Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Yorkomanka napisał(a):

co do włosa mój jakiegoś rewelacyjnego nie ma ale praktycznie nie do zniszczenia:lol: przy dłuższyych włosach czesałam go raz na tydzień po kąpieli i chociaż się trochę bardzo kołtuni to po kąpieli tylko delikatne kołtunki zostawały gdzieniegdzie:multi:

tzn że ma dobry włos;-)
Ja jak Ayusia nie uczesze codziennie to nie ma szans żeby kołtuny nie do rozczesania się nie zrobiły...dlatego własnie już się doczekać wiosny nie mogę:-)

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']
Ja jak Ayusia nie uczesze codziennie to nie ma szans żeby kołtuny nie do rozczesania się nie zrobiły...dlatego własnie już się doczekać wiosny nie mogę:-)

Ja też - jak patrzę na Zu w wersji borsuk to mi się płakać chce i mnie ręce swędzą, żeby za nożyczki złapać :roll:

Posted

wiosna już nie długo;) też się doczekać nie mogę na spacery dłuższe niż 30 min:roll: co do jednego się zgadzamy zima jest be i nie chce nam się chodzić na spacery:p
żeby tylko znowu zimy w maju nie było...
evel a może by ją jakoś delikatnie przyciąć? ;)

Posted

Ale że co? Ona ma chorą tchawicę, więc postanowiłam, że niech sobie wyhoduje trochę sierści na kryzie na zimę. Na wiosnę obcinamy i kryzę, i kłaki okołouszowe, poza tym w ruch idzie furminator i degażówki na całym psie, zimą przycinam tylko włosy na stopach i portki, pióro na ogonie, to, co wystaje zza ucha. Męczy mnie już ta zima :evil_lol:

Posted

evel napisał(a):
Ja też - jak patrzę na Zu w wersji borsuk to mi się płakać chce i mnie ręce swędzą, żeby za nożyczki złapać :roll:

no ja sie patrzeć na Ajusia już nie moge...korci mnie srednio 3-4 razy dziennie(glownie po spacerach) zeby go juz obcyndolić...
Yorkomanka napisał(a):
też się doczekać nie mogę na spacery dłuższe niż 30 min:roll: co do jednego się zgadzamy zima jest be i nie chce nam się chodzić na spacery:p

mnie się chce chodzić, jeszcze niedawno codziennie a teraz 3 razy w tygodniu w nocy biegam więc wiesz temperatura/deszcz/snieg/wiatr nie bardzo są dla mnie jakąś przeszkodą - no ale łazić półtorej godziny z yorkiem, ktory nawet jak ma długi włos to to żadna ochrona przed zimnem jednak się nie da - tzn da się, ale pozniej psa trzeba leczyc ;-)
Yorkomanka napisał(a):
a potem będzie męczyć lato bo za gorąco:diabloti:

a co to za lato w Polsce hahaha ja dwa lata ostatnie spędziłam we Włoszech, jak masz na termometrze 50 stopni to wtedy można mówić, że jest gorąco....30 stopni to jest ledwo ciepło:-P

Posted

[quote name='sacred PIRANHA'].a na "tych" forach nic o właściwym traktowaniu tych psów, sensownym ich prowadzeniu się nie da dowiedzieć, bo tam się pieprzy durnoty o kokardkach, podusiach i smyczkach z diamencikami...

I oczywiście tiutianie, ciumkanie śliczny słodki piękny piesek :razz: Akceptowane są tylko smaczki, nie wolno krzyknąć i podnieść głosu, żeby pieseczkowi krzywda się nie stała :cool3:

Ja jak Ayusia nie uczesze codziennie to nie ma szans żeby kołtuny nie do rozczesania się nie zrobiły..
Nie zazdroszczę... U nas na szczęście z tym problemów nie ma, chociaż włos ma też nie najlepszy gatunkowo. Również nie mogę się doczekać wiosny, oby do marca, to Lucky znów odzyska odpowiedni wygląd, bo teraz przez tą sierść wygląda na dwa razy szerszego niż jest ;)

Posted (edited)

[quote name='Karolina.']Również nie mogę się doczekać wiosny, oby do marca, to Lucky znów odzyska odpowiedni wygląd, bo teraz przez tą sierść wygląda na dwa razy szerszego niż jest ;)

a mnie to akurat nie przeszkadza, że Ajuś wygląda na dwa razy wiekszego...mogłby być wogole kilka razy większy:eviltong: choć jak patrze na jego charakter, to nie jestem pewna, czy to byłoby bezpieczne dla otoczenia:mad:

tylko ten kołtuniący się wiecznie włos mnie do rozpaczy doprowadza, ale coś za coś;)
kudłów w domu nie ma nigdzie, to trzeba czesać i strzyc, jakoś może przeżyje:cool3:


