Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czyli twoje dawanie rad przez forum jest okej ale nasze juz nie? ;) Szczegolnie, ze twoje sa troche nieżyciowe a to chyba przez to, ze doświadczenie z psem agresywnym masz marne.

Ja tez nie traktuje ludzi jak skończone sieroty. Ze swoim psem poradziłam sobie bez szkoleniowca. Oczywiście pomoc fachowca nie jest niczym złym ale prawda jest taka, ze trener za nią roboty i tak nie odwali. Pokaże jak pracować ale reszta zależy od niej. A wskazówki od innych mogą dodatkowo pomoc. Inaczej to forum nie miało by za wiele sensu tylko każdy by pisał pod postem "idź do szkoleniowca".

  • Upvote 1
Posted

Moje są wg ciebie "nieżyciowe" a twoje wg mnie przestarzałe. Zostańmy więc każdy przy swoich.

 

Przy czym mówiąc "przestarzałe" ja wcale nie mam na myśli "korekty" jako takiej. One są czasami potrzebne. Raczej właśnie to że u Ciebie i twoich koleżanek każdy problem z psem wymaga założenia mu kolczatki i szarpania nią. Jakby naprawdę od 30 lat nie nastąpił żaden postęp w wychowywaniu zwięrząt i wszystko trzeba rozwiazywać prymitywną siłą i bólem.

Tymczasem jest taki facet który się nazywa Kevin Richardson i bez użycia siły wychowuje nawet dzikie drapieżniki takie jak lwy czy hieny. A spróbuj zastosować "korektę" wobec lwa a potem sobie z nim spacerować. No ale do was to w ogóle nie dociera. Jakoś zatrzymałyście się te 30 lat temu i ani kroku naprzód. Ba, nawet Cesar Millan z sezonu na sezon łagodniał i wycofywał się stopniowo z metod opartych na konfrontacji i przymusie. Kilka razy został ugryziony więc to mu chyba też dało do myślenia.

Wam nie daje jakoś.

Guest Paula7435
Posted

Niestety szkoleniowca Ci nie mogę polecić bo nie znam żadnego z tamtej okolicy a wpisać w google każdy może, tylko jak znaleźć dobrego..?

Z tego co tu przeczytałam wnioskuje że pies czuje się panem i władcą w tym domu. On czuje że jest "alfą"  a to bardzo źle. Próbuje cię chronić, bronić, pewnie wywnioskował w jakiejś sytuacji że sobie nie radzisz, nie korygujesz odpowiednio i przejął inicjatywę.  Musisz mu na nowo pokazać kto tu rządzi. Napisz jeszcze prosze jakie zasady panują u was w domu, czy takowe w ogóle istnieją? Tzn. np czy pies ma prawo sam z siebie wchodzić na kanapę, jaka jest procedura podawania karmy itp; Jeśli nie ma rytuałów i zasad w których subtelnie mu pokazujesz kto rządzi zachęcasz psa do przejęcia kontroli a dominujące psy wychwytują to w mig i wykorzystują, tzn przejmują pałkę, co ostatecznie kończy się samowolką na spacerach, bo w jego rozumowaniu to ty masz podążać za nim jako za alfą a nie on za tobą

Posted

Matko, a kto tej dziewczynie kazał tutaj szarpać psa? Wszyscy jak jeden mąż wysyłają ja do szkoleniowca. Tylko to oczywiście przeoczyłes, bo ci to wytraca argumenty z ręki. I w razie jakbyś nie zauważył ten pies chodzi w kolcach od paru lat, tyle że takich źle założonych i to od nich szyjka trochę boli a i tak robi co chce.

Posted

Zdzisław Nowak, Bogdan Wiśniewski, Krzysiek Wilamowicz  z łodzi. Ale zacznij od kastracji. Jeżeli to jest problem rodziców przekonaj ich na kastracje chemiczną. Co prawda koszt pod 200 zł ale odwracalna po pół roku. Ale przez ten czas bdziesz widziała czy są zmiany

Posted

Beatrix jestem szkoleniowcem i mogę powiedzieć że kastracja nie zaszkodzi a wręcz ułatwi prowadzenie psa który jest agresywny do psów i ludzi. To jest podstawa opanowania przez osoby niedoświadczone. A pies nie jest lękliwy i zachowania agresywne zaczął wykazywać w wieku 3 lat czyli kiedy dojrzał. Pozatym kastracja chemiczna jest odwracalna.  

Posted

w takich sytuacjach często najlepiej jest pozwolić psu iść tam gdzie chce, szczególnie jeżeli nie masz siły żeby go zatrzymać.

