natalia&borys Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Znalazłam takiego chłopaka na fotce :www.tiesto98.fotka.pl ma zdjęcia jakby z walk psów , a na innych zagłodzone amstafy na łańcuchach :-( .. Czy moze mi ktos wytłumaczyć co dzieje sie z psem na drugim zdjęciu?? Jak można zrobić cos przeciwko takim "ludziom"?? POMÓŻCIE! Quote
porterin Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Ja bym nie panikowała ;) Pies na drugim zdjęciu sobie wisi, to chyba high jump, taka dyscyplina sportowa A psy raczej wyglądają na pitbulle, bardzo często trzymane sa na łańcuchu. Pooglądaj sobie pity na jakimś forum i poczytaj jakie sporty uprawiają ;) I nie przerażaj się jak wyglądają, one takie mają być:) zajrzyj na przykład tutaj: http://amstaff.civ.pl/forum/index.php Quote
porterin Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Tu będzie więcej o pitach: http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/ Quote
Patka Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 porterin ma racje bez paniki te psy to pity sportowe i wyglądają nieco inaczej od ASTów .... ta fota na łańcuchu jest porostu niefortunna ... :p Quote
natalia&borys Posted August 6, 2007 Author Posted August 6, 2007 Dzięki , że mi to wyjaśniłyście , bo ten pies strasznie chudy był.. :-( W takim razie skoro wszystko już wyjaśnione prosze o zamknięcie wątku :lol: Quote
porterin Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 Nie każdy pies, któremu widać żebra jest zagłodzony :lol: Quote
strumyk Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 porterin napisał(a):Nie każdy pies, któremu widać żebra jest zagłodzony :lol: Bruce Lee tez byl chudy szczupak :) Quote
_dingo_ Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [quote name='natalia&borys']Znalazłam takiego chłopaka na fotce :www.tiesto98.fotka.pl ma zdjęcia jakby z walk psów Tylko gdzie te walki psów ? Nawet się nie gryzą przecież. A nawet gdyby - jak dwa terriery typu bull warczą i wygląda jakby się gryzły, ale nie leci krew, to znaczy że się bawią. :eviltong: Quote
Szczurosława Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 aczkolwiek ten gruby łańcuch troche przraża...:cool1: ale wydaje się, że chłopakowi zalezy na psach Quote
_dingo_ Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 ANKA_89 napisał(a):aczkolwiek ten gruby łańcuch troche przraża... Wiesz... Jak mój pies był jeszcze "łebkiem" to wypróbowywałem różne rodzaje zapięć i smyczy. Próbowałem też takie smycze - łańcuszki, ale znacznie mniejsze niż ten na zdjęciu. Efekt - dwa poszły w drobny mak - i to wcale nie że się karabińczyk wypiął - bo to już pomijam - normalka przy większym szarpnięciu. One po prostu pękły. Gdybym nie widział, to chyba nie uwierzyłbym że pies tak po prostu może zerwać łańcuch. A może. I to taki mały stafik. No to co dopiero może zrobić bardziej wyrywny i znacznie mocniejszy pitbull ? Wiesz, w sumie to chyba wolę żeby gość prowadził swojego psa na krowim łańcuchu niż żebym musiał uciekać przed jego pitem na drzewo z psem pod pachą... :lol: To nie jest pies który będzie w 100 % bezpiecznie chodził na flexi, bo ma potencjał siłowy rozwalić taką smycz w drobny mak jednym porządnym szarpnięciem. Pewnie - ułożony ładnie pójdzie... Ale dobrze ułożony pójdzie i bez smyczy... Tyle że jeśli smycz dla takiego psa ma być jakimś zabezpieczeniem - to baaaardzo mocna... Quote
Szczurosława Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 wow! nie wiedziałam, że bullowate mają takie mozliwości!:crazyeye: mieszkam na zadupiu ,gdzie łańcuch jest normalką i nie mogłabym mojego kundla przykuć do budy;) Quote
