Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem, że o gryzieniu pełno, ale nie mogę sobie poradzić. Suczka ma 6 tygodni i gryzie jak leci wszystko poza zabawkami a najfajniej jest gryźć moje nogi i ręce. Jak mnie złapie to nie puszcza i żadne fe nie pomaga, odchodzenie nie pomaga (bo najzwyczajniej w świecie traktuje to jako super zabawe - noga ucieka, gonie! reka ucieka, skacze!) Za mała jest na smakołyki jeszcze (nie reaguje) a szarpak/piszcząca kura też nie jest taka atrakcyjna jak noga. Żadne ze szczeniąt nie ma ochoty tak memłać w pyszczkach ludzkich kończyn, czasem im się zdarzy ale to wyjątki od reguły, normalnie liżą i nie wykorzystują przy tym zębów, tylko ta potwora.
Generalnie jest dominująca, wszystko dookoła jest dla niej super (ale chyba i tak najmniej super jest człowiek chyba, ze mozna pogryzc), jest bystra i mądra, ale ma ten swój pokrętny charakter.
Martwie się tym bardziej, bo to będzie podwójne szczenięctwo u mnie i mam na głowie dwa szkraby, tamten to aniołek a ten to diabeł wcielony.

Ja wiem, że gryzienie u szczeniąt jest normalne :P nie musicie mi tego mówić, ale ta mała to jakaś tragedia :D (ew. mój Starszy pies a wcześniej poprzedni to były anioły i nie mam porównania po prostu) Więc szukam pomocy, bo nie chcę żeby mi pies podgryzał nogi za każdym razem jak sobie hasamy razem w ogrodzie albo ktoś przychodzi nas odwiedzić a maluch ciągnie za nogawki a jak nie ma za co to i tak się wpije w materiał ząbkami.

Posted

A próbowałaś zabawki na długiej lince - u mnie świetnie działa pusta, plastikowa butelka na sznurku, zawsze odwraca uwagę od nóg. Dodatkowo nauka chodzenia przy nodze. Szacunek do rąk, wylizywanie, wyjadanie przysmaków ukrytych w dłoni.

Posted

Ona ma 6 tygodni, nie interesują jej jeszcze smakołyki z tego co zauważyłam (chyba, że jest tak wybredna jak jej mama) a zabawki też nie szczególnie, chyba, że sama sobie akurat weźmie

Posted

Wiem, że o gryzieniu pełno, ale nie mogę sobie poradzić. Suczka ma 6 tygodni i gryzie jak leci wszystko poza zabawkami a najfajniej jest gryźć moje nogi i ręce. Jak mnie złapie to nie puszcza i żadne fe nie pomaga, odchodzenie nie pomaga (bo najzwyczajniej w świecie traktuje to jako super zabawe - noga ucieka, gonie! reka ucieka, skacze!) Za mała jest na smakołyki jeszcze (nie reaguje) a szarpak/piszcząca kura też nie jest taka atrakcyjna jak noga. Żadne ze szczeniąt nie ma ochoty tak memłać w pyszczkach ludzkich kończyn, czasem im się zdarzy ale to wyjątki od reguły, normalnie liżą i nie wykorzystują przy tym zębów, tylko ta potwora.
Generalnie jest dominująca, wszystko dookoła jest dla niej super (ale chyba i tak najmniej super jest człowiek chyba, ze mozna pogryzc), jest bystra i mądra, ale ma ten swój pokrętny charakter.Martwie się tym bardziej, bo to będzie podwójne szczenięctwo u mnie i mam na głowie dwa szkraby, tamten to aniołek a ten to diabeł wcielony.Ja wiem, że gryzienie u szczeniąt jest normalne :P nie musicie mi tego mówić, ale ta mała to jakaś tragedia :D (ew. mój Starszy pies a wcześniej poprzedni to były anioły i nie mam porównania po prostu) Więc szukam pomocy, bo nie chcę żeby mi pies podgryzał nogi za każdym razem jak sobie hasamy razem w ogrodzie albo ktoś przychodzi nas odwiedzić a maluch ciągnie za nogawki a jak nie ma za co to i tak się wpije w materiał ząbkami.