Czyli jak chce iść do pieska albo człowieka aby go ugryźć to też mu pozwalamy?  Czy stoimy jak drzewko próbując się do czegoś zakotwiczyć?

 

A "red zone" to zostawmy panu millanowi, widziałem go wielokrotnie w akcji i nie bardzo polecam.

 

Jest przeciwny kolczatkom.

Jakoś zatrzymałyście się te 30 lat temu i ani kroku naprzód. Ba, nawet Cesar Millan z sezonu na sezon łagodniał i wycofywał się stopniowo z metod opartych na konfrontacji i przymusie Kilka razy został ugryziony więc to mu chyba też dało do myślenia.

 

 To teraz pojechałeś. Przypomnę Ci że metoda drzewka była preferowana przez dawnych dawnych klikerowców jakos tak chyba ze 20 lat temu. Potem w przypływie bezradności nieskuteczności tej metody zaczeli proponować halterek jako bezstresowy sposób opanowania psa na spacerach.  Ej tam zaraz sie wycofał. Pewnie też ma swoje przemyślenia ale nie koniecznie związane z ugryzieniami.

Tymczasem jest taki facet który się nazywa Kevin Richardson i bez użycia siły wychowuje nawet dzikie drapieżniki takie jak lwy czy hieny. 

 

Wychowanie to zbyt mocne słowa.  Kiedy zwierzę nie ma ochoty na kontakt z nim  zostawia go na jego wybiegu i się wycofuje z jego terenu . Wiec nijak to nie można porównać do pracy z psem. No chyba że będziemy go zostawiać w kojcu w stanie pół dzikim.

 

Co do Dorplantu , Sławek Kawka bardziej z Konina niż Łodzi wiec raczej w Koninie by trzeba go było szukać.

Posted

 

 

Czyli jak chce iść do pieska albo człowieka aby go ugryźć to też mu pozwalamy?

 

 

ale gdzież tam. od razu go walimy w łeb żeby "wiedział kto tu rządzi". tak przecież sprawy załatwiają "szkoleniowcy" twojego pokroju. z jedną taką miałem do czynienia ale jak zobaczyłem że rozbrykanemu szczeniakowi goldena chciała zakładać kolczatkę to podziękowałem. cóż, jak ktoś nie ma w głowie to kolczatkę zawsze jest w stanie założyć.

 

jeszcze jedna uwaga, była bys może bardziej wiarygodna jako szkoleniowiec gdybyś zamiast ataku na mnie napisała post pomocny autorce tematu. no ale najwyraźniej to dla ciebie za dużo.

Posted

Ja swoim jamnikom też nie zakładam kolczatki, a to dlatego, że wystarczy, że pogrożę Cortinie palcem "nie wolno" a ta mi się rozpłaszcza brzuchem do góry i robi wszystko co chce. Łatwy, uległy pies bez cienia agresji. Ale nie każdy taki jest. Dlatego metodę dopiera się do psa, a nie odwrotnie. Tutaj mamy nie jamnika czy szczeniaka goldena, ale 4 letniego, niewychowanego, 40 kg ONka, który rzuca się na ludzi i ma w dupie swoją właścicielkę. Dlatego ludzie proponują kolce. Ja osobiście uważam, że kolce to jest ostateczność i należy wcześniej wypróbować wszystkie inne metody. Ale w tym przypadku, gdy na utratę zdrowia i życia narażeni są ludzie i zwierzęta, to serio kolce nie wydają się przy tym takie straszne. Przede wszystkim należy MYŚLEĆ. Podając przykłady trenowanych hien i lwów to nie wiem czy mam się śmiąc czy płakać. Wątpię czy taki lew jednak mógłby żyć na osiedlu mieszkaniowym i nie skończyło by się to źle dla sąsiadów. A psy agresywne mieszkają i stanowią po prostu realne zagrożenie. Dlatego należy użyć środków adekwatnych do sytuacji. Bo w końcu dojdzie do pogryzienia, którego można by było uniknąć.Gdyby ten pies sobie mieszkał w dziczy, nikogo nie spotykał, biegał tylko po własnym terenie to można go sobie trenować na smaczki, klikerek i lineczkę do ukupkanej śmierci i nikomu by się nic z tego powodu nie stało. Ale w tym przypadku nie ma warunków po prostu. Myśleć... myśleć trzeba umieć... 

Posted

ja nie rozumiem oburzenia. ten pies i tak chodzi w kolcach jakby ktos nie zauwazyl, niech chociaz ma je zalozone poprawnie a nie jak korale.

