Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzis caly dzien bede siedziec w domu sama z Timem...wiec poza sprztaniem, praniem, gotowaniem przyszedl czas na spedzenie troche czasu z pupilem ...nareszcie:loveu:
przyzwyczajamy sie do szeleczek, poszlismy na spacer za przyslowiowa stodole...bez smyczy...cwiczymy posluszenstwo:diabloti:
no i fotki:
to co wyzly lubia najbardziej...nie nie to nie tym razem ciasteczka i kaszkietowki...teraz pole!!!


a tam w trawie ciasteczka:evil_lol:

za bardzo nie dalo sie fotek strzelac bo to byl aktywny spacer, ale jeszcze jedno...prawda ze Tim jest fotogeniczny?:diabloti:

Posted

hehe tych szelek to prawie u niego nie widac:evil_lol:
I lyzwy najlepiej sie prezentuja na polu:loveu: Slicznie wyszedl na tle tej trawy:loveu:

a co bedziesz gotowac:cool3: Bo ja wlasnie za zapiekanke ziemniaczana sie biore i...rosol...fujj jak mozna jesc rosol:roll:

Posted

furciaczek napisał(a):
hehe tych szelek to prawie u niego nie widac:evil_lol:
I lyzwy najlepiej sie prezentuja na polu:loveu: Slicznie wyszedl na tle tej trawy:loveu:

a co bedziesz gotowac:cool3: Bo ja wlasnie za zapiekanke ziemniaczana sie biore i...rosol...fujj jak mozna jesc rosol:roll:

ja to moge na kanapkach przezyc...najwazniejsze to ugotowac zarelko dla tima:loveu:
mozna powiedziec ze dostal cos w rodzaju rosolu tylko nie na kurze ale na jagniecince i nie z makaronem a z ryzem i marchewka ( Tim uwielbia gotowana marchewke moglby ją samą jesc):evil_lol:

Posted

diabelkowa napisał(a):
mamy takie same szelki :)) pisalas cos o karmie dla alergikow.. My taka mamy- Acane z jagniecina i ryzem i placimy 37.50 za 3 kilo. Ale sie ciesze ze wrocilas:)

taaak...wiesz obawiam sie ze loganowi te 3 kilo wystarcza..moj pozera 3 kilo dziennie hihihi chyba go przetrenowuje:diabloti:

Posted

Szelki ustawialam na samym poczatku i jest dobrze dla mnie sa fajne ale juz wyblakle teraz mamy te policyjne:)

Logan po prostu nie lubi jest i mu na dlugo starcza ... ma karme sucza obiad i jeszcze sniadanie i czasem kolacje;) wiec suche se po prostu lezy :)

Posted

moja kumpela musiala kiedys psa zostawic na pol roku u ciotki...pies chyba podszedl do sprawy, ze ona go zostawila...po powrocie nie dosc ze byl zupelnie rozpieszczony i "zepsuty" to jeszcze zachowywal sie jakby jej nie znal...:(

Posted

Niki-lidka napisał(a):
moja kumpela musiala kiedys psa zostawic na pol roku u ciotki...pies chyba podszedl do sprawy, ze ona go zostawila...po powrocie nie dosc ze byl zupelnie rozpieszczony i "zepsuty" to jeszcze zachowywal sie jakby jej nie znal...:(


Nio mam nadzieje ze u mnie bedzie inaczej... jesli chodzi o czrnucha to jestem pewna ze mnie pozna i bedzie wszystko tak jak kiedys....z furcia moze byc gorzej:roll:

Ogladalam ostatnio jakis program w TV o kwarantannie, jedna babka(hiszpanka czy cos) zostawila swojego 6 mies psa w kennelu angielskim...cos jej sie tam w zyciu pogmatwalo i psa dopiero po roku odbierala. Opiekun mowil jej ze pies jej nie pozna, nie bedzie sie sluchal itp.... a ten jak ja zobaczyl to plot prawie z radosci rozwalil:loveu: wykonywal komendy po hiszpansku(nio w tym jezyku zo ona mowila) i wogole:loveu:poryczalam sie jak to zobaczylam:loveu: az nieprawdopodobne normalnie:loveu:

