Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam nadzieje ze nie zaczela swiecic oczmi od tego renifera... Ty a moze ta zabawka jakas napromieniowana radioaktywnie czy cos... a tak w ogole to nie renifer!!!! To kurczak wielkanocny!!!:lol:

Posted

psy na lozka nie wchodza...powiem wiecej...Abi spi w klatce nawet w dzien jak chce sie zdrzemnac...dzis zamierzam troszke pofocic zaczac nadrabiac zdjeciowe zaleglosci:)
zaraz sie ubiore i ide do lasu, beda fotki bo sloneczko swieci:)
mam pytanie do was dogomaniakow...wie ktos jaki jest najmlodszy wiek kiedy suka moze dostac cieczki? ja nigdy suni tak na dluzej nie mialam...ale cos mi sie wydaje ze Abi sie jakos dziwnie zachowuje...jej matka zaszla w ciaze przy pierwszej cieczcem byla baaaardzo mloda...to mozliwe zeby Abi juz niedlugo miala?(Abi ma teraz ponad 5 miesiecy)
aktulanie prowadze wojne z rodzicami...jednak jak czlowiek jest dorosly to nie powinien mimo jakichkolwiek zyciowych warunkow mieszkac z rodzicami i tyle...
w tej chwili nie mam mozliwosci wyprowadzenia, ale juz niedlugo sie wyniose do psychiatryka bo dlugo nie wytrzymam psychicznie niestety...

Posted

nie kastrowany....i dlatego jest problem i zastanawialam sie nad sterylka przed pierwsza cieczka...ale to chyba jednak zbyt duze ryzyko...jade dzis do weta z timem i pogadam o tym z wetami...
wolalabym uniknac opcji ze Tim jednak jakos sie dorwie do Abi, bo dzialajac w swiatku schroniskowym i przygladajac sie na to wszystko nawet nie biore pod uwage opcji ze gdyby sie zdarzylo ze jednak bedzie w ciazy to urodzi...nie ma takiej opcji po prostu...wystarczajaco duzo jest nieszcsesliwych psow na swiecie dla ktorych nie wystarczy domom chocbysmy sie wszyscy nie wiadomo jak starali...
aaaa...zapomnialam napisac..znalazlam wczoraj sunie na polach...
chyba jest w ciazy...jade dzis takze z nią...

Posted

no to teraz troszke fotek...
na poczatku tereny gdzie chodzimy na tzw ekspresowe spacerki, czyli tuz za naszym domkiem:)





i zarosnieta rzeczka...abi w nia wczoraj wpadla...Tim przeskoczyl w trakcie gonitwo za sarnami...Abi chciala przejsc po dnie "rowu" z trawa...ktory okazal sie zarosnieta rzeczka hehehe...i okazalo sie ze
Abi potrafi swietnie plywac rowzniez wsrod traw:)
...ale na poczatku spanikowala hihi

Posted

a teraz piesy....
Abi i fruwajacy Tim:)



i moje kochanie, moj facet:)
na pola chodzimy teraz w obrozach z adresowkami...na wszelki wypadek...


kochas jest rozproszony...Niki kazala siedziec i zostac...ale jak? jak za nami pieski szczekaja...pewnie jakis papierek przefruwa oi burki jazgotu jak zwykle narobily....my ich nie rozumiemy:)



i kruszyna,ktora juz wcale taka malutka nie jest...a myslalam ze bede miec yoreczka:(



i jeszcze jeden widoczek....tam gdzies biega Tim za sarnami...a my jak to jego kobiety czekamy razem z Abi cierpliwie az mu sie znudzi hihih

Posted

Ja też się nie znam na sukach i cieczkach. W naszym domu zawsze były psy (i to jamniory, więc przeskok spory zrobiłam, hihi).
Co zrobisz jak Abi dostanie cieczki? Uda się je izolować cały czas?

Posted

no i Tim wrocil...jest lekko zmeczony hehe

wybiegany wyzel to szczesliwy wyzel:)




oj jaki jestem zadowolony!