 

 

 

podejrzewam zreszta ze nawet jak mu je zaloza poprawnie to moze miec tak nieczula szyje ze g... dadza i trzeba bedzie sie przerzucic na cos innego chociazby lancuszek. 

 

 

 

w sumie to znam psa ktory byl wyjatkowo agresywny, chodzil w kolcach pol zycia i mial totalnie nieczula szyje, a szkoleniowiec korekty wykonywal....na szelkach. wydawac by sie moglo ze nie zadzialaja u takiego agresora, w dodatku wielkiego i silnego, ale to byl strzal w dziesiatke. najpierw jednak zamienil kolce na lancuszek i korekte wykonywal rownoczesnie na szelkach i lancuszkiem, po kilku sesjach zdjal lancuszek i starczyly szelki.

Posted

 

 

biegał tylko po własnym terenie to można go sobie trenować na smaczki, klikerek i lineczkę do ukupkanej śmierci 

 

 

no co ja mam na to powiedzieć? przecież to jest zdanie u którego podstaw leży założenie że "smaczki, klikerek i lineczka" to metody nieskuteczne (czyli tak naprawdę nie są metodami szkolenia tylko zabawą z psem, niczego sensownego nie dającą) a jedyną metodą skuteczną jest szarpanie kolczatką.

tymczasem cała masa szkoleniowców (na świecie) stosuje inne metody niż brutalność i ból które tu ciągle proponujecie i fakt że w naszym barbarzyńskim kraju niedouczeni pseudospecjalisci z wiedzą sprzed 30 lat potrafią tylko użyć awersji świadczy tylko o tym że są właśnie niedouczeni. że ciągle wśród nich pokutują mity o tym że "trzeba psa zdominować" i każdy najmniejsze psie nieposłuszeństwo jest przez takich cymbałów wyjaśniane próbą "dominacji" którą za pomocą przemocy chcą tłumić.

 

to ewidentnie widać w twoich postach skoro twoja jamnica na pogrożenie palcem "rozpłaszcza się na ziemi" to oznacza że ty jedyną metodę wychowawczą jaką potrafisz zastosować to strach. jednego psa jesteś w stanie zastraszyć krzykiem a do drugiego potrzebujesz kolców, to prawda. nawiasem mówiąc, jak w ogóle można z tego się cieszyć, że twój własny pies "rozpłaszcza się na ziemi" ze strachu gdy czegoś mu zabraniasz?

 

ale to jest naprawdę absolutnie przestarzały sposób wychowywania psów, przez strach. rozumiem ze takimi osobami jest naszpikowana dogomania. siedzicie sobie we własnym gronie i nie widzicie jak w tyle zostaliście w porównaniu z resztą świata.

utwierdza was w tym jeszcze fakt, że naprawdę wielu "pozytywnych" szkoleniowców w polsce jest ludźmi o niskich kwalifikacjach, oni się po prostu nie za bardzo od kogo maja uczyć i dlatego często nie są sobie w stanie poradzić z niektórymi przypadkami. tyle że nie zmienia to faktu że metody które wy propagujecie są zwyczajnie przestarzałe.

 

więcej nawet powiem, często ci szkoleniowcy którzy używają "korekt" nie używają ich w sposób który ma sprawić psu ból tak jak wy tego chcecie a jest tylko sygnałem dla psa tak jak dla konia sygnałem jest operowanie wodzami czy naciskiem nóg jeźdźca.

żaden rozumny szkoleniowiec nie chce doprowadzić do sytuacji gdy na jego "nie wolno" pies "rozpłaszcza się na ziemi". to jest coś absurdalnego.

 

 

ja już dziękuję, nie będę więcej komentował więcej waszych postów w tej formie bo to naprawdę do niczego nie prowadzi. wasze psy, wasza sprawa.

jestem przekonany ze nie przekonamy się nawzajem więc bez sensu to "bicie piany".

 

autentycznie dziwi mnie tylko że na dogomanii "uznany autorytet" to zofia mrzewińska, która wszędzie gdzie tylko może powtarza że psów nie wychowujemy szarpaniem i krzykiem. nigdzie nie widziałem żeby jako panaceum na problemy z psami proponowała kolczatki i "korekty". jest taka jej książka "jak rozmawiać z psem" gdzie pisze jak nauczyć psa wielu komend i naprawdę nie ma tam słowa o tym żeby drania ubrać w kolce i szarpać jak nie słucha. tak ją otwierając na chybił trafił znalazłem fragment: "Można, choć pies ma na imie Misiu, serdecznie, z odpowiednim gestem zawołac - mój skarbie, kruszynko, pajączku, żabuniu...".

