brazowa1 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 żesz,niech Cie diabli wezma callin! Paulina,Ty sie nie obwiniaj,sercem jestem z Toba. Matko jedyna,jak moglabym pomoc z daleka? Quote
Esia Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Charly, z tego co słyszałam, kontakt z Callin był utrudniony. Nie odpowiadała ona na maile i telefony. Na początku odmówiła też podania namiarów na nowego 'właściciela' Pysia. Napisałam już do Pani Moniki, z prośbą by Straż rozglądała się za Pysiem, zadałam też pytanie czy osoba która Pysia adoptowała po czym się go pozbyła nie informując schroniska może ponieść jakieś konsekwencje. Paulina czy masz jakieś namiary na Callin? Nie podawaj ich publicznie, chcę tylko wiedzieć czy w razie czego będzie można pociągnąć ją do odpowiedzialności. Pies to nie zabawka, a to co zrobiła ta dziewczyna było okrutne! Napisałam też do Pani Izy, że prawdopodobnie kolejny transport nie wypali :-( Quote
brazowa1 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Sorry,ze ja tu swoje 3 grosze,ale wydaje mi sie,ze foks wcale u tego chlopaka nie byl,ze ona oddala go do schroniska i tam bym wpierw uderzyla.Co za problem poprosic kolege,zeby powiedzial,ze pies jest ( wrazie,gdyby nikomu sie pofatygowac na kontrole nie chcialo) lub powiedziec,ze sobie poooszedł. Quote
mru Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 tez myślę, że to ściema dlatego proszę, piszcie do kogo się da! może gdzieś w schronisku jest! napisałam do paru osób z wielkopolskiego... może ktoś będzie mógł się rozejrzeć... :( Quote
koss Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 PO 1)-PAULINA-musisz raz jeszcze zadzwonić do tego chłopaka,DOKŁADNIE wszysko sie wypytaj -nie ma teraz czasu na nerwy.Może trzeba go postraszyć-prawo nakłada na właściciela obowiązki-należałoby to sprawdzić dokładnie z paragrafami-może napisz do ARKI??? PO 2)-KToś powinnien tam pojechac i naocznie zobaczyć,jak to wygląda-jacy są CI ludzie ( nie wierzę w ani jedno słowo Collin-powinna dostac na wieki wieków czarne kwiatki-) czy pies tam wogóle był..... 3)Zadzwoń do okolicznych (,mam na myśli w pobliżu miejsca ,gdzie ponoć miał być) schronów-popytaj o piesa. 4) ALE NAJISTOTNIEJSZE TO ,ZOBACZYĆ SIE ODOBISCIE Z COLLIN PRZECIEZ NAWET,JEZELI NIE PODPISAŁA UMOWY ????????????( nie wiem w końcu ,jak jest) -to są swiadkowie i jej posty jako dowód,że zabrała psa(-wydrukuj je zanim ta....je usunie) Przynajmniej na razie zadzwoń i uświadom ,ze i przed prawem jest odpowiedzialna ,że zrobimy wszystko, aby poniosła konsekwencje za to, co uczyniła.Niech w końcu zrozumie ,ze nikt tak nie zostawi sprawy PYSIA- i nikogo doprawdy jej złamane serduszko nie wzrusza!PAULINA -zostaw teraz te żale ,winna.....-teraz musisz działać.Może należałoby poszukać znajomych z dogo -a mających za plecami jakąś organizację,która dałaby prawo do prawnej interwencji i u COLLIN ( tfu) i u tych ludzi-ale mam absolutne przeczucie,że COLLIN SIE PSA POZBYŁA WCISKAJĄC ,GO BYLE GDZIE I BYLE KOMU. A co najgorsze pieso jest głuchy -ja jeżeli oni pomogli mu " uciec" ,to skazali go na smierć COLLIN zapewniam Cię,będziesz musiała ponieść konsekwencje tego co zrobiłaś,wszyscy tego dopilnujemy. Quote
Seaside Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Również uważam to za ściemę!!!! Nagłą przeprowadzka, alergia!!! (mój mąż ma alergię na koty - i dzięki Bogu mamy dwa!!!) Nowy dom, zaginięcie!! - za dużo niedopowiedzeń. Gdybym była na miejscu callin i miała czyste sumienie, opisałabym całą sytuację, Paulinie dała nowy adres... Quote
mru Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 podpisuję się. pod wypowiedzą koss Paulina, teraz się nie przejmuj tym, czy to Twoja czy czyja wina trzeba działać nie zostawimy tego tak ! Pies miał... ma szansę na normalne życie! Quote
koss Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 ....i jeszcze ,cytowałam juz wam wcześniej słowa .....COLLIN.że ma w domu kundelka-czyli, "alergia " babci ( bo chyba wcześniej tez nawiedzała wnuczkę) była znanym faktem, COLLIN kłamała we wszystkim-i dlatego tak boję się,że schron ( ale trzeba sprawdzić ) był za łatwym rozwiazaniem-ona mogła "kazać" uciec psu....cholera,cholera,cholera...Paulina podaj mi na PM. nr telefonu do COLLIN,ja tez do niej zadzwonię- naprawde nie po to ,aby ulżyć swojej złości -jaki tego sens,ale chcę uświadomić jej ,że popełniła ( zostawiając etyczna stronę )wykroczenie,karane prawnie. Quote
Paulina87 Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 Jutro jeszcze raz zadzwonię do tego chłopaka i wszystkiego się dowiem. Quote
Seaside Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Noce są coraz zimniejsze a on gdzieś tam sam :( :( Quote
Seaside Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Napisałam wiadomość na allegro, może się odezwie ................... Quote
