Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
A dlaczego nie pozwala? Jakie ma argumenty? :razz: Bo u mnie też tak było kilka dobrych lat temu...

U mnie nigdy nie było, u mnie jest to uważane za dziwne, żeby psa na kolcach prowadzać- dobrze, że moi starsi lubia szelki:evil_lol:....ale i tak ja wychodze z psem, w końcu to mój pies, czasem im tylko go pozyczam;)
Fajny bydlak, a czy masz jakieś jego zdjęcia nie w statyce?:evil_lol:

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rybka_39 napisał(a):
U mnie nigdy nie było, u mnie jest to uważane za dziwne, żeby psa na kolcach prowadzać- dobrze, że moi starsi lubia szelki:evil_lol:....ale i tak ja wychodze z psem, w końcu to mój pies, czasem im tylko go pozyczam;)
Fajny bydlak, a czy masz jakieś jego zdjęcia nie w statyce?:evil_lol:
Do mnie kropa trafiła w wieku 8 miesięcy, wiec miała juz zakodowane w lebku by ciagnac jak lokomotywa, tata dowiedzial sie u 'znawcy' że kolce pomogą... :roll:
Ale szybko z nich zrezygnowalismy ;)

Posted

Ja już po prostu nie mam siły :-(......


Byłam dziś na spacerze z Vectem... w obroży... poszliśmy do miasta....
wydawało sie że wszystko okay pies nawet tak nie ciągnął....
ale w drodze powrotnej.... istny koszmar :-(:-(
Poszła z nim rzeką, tam multum psów spuszczonych, podbiegają warczą na Vecta [a on na smyczy] jak jedna taka wieeelka suka ONka do nas podleciała pędem to myślałam że zemdleję :mdleje: a do tego jeszcze jakieś małe pyrtki typu jestem-panem-świata podbiegają i zaczepiają :angryy: Nie daje rady tu Vetor sie szarpie a ja jeszcze mam odganiać ... on mi wcale nie pomaga :shake: Potem był doberman... ale jaoś gładko poszło... no może nie do końca... Vector jest strasznie terytorialny, jak tamten sobie poszedł zbiegł z wału ciągnąc za smycz i wywalając mnie przy tym i zaczął znacyzć teren... no myślałam że go nie wiem... ale jakoś się opanowałam, powiedziałam "Nie wolno!" a ten jeszcze na mnie z pazurami skakać zaczął... jakoś się dowlokłam do domu cała brudna... mało tego jeszcze coś ma z pęcherzem sika cały czas, nie wie nawet gdzie [naszczęcie nie w domu] mało tego posikał się w sklepie.... :shake::shake: Eh... spaprany dzień...
Ja już nie wiem co mam robić nie chce mu zakładać kolczatki ani go bić.... do to nie ma sensu od sie tylko przez to staje agresywny .... w halterze ie mogę mu smyczy przedłużyć... no i jeszcze mu musze kupić kaganiec przez te psy... :( proszę doradźcie coś...

Posted

Mój smok ma szelki. Jestem chyba 2x starsza od Ciebie, nieco silniejsza i do niedawna też miałam ciężko z wyprowadzaniem. Veron był hiperaktywny. w Irlandii nie ma sklepu gdzie kupisz kolczatkę! Nie wiem czy to jest tu jakoś zakazane, ale naprawdę długo szukałam. Już miałam zamawiać na polskich stronkach jakąś uprzęż kiedy wypatrzyłam szelki. To super sprawa bo:
- nie wrzynasz psu kolców w szyje
- szelki blokują nogi psa, zmniejszają mu możliwość ruchu. Nie na tyle, że pies nie może iść, ale jeśli pociągniesz to hamujesz mu ruch bezboleśnie. Po 2 miesiącach Veron sam się "wyrobił" i już nie szarpie.
- szelki wyglądają dużo bardziej śmiesznie/humanitarnie niż ostrze w szyji :shake:
Taka moja mała porada.

Posted

Ahm... czyli normalne... ale szelek używa się też do weight-pullingu, więc czy nie zachęcą one psa do ciągnięcia? Czytała w jakiejś książce, że w szelkach to pies ma większą kontrolę. Jak to jest? Wystarczy uczyć psa od nowa nie ciągnął, sowicie nagradzać i będzie ok?

Posted

Nie uczyłam go od nowa. Po prostu przestał ciągnąć, bo jakby się chciał wyrywać to te szelunie go przytrzymują. W przypadku obroży to: pies chce się wyrwać więc ciągnie za szyje, a że go nie boli to wyrywa Ci pół ręki. Kolczatkę miałam o mojego 1 Boxa i tylko tata potrafił z nim chodzić "przy nodze". Miałam wtedy 13 lat i nie bardzo prowadzenie mi szło. Ciągnęłam biedaka po tej kolczatce, a wiesz,że psiak się uodparnia na ból i wiem z autopsji, że można sobie go tak ciągnąć idiotycznie a kolczatka nic nie daje - przynajmniej po pewnym czasie. Strasznie jestem szczęśliwa, że w porę to zrozumiałam i żaden mój pies kolczatki nie pozna. Małego trenuje od początku na ringówce i chodzi ( póki co jak marzenie, o rwaniu nie ma mowy - ale to w ogóle pies cudo). Starszaka bez szelek na spacer nie biorę.
Mój przynajmniej nie ciągnie, no tak osobiście uważam, że samo ubranie mu szelek nie dziala na psy jako bodziec do rwania ;/ - taka dygresja do pullingu.

Posted

Wg mnie szelki to dobry, a nawet bardzo dobry pomysł:).
Też jeszczedo września prowadziłam Barda na kolczatce, no ale na szczęście się dowiedziałam, że szelkami można wyeliminować ciągnięcie a i przy okazji to nie sprawia bólu :cool3:. No i kupiliśmy ;-). (Hmmm... w moim wypadku to są szelki easy walk :D:D)

Posted

Aneczeka, zapewne :loveu:

Gordonowa, ale EW i halti nie są dobre dla aktywnych psów. Halter to jeszcze, bo Vector chodzi w nim tlyko przy nodze. A easy walk... raczej go w tym nie widzę. A, i mam do ciebie pytanie: czy one mają też zapięnie na grzbiecie, jak normalne szelki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...