Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

swoja droga skoro pies taki wsciekly dziwne ze jego nie atakowal no nie?
no ja mysle ze to wewnterzne opanowanie to jest naprawde bardzo duzo...psy wyczuwaja jak czlowiek sie boi, jest zdenerwowany, nie jest czegos pewien...jest w ich oczach slaby wtedy...a co maja sie sluchac slabego?

Posted

Niki-lidka napisał(a):
swoja droga skoro pies taki wsciekly dziwne ze jego nie atakowal no nie?
no ja mysle ze to wewnterzne opanowanie to jest naprawde bardzo duzo...psy wyczuwaja jak czlowiek sie boi, jest zdenerwowany, nie jest czegos pewien...jest w ich oczach slaby wtedy...a co maja sie sluchac slabego?


Moze zle to napisalam, znaczy sie nie dokladnie... w domu pies przyjazny, przylecial sie przywitac od razu, chcial lizac C. po twarzy ale ten mu nie pozwolil. Na spacerach tylko takie cyrki robil...

Wlasnie wiem ze to bardzo wazne... ale jak dojsc do takiej perfekcji??
Z natury jestem nie cierpliwa, przy psach dopiero sie nauczylam i teraz potrafie byc przy nich opanowana itd... ale nie do takiego stopnia:roll:

Posted

furciaczek napisał(a):
Wlasnie wiem ze to bardzo wazne... ale jak dojsc do takiej perfekcji??
Z natury jestem nie cierpliwa, przy psach dopiero sie nauczylam i teraz potrafie byc przy nich opanowana itd... ale nie do takiego stopnia:roll:

takie opanowanie to chyba sobie trzeba wyrobic, nauczyc sie go...
ja tez z natury jestem niecierpliwa, mama mowi ze ja mam cierpliwosc tylko do psow...dziecku powiem raz jak nie zrouzmie to mnie krew zalewa...a z psem potrafie caly dzien cos cwiczyc i jak nie wychodzi to wracamy z usmiechami na twarzy(ja i czllwiek ktoremu pomagalam szkolic, choc pies tez zadowolony z zabway caly dzien) i mowie "spokojnie, sprobujemy jutro"...rzeczywiscie tylko przy psach sie uspokajam, bo tylko przy nich potrafie myslec tylko o nich...potrafie sie wylaczyc na cala reszte...to mi sie przydaje jak mam dola, biore posa i ide go czegos uczyc...nie mysle o niczym innym tylko o tym jak go czegos nauczyc, jak mu cos wytlumaczyc....

Posted

Zadziwiajace jak pies potrafi na czlowieka podzialac:loveu:
a jeszcze bardziej zachwyca mnie fakt, ze psy wlasnie doskonale wyczowaja nasze emocje...
C. cale zycie z pasami spedzil, wychowal sie praktycznie w psim stadzie i jak sam mowil kiedys w wywiadzie ta umiejetnosc opanowania emocji ma prawie wrodzona, taki odruch bezwarunkowy juz:loveu:
zazdroszcze mu jak cholera:roll:

Dzisiaj gadalam z chrzesna, powiedzialam o tym ze na psia psych ide...
reakcja byla zachwycajaca wrecz:cool1:

Posted

dzis sie przekonalam znow jak postawa i reakcja wlasciciela (wobec danej sytuacji)wplywa na psa (nawet puszczonego luzem, bez kontrolowania smyczą)...przyszedl dzis do nas jakis kuzyn(ledwo go znam) do babci po ziemniaki...wszedl na podworko a babcia tak sie gramolila ze wychodzac z domu wypuscila Tima...on wypadl jak wariat i wystartowal do niego od razu...babcia zaczela krzyczec Tim stanal ale caly czas wpieniony, warczacy...jednym swloem brakowalo mu tej jednej iskierki zeby wywolac atak...(ja widzialam wszystko przez okno) babcia zaczela krzyczec w panice ale wiedziala dokladnie ze nie moze do niego podejsc i go odciagnac...a ja wyszlam z domu spokojnie ...pwoiedzialam "czesc krzysiu. nie glaszcz go nie zaczepiaj, on ci nic nie zrobi..." a do Timka " Timus zostaw, nie wolno, chodz ze mna" ...i Tim sie blyskawicznie uspokoil pomerdal ogonkeim do krzsyka powachal go i przylecial do mnie....:) potem juz chodzil za krzyskiem za stodole(on tam kopal ziemniaki) i po prostu zaden sobie w droge nie wchodzil:)