Posted

a wiesz bo to tak jak juz wczoraj rozmawialysmy sprawa indywidualna...czasem jest tak ze pies po miesiacu u kogos innego ledwo poznaje wlascicieli, czasem jest tak, ze latami pamieta...
przypominam sobie psiaka mojej kumpeli...sasiedzi chcieli oddac go do schroniska, wiec ona powiedziala ze go wezmie do siebie...mieszkaja obok siebie drzwi w drzwi...pies przez 5 lat musial byc wnoszony do niej do domu bo chcial skrecac w drugie drzwi i nie szlo mu przetlumaczyc (a ponoc sasiedzi sie troche wyzywali nad nim takze nie mial kolorowo u nich)...pare razy jej uciekl i wracal do sasiadow, mimo tego ze oni go wykopywali na sile z domu...
kolezance bylo okropnie przykro, ze on jej nie kocha, nie jest wdzieczny za to co ona zrobila itd...ona tak to odbierala:(
potem psiak zachorowal, siadl mu kregoslup i byl sparalizowany ....wiec ona go do konca jego zycia nosila na rekach na spacery a on poki mial sile zawsze patrzyl na te drzwi...

Posted

psy to wspaniale zwierzeta... pomimo cierpienia ktore czaem ludzi im zadaja potrafia dalej kochac ta bezgraniczna bezinteresowna miloscia...
Bedac w takiej sytuacji pewni czulabym sie podobnie do twojej znajomej...

Posted

kazdy by sie tak pewnie czul...po jego smierci dlugo nie zwracalam sie do niej z zadnym schroniskowym psiakiem...ona raczej unikala tematow o psach...i ktoregos dnia bylam w totalnej desperacji, kobieta wziela psa ze schroniska z lublina i po kilku dniach spotkalam go na ulicy jadac wlasnie busem do domu do zamoscia...pogryzionego, poobijanego, ze zlamanymi zebrami i polamanymi lapami...zadzwonilam z busa do niej i po prostu blagalam o pomoc...natychmiast wsiadla w taksowke i po niego pojechala, miala go przetrzymac tylko przez weekend do mojego powrotu...wrocilam wczesniej juz nastepnego dnia a ona mowi do mnie "lidka on u mnie zostaje nawet gdybym miala go nosic kolejne lata na rekach wiedzac ze on teskni i chce byc z kims innym z kims kto go tak skrzywdzil" teraz Boss jest zupelnie zdrowym psem, jest nieufny i nie latwo okazuje ze kogos lubi ale swojej pani nie odstepuje na krok...

Posted

a ja mam wlasnie meeeega dolek....ratunku...w zwiazku z tym ze siedzialam i ryczalam postanowilam sie czyms zajac i upralam swojego smierdziucha...z samej kapieli nie mam fotek ale potem juz przy suszeniu siostra strzelila pare fotek:)

Posted

[quote name='Niki-lidka']a ja mam wlasnie meeeega dolek....ratunku...w zwiazku z tym ze siedzialam i ryczalam postanowilam sie czyms zajac i upralam swojego smierdziucha...z samej kapieli nie mam fotek ale potem juz przy suszeniu siostra strzelila pare fotek:)

Oj nie dluj sie kochana...jakos sie sie wszystko ulozy i bedzie ok:loveu:
ja zawsze mam racje:diabloti:

[quote name='Niki-lidka']dobre pytanie...nikt tego nie wie:shake: jutro jade w poszukiwaniu innego weta...niech mu zrobia jakies testy albo nie wiem co jeszcze...

Hmm moze jakiegos specjaliste znajdziesz... nio nic powodzenia zycze:)

hehe jaki zachwycony:evil_lol:
http://img503.imageshack.us/img503/861/avnielubieev9.jpg

Posted

on zawsze taki zachwycony podczas kapieli i suszenia...na zdjeciach tego nie uchwycila siorka ale on prawie caly czas mi lapy na zmiane podaje zeby go juz wypuscic z lazienki...a jak juz powiem "no dobra idz" to pol godziny szalenstwa po domu...musze to kiedys nagrac:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...