KamaG Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 wieści są, wczoraj po południu znaleźliśmy psiaka na Rogowskiego, czyli w niedaleko miejsca , z którego został zabrany do adopcji. dostarczyłam go do babci, oczywiście był umordowany i poszedł spać, do wieczora był osowiały (zmęczony?) rano ozywił się ale dopiero na spacerku. bardzo grzecznie spacerował, machał ogonkiem, jednym słowem ideał... do czasu aż zobaczył dużego czarnego psa... jakby szału dostał, zaczął się szarpać aż się cioci wyrwał... ciocia zdążyła przydepnąć smycz, ale to pomogło tylko na tyle, że smycz została a on wyrwał łepek i zwiał... przykro mi to pisać ale ustaliłyśmy z ciocią, ze dostanie jeszcze jedną szanse o ile uda się go znów złapać, ale jeśli historia znów się powtórzy to ja nie mogę na to narażać mojej babci, bo Babcia bardzo przeżyła jego pierwsze zniknięcie, a dziś znów się martwi i "łzawi po kątach". ewentualnie może przygarną jakiego innego nieuciekającego psiaka... Quote
Reno2001 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Kurczę, to niezły model z tego psiaka :shake: . A wygląda na oazę spokoju, wręcz flegmatyka :roll: . Quote
aagaaciaa Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Chwila.... Ja go codziennie widuję na placu przy ul. Granicznej.... Kiedyś bawił się z Bąblem (psem chłopaka) i wykonuje chyba dużo komend typu diad, daj łape i turlaj się... Pamiętam, że nawet kiedyś wszedł za nimi do mieszkania! Dostał jeść i wody, a potem siedział przed drzwiami i chciał iść! Drapał i piszczał! Niezły z niego wędrownik! ! ! Quote
aagaaciaa Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Sory, chyba pomyłka? Ale jest strasznie podobny! Jak go złape to zrobię mu foty, co będzie trudne, bo pies jest już trochę zdziczały i nie reaguje na nic tylko ucieka ile sił w nogach... Quote
Majaa Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Kamkam napisał(a):wieści są, wczoraj po południu znaleźliśmy psiaka na Rogowskiego, czyli w niedaleko miejsca , z którego został zabrany do adopcji. dostarczyłam go do babci, oczywiście był umordowany i poszedł spać, do wieczora był osowiały (zmęczony?) rano ozywił się ale dopiero na spacerku. bardzo grzecznie spacerował, machał ogonkiem, jednym słowem ideał... do czasu aż zobaczył dużego czarnego psa... jakby szału dostał, zaczął się szarpać aż się cioci wyrwał... ciocia zdążyła przydepnąć smycz, ale to pomogło tylko na tyle, że smycz została a on wyrwał łepek i zwiał... przykro mi to pisać ale ustaliłyśmy z ciocią, ze dostanie jeszcze jedną szanse o ile uda się go znów złapać, ale jeśli historia znów się powtórzy to ja nie mogę na to narażać mojej babci, bo Babcia bardzo przeżyła jego pierwsze zniknięcie, a dziś znów się martwi i "łzawi po kątach". ewentualnie może przygarną jakiego innego nieuciekającego psiaka... Co za rozbójnik .... a taki niepozorny ;( Czekamy na wieści i rozumiem, że znów go szukamy .... Quote
KamaG Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 :multi: Rozbójnik znowu w domku!!! Mam nadzieję, że może już mu się te ucieczki znudziły, tym razem wrócił sam!!! Dlatego nie było go widać na dolnych, że spowrotem zapychał na Słoneczną! Dziś dopadł Babcię pod płotem i zaczepiał żeby go zabrała. Obleciał włości machając ogonkiem, najadł się i poszedł spać. Po południu Ciocia zrobiła mu salon piękności na sucho, a później miał gościa w postaci małej dziewuszki. Bardzo ładnie się bawili. Moje dziewczyny tęskniły za nim. Z dnia na dzień piesio jest bardziej ich, to postępowało nawet jak go nie było;) . Ach poczekamy zobaczymy, żeby tylko jemu się nie odmieniło... Quote
mimiś Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 piesek to Włóczykij-trzeba czasu,żeby stał sie Muminkiem-domatorem,on biedny jeszcze nie dowierza... życzę cierpliwości:lol: Quote
