Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Esia napisał(a):Dziewczyny dostałam maila od Pani Izy z Niemiec. Napisała że po 25 września będzie w Polsce i mogłaby zabrać Pysia do Niemiec, jednak nadal potrzebny jest Pysiowi paszport, chip i aktualne szczepienia. Trzeba by było też przewieźć go pod wskazane miejsce. Czy jest jakaś szansa ?? Gdzie teraz przebywa Pysio? jejku- słuchajcie paszport, chip i szczepienie - jesli Pysio nie ma (pies musi byc zaszczepiony nie mniej niz 30 dni ale nie dluzej niz 12 miesiecy przed wyjazdem - na wscieklizne) kosztuje ca. 125 zlotych. To cudowna wiadomosc. A pani Iza to kto? Quote
brazowa1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Charly napisał(a):jejku- słuchajcie paszport, chip i szczepienie - jesli Pysio nie ma (musi byc starsze niz 3 tygodnie - na wscieklizne) kosztuje ca. 125 zlotych. To cudowna wiadomosc. A pani Iza to kto? o rany! to tanio,w Sopocie za ta sama impreze placisz ponad 200 zl! Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 brazowa1 napisał(a):o rany! to tanio,w Sopocie za ta sama impreze placisz ponad 200 zl! o kurcze. takie info dostalam na ten temat z Warszawy. Ale moze dziewczyna podawala po znajomosci. w takim razie..nie wiem Quote
missy87 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ręce mi opadły jak przeczytałam ten wątek :( Tak bardzo się cieszyłam, że Pysio w końcu dostał szansę, byłam jeszcze bardziej szczęśliwa kiedy czytałam jak nowi właściciele są z niego zadowoleni...a tu...nawet miesiąc nie minął i już czar prysł. Takie moje pytanie...czy podczas dokonywania adopcji nie było żadnych przesłanek, że babcia ma się tam wprowadzić? Że ma alergie? Jak można przeżyć tyle lat nie wiedząc, że ma sie alergie. Hmm...dziwne...Nie wiem...Jestem załamana. Do czasu przyjazdu tej pani z Niemiec zostało mnóstwo czasu...nie wiem czy uda się zebrać pieniądze na tyle dni w hoteliku. Mysle ze przede wszystkim wlasciciele Pysia powinni na to wyłożyć, to w końcu ich pies, ich własny - bo już nie bezdomny, schroniskowy, podpisano umowę adopcyjną. Tak jeszcze sobie mysle...ze skoro to jest kamienica, a zaraz obok niej ogrodek, to dlaczego by nie postawic w nim kojca? Na dworze babcia skutkow przebywania Pysia w jej poblizu nie powinna odczuwac. Lepszy chyba kojec na dworze, ale codzienny widok swojej nowej Pani, kontakt z nia, niz hotelik, w ktorym jest duzo zwierzat i nie poswieca sie im tak duzo uwagi. Chociaz ten kojec...chociaz do czasu przyjazdu Pani z Niemiec... Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 zeby Callin i jej rodzina się tylko zgodzili:roll: Quote
brazowa1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 całe zycie tego psa zalezy teraz od jego wlascicieli....oby sie zgodzili. Quote
mru Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 to ogromna szansa! jedyna... Calin musi pomóc... czy ona w ogole daje znaki zycia? Quote
koss Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Może PAULINA napisze na P.M.do Collin,Paulina pllllllllllllis:oops:,może należy zmienić tytuł,który poinformuje ,iz WSZTSTKO zależy od pieniędzy( myśle o hoteliku-jeżeli Collin odmówi....) Quote
mru Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 jezu tak sie ciesze, ze jest jakas szansa :roll::roll::roll::roll::roll: :siara: Quote
Esia Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 O Pani Monice i Pani Izie pisałam w tym wątku już dawno temu (chyba w okolicach strony 20-30). Pani Monika pracuje w Straży dla Zwierząt i ona poleciła mi swoją znajomą - panią Izę z Niemiec. Pysio miał zostać już zabrany przez wolontariuszy w lutym, potem w kwietniu. Nic z tego nie wyszło. Już straciłam nadzieję, ale właśnie dziś odebrałam maila od Pani Izy. Pisze że będzie w Polsce około 25.09, niestety mnie w tym czasie nie będzie w Polsce, więc muszę przed wyjazdem (18.09) przekazać do którejś z Was. Na razie zapytałam gdzie dokładnie trzeba by Pysia dowieźć. Czekam na odpowiedź. Myślę że mimo wszystko warto równocześnie na Pysiaka szukać innego domku. Quote
CalinVanille Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Przepraszam, ze nie pisze ale tu gdzie jestem nie mam prawie dostepu do internetu. jak bd w domu w przyszlym tyg napisze co sie stalo ale pysio ma dom moze nie jakies luksusy ale pelna miska i swoje miejsce Quote
Charly Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 CalinVanille napisał(a):Przepraszam, ze nie pisze ale tu gdzie jestem nie mam prawie dostepu do internetu. jak bd w domu w przyszlym tyg napisze co sie stalo ale pysio ma dom moze nie jakies luksusy ale pelna miska i swoje miejsce szkoda ze dopiero w przyszlym tygodniu. moze wczesniej sie bedzie dalo Quote
