Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, dzisiaj przyjechaliśmy do mojego domu rodzinnego z naszym 6-miesięcznym samcem. Ku naszemu zdziwieniu psiak po prostu próbował się rzucić na moją nieco bojaźliwą i introwertyczną suczkę. Inne psy spotkane na spacerach i suczkę naszej sąsiadki toleruje, choć raczej nie chce się bawić, ale zawsze się wąchają. Tito dotąd raczej obawiał się innych psów, ale nigdy nie był do nich agresywny, takie zachowanie u niego widzimy pierwszy raz. Nie wiemy co robić, boimy się o suczkę moich rodziców. Od samego wejścia w drzwi Tito tylko powąchał suczkę i od razu był agresywny. Jak je ze sobą pogodzić? Proszę o nawet drobne rady, by zaczęły się chociaż tolerować. Chciałabym też dodać, że odpadają sposoby oparte na dłuższych spacerach - suczka ma zespół Cushinga i nie jest w stanie tak daleko wędrować.

Posted

Witam, dzisiaj przyjechaliśmy do mojego domu rodzinnego z naszym 6-miesięcznym samcem. Ku naszemu zdziwieniu psiak po prostu próbował się rzucić na moją nieco bojaźliwą i introwertyczną suczkę. Inne psy spotkane na spacerach i suczkę naszej sąsiadki toleruje, choć raczej nie chce się bawić, ale zawsze się wąchają. Tito dotąd raczej obawiał się innych psów, ale nigdy nie był do nich agresywny, takie zachowanie u niego widzimy pierwszy raz. Nie wiemy co robić, boimy się o suczkę moich rodziców. Od samego wejścia w drzwi Tito tylko powąchał suczkę i od razu był agresywny. Jak je ze sobą pogodzić? Proszę o nawet drobne rady, by zaczęły się chociaż tolerować. Chciałabym też dodać, że odpadają sposoby oparte na dłuższych spacerach - suczka ma zespół Cushinga i nie jest w stanie tak daleko wędrować.

Przyczyną może być właśnie jej choroba, zapach jaki wydziela. Trzeba stopniowo oswajać szczeniaka, trudno na podstawie opisu stwierdzić czy pies atakuje ze strachu, obawy, czy też z innej przyczyny. A próba dołączenia psa, z którym mały będzie się bawił, a jednocześnie takiego, który jest w dobrej komitywie z suką - pies sąsiadów, znajomych.
Posted

Zdecydowanie błędem było to, że psy zapoznawały się w pomieszczeniu. Jeżeli Twój pies wcześniej bywał w tym miejscu, to innego psa mógł potraktować jako intruza. Spróbujcie, jeżeli spacery odpadają, po prostu zabrać psy gdzieś na neutralny grunt i stopniowo zbliżać, nagradzać za dobre zachowania.

 

Przede wszystkim konieczna jest cierpliwość, to może zająć wam dzień, może tydzień, a nawet miesiąc...

Posted

Zdecydowanie błędem było to, że psy zapoznawały się w pomieszczeniu. Jeżeli Twój pies wcześniej bywał w tym miejscu, to innego psa mógł potraktować jako intruza. Spróbujcie, jeżeli spacery odpadają, po prostu zabrać psy gdzieś na neutralny grunt i stopniowo zbliżać, nagradzać za dobre zachowania.

 

Przede wszystkim konieczna jest cierpliwość, to może zająć wam dzień, może tydzień, a nawet miesiąc...

Pies nigdy nie przebywał w tym domu. Próbowaliśmy już zabrać psy na łąki, ale Tito trzymany kilka metrów od suki szarpie się, szczeka i wyrywa w jej stronę.

 

Przyczyną może być właśnie jej choroba, zapach jaki wydziela. Trzeba stopniowo oswajać szczeniaka, trudno na podstawie opisu stwierdzić czy pies atakuje ze strachu, obawy, czy też z innej przyczyny. A próba dołączenia psa, z którym mały będzie się bawił, a jednocześnie takiego, który jest w dobrej komitywie z suką - pies sąsiadów, znajomych.

Co do przyczyn... Z jego zachowania wnioskuję, że on stara się nas bronić przed suczką, choć suczka smętnie tylko włóczy się po pokojach. 
Z suką mało psów się bawi. Ona nie wykazuje żadnej agresji wobec innych psów, zawsze się odsuwa i odchodzi, gdy jej nie pasuje zachowanie innego psa, ale też nigdy nie wykazywała specjalnego zainteresowania innymi psami, po prostu traktowała ich jak powietrze, a gdy się narzucały, odchodziła.

Posted

Iii tam, zauważył że jest słaba psychicznie (psy uwielbiają znęcać się nad słabszymi, mniejszymi, młodszymi i tak dalej - niestety z przykrością przekłuwam balon p.t. świat Disneya ale to dość charakterystyczna cecha tego gatunku (naszego co nieco też)...), więc i postanowił po niej pojeździć.

 

P.S. Jeśli robi naprawdę agresywny dym (sześciomiesięczniak? uuu....), to karcić za to i to tak wyraziście, żeby dokładnie poczuł że jest to zachowanie nieakceptowane.

  • Upvote 4
Posted

Iii tam, zauważył że jest słaba psychicznie (psy uwielbiają znęcać się nad słabszymi, mniejszymi, młodszymi i tak dalej - niestety z przykrością przekłuwam balon p.t. świat Disneya ale to dość charakterystyczna cecha tego gatunku (naszego co nieco też)...), więc i postanowił po niej pojeździć.

 

P.S. Jeśli robi naprawdę agresywny dym (sześciomiesięczniak? uuu....), to karcić za to i to tak wyraziście, żeby dokładnie poczuł że jest to zachowanie nieakceptowane.

