sacred PIRANHA Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 nie mam nic, psiak zaczął zmieniać zęby więc klapło mu ucho...w związku z tym zostało podklejone i Hamster ma wszem i wobec focha:-) ot tyle z nowosci :-p Quote
furciaczek Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 To pokaz tego klapouchego:evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 za późno już sterczy z powrotem:-) dziś zaopatrzyliśmy się w nowe gryzaczki,napchaliśmy konga i pojechałam z Emi do koleżanki...wrociłam po 4 godzinach...wchodze po schodach, nasłuchuje...pod drzwiami to samo...otwieram drzwi, ide do pokoju (hamster zostaje zamkniety w naszej sypialni pod naszą nieobecność w związku z tym że wole nie ryzykować zatopienia swędzących ząbków w białej skórzanej kanapie mojego Tzta hihihi) otwieram a tam sobie lezy na dywanie pies...lezy sobie z pluszowym misiem i nawet mu sie nie bardzo chce wstawać tylko sobie lezy z tym misiem i wachluje do mnie ogonem:-) pytałam sąsiadów- był cicho, tylko turlał piłką po podłodze ciągle:-) Quote
Alicja Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Kłapouchy Hamster :grins: Sekretna a może byś na dzieciowym forumie poprosiła o głosy na Sandomierz :modla: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=12756&p=92740#p92740 Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 fur mnie pogoniła z fotami więc o to one: co mi świecisz w oczy kobieto! no i ulubione strategiczne miejsce bo wszystko i wszystkich widać:-) jak ktos idzie do kuchni to widacczy tylko do smietnika cos wywalić (nie warto sie zatem ruszac) czy otworzyc lodowke (sprintem za nim!!!!), albo jak ktos lezie do ubikacji (tam miska z wodą) albo w przedpokoju szafe otwiera (tam karma leży) Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 kolejne ulubione miejsce ostatnio (tak tak złamałam sie i pies śpi ze mną, prosty powód:cool3: jak pies spi u siebie to w nocy musze z nim wychodzic dwa razy na dwor, a jak pies spi ze mna to...tyle ze mna spi ile ja spie nawet do 10godzin w lozku potrafi i jakos mu sie ani siku anki kupki nie chce:diabloti:) Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 prawda że jestem pikniusi:-) no i oglądanie tv, rzecz jasna zawsze koło Emi bo ona ma zawsze coś do jedzenia dobrego i zawsze ssie dzieli:-) leeeeeeeeeeew Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 wstęp do tunelu:cool3: podchody i już jestesmy w srodku nasz wieczor filmowy...fote robił TZ żeby udokumentowac to jak to razem rodzinnie spędzamy czas...on siedzi na kanapie SAM a całę reszta na dywanie...podobno poczuł się odrzucony:eviltong: Quote
evel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Jaki fajniusi, łiłiłiłi, słodziutki malutki yorasek :loveu: Widzę, że dalej kurduplasty jak był tak jest :lol: A jak się odnosi do innych psów? :) Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 kurduplasty to on będzie do końca swego marnego życia:-) właśnie dzis skonczył 20tygodni i wazy 1,5kg:-) zdecydowanie połowa tego psa to kudły, on nie jest ani masywny,ani nabity ani nic w tym stylu, jedynie tak wygląda...naprawde to szczurek chuderlawy jest:-) jak sie odnosi do innych psów? generalnie sie cieszy bardzo ale w wiekszosci przypadkow da sie odwołać (jedynie wyjątek to jak juz sie rozkręci z zabawą ostro z jakims psem to cięzko byc bardziej interesujacym od wspoltowarzysza zabawy), jak mu nie pozwole podejsc do jakiegos to nie podejdzie a jak pozwole to podchodzi z merdaniem całą dupcią...czyli ogolnie moglo byc gorzej:-) nie boi sie,nie sika na ich widok ani ze strachu ani z radosci hihi nie szczeka na psy (poszczekuje i warczy w zabawie), potrafi spasowac z przywitaniem jak pies burknie, nie pcha sie na siłe bezmyślnie, mysle ze idzie w dobrą strone:-) Quote