Akurat pies jest w momencie nauki, co gryźć co nie. Najlepiej pokazałoby mu to rodzeństwo i matka, no ale jak się bierze 6 tygodniowego szczeniaka, to trzeba ponosić tego konsekwencje, a nie marudzić na forum.Przy psie w tym wieku trzeba znacznie bardziej przyłożyć się do socjalizacji, nauki współżycia z innymi psami , niż u szczeniaka np: 12 tygodniowego. Linków na ten temat na samym dogo jest multum i powiedziawszy szczerze, nie chce mi się tego wszystkiego powtarzać.Może innym będzie się chciało. Ja polecam cierpliwość zarówno w przeglądaniu starych wątków, jak i pracy ze szczeniakiem, by chyba i tu i tu chcesz pójść na łatwiznę, aby inni rozwiązali ten problem za Ciebie.
Posted

Brezyl Szczeniak jest z matką i rodzeństwem w dalszym ciągu, bo jego matka to jest moja suka. Także on się socjalizuje i z matką, i z rodzeństwem, i z nami przez cały czas. Dlatego napisałam wyraźnie, że "Żadne ze szczeniąt nie ma ochoty tak memłać rąk (...) tylko ona". I nie ma na dogo nic o 5-6tygodniowym szczeniaku, który gryzie. Tylko o 3miesięcznych. To jest znaczna różnica w wieku, jak sama zresztą zauważyłaś, więc apeluję o czytanie ze zrozumieniem.
Wychowałam już 2 psy, jednego ze schroniska drugiego z hodowli i żaden nie miał takich problemów z gryzieniem, dlatego napisałam tutaj. Przeczytałam wystarczająco by stwierdzić, że nic nie pomaga, dlatego stworzyłam oddzielny temat dotyczący mojego psa. Poradzić poradzę sobie z tym sama, bo nikt z dogo nie przyjdzie i nie weźmie mi psa, by go oduczyć, więc jeszcze raz: jakie chodzenie na łatwiznę?

Posted

Dlaczego 6-tygodniowy szczeniak za mały jest na smakołyki? Szczeniaki można przyzwyczajać do urozmaiconego jedzenia po skończeniu trzech-czterech tygodni, poczynając od odrobiny roztartego surowego mięsa. A do gryzienia mogłaby służyć 6-tygodniowemu szczeniakowi ugotowana piszczelowa kość wołowa - szczenięce zęby nie dadzą rady zgryźć kości, ale trening będzie znakomity.

Wszystkie szczeniaki 6-tygodniowe, z którymi ostatnio miałam przyjemność zawrzeć znajomość w zaprzyjaźnionej hodowli, gryzły nogawki spodni i zabawki - i z pasją szarpały zębami każdy przedmiot, jaki znalazł się w zasięgu zębów. Oczywiście nogi człowieka były najbardziej interesujące.

Posted
"Wychowałam już 2 psy, jednego ze schroniska drugiego z hodowli i żaden nie miał takich problemów z gryzieniem, dlatego napisałam tutaj."

 

 

Każdy z nich był wzięty przez Ciebie w wieku 6 tygodni?

W związku z tym masz porównanie?

 

Wilczocha - jeśli mogę coś zasugerować, ostrożnie z poradami.

Posted

Brezyl a może byś się tak rozejrzała po tematach, albo chociaż byś weszła na posty Passji i zobaczyła byś chociażby ten watek:
 A nie od razu się wypowiadać nie mając pojęcia jaka jest prawda.


No tu mnie zabiłaś. Producentka kundelków, za mało mamy psów w schroniskach ? Kurcze mam psy od 40 lat i nigdy mi się żadne krycie nie zdarzyło. Może ktoś nie dorósł do posiadania psa. Ciężko przypilnować sukę jak ma płodne dni ? No chyba, ze to nie wpadka, tylko wpadka z premedytacją. I zdziwienie, ze 6-tygodniowy szczeniak gryzie, zdziwić to się można, że nie gryzie. Rozumiem wiochę zabitą dechami, słabo wykształconych ludzi, zdarza się wpadka, ale posesja sądząc z zdjęć dość bogata, więc na sterylkę aborcyjną rodzinkę było stać. Ciekawe czy niedługo braciszek pokryje siostrzyczkę lub matkę i będziemy mieli powtórkę z rozrywki. ostatecznie mozemy zapisać się do klubu Burka i Azorka i nawet małe będą miały rodowód, a co. A borderki teraz w modzie.
Posted

Dzięki Sowa i Wilczocha, z kosci piszczelowej skorzystam;)
Brezyl mysle, ze obrzucanie sie epitetami nie jest na poziomie doroslych ludzi.
I nie, to nie jeat zdziwienie, po prostu gryzie najmocniej z calej gromadki a ja chce jej tego oduczyc jak jest jeszcze wczesnie, ot i tyle.
Mysle, ze skoro juz wyrzucilas swoje zale mozemy zamknac temat dotyczacy mnie i przejsc do malego kąsacza.

