Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzis jest juz lepiej...
noc była niespokojna, nie spał, ciagle łaził po nas (tak tak nawet TZ tolerował to łazenie jego ciagle bo przeciez piesiunio chory to musi sie do Pańcia poprzytulać hihi), zmieniał miejsce położenia sie chyba ze sto razy wiec nie wsypalismy sie totalnie:-) ale nie krztusił się, nie miał żadnych trudnosci z oddychaniem. Ogołnie dzis jest żywszy, u weta nawet sie buntował i chciał nawiać:-) ma apetyt, zaczał nareszcie pić sam, kupa w miare, nie ma juz wymiotów, nie ma gorączki, dostał powtorke leków no i czekamy...ale dzis juz jestem dobrej mysli...wczoraj myslałam że sie zastrzele z nerwów...
dzisiejszy dzien upływa mu głównie na skakaniu po TZcie i zaczepianiu go do zabawy (choroba coś zblizyła chłopaków bardzo) ewentualnie ganianiu z Emilka po domu i duszeniu pluszaków:-)

Posted

na babeszjoze dostał jakis tam lek (ktory nota bene jest trutką) stosowany w walcie z babeszjozą...reszta to walka z objawami (biegunka, wymioty,goraczka) plus zastrzyk homeopatyczny na zwiekszenie odpornosci...to cos na babeszjoze(nie pamietam nazwy ;/) dostal wczoraj i dzis i koniec (to jest podobno bardzo silne, wyliczalismy dawke co do setnych mililitra), za 2 tyg mamy zrobic badania i jesli pod mikropskopem znajdziemy babeszjoze nadal to powtorka tych zastrzykow znowu...

  • 4 weeks later...
Posted

trochę nas tu nie było...
leki na babeszjoze podziałały, powtorzylismy po swietach badania i wyniki krwi były juz baaardzo ładne:-)
Święta upłyneły spokojnie, w gościach Hamster zachowywał się wzorcowo, każdy był zachwyconay jaki grzeczny ble ble ble a i jak miałam wymówke zeby czasem wstać od stołu bo przeciez szczeniaczek czesto sika:-) Sylwester juz nie był taki fajny, odpuścilismy sobie wyjście na impreze ze względu na to że juz kilka dni przed (dzieciaki jak zwykle już strzelaja wczesniej) 31ym Hamster dostawał telepawek na odgłos jakiegokolwiek huku...więc pracowalismy nad tym na dworze, odwracaliśmy uwage a w samą północ 31 - wszystkie światła w domu włączone (żeby błyski zza okien nie były bzyt widoczne) w tv głośno muzyka a Hamster dostał gryzaki śmierdziuszki...początkowo trochę był zdezorientowany bo strzały z każdej strony dochodziły ale po chwili zajał się gryzakami i było juz ok
aktualnie zajmujemy sie leniuchowaniem w domu bo ja jestem rozłożona totalnie jak błoto a Emilka tez dziś zaczeła kaszleć (TZ wyjechał na weekend jak zwykle) więc nie ruszamy sie nigdzie z domu...
Odwiedziła nas pare razy koleżanka która ma yorczka też samca tylko troszke starszego...psiaki tak świetnie się razem sobą zajmują, chodza razem spac, wtulają się w siebie...zgodnie doszłyśmy do wniosku że nasi jedynacy muszą dostać towarzystwo:-)
więc bez ciśnienia zaczynam rozglądać się za towarzystwem dla Hamstera..warunki jak zwykle te same ustalone z TZtem jeszcze przed ślubem:-) pies z włosem...i to w zasadzie tyle :-)
nie mam specjalnym wymagan co do wieku, choc staruszka całkowitego raczej nie wezme bo by go Hamster zamęczył zapewne:-) płeć jest mi równiez obojętna bo Hamster i tak za 2 miesiące będzie wyciachany i nowy nabytek równiez jesli jeszcze nie będziwe to zostanie u mnie wyciachany,jakby ktoś coś słyszał o psiaku w potrzebie to dajcie znac:-)






irokezik malutki ale rośnie :-)




