koss Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 NO dobra, ale co kosztami -Paulina przyślij mi na P.M.nr. konta i podaj jakie koszty ponioslaś?:oops: Fajna z Ciebie KOBITKA..:loveu: Quote
Seaside Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Trzymam kciuki za powrót Pysiaka :loveu: i za resztę przedsięwzięcia!! Quote
pixie Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 troszke z opoznieniem - bylam poza netem - wklejam wiadomosc od Pauliny wyslana o 10.43 Treść: [SIZE=5]Mam pysia :) calin żadnej ksiażeczki nie wysłała. Pysio cały i zdrowy tylko przytył. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: pysiu ! udało się! udało![SIZE=7] udało! [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:laola: [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6] dziękujemy Paulinie87[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:iloveyou: [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6] i schronisku w PILE! [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:Rose: [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]i Marcinowi!:Rose: [SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6]:cunao:[SIZE=6][SIZE=7][SIZE=6] czekamy na Was! Quote
Paulina87 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Jesteśmy :multi: Pysio właśnie mi leży przy nogach i merda ogonem. A zaraz idziemy się kąpać... bo ludzie w pociągu i autobusie się od nas odsuwali i otwierali wszystkie okna :evil_lol:. Quote
Seaside Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: No to już wszystko na dobrej drodze!! :loveu: A o Callin już nic nie wspomnę......:angryy::mad: Quote
Marcik Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Notoryczna kłamczucha :mad: Może ktoś z Poznania będzie mógł przewieźć Pysia samochodem/pociągiem do Gostynia nawet za zwrot kosztów. Pieniążki uzbieramy. Powysyłać wiadomości do ludzi z Mapy Dogo? Quote
pixie Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='Paulina87']Jesteśmy :multi: Pysio właśnie mi leży przy nogach i merda ogonem. A zaraz idziemy się kąpać... bo ludzie w pociągu i autobusie się od nas odsuwali i otwierali wszystkie okna :evil_lol:. Odpocznijcie troche, ale czekamy na opowiesc jak to sie wszystko odbylo. Jak wygladalo powitanie. No i fotki! Koniecznie fotki Pysia Grubaska! Edit: przepraszam poprawiam sie nie Pysia Grubaska tylko Pysia Pączusia od dzis dla mnie będzie to Pysio Pączusio Quote
Paulina87 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Pysio wykąpany i puszysty, teraz biega w kuchni wokół stołu. I nie wiem, ale wydaje mi się że coś słyszy, że nie jest całkiem głuchy. Idąc z nim na autobus wystraszył się jadącego za nami roweru, w pociągu odwrócił głowę w stronę cmokającej do niego kobiety a jak w domu włączyłam telewizor to spojrzał na niego i przekrzywił głowę. No a opowieść. Spod dworca w Pile miałam bezpośredni autobus pod samo schronisko. W schronisku jak tylko powiedziałam, że jestem wolontariuszką z Ostrowa to od razu się spytali czy przyjechałam zabrać Foksia. Pracownica mówiła, że Pysia przyprowadziła dziewczyna która twierdziła, że złapała go w lesie gdy wracała z wakacji znad morza. Ja za to opowiedziałam całą historię Pysia. Nie miałam dla niego kagańca, ale zrobiłam taki prowizoryczny przewiązując szeroką obrożę - Pan w autobusie nie miał zastrzeżeń. Pysio strasznie śmierdział, ludzie w pociągu i autobusie otwierali okna ;). Trochę głupio się czułam hehe. Od razu pojechaliśmy do sklepu Zoo i zakupiliśmy szampon. Pysio bardzo grzecznie zachowywał się w kąpieli i podszas suszenia... stał wręcz nieruchomo. Quote
Charly Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='pixie'] Koniecznie fotki Pysia Grubaska! Edit: przepraszam poprawiam sie nie Pysia Grubaska tylko Pysia Pączusia od dzis dla mnie będzie to Pysio Pączusio :evil_lol::evil_lol::evil_lol: :loveu::loveu::loveu: Quote
Paulina87 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Fotki będą jak wrócimy - idziemy na spacer i przy okazji kupić coś na obiad bo ciotka dzisiaj żyje tylko na słonych paluszkach :shake:. Quote
mru Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 biedna Paulina :D ale tak się cieszę, że Pysio nie jest już tam! i że teraz może odpocząć u niej to może on słyszy! :multi: coś... jezu, Callin, dziewczyno, dorośnij i weź się ogarnij, bo ludzi z Ciebie nie będzie inaczej... marna jesteś taka, że aż słów brak Quote
