Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']edycja mi nie działa od daaaawna...prosiłam juz modow o zmiane tytulu ale bez skutku jak na razie ;-(
[/QUOTE]
Ja nie dostałam takiej informacji od Ciebie , ani razu

Posted

Vectra napisał(a):
Ja nie dostałam takiej informacji od Ciebie , ani razu


pisałam do kogoś innego hihihi:-P
teraz to nawet nie pamietam do kogo, nie wiem kto zadziałał ale jak widac zmienione, wiec dzięki;-)


Timek miał jakiś starczy bunt, odmowil jedzenia i już z furciaczkiem świra dostawałyśmy...fur to juz kombinowała jak nie BARF, to suche, jak nie to to moze ugotowane...ale łyżew nie chciał i koniec, na szczescie po dniu mu przeszlo i zachowuje sie normalnie i żre jak zwykle;-)
no ale 12 lat w marcu mu stuknie, wiec byle co a ja juz czarne wizje snuje...

  • 4 weeks later...
Posted

maciaszek napisał(a):
Jaki zarośnięty

zapusciłam mu kudły na zime (ktorej w sumie jeszcze nie było)...a teraz mi się spodobało i probuje zapuszczac dalej...nadejdzie taki moment (po ktoryms intensywnym spacerze bieganiowym zapewne) kiedy złapie szybko maszynke i obcyndole go znowu na 6mm...ale na razie sie powstrzymuje:-)
fioneczka napisał(a):
hehe agresor ;)

no strach się bać;-)


Yorkomanko on ma takie zęby odkąd na BARFie jest, na suchej karmie zawsze miał masakrycznie żołte z osadem/nalotem i nie wiadomo czym jescze hehe

Posted

i zmuś tu dziada żeby surowe jadł:mad: jak mu umyje kilka dni to jest lepiej ale mi się nie chce i po kilku tygodniach wyciągam syf niewiadomego pochodzenia między zębami:wallbash: już nie wspominając o tym że są białe jak siano:evil_lol:
mięsko jeszcze zje jak naprawdę jest głodny ale do kości się boi podejść nawet:wallbash:
a jeszcze miałam spytać jaki on ma włos?

Posted

Yorkomanka napisał(a):
i zmuś tu dziada żeby surowe jadł:mad:

mój też nie chciał na początku hehehe on żarłom masakryczny a tu mu dałam surowe i nie zjadł...pierwszy raz w zyciu odmowił jedzenia...ale grunt to się zawziąć i byc bardziej upratym od psa;-) na początku warzywa i owoce (w postaci papek) też nie były nawet ruszone, ale przyzwyczaił sie do smaku i teraz samą marchewke mu moge dac surową startą i zezre jakbym mu coanjmniej grillowanego kurczaczka polanego sosikiem dała;-)
Alicja napisał(a):
Wygląda jak wieczny szczeniaczek :)


duzo ludzi mnie zaczepia z pytaniem, czy on już większy nie urośnie;-) jak mowię, że raczej nie bo ma juz połtora roku, to wszyscy są zdziwieni;-)


A ja przezyłam wczoraj chwilę grozy...dałam Ajusiowi jak zawsze połowe indyczego żołądka...niezliczona ilość razy juz jadł i gryzł sobie na małe kawałki i nic się nie działo, a wczoraj...łyknął całość! Stanęło mu w gardle, zaczął sie dusic, jezyk mu już siniał, oczami wywracał, połozył się na podłodze i....nie wiadomo co robic...
zadzwoniłam szybko do weta, TZ sie juz ubierał żeby pędzic autem do przychodni, a ja w tym czasie probowałam m to wyciągnać i popchnęłam dalej;/ pies zaczal normalnie oddychac i w sumie tak samo jak mu nagle staneło, tak mu nagle przeszło....ja sie oczywiscie roztelepałam i powyłam... nikomu nie zyczę czegoś takiego naprawde;/

Potem miałam wyrzuty sumienia, ze mu dałam taki kawałek...co oczywiscie jest nielogiczne, bo on sto razy takie kawalki dostawał i nigdy nie łykał tylko dokładnie sobie gryzł, druga sprawa ze z gryzaka/zabawki i wszystkiego moglby sobie taki kawalek odgryzc i sie dławić...no i znam przeciez przypadek, ze pies sie sucha karma zakrztusił i go nie odratowali...ale logika logiką, a serce swoje i wyrzuty sumienia zostały...

