Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='brazowa1']w ogóle mnie Emir nie boli,tylko czasem czytałam Wasze forum i sa tam uzyte te same sformuowania (w konteksie eksperymentow na psach i zwierzetach przywozonych w tym celu),co tutaj na watku.Chyba zreszta przez te same osoby.

Ze co prosze ???
Kto jest z Emira ?
Ja nie.
Dlaczego tam pisze ?
Poniewaz jest to b. dobre forum i wiem ze niewygodne wpisy nie zostana skasowane .

A o eksperymentach napisalas TY !
To jest Twoja interpretacja !

Ale jesli juz o tym mowa : czy powaznie watpisz w to ze psy bezdomne z Polski (i nie tylko) sa masowo sprzedawane klinikom, laboratoriom, uczelniom,zboczencom (przez internet) ? Czy naprawde wierzysz w jakiekolwiek kontrole przed/po adopcyjne ? Ok. pol miliona psow wedlug oficjalnych liczb , nota bene !!!, jest rocznie sprowadzana do Niemiec. Liczba nieoficjalna jest o wiele wiele wyzsza. I dalej wierzysz w bezinteresownosc tych fundacji import/eksport , ktore wmawiaja innym ze sie kieruja jedynie dobrem zwierzat znajdujac dla kazdego z nich wymarzony domek ?? Dream on !


Rowniez sie b. uciesze jesli sie dowiemy cos o losach Pysia.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Brązowo ! nie odpowiadasz !
Brązowo ! a chcesz popisać na forum Emira ? wiesz ogólnie to tam trzeba pisać z sensem, ale prawie każdy może jeśli tylko chce. Nie trzeba być członkiem Emira. No po tych Twoich postach nie wiem, czy Cię Admin tego forum tam wpuści, ale próba nie strzelba. Jak Cię nie wpuszczą - nikt się nie dowie.
Brązowo ! to nie nasze forum, to forum Emira - jednak boli Cię ten Emir - dlaczego ?

Posted

Pies Wolny napisał(a):
Brązowo ! nie odpowiadasz !
Brązowo ! a chcesz popisać na forum Emira ? wiesz ogólnie to tam trzeba pisać z sensem, ale prawie każdy może jeśli tylko chce. Nie trzeba być członkiem Emira. No po tych Twoich postach nie wiem, czy Cię Admin tego forum tam wpuści, ale próba nie strzelba. Jak Cię nie wpuszczą - nikt się nie dowie.
Brązowo ! to nie nasze forum, to forum Emira - jednak boli Cię ten Emir - dlaczego ?

to nie jest normalne.

Posted

asia-s napisał(a):
napisalam do Tundry pw, moze tak bedzie szybciej jesli dostanie info o pw na maila

Tundra ostatnio na dogo w czerwcu była, ale nic nie napisała o Ptysiu....

Posted

brazowa1 napisał(a):
to nie jest normalne.

o !! żyjesz jednak, to odpowiedz na moje pytania, na jakiej podstawie wysuwasz swoje nieuzasadnione sugestie. Co jest nienormalne ? etykietować kogoś i kłamać bezczelnie czy pytać ? nie potrafisz sprostować swoich błędów ?

Dobijanie się o swoje nie jest ani przyjemne ani miłe - ja dam radę.

Posted

Tundra odpisała na mojego maila:
Pysio znalazl juz dawno dom.
Minely już tez chyba 2 lata kiedy do nas przyjechal.
Nie mam teraz już kontaktu do jego opiekunow. Zobacze czy da się je
odświeżyć.
Wiem z cala pewnością ze trafil dobrze.
Mam nadzieję, że Pysio ma super dom i że uda się Tundrze załatwić jakieś zdjęcia.

Posted

Ale, Paulina, ja wyadoptowałam sporo psów (mówię o tych starannych adopcjach w wykonaniu NERO, a nie o moich "znikniętych psach" w całkiem innym wykonaniu) w 2009 i cały czas mam kontakt z nowymi ludźmi psiaków. Kontakt ten umożliwiła mi właśnie fundacja i wiem, co się z nimi dzieje.Czy to nie jest normalny i sensowny sposób działania? Jak można zapomnieć o psiaku, którego miałam w domu, obok siebie lub opiekowałam się nim w schronisku? Przecież fundacja, która zaopiekowała się takim zwierzęciem jak Pysio, powinna wręcz nalegać, aby był ten kontakt. W ten sposób odciąża się sama z opieki poadopcyjnej. No, chyba że sytuacja jest całkiem inna...........