porterin Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Wioskowe psy mają takie łańcuchy, że mam przez nie uszkodzone kolano :) Kiedy jechałam z moimi dwoma staffikami na rowerze, a jeżdżę z nimi codziennie na zakupy:), a wiadomo jakie dźwięki wydają rozpędzone staffiki, więc wszystkie psy we wsi podczas mojego wypadu do sklepu dostają szału na łańcuchach i niestety pewnego dnia dwa się zerwały i zaczęły gonić mój pojazd, jeden z moich psów nie wytrzymał nerwowo i wykonał w pełnym pędzie zwrot o 180 stopni. Efekt był taki, że rower zatrzymał się w miejscu, a ja wylądowałam prawie na płocie, a chucherkiem nie jestem:) Co innego trzymać psa na łańcuchu i fundować mu takie życie jakie ma większość psów na wsi, a co innego trzymać psa na łańcuchu i z nim pracować. Polecam forum o pitach, trzeba tam wejść, poogladać, oswoić się i zrozumieć, że są pasjonaci tej rasy na świecie. Quote
Vectra Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 ANKA_89 napisał(a):wow! nie wiedziałam, że bullowate mają takie mozliwości!:crazyeye: mieszkam na zadupiu ,gdzie łańcuch jest normalką i nie mogłabym mojego kundla przykuć do budy;) mają możliwości ;) to są bardzo silne psy , szybkie i zwinne. Ja mam taką starą ciężką ławe , w dwie osoby trzeba ją przenosić , moja suka jak biegła i walnęła głową w nogę ławy to ją przesunęła z metr , na głowie nawet zadraśnięcia.:evil_lol: Ława lekko się rozjechała ;) Niezniszczalne zabawki starczają na pół godziny. Ciekawe kiedy moi sąsiedzi zadzwonią na policje że organizuje walki psów :evil_lol: bo takie odgłosy wydobywają się zza płota , psy się tylko bawią.:cool1: w przeciąganie ,a hałas jak by sie zagryzały :cool1: A łańcuch , fakt przeraża ,ale to za sprawą ludzi którzy trzymali i trzymają psy na wsiach i w miastach też przy budzie (jeśli nie pod gołym niebem :shake: ) jako stróżów obejścia - jak coś ,a nie żywą , czującą istote. Jeszcze dodam , że ten łaciaty pies który ma minę nieszczęśnika to on nie jest nieszczęśliwy tylko się wita ze swoim panem zakładam.Bo TTB mają taką mimikę i czasem wyglądają jak siedem nieszczęść :evil_lol: Co oznacza ze się np cieszą , chcą coś .... ;) Quote
Patka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Co innego trzymać psa na łańcuchu i fundować mu takie życie jakie ma większość psów na wsi, a co innego trzymać psa na łańcuchu i z nim pracować. dokładnie :cool3: Ciekawe kiedy moi sąsiedzi zadzwonią na policje że organizuje walki psów :evil_lol: bo takie odgłosy wydobywają się zza płota , psy się tylko bawią.:cool1: w przeciąganie ,a hałas jak by sie zagryzały :cool1: Ty uważaj lepiej potworze :evil_lol: Quote
Asztir Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 hahaha z tą zabawą psów i ich odgłosami to jak się u nas tak zaczęło ze staffikiem to moi sąsiedzi się przy płocie zatrzymywali i patrzyli co się dzieje, czy tam jestem i czy rozdzielam psy... a ja tylko wołałam: "nic się nie dzieje! to tylko zabawa!" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Patka napisał(a): Ty uważaj lepiej potworze :evil_lol: Ja jestem przygotowana na wszystko :diabloti: Myślę że w razie co dostane łagodny wymiar kary ;) jak funkcjonariusze zobaczą na podwórku zagryzione frisbee i kilka piłek :evil_lol: Ja się w sumie nie dziwie ludziom , że im się wyobraźnia włącza jak widzą bullowate w czasie zabawy , no bawią się jak normalne psy , inne psy też warczą i zęby szczerzą jak szaleją i ganiają i się obgryzają - magia TV ;) W poprzednim domu jak mieszkaliśmy , podwórko na którym bawiły się psy było na widoku - dobek i pitka jak co dzień szalały na dworze , a że to psy w bloku wychowane to po przeprowadzce do domu z ogrodem nie mogły wyjść z podziwu że spacer jest cały dzień i z początku nie można było ich zatrzymać. Byłam w domu , słyszałam że zabawa jest po pachy (warkoty , szczekania i dudnienie łap w biegu) nagle słysze ktoś się wydziera zza płota "niech ktoś coś zrobi te psy się zaraz pozagryzają" :evil_lol: i się Pani do dzwonka przykleiła. Wychodzę i pytam "co tam ? " Pani z przerażeniem pokazuje palcem ze ten duży zagryza tego mniejszego. A serio to dobek ciągnął po podwórku pitke za tylną łape :evil_lol: No ,ale jak bym miała pudelki to pewnie by widownia zza płota klaskała jak uroczo się pieski bawią ;) Quote
porterin Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Moje podwórko robi za okoliczny ogród zoologiczny, powieszę sobie kartkę wstęp 10 zł, a jestem do tego zdolna :evil_lol: Najbardziej chce mi się śmiać, że stoją pod płotem i podziwiają - ale ma łeb (Misiek), a jaki agresywny :evil_lol: . Ponieważ Misiek sie opędza przed Mają i Peny, które wchodzą mu do pyska i go liżą. Dopiero gdy wstawiłam zdjęcie na stronę, to zobaczyli, że go liżą:) Jak stoją pod płotem tego nie widzą :eviltong: Quote
Vectra Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Bo one go nie liżą tylko odgryzają po kawałku fafle :evil_lol: Quote
Sebastian Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 ...choć przysłowie mówi że łańcuch mocny, tak jak jego jedno ogniwo. Quote
_dingo_ Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Tak, inne psy też warczą jak się bawią, ale chyba nie aż tak i nie dokładnie w ten sposób. Dla mnie bullowate bawią się tak, jak często inne psy się gryzą na poważnie.Trudno się dziwić - są mocniejsze niż większość psów, mają twardszą skórę i troche świńskie maniery, toteż i bawią się po swojemu. Żeby zrozumieć te psy chyba trzeba je po prostu mieć. Wg mnie nawet wielu psiarzy nie rozumie bullowatych i mierzy je swoją, nieodpowiednią miarą. Quote
Vectra Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 _dingo_ napisał(a):Tak, inne psy też warczą jak się bawią, ale chyba nie aż tak i nie dokładnie w ten sposób. Dla mnie bullowate bawią się tak, jak często inne psy się gryzą na poważnie. :hmmmm: wiesz chyba dlatego zdarzają się awantury gdy bawi się bullowaty i pies innej rasy .. i bynajmniej nie bullowaty zaczyna .... Moja Lalka zupełnie inaczej bawi się z "normalnym" psem ;) :evil_lol: a inaczej z kuzynem. Mój dobek od szczeniaka bawił się najwięcej z amstaffką i on znowu nie umie się bawić jak "normalny" pies.To co astka odbierała jako doskonałą zabawe , czyli tortury ;) wyciąganie z dziury za uszy , inny pies piszczał z bólu.Zabawa , walniemy się z całej siły w locie w klaty , albo wpadnie na ciebie z całej siły ,nawet przez psa o wiekszej masie niż dobek były mało entuzjastycznie odbierane.Trzy razy lżejszy staffik jest zachwycony. Jak by ktoś tak popatrzył u mnie na podwórko i zobaczył jak ogromny doberman i pitbullica gonią maleńkiego staffika , to by zawału dostał.Prawie 100 kg goni jakieś 16 kg :diabloti: Moja mama zamarła na chwile jak zobaczyła ,ale potem sama doszła do wniosku , że to niezniszczalne towarzystwo. _dingo_ napisał(a):Żeby zrozumieć te psy chyba trzeba je po prostu mieć. Wg mnie nawet wielu psiarzy nie rozumie bullowatych i mierzy je swoją, nieodpowiednią miarą. Dlatego właśnie że ci co nie znają TTB używają nazewnictwa wobec innych psów jako NORMALNE :evil_lol: Quote