evel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Brakuje mi w okolicy takich psów, żeby zrehabilitować Zu... ostatnio chciała pożreć tymczasowicza ladyS. :roll: ale Tosia sama się pchała w paszczę i nie reagowała na zuzowe burczenie... ba, nawet poszczekiwała sama, bo co to ma być? :evil_lol: Mój pies ma chyba żelazną strefę osobistą :roflt: Quote
fioneczka Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 http://i55.tinypic.com/2myano1.jpg :loveu::loveu: ślicznotka maleńka Quote
furciaczek Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Jaki nochalek maluski!!:loveu::loveu::loveu::loveu: http://i56.tinypic.com/aauhc5.jpg Powiedz TZtowi coby tez na dywan siadal, nie bedzie wtedy sie gupio czul:evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 hmm no niestety ciężko ze znalezieniem normalnych psów...my zaliczyliśmy dzis pierwsze pogryzienie Hamster był na smyczy, spotkałam koleżanke z suką równiez na smyczy, kolezanka mnie uprzedziła że suka srednio do psów wiec ja hamsterowi kazałam siedziec na dupsku i sobie tak siedzial kolo mnie na luznej smyczy...gadamy sobie gadamy a ta suka jak nagle wyrwała aż szarpneła koleżanke na mnie, złapała młodego od góry w miejscu gdzie sie za szelki psa zapina i zaczęła nim szamotać na boki...koleżanka oczywiscie inteligentnie suke zaczęła szarpac na tej smyczy ...efekt suka jeszcze mocniej Hamstera trzymała....złapałam więc jedną reke za smycz suki a drugą za jej paszcze i wypuściła młodego z uścisku...oczywiscie młody sie spiszczał niesamowicie a suka nabuzowana napięta zaśliniona warzcąca miała ochote rzucic sie ponownie... i co z tego ze moj był na smyczy, siedział sobie grzecznie i na suke nawet nie patrzył... jak będziemy mieli takie spotkania to jego stosunek do psów szybko ulegnie zmianie.... Quote
maciaszek Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Nic mu nie zrobiła? Mam nadzieję, że nie. Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 troche popiskiwał, potem długo spał (przez sen warczal i piszczal) potem wstał i niby jak go obmacuje w miejsu gdzie go trzymała to nie ma żadnych odruchow ani spinania sie ani piszczenia ale wydaje mi sie ze tak poruszał sie zapobiegwczo jakby wolniej,uważniej...wlasnie wrocilismy ze spaceru i lata wściekle po domu...warczy i szczeka i biega w tą i z powrotem...walczy z malutkim cukierkiem:-) Quote
Alicja Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 osz kurde ...mam nadzieje ze nic sie Hamsterowi nie stało .... masakra żeby suka zaatakowała szczeniaka :shock: psychiczna jakaś Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 to że suki nie atakują szczeniaków to stereotyp...bo niby dlaczego suka ma nie atakować szczyli a pies może? instynkt? a jak suka jest wyciachana to juz nie obowiązuje? pies który jest właściwie zsocjalizowany nie powinien atakowac żadnych psów bez powodu a szczeniakom to nawet pewne rzeczy powinien wybaczac...no ale mnie najbardziej wkurzyło nie to że jakas suka mi psa zaatakowała tylko to jak zachowała sie właścicielka...powinna znac swojego psa, powinna wiedziec do czego jest zdolny i jesli wykreca takie numery a ona nie jest w stanie nad nim zapanowac no to kaganiec na morde moi drodzy i jakas obroza zaciskowa czy inny dławik zeby nad psem w takim momenyach jego odpałów panowac...a to nie była duza suka (może z 10kg ale przy 1,5kg hamstera to jednak jest niebezpieczne) i szarpnęła ją tak az ją zarzuciło na mnie...wiec nie była przygotowana na