Jaga Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Nazywam się Szyszka i mam dopiero rok… Jestem malutka i podobno wyglądam jak sznaucer miniaturka, choć wcale nie czuję się ładna w tym miejscu, w którym teraz mieszkam.. Opowiem Wam moją historię: Mieszkałam z moim Panem i byłam bardzo szczęśliwa. Ucieszyłam się, kiedy w połowie lipca zaczął się pakować, bo myślałam, że razem pojedziemy na wakacje. Kiedy pewnego ranka wsiedliśmy do samochodu byłam już pewna, że czeka mnie wspaniała podróż. Nie trwała jednak długo. Mój Pan podjechał samochodem na przystanek, wyniósł mnie z niego i kiedy pomyślałam uradowana, że zafundował mi spacerek on… z powrotem wsiadł do samochodu i odjechał?! Zaczekaj! A ja?! Gdzie on pojechał beze mnie?! Dlaczego mnie zostawił?! Wpadłam w panikę. Biegałam jak oszalała. Wpadłam na ulice i… kolejny cios! Potrącił mnie samochód. Wszystko mnie bolało… Obolała położyłam się na trawie i postanowiłam na niego poczekać. Czekałam cały dzień, moje małe ciało bardzo bolało, ledwie mogłam się ruszać, a on nie przyjeżdżał. Gdzie on się podział?? Na pewno po mnie wróci! Mnóstwo ludzi mnie mija, patrzę, czy nie ma wśród nich mojego Pana, a oni mnie nie zauważają. To nawet lepiej. Nie chcę, żeby mnie ktoś stąd zabrał, tu przyjedzie po mnie mój Pan. Wieczorem jakaś kobieta mnie zauważyła. Nie miałam siły uciekać, a jednak zdobyłam się na ten krok i nie dałam się jej złapać. Ona nie wie, że ja czekam na swojego Pana?! Nie dają mi spokoju, przyjeżdża kilka samochodów i dużo ludzi próbuje mnie złapać. Nic z tego! Cała noc minęła spokojnie, spałam obolała pod krzakiem i czekałam na Pana. Nie przyjechał. Rano nie miałam siły wstać. Było gorąco. Wszystko mnie bolało. Kiedy znów przyjechała ta kobieta nie miałam siły uciekać, wzięła mnie na ręce i przywiozła tutaj… do schroniska Na Paluchu w Warszawie. Teraz już wiem, że mój Pan nie wrócił w tamto miejsce, ani nie przyjedzie mnie szukać tutaj. Zostałam sama, wciąż jeszcze obolała po wypadku i bardzo zraniona przez mojego Pana. Jestem w schronisku od 19 lipca 2007r., mam nr 2040/07 i jeszcze jestem trochę przestraszona, ale łatwo daję się przekupić kawałkiem parówki czy innego smakołyku za co odwdzięczam się merdaniem ogonka. Jestem jeszcze leczona po wypadku i siedzę sama w małej klateczce, jednak lada chwila będę już zupełnie zdrowa i przeniosą mnie do wspólnej klatki z kilkoma innymi psami. Chyba sobie nie poradzę :(, jestem zbyt nieśmiała i przestraszona, żeby wywalczyć sobie jakąś pozycję, więc pewnie inne psy będą mnie gryźć i prześladować. Chciałabym, żeby ktoś mnie stąd zabrał jak najszybciej, ale boję się, że znów zostawi mnie samą na ulicy… A ja tak pragnę mieć znowu Pana, swojego własnego, który nigdy mnie nie porzuci… Czy chciałbyś być nim Ty? KONTAKT: Beata – e-mail: beata0211@wp.pl; tel: 608 611 838 Agata – e-mail: jaga.d@wp.pl; tel: 503 812 677 Warszawskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Na Paluchu czynne codziennie w godz.: 12.00 - 16.00, również w niedziele i święta Telefony do biura schroniska: 846 02 36, 868 15 79, 868 06 34, 868 15 78, 0604 778 747 FAX: 846 02 50, e-mail: info@paluch.org.pl Quote
BasiaD Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Ależ to malizna! Hopaj Niunia do góry do domku! Quote
Jaga Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Tak, jest maleńka, waży nie więcej jak 5kg, to taki piesek na rączki. W schronisku ma małe szanse na przeżycie :( Quote
fizia Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Bidulka... Dodałam Ją na kupiepsa.pl http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=15940 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=15941 Quote
Dorothy Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 sliczna sliczna cudowne malenstw, nie wierze zeby domku nie znalazla, na Paluch tez duzo ludzi przychodzi. Jaga czy Ty ja odiwedzasz? Quote
Beata25 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Ja ją odwiedzam, ma się dobrze na razie jest leczona i nie moze jeszcze wychodzic na spacerki, jest mloda ma okolo roku, albo mniej, mysle ze ma duze szanse na adopcje, zwlaszcza ze na razie przebywa przy biurze, a stad jest zawsze najwiecej adopcji.... Quote
Beata25 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 I jeszcze raz, pokaz się wszystkim Ślicznotko ! Quote
Beata25 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 A ciocia Agatka zrobiła wszystko zeby CIE rozreklamowac... :-( Quote
Jaga Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Szyszka ma jednego obserwatora na allegro :):) Quote
Beata25 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Jaga to super, tylko martwi mnie ze niewiele osób tu zagląda... :-(( Quote
Jaga Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Miejmy nadzieje, ze wejdzie chociaz jedna osoba, ktora zakocha sie od pierwszego wejrzenia w Szyszce :) i zabierze ja do domu!! :) Quote
Beata25 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Tez mam taka nadzieje, tylko Szyszka nie moze znikac z pierwszej stronki ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.