Posted

czyli wszystko jest ok ze zdrówkiem małego :sweetCyb:

niedobrze że Was przeziębienie dopadło :glaszcze:

i na dodatek "przytulankę" młody "dostanie" :cool3:

ale fajne wieści na dobry początek dobrego roku

Posted

prosze się nie śmiać! to jest ulubiona miseczka mojej Emilki, ona ZAWSZE musi mieć pod ręką coś do jedzenia...jak wstaje ze spania to pierwsze co robi to wita się z Hamsterem a potem krzyczy DAĆ - co znaczy ze mam jej przyniesc miseczke i napakowac roznymi rzeczami, akurat dzis są ciasteczka czekoladowe i parówka:-)
i ona sobie tak spędza cały dzień w domu wszędzie łazi z ta miseczką, cokolwiek nie robi miseczka musi być w pobliżu:-)
Obawiałam się trochę reakcji Hamstera (Fila była nauczona i wiedziała ze zjesc można tylko jak coś już spadnie na podłoge a nic z ręki/buzi/miseczki sie nie bierze) ale kilka dni nauki i jest jak widać czyli miska stoi na podłodze, Emilka śpi a Hamster lezy obok i ani myśli nawet podejść...czasem tylko położy się przed miseczką i próbuje chyba zahipnotyzować Emilke żeby mu oddała...ale nie działa ta jego hipnoza bo mamu krzyczy na dziecko, że pieska sie nie karmi:-)
Hamster ogólnie nie dostaje nic do jedzenia z tego co my jemy, żadnych resztek, ciastek nic...wole wyrzucic niz dać jemu...taki moj mały fioł...piesek jak jest taki mały to dla niego moja odrobina to nie jest wcale taka odrobina...więc wychodze z założenia że powinien jej dobra zbilansowaną karme a nie jakies resztki ludzkie badziewiaste:-) czesto zdarza się że Emilce wypadnie np parówka a Hamster patrzy na mnie hehe kretyn:-) ja biore, wywalam do smietnika i chwale pieska a piesek sie cieszy:-)

Posted

no Hamster tez zerka/nasłuchuje bo jak to w filmie o pieskach dużo szczekania i popiskiwania jest:diabloti:
a miseczka fioneczko rozejrzyj się:cool3: dziś niedziela więc dostała dużą miske :evil_lol: a tak na poważnie dziś ma tam flipsy wiec w małą by się nie zmieściły a dla niej wszystko jedno czy duża czy mała aby żarcie było:p

Posted

wczoraj koleżanka pyta mnie dlaczego ja wybieram TYLKO psy z włosem...
mowie jej że nie mam ochoty sprzatac siersci (ja to może bym i ochote miała ale moj TZ by tego nie zniósł w żadnym wypadku) poza tym taki jest moj kompromis z TZtem (ja jestem mega psiara on antypsiarz więc na jakis kompromis trzeba było pójść), w domu tylko ja sie zajmuje psami, ja z nimi wychodze, ja jezdze po wetach i ogolnie to jest moj obowiązek...a ona że jak on nie rozumie że to moja pasja to powinnam wziąć z nim rozwód, bo to znaczy że on mnie nie kocha :-)

Posted

kochana jak tylko będziemy na swoim (a nie w wynajmowanym) to przytaszcze do domu (tzn oficjalnie dostane od przyjaciółki w prezencie hihi) czarnego briarda lub czarnego dużego pudla :-) ja musze strzelac w coś z włosem co można obciachać na krótko bo ja nie lubie czesania oj nie lubie hihihi
Fila [*]była kapana co tydzien i przy tej okazji czesana i wsio:-) a jakbym tak afgana zaczęła raz w tygodniu czesac to w szybkim tempie nadawałby sie do wygolenia na łyso z dredów:-)
PS. Myslicie że dlaczego ja Hamstere obcyndoliłam na krótko mimo zimy....la lallalala...taka ze mnie DOBRA właścicielka:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...