 

Podpisuję się pod tym.

 

Też miałam agresywnego szczyla, z tym że ona startowała do większości psów a nie tylko jednego. Na fali popularności pozytywnych metod bawiłam się w barowanie, skarmianie psa, odwracanie uwagi itd. i to był duży błąd. Trzeba było ją od razu ostro karcić za startowanie z mordą to może udałoby się ją od razu nauczyć, że nie ma prawa wyskakiwać do innych psów "bo sobie są". Ona też startowała zwłaszcza do tych słabszych od niej, co było dla mnie szokiem, bo druga suka zawsze była opiekuńcza i nie miała morderczych zapędów zwłaszcza w stosunku do psów słabszych od niej.

  • Upvote 1
Posted

Ale z tym karceniem to nie jest tak źe to już trzeba wiedzieć jak to zrobić żeby nie pogorszyć sytuacji lub nie zepsuć psa, że ktoś doświadczony musi pokazać i wytłumaczyć?

Posted

Żartujesz sobie wesoło.

 

Naprawdę nie potrafiłabyś powiedzieć młodemu pieskowi że rzucanie się na innego osobnika jest źle widziane?

 

P.S.

Z tego opisu:

 

"Próbowaliśmy już zabrać psy na łąki, ale Tito trzymany kilka metrów od suki szarpie się, szczeka i wyrywa w jej stronę."

 

 

nie wynika, że to prawdziwa agresja (dlatego się tak dziwuję w poprzednim poście, że sześciomiesięczniak, ho-ho) - być może szczyl po prostu zauważył słabego psychicznie, wycofanego psiaka i ocenił że z tym psem, a może nawet TYM PSEM będzie fajnie się bawić (w zapasy, zabijanie króliczka i inne takie) - suka jest taka, że nie zagraża mu, on czuje, że w razie czego go nie skarci.

 

Tak czy siak trudno pozwalać nadaktywnemu gnojkowi na pastwienie się nad suką która niespecjalnie sobie radzi społecznie (np. nie stać jej na przygrzmocenie smarkaczowi i wytłumaczenie mu, że nie lubi zabaw z dziećmi), można się jedynie zastanawiać, czy to realna agresja (dopadnę i pogryzę) czy raczej rozwydrzenie właściwe wiekowi.

 

P.S. 2

Podejrzewam że to drugie - jako że pies raczej obawia się innych psów, tu trafił na istną żyłę złota - nareszcie ktoś po kim można bezpiecznie poskakać...

DDD

Posted

Ale PO CO?

 

Naprawdę nie umiesz okazać swojemu psu zwyczajnej dezaprobaty, tak, żeby zrozumiał że to dezaprobata?

 

Myślisz że autorka też tego nie umie?

 

Jak obserwuję właścicieli z psami to wydaje mi się ze to jest jedna z tych rzeczy którą umieją doskonale i używają w nadmiarze, w odróżnieniu od chwalenia...

Posted

Wiele osób źle rozumie okazanie dezaprobaty, nie oskarżając autora posta, ale czasem lepiej powiedzieć za dużo niż za mało:) Już różne sceny okazywania aprobat widziałam, może stąd to się bierze. Ale macie racje, ogólnie przewaga pochwał, jednak czasem bez skarcenia się niestety nie obejdzie.

Posted

Wystarczy żeby myśleli trochę o tej nieszczęsnej suce, o tym, jak ona się czuje w tej sytuacji - wtedy dadzą radę jakoś tam młodego od zbyt spektakularnych akcji powstrzymać.

Posted

Też uważam że młody wykorzystuje słabość suczki i nie należy mu na to pozwolić. Ja nie wiem dlaczego nikt tu nie potrafi nazwac rzeczy po imieniu... kazdy tylko reprymenda reprymenda.. szarpnąć linką, smyczą, powiedzieć ostre "nie!"  to moim zdaniem jest ukryte pod słowem reprymenda... niektore psy po prostu wymagjaą takich korekt i nie ma w tym nic złego.... zło to będzie jak się nic z takim cwanym szczylem nie zrobi.. proste. 

  • Upvote 1
Posted

Hej. Dziękuję wszystkim za rady, sytuacja już w miarę opanowana. Dla zainteresowanych przedstawię metodę działania: najpierw przez kilka dni całkowicie izolowaliśmy od siebie psy - raczej ze względu na sukę, która wydawała się jeszcze bardziej osowiała po atakach na nią. Potem przy okazyjnych spotkaniach (np. przejście z młodziakiem z pokoju do drzwi wejściowych, gdzie siedziała suka) ostro reagowaliśmy na objawy agresji - mocne szarpnięcie smyczą, pryskanie strumieniem wody ze spryskiwacza (czego psiak nie cierpi), ostre nagany słowne, tupnięcia itp, a potem obrażanie się na niego, ignorowanie go, brak zabawy. Po kilku takich akcjach udało się ograniczyć agresywne manifestacje, szczekanie, warczenie i kłapanie zębami. Nadal był podekscytowany, ale nie afiszował się z tym. Przyszła pora na nagrody - za to, jak stał grzecznie koło suki, albo chociaż za brak rzucania się w jej kierunku dostawał pochwały, pieszczoty, zabawki i smakołyki. Postęp na razie jest taki, że zwykle potrafi minutę ustać koło niej grzecznie, przejść przez korytarz, choć na dłuższą chwilę nie robimy ich spotkań głównie ze względu na sunię.
Na razie musimy jeszcze pozbyć się warczenia i gryzienia przy przechodzeniu obok niego, gdy ma gryzak lub musi być przesunięty z miejsca, gdzie śpi i psiak będzie całkiem przyjemny 'w obejściu' (:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...