Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niki-lidka napisał(a):
tak to ta sunia z twojego watku....to ta o ktorej magda pisala, ze nie ma ochoty na zdjecia...powklejalam jej zdjecia na twoim watku....mam nadzieje, ze nie jestes zla:(
biegaly wszystkie trzy ale tylko ta mi tak ladnie do zdjec pozowala...

Bardzo sie ciesze, ze jest nowe foto suni:lol:
A wątek zakładała Magda:lol:

Posted

[quote name='furciaczek']matko swieta jakie biedulki:-( az sie serce sciska...

Niki z tad niewiele moge pomoc niestety... jesli moglabym Cie prosic, podaj mi wiecej info na temat tego cc, mam kilku znajomych pasjonatow i hodowcow...moze oni cos pomoga... potrzebowalabym rowniez jakies lepsze foto, tak zeby mordke bylo widac...jaki jest w stosunku do innych zwierzakow, ludzi itp.

edit: nie mam teraz zytnio czasu narazie to
http://forum.molosy.pl/showthread.php?p=376514#post376514

mam nadzieje ze nie jestes zla??

wieczorkiem jeszcze cos pokombinuje
oczywiscie ze jestem zla...bo ja zla kobieta jestem:diabloti:
w tym tygodniu nie wiem czy uda mi sie do schroniska pojechac, ale w nastepny weekend napewno, wiec porobie wiecej fotek tego diabla i wypytam pracownikow na jego temat...

Posted

agusiazet napisał(a):
Musicie koniecznie temu szczeniakowi znaleźć domek lub chociaż tymczas, nawet płatny, widać po n im, że schron mu zdecydowanie nie służy!!!

Ja to wiem i Ty to wiesz, ale niestety nie wszyscy to wiedzą i rozumieją...dzis znowu mialam "wojne" z rodzicami na temat schroniska, zaczynaja sie posuwac za daleko...szantaże, grozby...oj moi drodzy ja nie mam 15stu lat:shake: ...tak to nie bedzie:angryy:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
oczywiscie ze jestem zla...bo ja zla kobieta jestem:diabloti:
w tym tygodniu nie wiem czy uda mi sie do schroniska pojechac, ale w nastepny weekend napewno, wiec porobie wiecej fotek tego diabla i wypytam pracownikow na jego temat...


Poczekamy :) Mam nadzieje ze nie trafi sie jakis amator "psow mordercow":shake: albo jakis rozmnazacz... bo psina chyba nie kastrowana co??

Posted

u nas nie kastrują zwierzat...buduja taki budynek, w ktorym chca przeprowadzac takie zabiegi regularnie ale narazie to chyba nie jest powszechne...wykastrowany moze byc tylko w przypadku gdyby juz taki trafil do schronu a tego nie wiem...

Posted

A czy istnieje mozliwosc zrobienia zabiegu poza murami schroniska??
To pewnie by bylo nieco klopotliwe i skomplikowane... no nie wiem moze jakis tymczas chociaz na poczatke uda sie znalesc:roll:

spadam bede kolo 23:loveu:

Posted

to jest wszystko kwestia dogadania sie z kierownikiem, a to naprawde w porzadku czlowiek....Gina(ta ktora wiozlam do DT do Mielca) pare dni przed wyjsciem ze schronu zostala zabrana do weta, dostala leki na robale, na pchelki, na chore uszka i dostala w schronie izolatke (zeby sie znow nie zarazila), tak samo bylo ze spacerem...niby nie ma czegos takiego jak wyprowadzanie psow, ale jak juz chodzilo o konkretne zabranie konkretnego psa to z pracownikami byla wczesniej wyprowadzona zeby zobaczyc jak poza boksem sie zachowuje...mysle, ze z kastracja byloby tak samo...ktos musialby sie tym zajac i dogadac...ktos czyli ja:)

Posted

furciaczek napisał(a):
Niki jest szansa na tymczas dla tego cc... ale ciii zeby nie zapeszyc...
Potrzebuje tylko info jaki ma stosunek do psow i dzieci...

mnie choroba rozwalila totalnie:placz:
prawdopodobnie pojade do schroniska dopiero w weekend, bo po prostu teraz nie wychodze z domu (Tim ma dola z tego powodu)...sprobuje sie zorientowac, czy ktos inny z zamoscia nie bedzie wczesnije w schronisku, jesli nie to na informacje musimy poczekac do weekendu...co do psow to wystarczy ze zapytam pracownikow....tam jest taki scisk psow na jednym metrze kwadratowym, ze oni napewno wiedza, ktore to agresory i musza je oddziel;ac wiecznie....a z dziecmi...to moze byc problem, bo jesli nie znaja przeszlosci tego psa to pewnie nie wiedza...a i ja dzieckiem juz nie jestem zeby to sprawdzic:shake:

Posted

furciaczek napisał(a):
Nio juz jestem...