Seaside Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Pysio to pies specjalnej troski - nie poradzi sobie sam!!!! Quote
mru Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 myślę, że kogoś trzeba... pies zniknął na myśl nasuwają się różne myśli może (!) podzielił los Ozzyego... Callin, wzięłaś go z dobrego serca przerosło Cię to czy faktycznie było, jak mówisz - teraz nie jest to ważne pomóż nam odnaleźć Pysia... oddaj go Paulinie. powiedz gdzie jest. on ma mało czasu - 20 dni sam na ulicy zginie, ile może sam przeżyć? :( nawet nie chcę o tym myśleć Quote
koss Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 DZIEWCZYMY- WY na pewno lepiej jestescie zorientowane ,KTO rzeczywiście będzie w stanie nam pomóc bez podgrzewania atmosfery i orzekania o naszej winie-przeciez nie myli sie tylko ten,kto nic nie robi...:razz: Arka jest osoba skuteczną jej działalnośc zasługuje na pełny szacunek ,tylko ...i.rozumiem wyrazone tu obawy ,ale pomyście i przemyślcie....ja zadzwonię i porozmawiam z Collin Quote
Seaside Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 potrzebne są konkretne wyjaśnienia - Callin wydawała się naprawdę konkretną i miłą osobą, kiedy zainteresowałą się Pysiem na allegro. Nie rozumiem tylko dlaczego nie możemy się teraz niczego dowiedzieć. Ok - psu znalazła nowy dom, najwyraźniej nieodpowiedni skoro wydarzyłą się taka rzecz Ale teraz potrzebne jest zebranie sił i szukanie psa. Czy ci ludzie w ogóle się tym zajęli?? przejęli się, że pies im uciekł?? JEGO TRZEBA SZUKAĆ!!!! Są dogomaniacy w tamtej okolicy?? Trzeba się dowiedzieć w jakich okolicznościach i miejscu pies uciekł TU LICZĄ SIĘ GODZINY!!!1 noce są zimne a on gdzieś sam, bez orientacji :placz::placz::placz: Quote
mru Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 ja osobiście nie mam żadnych antypatii chodzi tylko o skuteczną pomoc :) napisałam do dogomaniaków z wielkopolskiego Weronia jest w tozie to może coś da.... ona szybko działa :) obczajona jest dziewczyna i chodzi mi o odnalezienie Pysia to jest teraz priorytetem! Quote
Seaside Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Callin bardzo prosimy - jeśli możesz, a wiemy że możesz, bo przecież wiesz komu psa oddałaś - pomóż :( Quote
supergoga Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Napisałam już na wątku poszukiwawczym. Najpilniej plakaty z obietnicą nagrody - bo to działa. Okoliczne sklepy, lecznice, przystanki. Namiar kontaktwy. Mam taki wzór plakaciku, tylko treść trzeba w Wordzie wpisać. Mogę meilem wysłać, ale niestety za daleko mieszkam, żeby pomóc w rozwieszaniu. Mam nadzieję, że się znajdzie. Quote
pixie Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 prosze zmiencie tytul! nic nie rozumiem w pierwszym poscie w trzech punktach historia PYSIA! juz bylam na drodze ...prawie domu tymczasowego dla niego teraz slysze od Brazowej ze go nie ma patrze w pierwszy posti nic nie rozumiem...do strony 68 bardzo daleko... BLAGAM NAPISZCIE KLAROWNIE! DLA WSZYSTKICH ! bez przekopywania sie przez watek! zaraz szukam kogos z okolic..chyba ktos byl w starej mapie...mom Quote
mru Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 pixie, wejdz na razie tu! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10829578#post10829578 a Paulina, jak bedziesz to zmień pierwszy post! daj linka do wątku na zaginionych ! streść historię! Quote
pixie Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 mru dzieki zaraz to przesle beluli..juz ja tutaj tamtym watkiem sciagam.. ona ma tak poukladane w glowie, moze cos wymysli... Quote
Charly Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 dzwoniłam do schroniska w Pile. Zostal oddany foksik bialy w laty. Pani sprawdza wlasnie kiedy dokładnie zostal oddany. Mam zadzwonic za moment, ale mam zero na koncie, a teraz nie moge wyjsc. czy ktos z Was moze tam za 5 minutek zadzwonic, podam numer. Jesli to on, to od razu trzeba zastrzec, zeby go nikomu nie oddawali... kto chce numer? Quote
mru Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Charly, kochana, dzieki! cholera, właśnie 5 minut temu szef przyszedł :(:(:( coś wspominał, że zaraz wychodzi, ale kto go tam wie! to może być za godzinę czy trzy.... ale przyślij numer ofc jak ktoś będzie pierwszy to proszę bardzo :D Quote
Charly Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 miałam jescze jedną kartę:multi: Pani mowi ze został oddany 6 sierpnia. chyba troche się pomylila...;) czy dzis nie jest piąty? w kazdym razie jest i chyba to on, bo kręci się w kólko. jest na kwarantannie, czyli nikt go teraz nie dostanie (bogu niech będą dzięki). pani nie ma internetu tam jakos, zebym mogla do porównania zdjecia wyslac. ktos bedzie musial sie do tego schronu przejechac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.