...Abi nie ma tego we krwi...nie czuje tego...nie rozumie tej pasji hihihi

chcesz unieszczesliwic psa? zabron wyzlowi biegac,tropic,szukac a labradorowi aportowac i plywac:):):)

Posted

nie wiem co zrobie...
jest co raz cieplej wiec bede pewnie tima trzymac na zewnatrz a Abi w domu...
jesli stan zdrowia Tim an to nie pozwoli, to po prostu wytransportuje Tima do innego pokoju a Abi bedzie 24na dobe ze mna...nawet do lazienki bede ją brac...pod moja nieobecnosc bedzie zamknieta w klatce w zamknietym na klucz pokoju...
nie wiem czy to sie uda...nie moge dopuscic do ciazy bo nie mam ochoty na sterylke aborcyjna a do narodzenia nie dopuszcze...
pogadam dzis z wetem jak on to widzi...sterylka przed cieczka musialaby byc wykonana juz gdzies teraz...ale to podobno spore ryzyko...z drugiej strony ja mam niekastrowanego psa w domu, to tez duze ryzyko....sama juz nie wiem:(

Posted

Myślę, że nie powinno się ciachać przed pierwszą cieczką. W końcu cieczka jest sygnałem od organizmu, że skończyły się procesy dojrzewania hormonalnego, że sunia jest dojrzała. Ciachanie przed cieczką to ciachanie jeszcze w trakcie burzy hormonów...

Posted

aaaa...zapomnialam napisac..znalazlam wczoraj sunie na polach...
chyba jest w ciazy...jade dzis takze z nią...

:mdleje: :shake:
I jak ona?

Są głosy żeby ciachać przed a są żeby ciachać po, i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze...

Posted

a zdjecis to wy widzialyscie? gdzie komenta?
sunia gdzies poszla...ide jej poszyukac...Tim ją znajdzie nawet w lesie hehe
jak ja znajde to biore do siebie na podworek zeby mi nie czmychnela znow...po poludniu jade z Timem do weta to ją od razu tez zabiore...jesli da rade zrobic sterylke aborcyjna to zrobie (nie wiem tylko za co) a jesli nie to bede musiala uspic po narodzinach...
pogadam tez o sterylizacji Abi...zobacze co oni na ten temat mysla...

Posted

Abi ma siersc skundlona hehe
zaden z niej labrador...siersc na grzbiecie i ogonie sie jej faluje jak goldenowi hehe musiala miec cos po tatusiu nie:D
Timek jak jest usmiechniety to jest najpiekniejszy na swiecie hehe na moim swiecie:)
ide z nimi na pola bo zaczyna sie ADHD odzywac w tych malych potworach:)

Posted

pijana Abi




...po narkozie...nagle zaczela krwawic bardzo mocno z pyska...
prawie zawalu dostalam, wet przyjechal do domu i od razu werdykt "na stol"...
plukanie zoladka....muszelki...zezarla na polach slimaka! kiedy? nie wiem:(
rozwalila sobie gardlo...:(
ale teraz juz oki...
bezdomna sunia? usg...werdykt? "ostatni dzwonek zeby robic sterylke aborcyjna"
Abi zeszla ze stolu a sunia poszla na stol...
to byl "szybki" dzien...a rachunek w klinice...nawet nie chce o tym myslec, ale co mialam robic?

Posted

juz mamy maly lekki skorzany, kupilysmy w klinice od razu...
dziwi mnie to co sie stalo bo ona nic nigdy nie zjada...naprawde nawet nie szuka nic...jestem w szoku po prostu...mam nauczke...:(
szkoda ze przez moja glupote ucierpiala Abi:(

Posted

oj wiesz jak to jest maciaszku...zawsze sie w takich sytuacjach my wlasciciele obwiniamy...
tak to juz jest, ze czujemy sie winni...a to moglismy inaczej, a to szybciej a to cos tam...
serce boli jak naszym kruszynom dzieje sie krzywda:(

Posted

Niki-lidka napisał(a):
oj wiesz jak to jest maciaszku...zawsze sie w takich sytuacjach my wlasciciele obwiniamy...
Oj, wiem... wiem... Ale naprawdę, daj już spokój, nie zadręczaj się. Lepiej idź sie przytul do swoich zwierzaków :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...