Pat.rycja Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Śliczna jest Lili, która dla mnie zawsze Bertą pozostanie;) Ja też wyjedźam w niedzielę, ale w miejsce gdzie będę mieć dostęp do inter. Miłego wypoczynku! Quote
haker11 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Dla mnie Lili też zawsze pozostanie Bertą! Ale jest naprawdę śliczna! Quote
haker11 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Pat.rycja napisał(a): Miłego wypoczynku! Dzięki i nawzajem!:p Quote
haker11 Posted August 16, 2007 Author Posted August 16, 2007 Do zobaczenia w niedziele wieczorem Bertolinko!:loveu: Będę tęsknić!:-( Quote
Pat.rycja Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 :shake: U Wielkiej Myszy też bez odwiedziń:shake: Quote
Pat.rycja Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 lilililililililililililililillilili Ciekawe co nowego u Berty-lilI? Quote
haker11 Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 Info z forum rottka: Suczka ma zapalenie spojówki(rogówki są ok.)Dzisiaj wybrałem się z nią na wycieczke do lecznicy;) Badanie zniosła bardzo dzielnie:)Baaardzo uwielbia jazde samochodem!!Zauważyłem że nerwowo reaguje na inne psy które np.mija idąc ulicą.Jeszcze to muszę sprawdzić bo nie wykluczone że to objaw zaczepki?>. salux napisała że ktoś jest zainteresowany Bertolinką, ale to nic pewnego więc cicho sza!:eviltong: Quote
haker11 Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 Bertolinka nadal szuka domku a tu nikt nie zagląda, więc jak ma go znaleść??? Quote
Pat.rycja Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Nio ktoś jest zainteresowany, więc ja trzymam kciuki:eviltong: BerciaLili na pewno szybko znajdzie dom. A ciocia Agata głosowała już na Pomorską Fundację Rottka? :razz: Szczegóły w podpisie Quote
haker11 Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 A i owszem ciocia Agata głosowała już na fundacje!:p Bertolinko pokaż się wszystkim!:multi: Quote
Pat.rycja Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Hakerze11- Bertolinko-Lilijko się pisze:eviltong: Quote
haker11 Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Dla mnie to jest kochana "malutka" Bertolinka, która potrzebuje domu!:cool3: Quote
haker11 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Najświeższe info o Bertolince: Piękna Lili, żywe sreberko i kawał małej ruchliwej cholery, spadła na wadze dzisiejszego wieczora - ubyło jej macicy z przyległościami. Lili całą drogę z Żor do Jastrzębia zwieszała się z okna śliniąc je obficie (są to Święte Okna Świętej Mazdy, ale suce wybaczono). Połknęła była też kiełbasę zapoznawczą - z kończyną cudzą (moją) co prawda, ale za to z wdziękiem. Zachowywała się przyzwoicie w każdym calu, poczekalnie / strzykawki / kitelki - nic jej nie straszne. Nawiązała znajomość z królikiem (krótką i burzliwą) oraz z jamnikiem nowotworowym, chociaż trudno to nazwać znajomością - wg jamnika TO czarne podpalane nie istniało... W trakcie operacji okazało się, że Lili ma powiększona śledzionę i guzka na niej o średnicy ok. 2 cm. Całość do wycięcia, ale za tydzień, żeby je usuwać dwóch organów na raz psu, który ma po zabiegu dochodzić do siebie na gołych dechach... Pozbawiono ją także gratisowego cyca - hodowała sobie trzeci rząd, ale może się nie obrazi. Po operacji zaopatrzono ją w kubraczek, abażur, kroplówę i zastrzyk przeciwbólowy na noc (zadanie Tomasiora). Odwieźliśmy ją z Jastrzębia do Żor podłączoną do kroplówki - elektrolity kapały powoli a ja wisiałam przez tylne siedzenie amortyzując wstrząsy brzuszyskiem . Na miejscu - standard. Miły portier otwiera bramę, otwiera azyl/hotel, miły portier miło ciumka do piesków (dawkę słodyczy dostaje na ogół Ken, siedzi z brzegu...), miły portier na pytanie czy pomoże wytachać nieprzytomnego psa do kojca ucieka w popłochu mówiąc "nie panie, ja się nie od tego" . Portierzy się zmieniają, tekst nie, chyba sobie wyryli na przepustkach. I małżonek mój postury umiarkowanej , zagrzewany do boju przeze mnie i brzuszysko, mrucząc coś o śląskich złamasach, burakach, oooojach i temu podobnych, szarpie się z nieprzytomnym rottkiem aż obydwaj wpadną do kojca. Tak było i tym razem. Przy dzikim aplauzie zgromadzonych, m.in. Maksa, Kena i Kahira - myślą biedaki, że im się upiecze:) Dodam, że doktory dorzuciły sie do zbiórki na kojce - Lili potraciła organy bezgotówkowo :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
haker11 Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 UUUUUU widzę że od wczoraj ani żywej duszyczki na wątku Bertolinki nie było!:placz: :placz: Quote
haker11 Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 Podnoszę biedna Bertolinkę i w jej imieniu proszę o domek! Quote
haker11 Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 I znowu nikt naszej Berty nie odwiedzał!:-( Quote
haker11 Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 A teraz zabawię się w roznosiciela dobrych wieśći: BERTA as LILI DZIESIAJ JEDZIE DO NOWEGO WSPNIAŁEGO DOMU, BĘDZIE MIESZKAŁA W DOMU Z OGRODEM, A CO NAWAŻNIEJSZE BĘDZIE MIAŁA SWOJEGO PANA TYLKO DLA SIEBIE!!!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
haker11 Posted August 25, 2007 Author Posted August 25, 2007 VBertolinka już dojechała do super domku! Bądź szczęśliwa mała!:loveu: Quote
Pat.rycja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Dużo szczęścia Berto:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: U mnie niestety problemy techniczne:( Quote
haker11 Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Boże nie wierzę w to co się stało ale stało się Berta nie żyje! Trafił do naprawdę super domku, w którym miała swój pokój, w nim kanapę!Już wydawał się że los się do niej uśmiechnął! Niestety Berta została sama i rozgryzła sobie ranę poi sterylce! pogryzła sobie m.in jelita! Już nie było szansy na ratunek! Może wreszcie będziesz szczęśliwa malutka! :placz: [*] [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.