Posted

Nie moge edytowac postow w telefonie, ale moze wysterylizuj sie aborcyjnie jak zajdziesz w ciaze? Nie jestem za aborcja w zadnym.przypadku, wiec nie jestem i za aborcja u zwierzat. Szczeniaki sa naszym szczesciem i nie wyobrazam sobie, ze moglabym je zabic. Jesli juz sie wypowiedzialas to prosze chociaz o odrobine kultury.
To JA zajmuje sie tym, zeby trafily do dobrych domow i JA jestem za nie odpowiedzialna, wiec z calym szacunkiem: dajze mi spokoj kobieto :)

Posted

Brezyl wpadka zdarzyła się w nocy. Suka została wypuszczona na kilka minut na siku i wtedy samiec przeskoczył ogrodzenie i wystarczy kilka sekund do zapłodnienia. Teraz Passja już wie, że należy pilnować suki cały czas, ale sytuacja się już nie powtórzy ponieważ Passja wysterylizuje matkę i jej dzieci.

  • Upvote 1
Posted

Nie moge edytowac postow w telefonie, ale moze wysterylizuj sie aborcyjnie jak zajdziesz w ciaze? Nie jestem za aborcja w zadnym.przypadku, wiec nie jestem i za aborcja u zwierzat. Szczeniaki sa naszym szczesciem i nie wyobrazam sobie, ze moglabym je zabic. Jesli juz sie wypowiedzialas to prosze chociaz o odrobine kultury.
To JA zajmuje sie tym, zeby trafily do dobrych domow i JA jestem za nie odpowiedzialna, wiec z calym szacunkiem: dajze mi spokoj kobieto :)


Mnie ani moim psom wpadki się nie zdarzają, wiec nie muszę się przejmować problemem etyczności aborcji. Chwalenie się odpowiedzialnością, po wypuszczeniu suki bez opieki na ogród w płodne dni jest śmieszne.

P.S. Wilczocha, wierzysz w te bzdury. Podziwiam twoja wiarę.
  • Upvote 1
Posted

Wilczocha pisze dokladnie to, o czym mowilam. Dobrze, ze Ona to zrobila bo mi sie juz nie chce tlumaczyc, bo widze ze i tak kazdy wie swoje i bedzie mi usilnie wmawial, ze rozmnozylam psa celowo i bede robic to dalej.
Dziekuje za szczere checi, ale odmowie. Suka i psy ktore zostaja u mnie pojda pod noz.

Posted
"nie, to nie jeat zdziwienie, po prostu gryzie najmocniej z calej gromadki a ja chce jej tego oduczyc jak jest jeszcze wczesnie, ot i tyle."

 

 

Wszystkie szczenięta zostają u Was?

Jeśli planujesz oddanie tej małej, to może nie wydłubuj z niej zalążków popędów które ma - ktoś może to lubić, tzn. może sobie na spokojnie korzystać z pasji tej suczki.

Posted

Berek zostają dwa, ta mała zostaje u mnie, to wulkan energii i to mi odpowiada, bardzo chętnie to gryzienie przekieruję na szarpak jak mi się wreszcie uda (on jej nie interesuje, chyba, że do noszenia w pyszczku) , bo chciałabym ją pociągnąć do freesbe w razie możliwości :) zastanawiam się czy jakbym jej dała jakieś swoje stare ubrania to czy to też mogłoby trochę pomóc? żeby gryzienie i szarpanie przekierowała na to, a ubrania przesiąknięte moim zapachem może by jej bardziej podpasowały?
Jest strasznie mądra. Wiem, że takie małe lgną do człowieka, ale kiedy ją wołam to ona zawsze do mnie przychodzi, chwilowo jest zachwycona nagrodą jako porządnym wymizianiem, ale postaram sie pokombinować ze smakołykami, bo chyba wybredność ma we krwi po mamie(Rita potrafi pogardzić nawet kiełbasą, jest tylko jedna za którą wariuje)

I tak oddzielnie od tematu: jeżeli za +/- 2 lata przeprowadzę się (do bloku/zamkniętej kamienicy), czyli pies nie będzie miał już możliwości wyjścia do ogrodu kiedy na to będzie miał ochotę, to czy to będzie dla niej duży dyskomfort i czy będzie w stanie się zaklimatyzować? Trochę się o to martwię.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...