lorrittaa Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 Moja sunia (pies podwórkowy) ma blisko 5 latek, ostatnio w przeciągu 2 tygodni byłam z nią dwa razy u weterynarza, bo zauważyłam, że strasznie ciężko oddycha, ma rozepchany brzuszek, ogólnie jest smutna, nie chce jeść ani pić. Dostała za każdym razem po dwa zastrzyki, no-spa rozkurczowo i jakiś inny lek. Przedwczoraj weterynarz kazał zacząć robić jej lewatywę, bo ma bardzo zgazowane jelita. Zrobiłam jej już 4 razy co 12 godzin przegotowaną wodą z mydlinami, troszkę tego kału za każdym razem z siebie wyrzuciła, ale nadal jest rozepchana, ciężko oddycha. Wodę czy mleko czasem już wlewam jej na siłę łyżką do pyska.. błagam, doradźcie coś, bo nie mogę patrzeć na to, jak cierpi :( 1 Quote
bou Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 Zmień koniecznie weta.Pies musi mieć zrobione rtg i usg,zeby ustalić co jest przyczyną zgazowania.Trzeba jej też zrobić badanie krwi.Sama możesz podać Espumisan I No-Spa..Do weta idz jak najszybciej,psa trzeba nawodnić (dozylnie).Jeśli masz taką możliwość - to poszukaj lecznicy całodobowej,czas jest tu bardzo ważny.Nie chcę Cię przestraszyć,ale sytuacja opisana przez Ciebie wygląda poważnie... Quote
gryf80 Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 A jak z oddawaniem stolca u psa.co ten pies jada i jadal Quote
Akirka86 Posted August 12, 2015 Posted August 12, 2015 I czy jest pewność, że to rozepchanie to aby na pewno gaz w jelitach, a nie np. płyn w jamie brzusznej? Quote
dcz Posted August 12, 2015 Posted August 12, 2015 Koniecznie rtg, usg, mogło dojść do przytkania jelita i jak dojdzie do zamartwicy to koniec. Zmień veta, zamiast lewatywy z mydlin załóż jej czopek glicerynowy, można podać syrop Lactulozum taki z apteki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.