jostra Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Dziadka raczej nie będą atakować, mój 11-letni ma się dobrze i nie daje sobie w kaszę dmuchać :evilbat:
jostra Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara napisał(a):Nigdy nie miałam takich problemów, choć miałam dwa trzy samce w kupie, to było dawno temu... może dzisiasza młodzież insza?:> Napewno zależy od charakteru konkretnego psiaka, ale sznaucie lubią dominować :roll:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 ale Madziara zaraz bedzie miala juz tylko CZARNEGO samczyka wiec nie bedzie problemu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Natalia to chyba Kenzo?:))))) hahha nie wiedzialam , ze blondi tez zabraliscie na wycieczke :lol: :lol: :lol: :lol:
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 hehe a skad masz to zdjecie?? No Martyna tez z nami byla :wink:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 mam. a skad? tajemnica... chyba ze dasz 10 jewro :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 no powiedz :D a przy okazji Ci cos postawie :wink: :drinking:
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 a tak przy okazji to od ilu postow jest 4 lapka?? :wink:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 nie wiem. W wystawach jest temat: cos tam o te zwyc. europy srodk. i wschodniej i tam laska wkleila kilka fotek z Oradei i z Wegier
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 dodzwonilam sie do ZK...i chyba zaraz szalu dostane...okazuje sie ze dyplom wyslali juz w czerwcu tylko ze na stary adres :evil: a zmiana adresu byla robiona w kwietniu :evil: :evil: :evil: ale to szczegol...no i teraz to nie wiem co zrobic...moze uda mi sie go jakos odnalezc... :evil: ale jestem zla :evil: :evil: :evil:
Elitesse Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Natalia_W napisał(a):dodzwonilam sie do ZK...i chyba zaraz szalu dostane...okazuje sie ze dyplom wyslali juz w czerwcu tylko ze na stary adres :evil: a zmiana adresu byla robiona w kwietniu :evil: :evil: :evil: ale to szczegol...no i teraz to nie wiem co zrobic...moze uda mi sie go jakos odnalezc... :evil: ale jestem zla :evil: :evil: :evil: rany ale sie dzis naprodukowalyscie !!! ledwie przez to przebrnelam ! :evilbat: Natalio ja we Wroclawiu nie mieszkam juz 4 lata a i tak korespondencja ze ZKWP przychodzi pod stary adres - dobrze ze tam mieszkaja rodzice i w kazdej chwili moge ja sobie odebrac... a ZG nie reaguje na wysylane do nich pisma juz z nowym adresem :( mam nadzieje ze Championat kenza sie odnajdzie !!
Elitesse Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Ekskjuzmi, mnie nikt nie bil i uwazam, ze wcale zle nie jestem wychowana ja dostalam tylko raz - mama dala mi klapsa bo nie chcialam jesc kapusniaku hihi i tez czuje sie dobrze wychowana ale z wlasnych obserwacji wiem ze metoda bezstresowego wychowywania dzieci wi wiekszosci przypadow sie po prostu nie sprawdza, jestem bardzo przeciwna biciu samemu w sobie ale jak najbardziej za stosowaniem kar
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Aga ja tez mam taka nadzieje - ale i tak jestem w niezlym stresie... :x
Elitesse Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas klapsy dawane od czasu do czasu szczenietom czy grożenie im gazetka wg to nie jest przemoc, mozesz miec inne zdanie na ten temat sa rozne sposoby wychowywania psow i uwazam ze moj jest dobry - mam 4 normalne , nie sprawiajace klopotu psy i patrzac na inne sredniaki to moje wychodza na jakies aniolki...