Posted

A poza tym żadnej dokumentacji, umowy adopcyjnej z adresem Pysiowego pobytu? Hmm, to mi coś przypomina.
Wiesz co, Wellington, kiedyś we wsi, przez którą przejeżdżałam, na nieco zużytym baraku zobaczyłam szyld : "PHU Import-Export- Montaż", a pod spodem był koślawymi literami napis "Sprzedaż piwa". Skojarzyło mi się z Twoją fundacją import/export.:lol:

Posted

[quote name='Lilek']A poza tym żadnej dokumentacji, umowy adopcyjnej z adresem Pysiowego pobytu? Hmm, to mi coś przypomina.
Wiesz co, Wellington, kiedyś we wsi, przez którą przejeżdżałam, na nieco zużytym baraku zobaczyłam szyld : "PHU Import-Export- Montaż", a pod spodem był koślawymi literami napis "Sprzedaż piwa". Skojarzyło mi się z Twoją fundacją import/export.:lol:

To niech Tundra zapyta kobiete ktora przewozila Pysia z Polski - p. Ize - przeciez na nia byly dokumenty i paszport Pysia,

Co w przypadku jesli aktualna rodzina adopcyjna nie moze np. dalej opiekowac sie Pysiem? - gdzie go zwraca? - do organizacji o nazwie "... brak danych..." do domu tymczasowego w ktorym podobno byl Pysio w Niemczech? do P. Izy na ktora byly dokumenty?. Czy do Tundry?

Kto w takim razie ma kontak do rodziny adopcyjnej Pysia? Z kim zostala podpisana umowa (pomiedzy: dt, org. czy ktos inny ) a nowym domem Pysia?

Dlaczego od poczatku nie bylo podane jawnie do jakiej organizacji pojechal Pysio? Nie bylo zadnych zdjec ani relacji z domu tymczasowego Pysia czy informacji ze zmienil dom z tymczasowego na staly, oprocz oczywiscie paru zdan Tundry, ktore niestety byly bardzo zdawkowe na temat sytuacji Pysia

Czy to az tak duzo prosic o JEDNO aktualne zdjecie Pysia chociazby raz na rok, przeciez nikt im Pysia nie chce odebrac, chyba ze znow polski pies trafil do osoby, ktora nie umie sie obslugiwac aparatem, ostatnio w Niemczech sporo takich osob sie trafia... wystarczy zerknac na niektore watki psiakow wywiezionych z Polski do Niemiec...

Posted

asia-s napisał(a):
To niech Tundra zapyta kobiete ktora przewozila Pysia z Polski - p. Ize - przeciez na nia byly dokumenty i paszport Pysia,

Co w przypadku jesli aktualna rodzina adopcyjna nie moze np. dalej opiekowac sie Pysiem? - gdzie go zwraca? - do organizacji o nazwie "... brak danych..." do domu tymczasowego w ktorym podobno byl Pysio w Niemczech? do P. Izy na ktora byly dokumenty?. Czy do Tundry?

Kto w takim razie ma kontak do rodziny adopcyjnej Pysia?

Dlaczego od poczatku nie bylo podane jawnie do jakiej organizacji pojechal Pysio? Nie bylo zadnych zdjec ani relacji z domu tymczasowego Pysia czy informacji ze zmienil dom z tymczasowego na staly, oprocz oczywiscie paru zdan Tundry, ktore niestety byly bardzo zdawkowe na temat sytuacji Pysia

Asiu-s, wszystkie twoje pytania sa jaknajbardziej na miejscu i zrozumiale, ale nie zapominaj o tzw. ochronie danych, ktora sie zawsze mozna zaslonic.

Posted

Ach, Asiu-s, mój Supełek trafił do pana, który miał szeroką kanapę, ale, niestety, nieszczęsny człowiek nie miał dostępu do internetu ani też nie potrafił się nim posługiwać. Nie posiadał także, biedaczek, aparatu fotograficznego. A kiedy w lipcu Supełek "zaginął", ogłoszenie o tym ukazało sie miesiąc po fakcie. I Supełka podobno nawet warszawska policja szukała.Nie, nie, ja nie żartuję.Dla mnie to nie jest temat do żartów.
Mam tylko nadzieję, że epidemia nieumiejętności posługiwania się aparatem fot. i internetem nie rozszerzy się na Pysia i jego państwa.

Posted

wellington napisał(a):
Asiu-s, wszystkie twoje pytania sa jaknajbardziej na miejscu i zrozumiale, ale nie zapominaj o tzw. ochronie danych, ktora sie zawsze mozna zaslonic.


Czy nazwa organizacji to tez tajemnica... juz nie raz przerabialismy to z adopcjami do Niemiec... ani razu na watku nie zostala oficialnie wymieniona nazwa organizacji bioracej Pysia na siebie - widocznie ochrona danych wedlug niemieckich standardow...
Nikt ich nie prosil o padanie danych osob prywatnych,

Chodzilo jak juz pisalam powyzej o JEDNO aktualne zdjecie Pysia chociaz raz na rok, z kilkoma zdaniami jak mu tam, czy np.info ze Pysio od tego i tego dnia zamieszkal na stale np. w "Berlinie" z psem, kotem czy innym... i dolaczenie jednej jedynej fotki...