Reno2001 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Oj, ulzyło mi, mam jednak wrażenie, że ten wiatr w uszach to on ma we krwi i jeszcze nie raz urządzi sobie samowolne wycieczki :cool3: :cool3: :cool3: . Cieszę się, że wrócił sam. On czuje, że to jego dom. SUPER :multi: Quote
Majaa Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ale to już bardzo dobry znak że wraca do domu! Quote
BożenaG Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Kamkam ale cudowne wieści:lol: .A takich tu jak na lekarstwo. Quote
klusek04 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Łazik niech mu się wyłączy bo nowy domek to skarb. Quote
Majaa Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 I cio tam u psiaczka? Może trzeba by pomyśleć o wykastrowaniu go ? Mozę to coś pomoże, choć nie znamy przyczyn ucieczki Quote
KamaG Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Pikuś (mało to wyszukane ale przynajmniej Babci łatwo przyswoić;) ) trochę przysiadł. Wczoraj prysnął trzy razy do Gadżeta (Anka go odniosła) a dziś (odpukać) nigdzie nie był, za to było kompanko... Ale był grzeczniutki, tylko spłukiwanie prysznicem mu nie podchodzi, ale za to jaki się śmieszny zrobił... Szampon był nadający puszystość i po wysuszeniu ręcznikiem i własną psią metodą Pikuś wygląda jak szczotka do kurzu:cool3: i miał mieszkać na dworze ale dziś dziewczyny planowały jaki mu koszyczek kupić i podusię:eviltong: . A taki z niego przytulak, że cały czas zaczepia domagając się głaskania. No i straszne rzeczy nie chce jeść (zostawił chlebek) zniknęło mięsko, niemało mięska. Oj jak tylko mu palma nie odbije to będę musiała dziewczyny stopować żeby go nie rozbisurmaniły za bardzo... Quote
klusek04 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 No to pikuś ma domek. Tylko przysiądź chłopie na du.... Quote
Majaa Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 klusek04 napisał(a):Tylko przysiądź chłopie na du.... Dokładnie .... Pikuś nie stresuj właścicielek i nas wszystkich przy okazji .... Kamkam a nie masz jeszcze jakiś domków do wyczarowania ? Quote
KamaG Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 cały czas szukam ale kiepsko mi idzie niestety, a u małego wszystko OK Quote
KamaG Posted September 10, 2007 Author Posted September 10, 2007 Mały się zasiedział, tfu,tfu na dobre chyba, obszczekuje przechodniów:crazyeye: to uosobienie uległości, jedzonko po podwórku zakopuje, dostał śliczny koszyczek, był u Pani Psiej Doktor po drugie odrobaczanko, a wogóle to ogromna przylepa jest i cyrkowiec-podobno podskakuje na metr w górę robiąc obrót:razz:, jeszcze nie widziałam (wiadomość z relacji tel.) ale pojadę i obaczę:p Quote
KamaG Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 on wcale nie tyje:-o, trzyma linię skubany a dziewczyny narzekają że mało je, to mało to jest przynajmniej trzy razy dziennie miseczka smakołyków: kluseczki z mięskiem, mięsko z kaszką, ryż na mięsku, kanapeczki z masełkiem (uwielbia masło), sucha Royal canin..., ach u nich zawsze psy jadły lepiej niż one. i dałby się pokroić za czekoladę, ale odkąd powiedziałam, że mu może zaszkodzić to jest to towar zakazany:evil_lol: Moje dziewczyny go poprostu uwielbiają, chociaż kopie jak rasowa koparka, wieje na ulicę jak tylko uda mu się dziewczyny wykiwać, szczeka jak babcia włącza głośno telewizor-żeby wyłączyć:diabloti: i zmusza dziewczyny do przenoszenia koszyka do sypialni na noc, ale jak trzeba to potrafi prawie zniknąć, zwinie się w krążek pod fotelem i psa nie widać... cieszę się że do nas trafił... a to kilka fotek z wczoraj: o jak ja lubię czekoladki, ale mi nie dają... i na kolanka też bym chciał: Quote
KamaG Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 czyż nie jest piękny? synia oczywiście mam na myśli :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.