Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Waszko-a moze jej sie spodoba???jak wystawi z 3 razy to powinna sie wciagnac :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
a z Bobolandu pochodzi matka Holli wania chyba Betti z Bobolandu, i prosze jakie dzieci daje!!!! :lol: :lol: :lol:

Posted

ano chyba, że tak :lol: bo nie lubię takich co tylko hodowlankę robią i rusza produkcja :roll: a TY mi tu jeszcz namawiasz do tego :evil: :lol:


BTW może nzacie kogoś kto chce sukę rodowodową sznaucerkę średnią p&s 8 letnią???

Sznaucerka średnia p&s Diana z Nurtu Stobrawy, urodziła się 17.10.1998r z rodowodem. Lubi inne psy,koty, jest strasznym pieszczoszkiem. Do oddania z powodu choroby właściciela. Szczepiona. Jest w Częstochowie








Pinie do oddania! Zaniedbana bo jej właścicielka zaczęła chorować i nie chodzi - stąd sunia zarośnięta i lekko?! upasiona, ale ot wszystko do odrobienia - proszę pomóżcie jej bo nie wiem co się z nią stanie :(

Posted

ale Aga nie chce szczeniakow:))natomiast moze polubilaby wystawki:))))i potem kolejny sznaucerek w domu...i kolejny.... :lol: :lol: :lol:
Aga a wez zajrzyj w papiery suki i powiedz po jakich ona jest rodzicach pliz?

Posted

[quote name='malawaszka']ano chyba, że tak :lol: bo nie lubię takich co tylko hodowlankę robią i rusza produkcja :roll: a TY mi tu jeszcz namawiasz do tego :evil: :lol:


BTW może nzacie kogoś kto chce sukę rodowodową sznaucerkę średnią p&s 8 letnią???

Sznaucerka średnia p&s Diana z Nurtu Stobrawy, urodziła się 17.10.1998r z rodowodem. Lubi inne psy,koty, jest strasznym pieszczoszkiem. Do oddania z powodu choroby właściciela. Szczepiona. Jest w Częstochowie








Pinie do oddania! Zaniedbana bo jej właścicielka zaczęła chorować i nie chodzi - stąd sunia zarośnięta i lekko?! upasiona, ale ot wszystko do odrobienia - proszę pomóżcie jej bo nie wiem co się z nią stanie :(

ojoj to moja krewna jest :( i nawet znam jej hodowczynie...

Posted

Elitesse a możesz powiadomić hodowczynię?? może będzie potrafiła jakoś pomóc swojej córuni? :(

jej właścicielka idzie na długo do szpitala i sunia teraz jest u kogoś z rodziny albo u znajomych nie wiem, ale oni jej nie chcą i mamy czas do połowy listopada - grożą że ją potem uśpią :(

Posted

niestety takie groźby są na porządku dziennym - często słyszę: jak nie znajdzie się szybko dom to uśpię psa :evil: :x :evil: :x no i szlag mnie wtedy trafia i najchętniej rzuciłabym to w cholere, ale psa szkoda :(

Posted

ojej alwe biedna ta sunia:( mam nadzieje ze znajdzie domek i szkoda ze nie mam mozliwosci przygarnac kolejnego sznaucia:) bo juz sobie wyobrazam jaka ladna sunie mozna z niej zrobic

a co do kopania w ogrodzie to Denis tez nie ma takch zapedow:) raczej kwiatki wacha:)

Posted

malawaszka napisał(a):
Elitesse a możesz powiadomić hodowczynię?? może będzie potrafiła jakoś pomóc swojej córuni? :(

jej właścicielka idzie na długo do szpitala i sunia teraz jest u kogoś z rodziny albo u znajomych nie wiem, ale oni jej nie chcą i mamy czas do połowy listopada - grożą że ją potem uśpią :(


ehh no wlasnie tu jest problem bo kobieta pare lat temu zostaila psy mezowi i wyjechala za granice :( biedna sunia bo w tym wieku ciezko jej bedzie przywyknac do nowego domu :(

Posted

kuźwa jak nie urok to srr.. :-? :(

nie będzie jej trudno - Boluś ma 11 i przywyknął szybko i bardzo ładnie - jak tylko będzie jej dobrze to da radę - niewiem co mam robić :( teraz ten rodowód na wiele się nie zda - bo suka ani nie hodowlana (wiek i nie była wystawiana), ani szczególnie pięknie nie wygląda - jest zaniedbana - najlepiej jakby wziął ją ktoś kto miał już sznaucery :(

Posted

Suczka ma 8 lat na hodowców bym nie liczyła tylko ludzie litościwi i kochający zwierzęta mogą ją zaadoptować!!!!!!!!!!
Może się myle ale takie jest moje zdanie.