To przecież jest od waszych metod jak najbardziej odległe. Nie raz tu widziałem pogardliwe wypowiedzi na temat tych co to "ciumkają" z psami.

naprawdę wg tego co ja rozumiem z waszych wypowiedzi to powinniście ją traktować jak zwariowaną babę niespełna rozumu. nielogiczne to.

 

w tej samej książce napisane jest tak: "Jezeli twój pies jest dorosły i z jakichkolwiek powodów sam nie jesteś w stanie utrzymać go na miękkiej obroży a pies wymusza na tobie posłuszeństwo wlecze cię za sobą, skacze po ludziach i atakuje inne psy - kolczatka problemów nie rozwiąże, trzeba jak najszybciej nawiązać kontakt z doświadczonym trenerem".

 

o mnie, biedaku, napisałyście już wielokrotnie jak to proponowane przeze mnie metody są nieskuteczne i pożałowania godne a opór przed radosnym stosowaniem korekt kolczatką głupi. ale o niej też tak napiszecie? też powiecie że jest śmieszna i się nie zna?

Posted

Beatrix jestem szkoleniowcem i mogę powiedzieć że kastracja nie zaszkodzi a wręcz ułatwi prowadzenie psa który jest agresywny do psów i ludzi. To jest podstawa opanowania przez osoby niedoświadczone. A pies nie jest lękliwy i zachowania agresywne zaczął wykazywać w wieku 3 lat czyli kiedy dojrzał. Pozatym kastracja chemiczna jest odwracalna.

jeśli pies jest lekowy to zaszkodzi. Nie twierdzę, że ten taki jest na pewno, bo go nie widzę. To już musi ocenić szkoleniowiec na żywo.
Posted

Lol nie zastraszam swojego jamnika bo nie mam takiej potrzeby :D. To jest grzeczny piesek. Ona się rozpłaszcza czy się na nią krzyczy czy się z nią bawi, ot ten typ tak ma, jak reszta miłych piesków jej pokroju, do których prowadzenia wystarczy nitka. Ale u ciebie widzę, że komuś upadnie na ziemie kamyczek, a ty już twierdzisz, że spadła lawina ;)
spike nie życzę czy niczego złego w życiu, ale chyba byś nie chciał zostać jednak kiedyś ofiarą agresywnego psa, przez to, że ktoś chciał iść "z duchem czasu" i nie zastosował odpowiednich narzędzi, a nie takich ze średniowiecza czyli kolców i kagańca. Chyba EOT z mojej strony, bo ciężko dyskutować z kimś kto ma zerowe doświadczenie z agresywnym psem na co dzień, a nie z YT ;). 

  • Upvote 1
Posted

Tak na marginesie dyskusji to mam szacunek do ludzi, którzy tak jak Amber opisują problemy jakie mieli z psami na forach. Serio, to nie jest łatwe pisać o czymś co nie wyszło z psem i wystawiać się na krytykę. A jednak pisze i daje to nadzieję, że innym też się uda skoro ktoś opanował problem. Mi się to bardzo ciekawie czyta(w tym i podobnych tematach), bo miałam problem zupełnie innej skali(nie agresji, a bardziej kozakowania/lęku/nieokrzesania) i bardzo się cieszę, że nie musiałam stanąć przed takim wyzwaniem jak Amber. Także szacunek dla niej, że opisuje bez lukru jak było i jak sobie poradziła.

Posted

ja mam nadzieje ze autorka sie juz odezwala do dorplantu zamiast stosowac internetowe porady

 

z agresywnym psem takich rozmiarow nie ma zartow, ja na jej miejscu w ogole bym z nim nie wychodzila poki co na spacery (jesli ma podworko) albo jezdzila gdzies na jakies totalne zadupia (o ile w drodze do samochodu ma szanse uniknac przypadkowych ludzi). w koncu pies sie wyrwie, peknie karabinczyk czy cokolwiek i komus stanie sie krzywda.

Posted

 

 

Chyba EOT z mojej strony, bo ciężko dyskutować z kimś kto ma zerowe doświadczenie z agresywnym psem na co dzień, a nie z YT

 

fakt że miałaś jakieś problemy z psem nie udowadnia bynajmniej że wina leży po stronie psa. jednego masz agresywnego i tłumaczysz że "on tak ma", drugi na twoje "nie wolno" rozpłaszcza się na ziemi i też mówisz że "on tak ma". sorry, spotkałem w życiu bardzo wiele osób które mówiły że ich psy "tak mają" bo nie potrafili z nimi postępować a okazywało się że wcale tak być nie musi więc twoja arogancja jest zupełnie niczym nie uzasadniona. widocznie też "tak masz".