Posted

A kto ma kontakt do p. Izy, która wiozła Pysia z Polski?
Moja rola w przekazywaniu Pysia skończyła się jak przekazałam go Weronii i ona przekazywała go do transportu do Niemiec.

Posted

Aha. No, to może Weronia zawitałaby na wątek i powiedziała coś. Byle konkretnego, bo blablania nikt chyba nie ma ochoty słuchać. Ale, ale, Paulino, skoro masz kontakt mailowy z Tundrą, to pewnie ona ma namiary na p.Izę transportowca. Z tego, co zrozumiałam, obie panie współpracują ze sobą, prawda?

Posted

[quote name='pixie']paulino czy nie mozesz pojechac po Pysia jutro do schroniska w pile
tam zrobic mu czip i paszport, bo moze u was trudniej
i bylby gotow do podrozy?

to bardzo bardzo wazne do 20go musi byc gotow

badz inaczej formuluje to pytanie:

Kto moze przewiezc Pysia ze schroniska w Pile do macierzystego
jest szansa by pysio pojechal do Niemiec 25 wrzesnia
ale do 20 go musi musi miec
paszport
czip
szczepienia tj ksiazeczke aktualna

wiec bardzo prosze zebrac mysli i ..pieniadze by to wszystko zalatwic
inaczej nastepna okazja PRZEPADNIE!!!!

i nie wiem co wtedy ?

hopanie, placz, zgrzytanie zebow...

dajcie mu te szanse!!! byc moze jedyna!

tyle czasu juz czeka!


/wiadomosc mam z pewnego zrodla - wyjasnilam juz brazowej1/


sadze ze to jest jedyny dzien na to by po Pysia jechac w tej sytuacji
no i jeszzcze zalatwic nawet u weta w PILE czip i paszport
jesli trudniej na miejscu

Szkoda ze nie przepadla...jemu i setkom innych wywiezionych do Niemiec,

Posted

Słuchajcie, co jest z tą Piłą?Bo wiecie co, moje psiaki, które zaginęły, były wiezione także do Piły i dopiero stamtąd do Świnoujścia. Jaki wet w Pile miał czipować Pysia i wystawić mu paszport? Pewna pani, której zeznania z przesłuchania czytałam bardzo niedawno, twierdzi, że moje psy były czipowane, choć od nas wyjeżdżały niezaczipowane. Może znów u znajomego weta w Pile? To sie zaczyna robić coraz bardziej zagadkowe.

Posted

Napisał pixie
paulino czy nie mozesz pojechac po Pysia jutro do schroniska w pile
tam zrobic mu czip i paszport, bo moze u was trudniej
i bylby gotow do podrozy?

to bardzo bardzo wazne do 20go musi byc gotow

badz inaczej formuluje to pytanie:

Kto moze przewiezc Pysia ze schroniska w Pile do macierzystego
jest szansa by pysio pojechal do Niemiec 25 wrzesnia
ale do 20 go musi musi miec
paszport
czip
szczepienia tj ksiazeczke aktualna

wiec bardzo prosze zebrac mysli i ..pieniadze by to wszystko zalatwic
inaczej nastepna okazja PRZEPADNIE!!!!

i nie wiem co wtedy ?

hopanie, placz, zgrzytanie zebow...

dajcie mu te szanse!!! byc moze jedyna!

tyle czasu juz czeka!


/wiadomosc mam z pewnego zrodla - wyjasnilam juz brazowej1/


sadze ze to jest jedyny dzien na to by po Pysia jechac w tej sytuacji
no i jeszzcze zalatwic nawet u weta w PILE czip i paszport
jesli trudniej na miejscu


Ojej, pixie mi sie kojarzy z pieskami z Zamoscia ktore przepadly bez sladu....

Posted

funia napisał(a):
asia-s jaka jest data tego wpisu pixie ,które skopiowałaś ? To jest pw czy z wątku ?
Do mnie tez pixie pisała ale ponad 2 lata temu ...


funia, to jest jej wpis tutaj na watku: str. 39 - nr 973

  • 3 weeks later...
Posted

emilia2280 napisał(a):

Ale jesli Weronia 2 lata temu w tym uczestniczyla, to pewnie z ramienia PiSDZ a oni majá regularne transporty do Swinoujscia i hen dalej ;/


Emilia! Proszę mnie nie kojarzyć ze zniknięciem Foksia! Ja nic nie załatwiałam, jedynie przewoziłam psa z Poznania (odebrałam z tego co pamiętam od Pauliny) i przewiozłam do schronu chyba w Gaju. Na tym koniec. Zostałam po prostu poproszona o pomoc w transporcie kilkadziesiąt km. I to wszystko. Nie mam pojęcia co było wcześniej i później. Wszystko było dograne i miałam tylko przewieźć zwierzaka.
Poza tym- bez przesady z tymi regularnymi transportami PdZ.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...