Koszmaria Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 łancuch jest po pierwsze po to żeby chronić psy przed sobą. to nie pieski,które ustalą sobie hierarchię i jest spokój-każdy jeden ma korbę na psa,jaki by nie był.przy trzymaniu większej ilości tych psów,łańcuch to konieczność. a duży jest nie tylko dlatego,żeby nie zerwał,ale żeby jeszcze ćwiczył mięśnie szyji;) a to że taki pies jest "chudy",to dobrze,bardziej wytrenowany pit po 'domowemu' waży ok.27kg,wyćwiczony jakieś 18. Quote
_dingo_ Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 [quote name='Koszmaria']to nie pieski,które ustalą sobie hierarchię i jest spokój-każdy jeden ma korbę na psa,jaki by nie był.przy trzymaniu większej ilości tych psów,łańcuch to konieczność. Ok. Ale jak to jest - zastanawiało mnie to, że widziałem mnóstwo pitów - i to pięknych "game dogs", nie jakieś wypłosze - bawiących się ze sobą w najlepsze. Chodzących razem na smyczy. W moim mieście jest szkółka dla psów, na której często widuję pity - owszem są pobudliwe, ale mimo to z powodzeniem zdają tam egzaminy. Zastanawiało mnie też jak to jest że nawet na dogomanii są ludzie, którzy przygarnęli pita - i to do innych psów - i udaje im się zapanować nad psami tak żeby się nie pozagryzały ? Nie zaczepiam, serio się pytam... a to że taki pies jest "chudy",to dobrze,bardziej wytrenowany pit po 'domowemu' waży ok.27kg,wyćwiczony jakieś 18. Pomijając już tam waga sportowa czy łańcuchowa, i że ma to sportowe znaczenie - mnie się podobają takie wyżyłowane psy... Ale na wystawach nie panuje moda na taki poziom osuszenia... Szkoda - moim zdaniem terrier typu bull z wyrazistym umięśnieniem jest o wiele bardziej imponujący... Szczególnie, że jak mało które psy TTB mają czym się pochwalić... Quote
Asztir Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 haha na wystawach takie żyłki - chyba tylko jednego tak widziałam i jak sama właścicielka pisała na wystawach to mu nie szło ;) Mnie też na wystawie się ostatnio zapytano ( i to z wielkim zdziwieniem), że ja to chyba ćwicze z psem na siłowni.... :roll: a mnie się to takie normalne wydawało.... :p co do charakteru to można poprzez dobieranie odpowiednich osobników wyselekcjonować pity które będą miały ochote się bawić, ćiągną , wisieć i mieć zacięcie sportowe, ale jednocześnie nie mieć takiej agresji do psów - pytanie którem z hodowców chciałaby się tak selekcjonować psy... osobiście na wystawie nie spotkałam już dawno agresywnego staffika - a w końcu one też walczyły... a nawet jak się zdarzają warknięcia to są często spowodowane zlym zachowaniem właścicieli lub po prostu zbyt dużym tłokiem i zdenerwowaniem ogólu... Quote
_dingo_ Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Asztir napisał(a):osobiście na wystawie nie spotkałam już dawno agresywnego staffika - a w końcu one też walczyły... Tylko pokaż mi kogoś, kto będzie jeździł z naprawdę agresywnym psem na wystawy ? Przecież to zupełnie bez sensu. Nie dość, że wyrzucą go z każdego ringu, to jeszcze wstydu się naje i narazi inne psy na pogryzienie... Więc zakładam że ci którzy mają agresywne bullowate odpuścili sobie chcąc nie chcąc wystawy i albo podziwiają inne psy sami, albo w ogóle się na wystawach nie pojawiają. Same wystawy nie dają pełnego obrazu, trzeba popatrzeć bardziej przekrojowo - zaręczam że agresja do psów zdarza się u bullowatych i to nawet tych rodowodowych. Tylko że ich się nie rozmnaża. Przynajmniej w założeniu. A pity - tak. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.