orsini Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 http://img374.imageshack.us/img374/6885/fantom5il.jpg tu tez go wkleje dla leniwych :lol: :lol:
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 orsini napisał(a):chociaz hodowlanke bys suce zrobila ojjj Orsini wiesz co?? mało sznaucerków na świecie??? :roll:
orsini Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Waszko-a moze jej sie spodoba???jak wystawi z 3 razy to powinna sie wciagnac :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: a z Bobolandu pochodzi matka Holli wania chyba Betti z Bobolandu, i prosze jakie dzieci daje!!!! :lol: :lol: :lol:
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 ano chyba, że tak :lol: bo nie lubię takich co tylko hodowlankę robią i rusza produkcja :roll: a TY mi tu jeszcz namawiasz do tego :evil: :lol: BTW może nzacie kogoś kto chce sukę rodowodową sznaucerkę średnią p&s 8 letnią??? Sznaucerka średnia p&s Diana z Nurtu Stobrawy, urodziła się 17.10.1998r z rodowodem. Lubi inne psy,koty, jest strasznym pieszczoszkiem. Do oddania z powodu choroby właściciela. Szczepiona. Jest w Częstochowie Pinie do oddania! Zaniedbana bo jej właścicielka zaczęła chorować i nie chodzi - stąd sunia zarośnięta i lekko?! upasiona, ale ot wszystko do odrobienia - proszę pomóżcie jej bo nie wiem co się z nią stanie :(
orsini Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 ale Aga nie chce szczeniakow:))natomiast moze polubilaby wystawki:))))i potem kolejny sznaucerek w domu...i kolejny.... :lol: :lol: :lol: Aga a wez zajrzyj w papiery suki i powiedz po jakich ona jest rodzicach pliz?
Elitesse Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 [quote name='malawaszka']ano chyba, że tak :lol: bo nie lubię takich co tylko hodowlankę robią i rusza produkcja :roll: a TY mi tu jeszcz namawiasz do tego :evil: :lol: BTW może nzacie kogoś kto chce sukę rodowodową sznaucerkę średnią p&s 8 letnią??? Sznaucerka średnia p&s Diana z Nurtu Stobrawy, urodziła się 17.10.1998r z rodowodem. Lubi inne psy,koty, jest strasznym pieszczoszkiem. Do oddania z powodu choroby właściciela. Szczepiona. Jest w Częstochowie Pinie do oddania! Zaniedbana bo jej właścicielka zaczęła chorować i nie chodzi - stąd sunia zarośnięta i lekko?! upasiona, ale ot wszystko do odrobienia - proszę pomóżcie jej bo nie wiem co się z nią stanie :( ojoj to moja krewna jest :( i nawet znam jej hodowczynie...
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Elitesse a możesz powiadomić hodowczynię?? może będzie potrafiła jakoś pomóc swojej córuni? :( jej właścicielka idzie na długo do szpitala i sunia teraz jest u kogoś z rodziny albo u znajomych nie wiem, ale oni jej nie chcą i mamy czas do połowy listopada - grożą że ją potem uśpią :(
Natalia_W Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 :o ludzie sa poje... jak wogole moga tak mowic???
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 niestety takie groźby są na porządku dziennym - często słyszę: jak nie znajdzie się szybko dom to uśpię psa :evil: :x :evil: :x no i szlag mnie wtedy trafia i najchętniej rzuciłabym to w cholere, ale psa szkoda :(
madzior_ka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 ojej alwe biedna ta sunia:( mam nadzieje ze znajdzie domek i szkoda ze nie mam mozliwosci przygarnac kolejnego sznaucia:) bo juz sobie wyobrazam jaka ladna sunie mozna z niej zrobic a co do kopania w ogrodzie to Denis tez nie ma takch zapedow:) raczej kwiatki wacha:)
Elitesse Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 malawaszka napisał(a):Elitesse a możesz powiadomić hodowczynię?? może będzie potrafiła jakoś pomóc swojej córuni? :( jej właścicielka idzie na długo do szpitala i sunia teraz jest u kogoś z rodziny albo u znajomych nie wiem, ale oni jej nie chcą i mamy czas do połowy listopada - grożą że ją potem uśpią :( ehh no wlasnie tu jest problem bo kobieta pare lat temu zostaila psy mezowi i wyjechala za granice :( biedna sunia bo w tym wieku ciezko jej bedzie przywyknac do nowego domu :(
Elitesse Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 suczka ma fajny rodowod a jej miotowi bracia swego czasu sporo wygrywali na wystawach...
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 kuźwa jak nie urok to srr.. :-? :( nie będzie jej trudno - Boluś ma 11 i przywyknął szybko i bardzo ładnie - jak tylko będzie jej dobrze to da radę - niewiem co mam robić :( teraz ten rodowód na wiele się nie zda - bo suka ani nie hodowlana (wiek i nie była wystawiana), ani szczególnie pięknie nie wygląda - jest zaniedbana - najlepiej jakby wziął ją ktoś kto miał już sznaucery :(
GUCIA Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Suczka ma 8 lat na hodowców bym nie liczyła tylko ludzie litościwi i kochający zwierzęta mogą ją zaadoptować!!!!!!!!!! Może się myle ale takie jest moje zdanie.