to, źle ją trzymała itd Hamster siedział sobie koło mnie na luźnej smyczy TYŁEM do tej suki,nie szczeknal w tym momencie,nie ruszył sie, nie zrobil nic co moglo nagle ją sprowokowac...no to jak on w takich momentach bedzie przez inne psy atakowany to sobie napewno wyrobi super skojarzenia kurde no....i jeszcze to jej hasło po całym zajsciu : "mowiłam ze ona srednio lubi psy, trzeba było trzymac go na rękach" no kur.... za przeproszeniem! to ja mam swojego grzecznego psa trzymac na rekach bo ktos ma 10kg cos nad ktorym nie jest w stanie zapanowac? i dziwic sie ze wlasciciele yoreczkow na widok kogokolwiek z psem łapią swoje maluchy na rece...ja tez sie dziwiłam poki sama nie stałąm sie posiadaczem takiego mikrusa...neistety ale wiekszosc psow jest duzo wieksza od yorka wiec wystarczt chwila i mzoe skonczyc sie tragedia a york niei oszukujmy sie nie ma sie czym bronic i o ile wiekszosc psow odzcytuje sygnly uspokajające i reaguje na gesty poddancze to wystarczy ze trafi ci sie jeden ktory ma to gdzies i mozna miec po psie... Quote
Alicja Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 dla mnie to chore że ogólnie dorosły pies szczeniaka zaatakuje ...ja mialam suke i 2 psy i żaden mi nie zaatakował szczeniora ...a na Ozzym to beagle szczeniaki na faflach dyndały :roll: Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 bo Alu kazdy normalny pies szczeniaka oleje, ewentualnie jak szczeniak jest bardzo namolny to go zwarczy i tyle...moj Timek jest bardzo dominującym typem psa, nie lubi sie bawic z innymi psami, obwąchiwac, wypracowalismy sobie spokojne mijanie sie z psami ale nie ma mowy o zadnych kontaktach oko w oko bez mojej totalnej kontroli i jego swiadomosci ze jak cos odpali to mu nie podaruje a szczeniaki po prostu olewa/omija...nie lubi ich, nie będzie sie z nimi bawił ale jasno im pokazuje gdzie są granice ich kontaktow i żył z tymczasowiczami wszystkimi w zgodzie...owszem burczał na nie, do paru wystartował ale to było wtedy kiedy one przesadzały, wbijały mu zeby w uszy ciągały za ogon itd i to nie było ządne łapanie zębami z jego strony tylko huknięcie w celu doprowadzenia szczyla do pionu i tyle za chwile znowu sobie lezały koło siebie...nie musiałam nigdy interweniowav a to co dzisiaj miało miejsce...ona nim majtała na lewo i prawo, hamster piszczal a ona nic, jak go w koncu puscila po moim wsadzeniu ręki do jej gęby była dalej nabuzowana i gotowa do ataku (a hamster w tym czasie lezal wywrocony kolami do gory i piszczal)...podejrzewam ze była izolowana od psow (moze dlatego ze mała) nie ma pojecia co znaczy szczeniak i ze im sie wiecej wybacza, nie ma pojecia co znaczy wywalenie sie kolami do gory, piszczenie...po prostu to jest pies kaleka w psim swiecie... Quote
evel Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Matko... To ja mam 10kg predatora, który nie przepada za innymi psami, bo zazwyczaj go taranują albo są namolne, ale w życiu bym nie dopuściła do takiej sytuacji, że Zu leci do jakiegoś psa i go atakuje tak na serio. Owszem, dwa razy jej się zdarzyło wylecieć z ryjem do ONków, obszczekać wściekle, ale po pierwsze to rasizm :evil_lol: a po drugie to zabrałam ją, przeprosiłam właścicieli i cały czas pracuję w miarę możliwości nad jej stosunkiem do owczarków. Jeśli nie jestem pewna jak zareaguje na obcego psa to ją po prostu biorę pod pachę i nie dopuszczam do takich kontaktów. Mamy w sąsiedztwie kilkoro pieprzniętych ludzi, który wiecznie puszczają swoje namolne, spasione psy, których jedyną rozrywką jest bieganie po innych psach - spanielka, dwa beagle i sznup. Zu ich nie cierpi, bo kilka razy ją