Marcik Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dom stały i pewny czy niedługo znowu trzeba będzie szukać? Skoro jest jakaś szansa to szkoda byłoby ją stracić. Quote
mru Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Callin, jak bedziesz to napisz czy dom tymczasowy to jest czy stały? Quote
Paulina87 Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Callin napisz coś więcej gdzie jest teraz Pysio, jakie ma tam warunki, kto jest jego właścicielem. Chciałabym też go odwiedzić i sprawdzić gdzie mieszka i poznać jego właścicieli. Quote
brazowa1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Paulina-masz sw racje i odpowiedzialne podejscie.Jak teraz zaginie kontakt z psem,to juz nigdy nie dowiesz sie,jakie sa jego losy,a to nie jest przeciez zwykły pies... a tak mozna? zmienic miejsce psa bez podania adresu,czy w umowie jest inaczej? Quote
Paulina87 Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 To było tak, że Callin dostała umowę do podpisania od Szczurosławy (bo to ona wiozła Pysia z Poznania do Piły) i miała odesłać do mnie pocztą, ale tego nie zrobiła, więc ja nie mam żadnej umowy. To była umowa schroniskowa i był tam punkt, że w razie zmiany właściciela należy się skontaktować ze schroniskiem, jednak schronisko nie ma nawet danych Callin bo wszystko miałam dowieść po wiadomosci, że Pysio jest bezpieczny w nowym domu. Teraz już tak łatwo nie uwierzę dopuki nie zobaczę nowego domu Pysia na własne oczy. Quote
Seaside Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 CalinVanille napisał(a):Przepraszam, ze nie pisze ale tu gdzie jestem nie mam prawie dostepu do internetu. jak bd w domu w przyszlym tyg napisze co sie stalo ale pysio ma dom moze nie jakies luksusy ale pelna miska i swoje miejsce A telefonicznie nie dałoby się z Calin porozmawiać?? Oczekujemy trochę szerszych wiadomości i jestem za sprawdzeniem tego domu. Calin przepraszam, ale Twoja wypowiedź jest bardzo lakoniczna :(:-( My nie oczekujemy dla Pysia luksusów, tylko kochających właścicieli. I co z umową?? Trzeba ją podpisać z nowymi właścicielami. Gdzie on wogóle jest? Taką małą informację mogłaś już przemycić do swojej krótkiej wypowiedzi!! Quote
Seaside Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 A tak wogóle to wolałabym chyba żeby Pysio trafił w ręce Pani Izy :roll: Bo za dużo niedomówień tutaj jest Jak teraz skontaktować się z nowymi właścicielami? Czy go oddadzą?? Jak załatwiać papiery i szczepienia jak nie wiadomo co z nim jest??? Quote
mru Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 :hmmmm: dziwne dziwne "nie jakies luksusy" hmm mysle, ze to tymczas no, bo nie chcemy go upchnąć gdzie bądź tylko domek znaleźć i byłoby super gdyby zabrała go ta pani! oddawać Pysia :eviltong: Quote
Charly Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Paulina87 napisał(a):To było tak, że Callin dostała umowę do podpisania od Szczurosławy (bo to ona wiozła Pysia z Poznania do Piły) i miała odesłać do mnie pocztą, ale tego nie zrobiła, więc ja nie mam żadnej umowy. To była umowa schroniskowa i był tam punkt, że w razie zmiany właściciela należy się skontaktować ze schroniskiem, jednak schronisko nie ma nawet danych Callin bo wszystko miałam dowieść po wiadomosci, że Pysio jest bezpieczny w nowym domu. Teraz już tak łatwo nie uwierzę dopuki nie zobaczę nowego domu Pysia na własne oczy. nie podoba mi się to wszystko. Callin sorki;) Czy nie ma jakiegos dogomaniaka w Pile, który moglby odwiedzic Callin oraz dom gdzie teraz jest pies? Quote
koss Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Paulina -odetchnełam z ulgą,-nie zpowodu nowego domu PYSIA( bardzo sie, BOJE,że te nie luksusy i pełna miska to ...moze byc wszystko ...i nawet buda) a dlatego,ze jestes odpowiedzialną osobą:multi: :multi:Proszę nie odpuszczaj i rzetelnie popilotuj Pysową historie...Przeciez wszyscy wiemy,że nie chodzi o to ,aby odprawiac sąd nad C.V.,ale o to, aby PRAWO dotyczyło tez ( a moze -głównie)słabszych i bezbronnych ,co zważywszy na głuchotę PYSIA jest podwójnie wazne. PAULINA, w razie konieczności masz adres C.V.? CALLIN Vanilia- prosze,rozwiej moje lęki i napisz więcej o domu Pysia -podaj na niego namiary-to nie tylko o przyzwoitość chodzi ale o prawną odpowiedzialność -TWOJĄ . Jak widac PYSIO może mieć jeszcze szanse na dobry ..dom,proszę nie zaniedbaj tego ,pozwól , aby miał wybór.Nawet jezeli pogubiłas sie w tym wszystkim- masz teraz okazje to rzetelnie i odpowiedzialnie wyprostować.Trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.