Furie Posted July 27, 2015 Posted July 27, 2015 Spike, to nie było czepianie się wolontariusza o brak planu, tylko sugestia aby sobie taki spróbował nakreślić, w oparciu o całokształt porad udzielonych na forum, jak również porad behawiorysty, z którego usług zdecydował się skorzystać i korzystać już zaczął. Z jednoczesnym wskazaniem konsekwencji, jakie może poczynić "spontan" w psychice psa oraz pewnych mechanizmów związanych z uczeniem się psa. Takie a nie inne pytania na końcu posta też nie zostały zamieszczone przez przypadek. Zgodzisz się chyba, że nikomu nie powinno chodzić o konkurs na wolontariusza roku (choć czytając niektóre wypowiedzi mniemam, że jednak), tylko o dobro psa. W moim odczuciu porada to jest coś, co ma za zadanie doprowadzić do pożądanego efektu. Zmierzam do tego, że błędy w działaniu, popełnione zupełnie nieświadomie (mimo najszczerszych intencji) mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, więc jeśli Konrad chce pomagać (co mu się chwali), to powinien troszkę bardziej się zagłębić w temat. Wskazówki mu dałam, zadałam pytania, co chyba wystarczająco dowodzi otwartości na dialog. Więc niezbyt rozumiem skąd w Tobie tyle podejrzliwości o złą wolę i czynienie przytyków. Uwierz, że gdybym chciała wyłącznie "dosrać" to ograniczyłabym się do dużo bardziej zwięzłej formy, o ile w ogóle nie byłoby mi było szkoda czasu. PS Cieszę się, że czytasz książki autorstwa Pani Mrzewińskiej. Oraz że analizujesz otaczające Cię zjawiska i wyciągasz wnioski, co napawa optymizmem, w kontekście potencjalnego dialogu. Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym się w tej materii nie pomylić :) Quote
julianna Posted August 9, 2015 Posted August 9, 2015 trzy tygodnie temu zaadoptowalam Susie, byla bardzo lekliwa, nie znam dokladnie jej przeszlosci ale nie byla ona szczesliwa.. Susie ma ok 5 miesiecy.. pierwsze dni spacerow to jej slalom pomiedzy moimi nogami, jakby sie kryla pode mna i wokol mnie.. bala sie wszystkiego, gwaltownych ruchow, dzwiekow, samochodow, smyczy, galezi krzakow.. pomagalo uspokajanie jej pewnym i lagodnym glosem: wszystko w porzadku Susie, wszystko dobrze.. to naprawde dzialalo i dziala gdy zaczyna sie dziac cos co ja przerasta.. na poczatku akcji wywolujacej strach ..a gdy juz spanikuje i rzuca sie do panicznej ucieczki (jest caly czas na smyczy, jeszcze nie mam odwagi jej odpiac) uspokajajace mowienie: jest w porzadku, wszystko dobrze ok tez skutkuje.. nie mam doswiadczenia w pracy z psem, mysle o kursie dla niej i dla siebie ale sadze ze spokoj i uspokajajace komunikaty jednak dzialaja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.