przewracały, obwąchiwały, narzucały się, więc teraz jak je widzę z daleka to biorę ją pod pachę i wydzieram się, żeby zabrać psa. Wiem, że powinno być odwrotnie, że najpierw ta druga osoba powinna spytać, czy psy mogą się zapoznać a nie tak, ale trudno - uznałam, że skoro ja mam problem z agresją swojego psa to musi być tak, jak jest, bo ludzie to kretyni i nic na to się nie da poradzić. Alu, są psy, które nie akceptują szczeniaków - mam takiego właśnie w domu. Ale to nie jest może nietolerancja szczeniaków, ale ogólnie jednego typu psa - takiego radosnego głupka, który się narzuca, ślini ciągnie za uszy i ogon, nie reaguje na ostrzegawcze sygnały. Zu potrafi przetelepać takiego psa, niezależnie od jego wieku, ale ja staram się nie dopuszczać do tego typu sytuacji, bo nie ma to większego sensu. Jak Zu dostanie drugiego psa, będzie sobie mogła go ustawiać do woli, oczywiście w granicach rozsądku ;) Nigdy nie zrobiła żadnemu szczeniakowi krzywdy, nawet szczeniakom-samobójcom, jak ostatni tymczasowicz ladySwallow, który chciał wyraźnie zginąć śmiercią tragiczną w zuzowej paszczy :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 własnie evl ty tez masz 10kg sukę ktora nie przepada za innymi psami ale roznica miedzy tobą a moją kolezanką jest taka ze ty jestes swiadomą właścicielką, pracujesz nadm tym i to Ty kontrolujesz swojego psa...a ona wyszła z założenia ze skoro mi powiedziala ze jej suka jest srednia do innych psow to z racji tego ze moj jest mniejszy to ja powinnam pilnowac swojego...zrozumiałabym jej reakcje gdyby ona mi powiedziala ze jej suka nie bardzo a ja bym puscila do niej swojego szczyla...ale on byl na smyczy, posadzilam go na dupie kolo siebie i naet na tą suke nie patrzył a kolezanka ja nie wiem...nie zna swojego psa, nie umie przewidziec, kontrolowac, nie chce jej sie...nie mam pojecia Quote
sacred PIRANHA Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 dzisiejsza noc to był koszmar, rano pojechalismy do weta...jakie było nasze zdziwienie jak badanie mikroskopowe potwierdziło obecnośc babeszjozy... jestem delikatnie rzecz ujmujac załamana... hamster ma bardzo wełnisty włos który sie koszmarnie kołtuni, musielismy go obciachać wiec teraz bez ubranka sie nigdzie nie będzie ruszał... z Emi w foteliku samochodowym (tak zawsze sobie razem jeżdzą) Quote
maciaszek Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 O kurcze... Trzymam kciuki! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia! Skąd ta babeszja, tak nagle? Lidka, trzymaj się. Quote
sacred PIRANHA Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 skąd...dobre pytanie, nie wiem... trafił do mnie 2 miesiące temu, dostał od razu fiprex, nie miał kleszcza nigdy...nigdy u mnie...tyle wiem ja... miał co jakis czas takie krocutkie napadu krztuszenia/dławienia, konsultowałam to z wetem, było to dość rzadkie, podejrzewalismy zapadanie sie tchawicy (dość częste u yorkow) lub za duze serduszko ale on jest młodziutki, nie było to na tyle czeste zeby mialo jakikolwiek wpływ na jego komfort zycia, chcielismy dac mu czas zeby dorosl...poczekac az dojrzeje plciowo i wtedy przygotowujac do kastracji porobic wszystkie badania pod narkoza za jednym razem... dziś w nocy nagle nastąpiło bardzo duze pogorszenie dławił/krztusił się co chwile,rano do weta, zrobilismy badania krwi no i niestety ten wyjątkowy przypadek czyli taka utajona babeszjoza czekająca sobie na spadek odpornosci została potwierdzona u Hamstera...musiał sie zarazić gdzies wczesniej ale rozwoj choroby nastapił dopiero teraz jak spadła mu odpornosc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.