AgaG Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Kasanowa Ukochany Mój ...odszedł wczoraj bez bólu wycałowany przeze mnie przed śmiercią. MOJA SŁODKA RUDA SÓWCIA Quote
Toska Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Aga , dałaś mu dom , o którym marzy każdy starszy pies :lol: -dałaś mu miłość i bliskość człowieka ! Kasanowa znów młody biega za Tęczowym Mostem ! Quote
szajbus Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Odszedl bez bólu w ramionach osoby, która dała mu miłość , dom i opiekę. To piękne, choć zarazem smutne, że zostawił po sobie pustkę i ból. Biegaj Kasonowa po wieczystych łąkach młody i szczęśliwy. Quote
Anetka83 Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Najważniejsze że odszedł kochany... Biagaj sobie szczęśliwy za mostem, za tęczą... Quote
mar.gajko Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Agnieszko, boli tych co zostają, on jest szczęśliwy, młody, radosny i spotkacie się. Ściskam Cię mocno, mocno. Trzymaj się. Quote
shirrrapeira Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Agnieszko bedziesz Go wspominac i przez wiele dni bedziesz smutna, bedziesz nieutulona w zalu. A on bedzie szczesliwy, bedzie zdrowy i radosny. Ty Go zawsze bedziesz miala w sercu. Quote
black sheep Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Żeby każdy piesek mógł dostać tyle miłości co ty Kasanowo! Badź szczęśliwy, biegaj z moim Reksiem Quote
AgaG Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 Nigdy nie zapomnę Kasanowy w dniu gdy brałam go ze schroniska. pogryzionego, z pazurami wrośniętymi w pazury łap, wymarzniętego bo była zima, chudego...I ten niewidzący niesłyszący pies tam niesamowicie mi zaufał...nigdy nie warknął na mnie, gdy go nosiłam, łapki opierał na moich ramionach. Był cudowny...pod koniec życia miał ogromną mocznicę i nauczył się robić siku "na komendę" do pieluszki. Uwielbiałam tego psa...Myślałam że w tym roku w grudniu będzie druga rocznica Naszego Wspólnego życia..Biedactwo nie doczekał.:-( :-( :-( :-( :-( Quote
Guest Jamnik Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [*] [*] [*] Dla Kasanovy Trzymaj sie Aga. A Ty Kasa, zapoznaj swoich kumpli: Brokata i Amika! Oni Cię oprowadzą po KrainiePsiej Szczęśliwości... I... poczekajcie raptem vchwilke... Będziemy tam RAZEM....... Quote
weszka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Aga wcześniej nie mogłam napisać, że bardzo mi przykro i że wiem jak to boli :( Niech wsparciem bedzie to co dobrze wiesz - jak wiele dałaś Kasanowie, jaka byłaś dla niego ważna. A on dla Ciebie. I na zawsze będziecie o sobie pamiętać, aż kiedyś sie znow spotkacie... Quote
Jagienka Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Miałam szczęście poznać tego niesamowitego psa.... ['] Aga uratowałaś mu życie, dałaś mu coś, czego nikt mu nie dał przez cały jego psi żywot, umarł kochany... Trzymaj się ciepło!! Quote
paulus Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Aga najważniejsze, że nie odchodził sam, opuszczony, ale miał Ciebie w takiej chwili Quote
Lukomanka Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Kiedy przyszłam do Agi po Kasanowę by dać mu DT, Aga wymyślała powody by jeszcze Go nie dać. Miała Go przywieść wieczorem ale też nie przywiozła. Nawet TZ udobruchała! A ja wtedy zrozumiałam, że to jest miłość Agi, wielka i odwzajemniona! Jakie ogromne szczęście miał Kasanowa, że trafił na wyjątkową osobę, która otaczając Go najlepszą i najczulszą opieką przedłużyła Mu życie o prawie dwa lata! Nikt by Mu tyle miłości nie dał, miał to wszystko o czym marzą biedule w schronach! Aguś, zachowaj Go radosnego w Swojej pamięci bo On teraz jest szczęśliwy, że mógł Cię poznać i z Tobą żyć ! I za TM opowiada o Tobie takie wspaniałości. Quote
Monia70 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Doświadczył czegoś najpiękniejszego w życiu. Miał Ciebie, Twoją miłość, zaufanie.Wiezdiał , że jesteście dla siebie. A najwazniejsze, że na końcu ziemskiej drogi nie był sam.To jest coś najpiekniejszego w życiu co człowiek może ofiarować swojemu przyjacielowi psu czy drugiemu człowiekowi. Pomogłas mu pzrekroczyć barmy Tęczowego Mostu, przeprowadziłas go na drugą stronę, odchodził w miłości i uwielbieniu, odchodził ukochany na wieczność.I nie był sam.Nie bał się. Teraz juz pewni poznał mojego staruszk Dżekiego, który też odszedł w moich ramionach 5 sierpnia... Są szczęśliwi i zdrowi. To my cierpimy strasznie. Dla Ciebie Kasonowo [*] [*] [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.