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 :cry: pomóżcie mi znaleźć tych ludzi :cry:
GUCIA Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Malawaszka może trzeba najpierw doprowadzić ją do stanu używalności publicznej a jak będzie ładna to ludzie sami się znajdą?????
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 ci ludzie, którzy się teraz nią "zajmują" obiecali, że teraz na pocz. listopada pójdzie do fryzjera, ale grubości nie obetną :(
GUCIA Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 nie szkodzi zgrabna głowa i spojrzenie zrobią swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ludzie którzy zdecydują się na weteranke popatrzą jej w oczy i będą wjedzieli że to jest to . Nie będą patrzeć na szyje ,kufe itp...... Bedą chcieli dać jaj miłość i to wszystko.
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 no ja to wiem, ale pytajcie wśród znajomych błagam :modla: Ona taka słodka przylepka jest - niekłopotliwa sunia :fadein: wogóle to ekstra - 8 letnia sunia i nie ma przebarwionej brody :wink:
malawaszka Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 JESTEM ZAŁAMANA!!! Taki dziadunio jest w Ostrowii Mazowieckiej - on tam nie przeżyje zimy :cry: [quote name='Fela']W sobotę 22 października byłam z Owieczką w schronisku. W jednym z boksów, na zimnym i mokrym betonie leżało coś szaro-burego. Wyglądało jak skołtuniony i potwornie brudny mop. I być może pomyślałabym, że to mop lub brudna szmata, gdyby to coś... nie trzęsło się strasznie. To był dziadek Klapek. Jeden wielki kołtun, który nie mógł utrzymać się na nogach. Przywieziono go do schroniska poprzedniego dnia. Podobno błąkał się wczesniej po jakimś osiedlu, ludzie go dokarmiali, ale poza tym w ogóle się nim nie interesowali. Potem ktoś kazał zabrać do schroniska. Podobno był już w tak tragicznym stanie. Natychmiast pojechaliśmy z dziadkiem do weterynarza, żeby mu pomóc albo ulżyć w cierpieniach (to drżenie wyglądało jak drgawki w agonii). Dostał antybiotyk (na miejscu i na wynos). Wet stwierdził, że dziadek ma co najmniej 12-13 lat. Drżał z wychłodzenia. Widzi już tylko kontury. Ale kondycję ma stosunkowo dobrą. W schronisku kazałyśmy dziadka przenieść do kojca dla szczeniąt - na słońce z zimnego betonu. Najadł się i poszedł spać. Już nie drżał. Oto dziadek Klapek w kojcu szczenięcym Jeden wielki brudny kołtun Po tygodniu dziadek miał się już zdecydowanie lepiej. Chodził, wykazywał zainteresowanie tym, co sie dzieje. Esperanza - z zamiłowania psi fryzjer - razem z jednym z właścicieli schroniska (jest ich dwóch - ten jeden nam sprzyja) wykonali skomplikowaną i żmudną operację wycinania dziadkowi kołtunów. Nie było to łatwe! W trakcie strzyżenia W efekcie zaczęła powoli wyłaniać się sylwetka psa. Zobaczyliśmy nos i ogon... Po dwóch dniach dziadek został wykąpany, wysuszony suszarką i wyczesany. Po obydwu tych operacjach został we w miarę ciepłym pomieszczeniu. Efekt jest taki. Dziadek jest już staruszkiem, ale czy to znaczy, że musi odejść za TM w schronisku, skończyć życie jak bury, brudny, nikomu niepotrzebny mop? Zima dla niego będzie zabójcza, tam nie ma ŻADNEGO ciepłego pomieszczenia, nawet jeśliby włascicele schroniska chcieli go umieścić na w lepszych warunkach, po prostu nie są w stanie tego zrobić. Czy jest ktoś, kto może dziadkowi pomóc?
GUCIA Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Ostatnio przygarnełam suczke owczarkowatą była chuda jak niewiem co i miała 55 kleszczy w sobie. Była chowana w mieście zna wszystkie komendy i lubi jeżdzić autobusem znajomi znależli ją w lesie przywiązaną do drzewa. Nie chciałam jaj dopóki nie znalazła się na moim podwórku!!!!!!!!! I to było to jest z nami nazywa się Megi i kocha wszystkich ludzi!!!!!!
Gonia Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Słuchajcie,u GUCI zaczęły się wykopki :roflt: Dokumentacja zdjęciowa jest w galerii :crazyeye:
GUCIA Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Mówiłam że mam krajobraz księżycowy :D :D :D same kratery :lol:
orsini Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 wykopki :lol: :lol: :lol: :lol: Gonia przyznaj sie ze przychodzisz z rudymi na spacer do Guci hahahahaha a nie zrzucaja na sznaucerki :lol: :lol:
Recommended Posts