Posted

Niestety ale wiekszosc wlascicieli psow nie ma pojecia o psiej psychice:roll:
Ja na poczatku tez popelnialam bledy, ale z czasem nauczylam sie rozumiec swojego psa, potem 2... czytalam jakies tam ksiazki ale nie wiele mi w pamieci zostalo, jakies podstawy napewno ale to bylo za malo.
Najwazniejsze jest chyba wlasne doswiadczenie :roll:

Posted

ja tez popelnialam bledy...na poczatku tytlko z nieswiadomosci, potem czasem z lenistwa...moj Tim i jego charakterek to jest wynik mojego uczenia sie na nim (podajcie mnie do sadu za eksperymentowanie nad psem i jego ewidentny uszczerbek na zdrowiu psychicznym!!)...a to bylo 8lat temu jak zaczynalam...
teraz wychowywalabym psa inaczej od poczatku...wzielabym inną rasę, wziełabym sukę, wysterylizowałabym ją, nie pozwoliłabym sie wpierd**** rodzinie w jej wychowywanie ...wiele rzeczy bym zmienila...ale teraz mam Tima, kocham go ponad wszytsko i moge tylko znim cwiczyc i korygowac jego bledne zachowanie...a to duuuuzo roboty:)

Posted

Tim mnie wiele nauczyl...naparwde, ale w sumie to trafilo mi sie znim jak slepej kurze ziarno...bo on od zawsze byl bardzo chetny do nauki, jak go nie uczylam jakiejs nowej komendy to swirowal, chodzil za mna i zaczynal mnie nasladowac...jak ja siadalam to on siadal, jak ja wstawalam to on wstawal, jak ja sie smialam to on chodzil merdal ogonem i poszczekiwal, jak ja sie zle czulam i sie polozylam na lozku on sie kladl obok na podlodze ...lazil za mna krok w krok i caly czas slepia wpatrzone we mnie...obserwowal moj kazdy ruch i tylko czekal az cos do niego powiem...
troche przejawia objawy malego ADHD wiec musialam sie nauczyc opanowania...np ty mo mowisz aport i rzucasz zabawke...a on biega od zabawki do ciebie ale jej nie przyniesie, szaleje, robi koleczka, biega skacze, szczeka, cieszy sie jak swir....ty do niego spokojnie "przynies" a on na ciebie lwazi i nienzamierza zejsc hihihi psycholek

Posted

noooo...wyobraz sobie...uczysz go siad (wie juz o co chodzi, jak reka mu tylek sadzasz, albo smakolyk nad glowa przesuwasz to siada) wiec teraz probujesz bez usadzania go tylko siad z odleglosci nakazane...mowisz "siad" a on szczeka, skacze, kreci obroty, wywraca sie, udaje ze nie zyje (przez sekunde) znow skacze, szczeka caly czas z przerwami na zawodzenie...ty mowisz dalej spokojnie siad a on sie juz denerwuje ze ty ciagle to samo a on chce zmian, nowoscie ciagle nowych bodzcow! wiec dochodzii do tego wszystkiego podbieganie do ciebie i zaczepianie ciebie pyskiem i znow skoki...i tak moze pol gzodziny zanim sie zmeczy na chwile i usiadzie:)

Posted

hehe widze ze masz sporo pracy z timkiem:loveu:
nie dziwie sie ze nauczylas sie przy nim cierpliwosci, bez tego chyba byc nie dala rady:evil_lol: Musisz kiedys filmik jakis nagrac bo musze go w akcji zobaczyc:loveu:

Posted

furciaczek napisał(a):
hehe widze ze masz sporo pracy z timkiem:loveu:
nie dziwie sie ze nauczylas sie przy nim cierpliwosci, bez tego chyba byc nie dala rady:evil_lol: Musisz kiedys filmik jakis nagrac bo musze go w akcji zobaczyc:loveu:

mam filmik ale nie wiem jak go wgrac na jakis serwer zeby dac tutaj linka, probowalam na wrzuta.pl ale nie szlo, jakis pomysl?

Posted

a ogladaj:evil_lol: ostrzegam jeden jest bardzo ze sie tak wyraze...hmmm... no wstyd mi i juz... ten jak darlam morde na prezia i go trzymalam:evil_lol:

wlasnie obejzalam Tima:loveu: genialny jest po prostu:loveu:
"sluchaj co do ciebie mowie":evil_lol: hehe rewelka:loveu:

Posted

nie uwierzysz pewnie ale on na to haslo wie ze ma sie skupic na tym co mowie (to nam zostalo jeszcze z zcasow jak walczylismy z ADHD)...czesto jest tak ze jak cos chce od niego to on mnie probuje wlasnie tak"przekrzyczec" jak na filmie, lub robi inna komende niz ja chce (uporek to on ma) a na to haslo wie ze i tak mu nie daruje:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...