My wczoraj byliśmy u weta, uszy suni lepiej, zaszczepilismy się i zachipowaliśmy.
Oczywiscie było typowo dla yorkow: Ayo prawie zszedł na padaczke:evil_lol: a Miya chciała zabić wetke:diabloti: po chwili reprymendy oboje przypomnieli sobie z kim do weta przyjechali:mad: i skończyli cyrkować, przytuleni do mnie nagle okazali się wyjątkowo grzeczni i nawet ich wetka przy chipowaniu pochwaliła, bo nawet żadno nie pisneło, nie ruszyło sie, normalnie nic:p
Oczywiście Miya zapomniała już o chipowaniu a Ayo nadal przy lekkim dotknieciu piszczy jakbym go conajmniej dusiła....ahh ten panikarz:diabloti:
W związku ze swoimi zagrywkami psiaki dostały zakaz wchodzenia na cokolwiek (łóżko, kanapa, krzesła, kolanka), są wyjątkowo zniesmaczone:diabloti: aczkolwiek nagle się polubiły, wspólny wróg jednoczy:diabloti: żeby mnie tylko w nocy nie zadusiły:evil_lol:

macie jeszcze najnowsze fotki hihi:

Miya ściąga gumke z włosów:


ściągneła;-)


daj mi spokoj, spie!


i z Emilką, która po prostu ją uwielbia chyba nawet bardziej niż Ajusia hihi potrafi się w nocy obudzić i pytać gdzie jest sunia;-)


no gdzie sie najlepiej śpi? nieważne gdzie, aby z Emilką;-)

Edited by sacred PIRANHA
Posted

https://lh6.googleusercontent.com/-Vi8bSMmWY7w/TyEHxTArmeI/AAAAAAAAI5c/gqeiNMMiK2g/s500/DSCF1077_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.JPG hahaha, dobra ona jest :lol:

A jak Miya do innych psów? Bo suczka sąsiadki chyba ostatnio chciała stracić głowę, szurając do Zu :diabloti: Co ciekawe, młodsza ma wywalone na inne psy. Tylko jej matka ma :stupid: A jak tam Zuza nie zamierzam wyprowadzać w klatce na kółkach, więc całkiem możliwe, że pogłowie yorków w bloku się zmniejszy :roll:

Posted

jak ty mogłaś ją tak skrzywdzić? kucyczek na główce powinnaś poprawić a nie jeszcze się chwalić na zdjęciach:-(:shake: jak ta biedaczka musiała się bez kucyczka źle czuć:-(
Nie powinna być u ciebie, krzywdzisz to słitaśne maleństwo... nie powinna u ciebie zostawać... lepiej poszukaj jej DOBREGO domu gdzie będzie załatwiać swoje potrzeby do różowiutkiej kuwetki, kiedy już będzie trzeba wyjść z nią z domu to w torebusi no i koniecznie musi mieć różowe sukieneczki i kokartki! a ty jej nawet kokartki nie kupiłaś!:-(Nie nadajesz się na pańcię jolusi:-( pewnie jeszcze bedziesz ją torturować i nie pozwolisz jej mieć jeszcze bardziej słitaśnych dzieciaczków:-( ty ją zamęczysz:angryy:
:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

evel napisał(a):
Ej, na kupię/sprzedam psie akcesoria ktoś chce sprzedać różową torebkę na psa, nie wiem na co jeszcze czekasz :shake:


Bo torebka nie jest podwójna - co Ty myślisz, że tylko jeden york zasługuje na noszenie?! :roll:

Posted (edited)

evel napisał(a):


A jak Miya do innych psów?