Posted

Malawaszka może trzeba najpierw doprowadzić ją do stanu używalności publicznej a jak będzie ładna to ludzie sami się znajdą?????

Posted

nie szkodzi zgrabna głowa i spojrzenie zrobią swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ludzie którzy zdecydują się na weteranke popatrzą jej w oczy i będą wjedzieli że to jest to .
Nie będą patrzeć na szyje ,kufe itp......
Bedą chcieli dać jaj miłość i to wszystko.

Posted

no ja to wiem, ale pytajcie wśród znajomych błagam :modla: Ona taka słodka przylepka jest - niekłopotliwa sunia :fadein: wogóle to ekstra - 8 letnia sunia i nie ma przebarwionej brody :wink:

Posted

JESTEM ZAŁAMANA!!! Taki dziadunio jest w Ostrowii Mazowieckiej - on tam nie przeżyje zimy :cry:

[quote name='Fela']W sobotę 22 października byłam z Owieczką w schronisku. W jednym z boksów, na zimnym i mokrym betonie leżało coś szaro-burego. Wyglądało jak skołtuniony i potwornie brudny mop. I być może pomyślałabym, że to mop lub brudna szmata, gdyby to coś... nie trzęsło się strasznie. To był dziadek Klapek. Jeden wielki kołtun, który nie mógł utrzymać się na nogach. Przywieziono go do schroniska poprzedniego dnia. Podobno błąkał się wczesniej po jakimś osiedlu, ludzie go dokarmiali, ale poza tym w ogóle się nim nie interesowali. Potem ktoś kazał zabrać do schroniska. Podobno był już w tak tragicznym stanie.

Natychmiast pojechaliśmy z dziadkiem do weterynarza, żeby mu pomóc albo ulżyć w cierpieniach (to drżenie wyglądało jak drgawki w agonii). Dostał antybiotyk (na miejscu i na wynos). Wet stwierdził, że dziadek ma co najmniej 12-13 lat. Drżał z wychłodzenia. Widzi już tylko kontury. Ale kondycję ma stosunkowo dobrą.
W schronisku kazałyśmy dziadka przenieść do kojca dla szczeniąt - na słońce z zimnego betonu. Najadł się i poszedł spać. Już nie drżał.

Oto dziadek Klapek w kojcu szczenięcym


Jeden wielki brudny kołtun


Po tygodniu dziadek miał się już zdecydowanie lepiej. Chodził, wykazywał zainteresowanie tym, co sie dzieje. Esperanza - z zamiłowania psi fryzjer - razem z jednym z właścicieli schroniska (jest ich dwóch - ten jeden nam sprzyja) wykonali skomplikowaną i żmudną operację wycinania dziadkowi kołtunów. Nie było to łatwe!

W trakcie strzyżenia




W efekcie zaczęła powoli wyłaniać się sylwetka psa. Zobaczyliśmy nos i ogon... Po dwóch dniach dziadek został wykąpany, wysuszony suszarką i wyczesany. Po obydwu tych operacjach został we w miarę ciepłym pomieszczeniu. Efekt jest taki.




Dziadek jest już staruszkiem, ale czy to znaczy, że musi odejść za TM w schronisku, skończyć życie jak bury, brudny, nikomu niepotrzebny mop? Zima dla niego będzie zabójcza, tam nie ma ŻADNEGO ciepłego pomieszczenia, nawet jeśliby włascicele schroniska chcieli go umieścić na w lepszych warunkach, po prostu nie są w stanie tego zrobić. Czy jest ktoś, kto może dziadkowi pomóc?

Posted

Ostatnio przygarnełam suczke owczarkowatą była chuda jak niewiem co
i miała 55 kleszczy w sobie.
Była chowana w mieście zna wszystkie komendy i lubi jeżdzić autobusem
znajomi znależli ją w lesie przywiązaną do drzewa.
Nie chciałam jaj dopóki nie znalazła się na moim podwórku!!!!!!!!!
I to było to jest z nami nazywa się Megi i kocha wszystkich ludzi!!!!!!

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...