Gemini666 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 ja powiem tylko jedno - dobrze, że to się tak skończyło a nie gorzej a są ludzie i parapety niestety :/ Pysio biedaku buziaki ode mnie i ferajny! Quote
Paulina87 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Gotujemy sobie obiad i w międzyczasie wstawiam zdjęcia. Pysio śpi i co jakiś czas przychodzi i wgapia się we mnie, matko ja najchętniej to bym go nigdzie już nie oddawała :placz:. Na przystanku tuż po wyjściu ze schronu A tu już w Poznaniu Quote
Seaside Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Jezu jak pomyślę, że on przez miesiąc siedziała w obcym schronie, kręcąc się w kółeczko....... :placz::placz::placz: Quote
Manndy_86 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Dzisiaj Pysio dotarł do nas do domu. Moje pierwsze stwierdzenie po spotkaniu z Pysiem- przecież on jest normalnym psem!! Trochę zdanie zmieniłam, jak Pysio odnalazł swoje odbicie w piekarniku i zakręcił takie kółko w kuchni, że aż moja choroba lokomocyjna się odezwała :D Poza tym uważam, że Pysio jest super przytulaskim psem, ciągle macha ogonem i jest taka małą owieczka :) Byliśmy na spacerze, po tym jak narobił trochę w przedpokoju ( jeśli Paulina się zgodzi pokażę zdjęcie z wielkiego sprzątania :D ). Ale o dziwno Pysio zasygnalizował że ma potrzebę mocno, intensywnie kręcąc się przy drzwiach co trochę zignorowałyśmy sądząc że to kolejny kręciołek :D Na spacerze ( bardzo ładnie chodzi na smyczy) sikając zmienia 3 razy nogę :) spotkaliśmy psa, dla którego Pysio był bardzo bardzo przyjacielsko nastawiony. Jutro też spacer od rana, może będą zdjęcia :D Quote
Marcik Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 On jest piękny. Jeszcze jakby go fryzjer dopadł to w ogóle prawdziwy przystojniak. Dziwię się ludziom że go nie chcą a na dobrą sprawę, że się głupio boją. Wyjątek zrobiła bazarek na transport Inki, którą miałam zabrać z Łodzi do Radomia. Jak się okazało suczka najprawdopodobniej zostanie zabrana osobiście przez nową panią więc ustaliłyśmy, że w razie czego pieniążki za moje rzeczy z tego bazarku pójdą na pysiowy transport z Ostrowa do Gostynia. Quote
mru Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 fajnie, że ma szansę pobyć w domku widać jak się zachowuje :D akcja obicia Pysia completed!:multi: ja już przez chwilę myślałam, że go straciliśmy... Quote
Manndy_86 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Ciesze sie że pysio będzie mieć zapewniony transport. Akcja odbicia odbyła sie sprawnie, gorzej akcja sprzątanie :D Oto reportaż prawie na żywo :D www.fotosik.pl] www.fotosik.pl] Było ciężko.... śmiesznie przede wszystkim :D Teraz Pysio odpoczywa pod łóżkiem (wczołgał sie tam :) ) Quote
Paulina87 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Jeśli chodzi o rozliczenie to cały dzisiejszy wyjazd wyniósł mnie 32,36 zł. 9,76 - bilet na osobowy do Piły 12,60 - bilet na pospieszny do Poznania 4 - bilet dla psa 2 - bilety na autobusy w Pile 4 - bilety dla Pysia na autobusy w Poznaniu Quote
Charly Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 achahahahahahah zdjęcia boskie:loveu::loveu::evil_lol::evil_lol: Quote
Esia Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Zdjęcia super, Pysio super :) Szkoda że wyjeżdza, prawdopodobnie już nie będziemy mogły go 'monitorować'. Mam tylko nadzieję że tam odnajdzie szczęśliwy, kochający domek. Quote
Charly Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 tak sobie po cichutku myśle, że jesli chodzi o przyszlosciowe losy Pysia monitoring nie będzie potrzebny, aczkolwiek wszyscy będziemy wdzieczni za informacje:) Quote
Esia Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Przepraszam nie czytałam od początku, tylko kilka ostatnich postów. Charly czy możesz napisać coś o tej adopcji do Niemiec, czy on jedzie do kolejnego schronu, czy już do domku? Czy ta fundacja jest sprawdzona? Quote
Charly Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 wlasnie zmienilam słowo "adopcja" bo nie wiem co i jak. ja nie mam z tym nic do czynienia. ale Tundra. Stąd myśle, że mozemy odetchnąc. Tutaj wszystko będzie mialo ręce i nogi i głowę:) Ale też oczywiscie ciekawa jestem co i jak:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.