Poki jej nie zaczepiają ma je gdzieś. Jak ją delikatnie zaczepiają, to nieruchomieje. Jak nie rozumieją, że ona się nie chce bawić, ani lizac, ani obskakiwać, to na moje "Ku*wa Miya!" po szybkim kłapnięciu szczeką też ma je gdzieś;-)
Yorkomanka napisał(a):

Nie powinna być u ciebie, krzywdzisz to słitaśne maleństwo... nie powinna u ciebie zostawać... lepiej poszukaj jej DOBREGO domu gdzie będzie załatwiać swoje potrzeby do różowiutkiej kuwetki, kiedy już będzie trzeba wyjść z nią z domu to w torebusi no i koniecznie musi mieć różowe sukieneczki i kokartki! a ty jej nawet kokartki nie kupiłaś!:-(Nie nadajesz się na pańcię jolusi:-( pewnie jeszcze bedziesz ją torturować i nie pozwolisz jej mieć jeszcze bardziej słitaśnych dzieciaczków:-(

A niektórzy są zadowoleni, że postanowiłam ją zostawić jednak:eviltong:
a co do dzieciaczków, to sterylka zaplanowana na luty, tego roku;)
evel napisał(a):
Ej, na kupię/sprzedam psie akcesoria ktoś chce sprzedać różową torebkę na psa, nie wiem na co jeszcze czekasz :shake:

nie mam kasy, bo musze sukę wysterylizowac...ale jakby nie to, to bym na bank kupiła:diabloti:
ladySwallow napisał(a):
Bo torebka nie jest podwójna - co Ty myślisz, że tylko jeden york zasługuje na noszenie?! :roll:

mój ani jeden nie zasługuje:diabloti:
Yorkomanka napisał(a):
kupi 2 i będzie git ;)

aktualnie jestem na etapie szukania transportera większego, żeby w samochodzie jeździły w transporterze....plastikowym:cool3:
jakby ktos słyszał o takim do sprzedania, to ja chętnie używany i nie rózowy;-)



musiałam wyjsc z domu....poltorej godziny, zostawiłam kamere...poltorej godziny szczekania...Ajuś spał w róznych pozycjach a ta się darła hihi...jak on spi jak ona mu nad uchem szczeka?:evil_lol:

Edited by sacred PIRANHA
Posted

a ja jeszcze uwielbiam zakładanie pieluch samcom bo to instynkt i nie da się oduczyć znaczenia w domu :p mój raz spróbował jak byłam z nim u ciotki zobaczył jak jej pies leje na meble i też chciał ale zaraz tego pożałował:diabloti:
jolki w klatce chcesz wozić? nie na kolankach?:-(

Posted

Alicja napisał(a):
j

Emi jeszcze smoka ciagnie ??

my z Emilką robimy rewolucje zawsze przed wakacjami, czyli jak TZ wyjezdza...nie ma najsłabszego ogniwa więc można w domu urządzać wielkie zmiany;-)
W to ostatnie lato odstawiałyśmy pampersy a smoka w jeszcze wcześniejsze;-) lato, czyli ona miała wtedy połtora roku, a czemu pytasz?:-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
my z Emilką robimy rewolucje zawsze przed wakacjami, czyli jak TZ wyjezdza...nie ma najsłabszego ogniwa więc można w domu urządzać wielkie zmiany;-)
W to ostatnie lato odstawiałyśmy pampersy a smoka w jeszcze wcześniejsze;-) lato, czyli ona miała wtedy połtora roku, a czemu pytasz?:-)


bo ma taki ślad pod noskiem :)

Super że się z pamperami udało tak bezstresowo :)

Posted

Alicja napisał(a):
bo ma taki ślad pod noskiem :)

Super że się z pamperami udało tak bezstresowo :)


a pod noskiem ma ślad, bo chorujemy teraz straszliwie i od kataru miała normalnie aż ranki, ale juz jest oki, tzn goi sie;-)
a co do odstawiania, to nie było tak bezstresowo...ale ja wiedziałam, że będzie ciezko, dlatego robiłam to jak TZ wyjezdzał na kilka tygodni hihii
Smoczka odstawiłam po prostu z dnia na dzien a pampersy do tej pory na noc jej zakładam, ale w dzien nie chodzi z pampersami juz pol roku:-) Ale jak sobie to odstawianie przypomne, to mi się płakać chce;-) zdecydowanie gorzej niż ze szczeniakiem ;-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
a pod noskiem ma ślad, bo chorujemy teraz straszliwie i od kataru miała normalnie aż ranki, ale juz jest oki, tzn goi sie;-)
a co do odstawiania, to nie było tak bezstresowo...ale ja wiedziałam, że będzie ciezko, dlatego robiłam to jak TZ wyjezdzał na kilka tygodni hihii
Smoczka odstawiłam po prostu z dnia na dzien a pampersy do tej pory na noc jej zakładam, ale w dzien nie chodzi z pampersami juz pol roku:-) Ale jak sobie to odstawianie przypomne, to mi się płakać chce;-) zdecydowanie gorzej niż ze szczeniakiem ;-)

to zdrowiejcie choróbki ; no to masz już teraz dużo panieneczkę w domu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...