koss Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 ............................................................................... ............................................................................... Pysio ,gdzie Jest? Quote
koss Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Paulina wiesz cos na temat domu PYSIA -proszę odezwij sie...:crazyeye: Quote
koss Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 A ja ją tracę-i wkurza mnie moja bezsilność,CZY NIC NIE MOZNA USTALIĆ W SPRAWIE TEGO PIESA:angryy: Quote
Charly Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='koss']A ja ją tracę-i wkurza mnie moja bezsilność,CZY NIC NIE MOZNA USTALIĆ W SPRAWIE TEGO PIESA:angryy: Paulina pisze ze nie ma adresu. Paulina napisz kto ma adres. Kto sprawdzal ten domek i kto moze tam udac sie raz jeszcze Quote
Paulina87 Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Napisalam wiadomość do Callin. Czekajmy Quote
missy87 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 tylko szkoda ze ona juz sie przestala w tym watku odzywac, juz stracila zainteresowanie swoim psem? szkoda...szkoda... Quote
brazowa1 Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Hm,czarno to widze.Calin nie chce napisac,gdzie piesek jest,a wszystko teraz zalezy od Niej... Quote
Marcik Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Pisała, że dostęp do internetu będzie miała dopiero w tygodniu. Trzeba cierpliwie czekać. Quote
mru Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 czekamy :roll: i w międzyczasie podnosimy Quote
Esia Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Dziewczyny dostałam odpowiedź od Pani Izy: "...dobrze by bylo, jezeli ciebie nie bedzie, gdybys mogla podac mi kontakt na komorke do osoby, ktora zajmuje sie pysiem. pysio musialby byc gotowy na 25 lub 26 wrzesnia do wyjazdu." Jak pisałam ja w tym czasie będę za granicą, czy któraś z Was zgodziłaby się podać swój numer telefonu, aby załatwić wszystkie formalności z Panią Izą? Niestety nie dostałam informacji gdzie trzeba byłoby Pysia podwieźć, ale zapytam o to. Czy wogóle są jakieś szanse by 'odzyskać' Pysia i umożliwić mu wyjazd do Niemiec ?? Przypominam że Pysio musi mieć paszport i chip, oraz aktualne szczepienia, ale to chyba nie problem. Quote
koss Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 I własnie z tych powodów nie mozna czekać :shake: PAULINA-z całym szacunkiem ale tez nawaliłaś...........i teraz jesteś w pewien sposób za PYSIA ODPOWIEDZIALNA,sama pisałaś cyt: " Nie pozwólmy by Pysio wrócił do schroniska. On na to nie zasługuje. Obiecałam mu dom i muszę dotrzymać słowa."- i o to dotrzymanie słowa CIE proszę!!!! ...i co teraz...czekamy ,ale na co ?: COLLIN V.milczy, i mocno sie obawiam,ze tak już zostanie,myśle,ze nie chce dać namiarów na psa,który przypuszczalnie ma kiepskie ( jeżeli nie gorzej) warunki.:shake: Powinnaś ustalić adres COLLIN V.-może na mapie dogo w okolicy COLIIN jest ktoś ,kto ma prawne zamocowanie,aby dokładnie zbadać:GDZIE JEST PYSIO? PAULINA NIE MOŻNA TAK ZOSTAWIĆ TEGO PIESA !!!!!!!!!!!! W pełni zdaje sobie sprawę ,ze nie mozna nigdy być pewnym nowopoznanego człowieka,któremu powierzamy życie psa ,ale własnie dlatego nalezy zrobić wszystko ,co mozliwe,aby nie skazywać na cierpienie naszych podopiecznych.W sprawie tego głuchego piesa nie zrobiono wszystkiego,czy wiesz ile Collin ma lat? to wazne ,gdzieś,wcześniej pisała,że rodzice nie zgadzaja się na psa ,bo juz jest jeden kundelek w domu.....czekanie nic nie rozwiaże,no chyba że sprawę niemieckiej adopcji...:-( Quote
mru Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 skoro Callin nie podpisała adopcji to nie jest jej pies jakby i można jej go odebrać koniecznie trzeba znaleźć kogoś, tkto mógłby tam interweniować Callin nie odbiera telefonu? do 25 września już niedługo... a to jest dla niego szansa na normalne życie (wreszcie) :-( Quote
koss Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Mru...COLLIN - "komuś,gdzieś i kiedyś "oddała tego psa,i ponoć ma tam "nienajgorsze warunki i pełna miskę"-ale szczegóły są owiane tajemnicą.:angryy:j Jestem dość racjonalna ,nie cierpię panikarstwa ...ale tu nic sie kupy nie trzyma...:crazyeye: Quote
Charly Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Paulina czy moglabys napisac trochę więcej. Np. kto byl na wizycie przedadopcyjnej? Czy ta osoba może tam teraz się udac? czy mieszka w tym miescie? Quote
mru Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Paulina też poniekąd biedna, teraz wszystko na nią... ja wiem, że nie do końca wszystko było w tej adopcji okej, ale... z tego, co mówiła to zrobili tak, jak zawsze się robi kurcze, a to bardzo niefajnie, że tak się robi :shake: najpierw pies, a potem adopcja... ale ja też na takiej samej zasadzie adoptowałam moje psiaki - oba. Paulinko, napastuj Callin żeby ta oddała Pyśka przecież tego chciała trzeba się spieszyć...:roll: Quote
Paulina87 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 U Callin nie było żadnej wizyty przedadopcyjnej, ale wielokrotnie rozmawiałam z nią na GG i 2 razy telefonicznie. Nie mam do niej adresu, miała mi przesłać podpisaną umowę adopcyjną pocztą. :-( Quote
Charly Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 no dobrze. a jak się dostał tam Pysio- kto go zawiózł? Quote
Paulina87 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Pysia z Poznania do Piły przewoziła Szczurosława, a w Pile odbierała go Callin. A Callin mieszka pod Piłą. Quote
CalinVanille Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Umowe przesle ale raczej na nowego wlasciciela co? Chyba ze moja wypelniona mam przeslac razem z kagancem i smycza. Pies jest w nowym domu, tyle ze ma swoj kojec i bude. Ewentualnie moge podac Paulinie nr tel bo tutaj zadnych danych wypisywac nie bede. I prosze uprzejmie mnie juz nie meczyc, bo chce na zawsze zamknac ten rozdzial, za duzo wycierpialam z powodu rozstania z Pysiem i waszych zarzutów. Quote
Paulina87 Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 Callin jeśli możesz prześlij mi 2 umowy i numer telefonu do właściciela też bym prosiła. Napisz też czy on siedzi cały czas w tym kojcu, chodzi na spacery ma wstęp do domu? Quote
CalinVanille Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Zaraz wy go chcecie teraz znowu wydzierac i gdzies wywozic? to jest chore... az mi sie cisnienie podnioslo, ja na pewno nie bede sie z nim tlukla pol Polski zeby wziela go osoba ktora juz kiedys miala ale sie nie odezwala a teraz znowu by chciala... to jest chore. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.