Za duzo masz na glowie:shake: Tyle psow i tak niewielu ktorzy moga i chca im pomoc:-(

jakie by byly ewentualne koszty kastarcji?

jak juz ise podowiaduje co do charakteru tego psa to podpytam weta, ktory zajmuje sie tym schroniskiem (okazalo sie ze to moj znajomy, nawet nie wiedzialam ze to ten wet ze schronu to on) ile by kosztowala kastracja konkretnie tego psa...moze jakas znizka by byla:cool3:

Posted

Tim pewnie by chcial...on by chcial jakakolwiek kolezanke ...nie wazne czy wyzel czy jamnik:)
...ale narazie to ja nie mam czasu na porzadne zajecie sie nim a co dopiero jeszcze jakas kolezanka z niewiadoma przeszloscia...mam tyle psow na glowie, ze na wlasnego brakuje mi czasu:( ...przez ostatani miesiac przy tej przeprowadzce mialam z nim ograniczony kontakt...zaniedbalam go...i widac efekty:( rozpuszzcony okropnie, nie slucha sie prawie wcale...wczoraj wystartowal do sasiada i gdybym nie wyszla z domu to rodzinka by go nie opanowala...z nim ja sobie poradze szybko, tylko jak wytlumaczyc tej durnej rodzinie? dzis gadalam na ten temat z tatem a on do mnie "jak dostanie kopa w dupe to zrozumie"...brak slow:(
a bannerek jest zrobiony przez erie:) polecam:)

Posted

no nareszcie:)...u mnie dzis ruch jak w piekle:) ruszylo cos w sprawie transportu do gdyni, byc moze uda sie przy okazji zabrac sunie z mielca, gdzie ten ewentualny DT dla corsiaka? jutro jade do schroniska (nie moge sobie pozwolic na chorowanie, za duzo sie teraz dzieje)wiec obejrze go dokladniej, sprobuje sie czegos o nim dowiedziec, porobie wiecej fotek....

Posted

Najbardziej wkurza, martwi mnie fakt ze jestes tam praktycznie sama... jak tak dalej pojdzie to sie wykonczysz...

Poszedl mail za granice w sparawie cc... czekamy na odp:cool3: Bardzo licze na pomoc "tej" osoby:loveu:

Nie wiem gdzie jest ten potencjalny Dt... ale dopuki nie dowiemy sie jaki psiak ma stosunek do dziecka to nic z tego niestety...

Niki a myslalas o tym zeby zostac mamusia:diabloti::evil_lol:

Posted

ale ja nie sprawdze tego jaki on ma stosunek do dzieci:( moge sprawdzic jaki ma stosunek do psow, do pracownikow, do mnie...ale do dzieci nie:(
a co do tego ze jestem tu praktycznie sama...to tak jestem teraz totalnie sama...sama z tym co robie...sama z dolem psychicznym...sama z problemami z rodzina...jest ciezko, ale moze mnie to nie zabije, bo ciezko zabic taka cholere jak ja!

Posted

Nie da sie wszytkiego sprawdzic... przeciez nie porwiesz jakiegos dzieciaka i nie wrzucisz mu do kojca...chociaz to calkiem dobry pomysl:diabloti::evil_lol:


Musisz jakos to wszystko przetrwac... nie masz innego wyjscia... a ze cholera z Ciebie jest to napewno dasz rade;)
Jak cos mozesz sie na mnie wyzyc:loveu: rozladowac napiecie:evil_lol:

Posted

furciaczek napisał(a):
Nie da sie wszytkiego sprawdzic... przeciez nie porwiesz jakiegos dzieciaka i nie wrzucisz mu do kojca...chociaz to calkiem dobry pomysl:diabloti::evil_lol:

wlasnie pałęta sie tutaj po okolicy jeden maly gowniarz, jezdzi sobie na skuterku i zakloca mi wiejski spokoj:diabloti:...dzieciak sasiadow:diabloti: wybitnie irytujące dziecko irytujących sąsiadow...nadaje sie?:evil_lol:
ja jutro z samego ranca musze pojechac do tego schroniska i to rowerem (15km)...popytam, wyciagne ile tylko beda o nim wiedziec...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...