 

 

być może ja nie mam dużego doświadczenia z psami agresywnymi, choć jakieś tam mam, nie z własnymi. ale tacy ludzie jak właśnie mrzewińska czy turid rugaas czy inni zawodowo zajmujący się psami na całym świecie są tego samego zdania co ja. ja tych swoich "mądrości" nie wygrzebałem sobie spod brudnego pazura tylko wyczytałem od nich i na podstawie swoich skromnych obserwacji i logiki zgadzam się z nimi.

 

ba, wiecej powiem. jacek gałuszka który swojego czasu zawitał na to forum też został dosyć ordynarnie przez was "zjechany" jakto ten "który się nie zna". no a on raczej pewne doświadczenia z psami ma. ale nie bardzo mu to pomogło :D więc chyba raczej nie o doświadczenie tu chodzi.

 

 

 

chyba byś nie chciał zostać jednak kiedyś ofiarą agresywnego psa, przez to, że ktoś chciał iść "z duchem czasu" i nie zastosował odpowiednich narzędzi,

 

no i znowu wracamy do tego samego. z uporem twierdzisz że te "narzędzia" które stosowane są na całym świecie są "nieskuteczne, nieodpowiednie" a jedyne skuteczne to te które ty uznajesz (znaczy kolczatka a tak naprawdę zastraszenie psa). i że tak naprawdę tylko zastraszony pies będzie posłuszny. jeden się podporządkuje jak na niego krzykniesz i wtedy nie trzeba kolczatki a inny nie będzie chciał się podporządkować to wtedy na kolce go. tyle że to jest nieprawda a z błędnych przesłanek poprawny wniosek może wynikać tylko przypadkiem.

Posted

Ależ spike, ja obecnie nie mam żadnych problemów ze swoimi psami. Z jamnikami nigdy nie miałam, a z Jarim już nie mam, bo swoją pracą osiągnęłam stan w którym pies mi nie wadzi. Ani społeczeństwu. I tak nam zaraz stuknie 6 rok życia razem i jest spoko. Przytaczasz nazwiska i wspaniale, tylko to nie jest ani trochę realne tj wszystko w necie, w książkach i na filmach. Nie uważam, że to złe - bynajmniej. Ale prawdziwej, kilkuletniej pracy z własnym psem, porażek i sukcesów i przede wszystkim doświadczenia ci żadna książka czy nazwisko nie zapewni ;) Nie kreuje się na żadnego mentora, szkoleniowcem nie jestem, ale ty gadasz dużo i trochę bez sensu czasami, więc akurat temat agresywnych psów byś sobie mógł odpuścić :P 

  • Upvote 1
Posted

Że niby ty masz takie samo zdanie jak Mrzewinska? Buahahaha:D oj gdybyś tylko zdawał sobie sprawę z pewnych faktów to w życiu byś tego nie napisal, bo robisz teraz z siebie idiote:D

  • Upvote 1
Posted

No tak, brak argumentów to zaczyna się po kimś jezdzic:D to już nawet dzieci w podstawówce wiedzą, że rodziny się nie tyka. No cóż, dno i metr mulu, dla mnie koniec dyskusji, bo ani godności ani wiedzy nie masz.

Posted

ba, wiecej powiem. jacek gałuszka który swojego czasu zawitał na to forum też został dosyć ordynarnie przez was "zjechany" jakto ten "który się nie zna". no a on raczej pewne doświadczenia z psami ma. ale nie bardzo mu to pomogło :D więc chyba raczej nie o doświadczenie tu chodzi.

No i wyszło na nasze, bo z zwolennika tylko pozytywów, został nagle zwolennikiem OE. :) Choć mnie ani jego dokonania na polu pozytywów, ani OE nie powalają i nie dałabym mu się do mojego psa zbliżyć.

  • Upvote 1
Posted

No i wyszło na nasze, bo z zwolennika tylko pozytywów, został nagle zwolennikiem OE. :) Choć mnie ani jego dokonania na polu pozytywów, ani OE nie powalają i nie dałabym mu się do mojego psa zbliżyć.

Gałuszka jest mega. Mnie się podobała jego "behawioralna smycz treningowa", która w istocie jest zwykłym dławikiem. Ale ta nazwa się nie godzi u pozytywistów ;) Stara metoda ubrana w nowe ciuchy i do tego lepsza i bardziej humanitarna niż średniowieczne "urywanie psu łba" :D 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...