do rodziny:):):)...tylko terminy nam sie poprzesuwaly ze wzgledu na moj stan zdrowia:( wiec w Szczecinie bedziemy prawdopodobnie pod koniec sierpnia:)

Nad morze do Szczecina? Szczecin jest faktycznie morskim miastem, bo jest "tylko" 100km do najbliższego morza :eviltong:. Koniecznie musicie nas odwiedzić, bo kiedyś napisałaś przecież: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9019153&postcount=718
Zarezerwujcie jakiś wieczór i wpadnijcie na kawę do prawie Szczecina. Mieszkamy tutaj.
Abik też jedzie?

Posted

a nie wiem w jakiej to dzielnicy...zapytam:)
juz wklejam wiecej fotek wedle zyczenia:)
dzis sprztalam stancje ktora bedziemy wynajmowac...o matko ile tam roboty...jeszcze tydzien mi zejdzie w tym tempie:(:(:(


sciągam gołąbki :)



i kroje:)

Posted

rwpb to Ty nie wesz ze grzmoty są przerazajace? smiesznie wyglada to ze Timek siedzi pod sciana i telepie sie ze strachu a Abi lezy sobie, patrzy w niebo i na kazdy grzmot reaguje merdaniem ogona:):):)
pytalam gdzie mieszka rodzinka, powiedzieli ze w samiutkim centrum, do wielgowa jakies 15km:) ale jak przejade tyle km z zamoscia to i do wielgowa dojade:)

Posted

O grzmotach, ale nie tylko, bo i o głośniejszym zamknięciu jakiejś bramy, "sportowym" startem samochodu, itp, itd, wiem bardzo dużo. Atos ma tak samo, jak Timek. Teraz troszeczkę mu przeszło, ale tylko troszeczkę.
Z odwiedzin Atos już się cieszy :loveu:. Jak będzie prawie wiadoma data, to daj znać, abyśmy byli w domu i się nie rozminęli. W soboty też pracuję. Od jutra wracamy do szkoły, zajęcia są w środy i piątki na 18 oraz w niedziele na 9 rano. W tą sobotę po południu chcemy jechać do Sierakowa w odwiedziny. Tyle zajęć na najbliższy czas. I koniecznie zabierz Abika. Już czeka prezent dla niej od Atosa - wędzone ucho.

Posted

furciaczek napisał(a):
Sioooostra mam nadzieje ze wczoraj nie siedzialas za dlugo:mad:

nie...bylam grzeczna i poszlam spac...
Z Abi nie jest dobrze niestety...po sterylce juz prawie doszła do siebie, ja wyjechalam na dwa dni...psy uciekły...sasiadka znalazła Abi piszczacą w rowie, Timek wrocil pozniej sam...niestety młoda bardzo nadwyrężyła sobie szwy, jest mocno obolała...nie chce chodzic bo ją boli:shake:
jutro jedziemy znow do weta zadecydowac czy nie otwieramy jej i nie oczyszczamy od środka...:shake: paranoja:-(:-(:-(

Posted

Witam! troszke zaniedbalam galerie:( przepraszam, mea culpa:(
Timek zdrowy jak ryba, czuje sie jak młody bóg...zabija koty, przegania listonosza...wrocil do swojej normy w 100%:):):)
natomiast z Abi jest nie za dobrze...psy uciekły pod moja nieobecność...znalazły sie...Abi była tak jakby baaardzo zmęczona, myslalam ze nadwyrezyla szwy posterylkowe...przez weekend jej przymywalam, pilnowalam zeby miala swiety spokoj zeby mogla odpoczac (czyli mialam Timka 24 na dobe zabawiac)...ale wczoraj zauwazylam cos dziwnego...Abi chodzac wydawala dziwne dzwieki, takie chrupkanie kosci...zaczelam szukac gdzie to jej tak chrupocze, okazalo sie ze w tylnej czesci kregoslupa! jak sie dotknie to ma sie wrazenie ze wszytskie kosci jej tam przeskakuja a nie trzymaja sie jakos razem i wspolpracuja przy ruchu...przerazilam sie:( zrozumialam czemu ciagle popiskiwala z bolu...a ja myslalam ze to szew ją boli:(
bylismy wczoraj u weta, wizyta trwala dlugo, diagnoza: naderwane wiezadla (czy cos takiego) wzdluz kregoslupa; leczenie: leki przeciwzapalne i przeciwbolowe oraz absolutne minimum ruchu...
rozwazalam potracenie przez auto lub jakies mocniejsze kopniecie, wet po obrazeniacvh jednoznacznei stwierdzil potracenie przez auto...
najgorsze jest to ze sasiadka znalazla Abi w rowie piszczaca calkiem niedaleko domu...ta uliczka prowadzi do pary domkow na uboczu...ktos kto ją potracil i zostawil bezczelnie w rowie musi byc moim najblizszym sasiadem lub najwyzej jakims jego gosciem...wszyscy doskonale wiedza czyje to sa psy, wszyscy doskonale je znaja nie tylko z tych paru domkow ale z calej wsi! nienawidze ludzi...
nie chce myslec co by bylo gdyby Abi nie znalazla sil i nie wyszla z tego rowu...wiadomo ze bym jej szukala do upadlego...ale gdybysmy jej nie znalezli tego dnia? :(:(:(
teraz mam nadzieje ze wszystko bedzie juz dobrze...najwazniejsze jest minimalizowanie ruchu...zeby nie uszkodzic kregoslupa...bo wtedy :(:(:(:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...