Akadna Posted July 17, 2009 Author Posted July 17, 2009 [quote name='karolina1']Ale fajnucho wode piję :loveu: Słodki jest :loveu::loveu: Dzięki ;) [quote name='Kinia']http://i28.tinypic.com/1057714.jpg to wymiata! Miłego dnia! Mam to na tapecie x3 Nowych fotek na razie nie mam, może jutro wieczorem jak pogoda dopisze zrobię jakieś na spacerku. Ale wątpię, głowa mnie straszliwie boli, co zwykle zapowiada wielki deszcz :razz: Quote
Kamila_ Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 :multi::multi: no nareszcie rozrywkowy wątek dla maniaków zdjęć! Kurczę! Fajne ujęcia Vectorek chyba lubi łapać wodę z węża ogrodowego wprost do pyska :evil_lol: będziemy tu częściej zaglądać, tylko najpierw nadrobimy całą galerię :cool1: Quote
Kitka20 Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Chyba jak każdy piecho fafluniasty i tutaj witamy po długiej przerwie:) Quote
Akadna Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 Choroba nie wybiera. Z Vectem coraz gorzej. Nie chodzi po schodach... Wyjechaliśmy na wczasy na tydzień. Podczas naszej nieobecności został z babcią. I sinusoida - raz dobrze, raz źle... Pod koniec nie jadł, albo jadł i wymiotował. Wył z bólu. Gdy przyjechałam, leżał płasko na boku, nawet się nie podniósł. Pojechaliśmy do innego weterynarza - Katowickiej Kliniki na Brynowie. Obmacali go, stwierdzili, że to choroba neurologiczna. Razem z siostrą siedziałyśmy przy nim pięć godzin, gdy miał dwie kroplówki. Jedną z Ranigastem, drugą.. nie pamiętam, ale nawadniającą. Wróciliśmy do domu. Położył się i odpoczywał. Teraz ja zostałam w domu, a mama z siostrą pojechały do weterynarza. Będą mu robić badania, żeby dokładnie określić co to ja choroba. Leczenie będzie długie, i jak się można domyślić, będzie kosztować. Ale zrobimy wszystko, żeby z tego wyszedł... Quote
Bewarka Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Biedny...:( Trzymam kciuki, żeby szybko wyzdrowiał. Quote
kwiatek82 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Wraz z Unką trzymamy mocno kciuki ! musi być dobrze !! Quote
Akadna Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Wczoraj tez dostał kroplóweczki, tym razem 6 godzin. Wet powiedział, że to coś z głową - być może zapalenie opon mózgowych. Psi tomograf jest w Warszawie... Setki kilometrów od Będzina, a badanie kosztuje ponad 1000 zł. Nie wiem co to będzie. Ale... musi być dobrze. Dziś piesio czuje się lepiej. Dostał dwie nowe zabawki - sznur i pluszowego lewka. I nie chce się nimi bawić... Stracił werwę. Dzisiaj się z nim trochę poprzeciągałam, poszczekał na kosiarkę na ogródku. Robię wszystko, żeby nie wyglądał na takiego smutnego. Teraz leży i grzeje się w słoneczku przy balkonie. Z jedzeniem ok - ma apetyt i nie wymiotuje. Ale dziwnie pije - wcześniej po prostu stał i chłeptał, a teraz rusza głową i wylewa wszystko z miski. Na każde picie potrzeba 3 szmat do wycierania podłogi... Ale oby to była tylko taka boksiowa zabawa. Quote
Akadna Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Ach dodam jeszcze, że było USG. Wszystko w porządku, jeśli chodzi o brzuch, płuca i serce. Quote
Akadna Posted August 25, 2009 Author Posted August 25, 2009 Diagnoza neurologa: porażenie nerwów twarzowych. Więcej wieści potem. :( Quote
Kiłi Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 [quote name='Akadna']Diagnoza neurologa: porażenie nerwów twarzowych. Więcej wieści potem. :( Jezu, ale dlaczego? Przecież to taki młody pies:shake: Sprawdziliście czy kleszcza nie miał? Trzymaj się!! Quote
Akadna Posted August 26, 2009 Author Posted August 26, 2009 JEST ŹLE. MUSI BYĆ LEPIEJ. W dodatku zapalenie ucha środkowego/pni mózgu. Właściwie to mogło być od wszystkiego. Rano było okej - do chwili, gdy się nie przewrócił. Potem kąpaliśmy go i nie mógł ustać. Teraz nie chciał wejść po schodach. Piszczy, nadal się potyka. Teraz narobił wielkiego stracha... Wyglądał jak nieżywy. Oczy w pół otwarte, ciężki oddech. Resztkami sił wyszedł na siku i położył się. Wet powiedział, ze jeśli w tydzień mu się nie poprawi - uśpienie... Od kilkugodzinnego płaczu bolą mnie głowa, uszy i brzuch. Jest nam ciężko... Quote
Kiłi Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Weźcie mu sprawdzcie na ciele czy nie ma żadnych rumieni, może to być jakieś odkleszczowe gówno. Jenyś żeby tak młodego psa nagle łapało... paranoja:shake: Akanda trzymajcie się mocno, musi być lepiej, trzymam kciuki za Vectorka mooooocnoooo!!!! :-( Ucałuj go ode mnie! Trzymaj się!!!!! Quote
Kinia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Trzymam kciuki! Dacie rade! Trzymaj się, będzie dobrze!!! Quote
Olusia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Trzymamy mocnoo kciuki!! :kciuki: Vectorku, dasz radę!! Quote
kwiatek82 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Akadna - tak bardzo mi przykro łzy same kapią mi po twarzy .... Śliczny, mądry Vectorek (*) nie moge w to uwierzyć ! nic więcej nie potrafię napisać ... myślami jestem z Tobą Quote
Tepes Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Tak po coichu śledziłam co się dzieje...nic nie chciałam pisać żeby nie zapeszać...wierzyłam że wszystko będzie dobrze... jest mi bardzo przykro...łzy same napływają mi do oczu...:-( trzymaj się kochana:calus: Quote
requiem. Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Przykro mi :-( Napewno jest mu TAM dobrze. (*) Życie nie jest sprawiedliwe o nie ... :shake: Vectorku, biegaj! Quote
Kiłi Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Werka, pamiętaj, że jesteśmy z Tobą. Wiem, że śmierć przyjaciela boli, tymbardziej jak odszedł w tak młodym wieku, ale trzymaj się mooocno!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.