Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Seaside, dobrze jeśli chcesz to możesz spróbować Ty.

Jeśli ci to pomoże, to wklejam tekst z jego poprzedniej aukcji - możesz go dowolnie modyfikować, dodać coś od siebie, jak wolisz.

Pysio jest w schronisku 4 lata (czyli całe jego dotychczasowe życie). Został podrzucony na wybieg.
Powodem skazania go na taki los była jego głuchota i zaburzenia równowagi.
Pysio jest trochę upośledzony psychicznie, czasami kręci się, albo biega w kółko bez powodu, zapomina w którą stronę miał iść. Niektórzy uważają to za wady, jednak można uznać, że to właśnie czyni tego psa wyjątkowym i niepowtarzalnym.
Te jego "wady" dodają mu uroku i wywołują uśmiech na twarzy.
Pysio jest cudownym psem, zasługuje na wspaniały dom. Jednak ludzie omijają jego kojec bo jest... "nienormalny". Nikt nie chce psa upośledzonego. A przecież on nie jest winny temu, że jest taki, że jest wyjątkowy.
Każdy z nas chciałby być obdarzony dobrą opieką w przypadku choroby i Pysio też tak chce i ciągle nie traci nadzieji.
Mamy nadzieję, że znajdzie się osoba, która pokocha Pysia za to, że jest wyjątkowym, zabawnym psem i da mu prawdziwy dom, taki na jaki zasłużył.
WIĘCEJ ZDJĘĆ ORAZ FILMIKI Z ZACHOWANIEM PYSIA MOGĘ PRZESŁAĆ NA MAILA!
UWAGA! Aukcja ma na celu znalezienie odpowiedniego domu dla psa. Proszę o nie licytowanie bez mojej zgody. Zalicytowanie nie jest równoznaczne z nabyciem Pysia, jeśli nie uznam, że użytkownik będzie dobrym właścicielem. Osoby chętne na adopcję proszę o kontakt na maila jura_sh@interia.pl lub GG 4619464

Posted

ja właśnie zaadoptowałam młodego dobermana, który został oddany też właśnie z powodu głuchoty (jeszcze podejrzewali, że niedowidzi) i ma problemy neurologiczne lekkie i nie ma się co bać takich psów

mój Ramzes widzi ślicznie (dzięki Bogu) i oczami i węchem nadrabia ten słuch - kochany i mądry psiak zatem ludziska wziąć psinę do domu i nie bać się !!!

Posted

Dokładnie tak jak piszesz, ta głuchota i upośledzenie tylko tak groźnie brzmią a tak naprawde nie taki diabeł straszny jak go malują.

Pysio ma doskonały wzrok i węch i tym nadrabia głuchotę.

Niedawno mieliśmy przypadek adocpji głuchego psa z naszego schroniska i nowi właściciele są bardzo zadowoleni.

Posted

Na spacerku nie byliśmy, cos mi wypadło i do schroniska dotarłam dopiero o 17, było już ciemno i strasznie zimno, wyprowadziłam tylko innego teriera na krótki spacer tylko po to żeby porobić mu zdjęcia i wstawić na forum i potem jechałam do domu. Za to zostałam obszczekana przez Pysia jak chodziłam między kojcami, dopiero później jak podeszłam do niego to mnie poznał.

Ale z tego co wiem dzisiaj w schronisku było dużo wolontariuszy więc pewnie Pysio zaliczył spacerek.

Posted

Dopiero znalazłam wątek Pysia, a już tak długo wisi na dogo.
Z moim Oskarem miałam identycznie.Też jest głuchy i też jak trafił do mnie miał takie same objawy.Dodatkowo obijał się o meble (potrafił nie trafić w drzwi), trudno mu było napić się wody z miski, bo nie wiedział gdzie się "zaczyna" woda w misce - trudno to opisać. Ale z tego co widziałam na filmiku to główka ułożona identycznie i to kręcenie się w kółko...
U mnie wet powiedział, że to zaburzenia ze strony ośrodkowego układu nerwowego.I że albo uda się je wyleczyć (bo to np.zapalenie), albo nie, bo może być to jakieś uszkodzenie trwałe lub nawet guz.
Oskar dostał na te objawy Encorton. Niestety musi go jeść cały czas, bo jak tylko odstawiamy to objawy wracają (co świadczy o jakimś stałym stanie zapalnym). Jednak po Encortonie zachowuje się o niebo lepiej, nie ma zaburzeń ruchowych i równowagi, więcej kojarzy i rozumie.
I oczywiście mogę potwierdzić, że głuchy pies to nic "trudnego":)
Zapytajcie weta schronowego o ten Encorton, bo z tego co z moim rozmawiałam to bez podawania leków przy tych objawach pies może odczuwać ból głowy, bo rośnie ciśnienie śródczaszkowe i coś tam się dzieje (nie znam się na tym).Szkoda, żeby pies cierpiał.To nie jest drogi lek, a może uda się pomóc i Pysio stanie się bardziej normalny.

Posted

Takie zapalenie może rozwinąć się w każdym wieku (jak wzięłam Oskara miał 8 miesięcy, w schronie był 2 mies, więc trafił tam jak miał 6 i podejrzewam, że z powodu jego inności został porzucony:()
A skoro to jest nieleczone to trwa.Nawet jeśli to jest coś trwałego to spróbowałabym z Encortonem, żeby zobaczyć jak się będzie po tym zachowywał (u nas była poprawa już po 3-4 dniach).Zawsze można odstawić jakby nic nie dawało.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...