Posted

miałam podobną przygodę jakieś 2 lata temu:-( mama go poczęstowała kawałkiem kurczaka ze swojego talerza:mad: Na pewno się najedliście strachu:-( dobrze że to się tylko tak skończyło:-(

Posted

no ja dzisiaj jak mu dawałam jesc to nie dosc ze pokrojone na małe kawałeczki to jeszcze stałam nad nim...a jak mu dalam gryzaka to tez kazałam mu kolo siebie lezec...on sie zestresował i w koncu nie zjadl, bo nie wiedzial o co chodzi ze ja mu nie pozwalam odejsc od siebie...
mam stresa strasznego;/

Posted

ja też potem przez kilka dni ciągle musiałam przy nim być jak coś jadł :/ ale mama się nauczyła nie karmić psa przy stole a i on jakoś tak bardziej uważał (szybko mu przeszło XD) to było okropne nie wiedziałam co mam robić pies nagle padł na podłogę... wzięłam go na ręce darłam się na ojca że ma coś zrobić... on był taki bezwładny... przelewał się przez ręce, nagle zaczął się strasznie rzucać, spadł mi na podłogę :( myślałam że już po nim ;(;( a był jeszcze przecież taki młody... nie miał nawet roku ;( ale kiedy tak walnał o podłogę ten kawałek mu wypadł :) potem jeszcze dłuższą chwilę był bardzo słaby, zataczał się, nie potrafił wskoczyć na kanapę... jemu szybko przeszło, ja nie spałam całą noc:roll:

Posted

Widzę, że same wesołe przygody ostatnio... Ja czasem mam chwile wątpliwości, czy na pewno BARF jest dla nas OK, głównie jak Zu sobie rzygnie od czasu do czasu :roll: Ale że plusów jest zdecydowanie więcej niż minusów to będziemy pewnie na BARFie tak długo, jak się da...

Posted

evel napisał(a):
Widzę, że same wesołe przygody ostatnio... Ja czasem mam chwile wątpliwości, czy na pewno BARF jest dla nas OK, głównie jak Zu sobie rzygnie od czasu do czasu :roll: Ale że plusów jest zdecydowanie więcej niż minusów to będziemy pewnie na BARFie tak długo, jak się da...


Ja jestem z BARFa bardzo zadowolona, głównie dlatego ze skonczyly sie wiecznie nawracające biegunki...nie rzyga mi też wcale...
zadławic to sie rownei dobrze mogl gryzakiem, sucha karma, kawałkiem zabawki...czymkolwiek...ale i tak stres zostaje i juz...

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

czas przedstawić nowego domownika;-) Trafiła do mnie jakiś czas temu na dt, były już wstępne chętne domki. To miało być krótkie dt, no bo przeciez to york...
Kto pamięta Filę

  • i stan w jakim do mnie dotarła, ten wie, że to jej kopia...Traf chciał, ze jeden domek, na który najbardziej liczyłam odpadł, do drugiego pojechałam sama na PA, wszystko ok, nastepnego dnia mieli po nią i jej wszystkie rzeczy przyjechać (karme, leki itp)...jedno zdanie mojego Tzta "czy my napewno dobrze robimy oddając ją, nie będziemy pózniej żałować?" i coś we mnie pękło...nie mogłam... została na stałe...o to Miya:









    Sunia ma około 4 lat, potworny kamień na zębach, syf w uszach, od spodu musiałam ja wygolić (dredy), załatwiała się namiętnie w domu (od 3 dni tfu tfu tfu nie było wpadki w domu) i spiewa piękne opery jak zostaje sama...czym mnie zatem urzekła? Delikatnością w kontaktach z Emilką, cierpliwością przy wszelkich zabiegach, stoickim spokojem przy szaleństwach Ayusia i ten jej wzrok....jak Filki...

    Miya - moje nowe słoneczko:

  • Edited by sacred PIRANHA
    Posted

    Karolina. napisał(a):


    Jak się dogaduje z Ajusiem?


    jest różnie;-) nie ma tragedi, ale to dwa teriery;-) muszą ustalić między sobą pewne rzeczy, ja nie ingeruję jak nie muszę, a muszę co raz rzadziej;-)
    Ayo jest psem bardzo karnym więc na każdym etapie "konfliktu" jestem w stanie go wystopować jednym Kurrrr*a
    Miya dopiero uczy się, że to co ja mówie jest święte ale po kilku dniach już zaczyna łapać o co chodzi w relacjach ze mną;-)
    Ogólnie psiaki chodzą wspolnie na spacery, ona się dużo uczy od niego, nie bawią się razem a ja bawię sie z nimi oddzielnie lub na zmianę (jednemu rzucam pilke, drugie w tym czasie siedzi i potem zmiana), zeby nie prowokować żadnych zapalnych sytuacji z zabawkami...
    Potrafią jak widać na fotkach spać koło siebie, jesc obok siebie itp wiec nie jest źle;-)

    Posted

    a poza kamieniem małej nic nie dolega?;)

    ;-)
    Ayo jest psem bardzo karnym więc na każdym etapie "konfliktu" jestem w stanie go wystopować jednym Kurrrr*a

    to widze że mamy wspólne słowo na uspokojenie:p

    Posted

    Yorkomanka napisał(a):
    a poza kamieniem małej nic nie dolega?;)

    Jest utuczona hihihi, od spodu miała same dredy no i leczymy świerzba w uszach - Ayo zaczął się drapać, wiec tez dostaje leki.


    A co do magicznego słowa, to jest to chyba wspólna "komenda" nas wszystkich hihihi

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...