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Elitesse napisał(a):Romas klapsy dawane od czasu do czasu szczenietom czy grożenie im gazetka wg to nie jest przemoc, mozesz miec inne zdanie na ten temat sa rozne sposoby wychowywania psow i uwazam ze moj jest dobry - mam 4 normalne , nie sprawiajace klopotu psy i patrzac na inne sredniaki to moje wychodza na jakies aniolki... Potwierdzam :D Aga Twoje psiaki to aniołki :angel: :angel: :angel: a Zadra to juz wogole Aniołek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angel: :angel: :angel: :D :D
Romas Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas klapsy dawane od czasu do czasu szczenietom czy grożenie im gazetka wg to nie jest przemoc, mozesz miec inne zdanie na ten temat sa rozne sposoby wychowywania psow i uwazam ze moj jest dobry - mam 4 normalne , nie sprawiajace klopotu psy i patrzac na inne sredniaki to moje wychodza na jakies aniolki... Ech...ja dopiero z pracy wrocilam i nie chce mi sie juz gadac ,ale powiem Ci ,ze tak.... nie zgadzam sie :D Uwazam ,niekoniecznie na podstawie swoich skromnych doswiadczen ze szczeniakami ,ze wywieranie przemocy na male szczenieta moze skonczyc sie utrata zaufania tychze do czlowieka.Zadna ksiazka opisujaca wychowanie psa (nowoczesna) nie poleca kar fizycznych jako panaceum na jakikolwiek problem ze szczeniakami. Jesli ktos liznal chocby powierzchownie teori Skinera i innych badaczy behawioryzmu to wie dlaczego kara jest skuteczna tylko wtedy kiedy jest b.silna i wymierzona dokladnie w momencie zachowania. Gdyby psy dawaly sie zbic z tropu uderzeniem gazety to zaden nigdy by nie polowal ,bo go galaz walnela w nos kiedy lecial za zajacem. Szczenieta doznaja przestrachu kiedy ich wlascicel/zastepcza matka ( bo tak to chyba widza) okazuje im agresje bez powodu. Polaczenie wilokrotnie doznanego przestrachu ,niemoznosci komunikacji z czlowiekiem (bo przeciez wiekszosc z nas nie rozumie i nie respektuje poddanczej postawy psa) oraz cech genetycznych moze dac psa ktory jest pozbawiony inicjatywy,albo lekliwy albo agresywny.I to jest klopot a nie pies ktory wchodzi komus na glowe ,bo tego latwo perzywolac do porzadku ,tylko konsekwencji troche trzeba. Rozmawialam z hodowcami ktorych psy osiagaja sukcesy szkoleniowe szczegolnie wlasnie podkreslali potrzebe wychowania szczeniat tak zeby calkowicie ufaly czlowiekowi.Wiadomo dlaczego .Kazdy ma psa jakiego chce miec. Dla kogos idealem jest pies absolutnie posluszny i pozbawiony wlasnej inicjatywy ,dla kogos wrecz odwrotnie,zalezy na co komu pies ,co sie oczekuje po zyciu ze zwierzeciem. Powiem to jeszcze raz , wychowanie bezstresowe nie ma nic wspolnego z brakiem przemocy w wychowaniu.Jest mase metod pozwalajacych na pokazanie starszemu psu ,ze jego zachowanie nie bedzie tolerowane ,bez uciekania sie do przemocy fizycznej. Co sie tyczy szczeniat to jestem zdania ,ze karcenie ich kiedy maja kilka tyg mija sie z celem i jest to tylko wyraz frustracji hodowcy. Gdyby karcenie wogole bylo skuteczna metoda nauczania nikt nie zawracalby sobie glowy szukaniem innych drog ..... Z zajec z psychologi pamietam ,ze jesli chodzi o przemoc to najbardziej bronia jej osoby ,ktore byly wlasnie bite.Ten mechanizm jest wielokrotnie opisany i zbadany.Trudno wyzwolic sie ze schematow i trudno przyznac sie ,ze caly ten bol byl nadaremno. Nie wiem czy tak wielkim osiagnieciem jest nauczenie dzieciaka pasem ,ze nie moze wchodzic na drzewa.To raczej smutne i wspolczuje takiemu dziecku..... Ale ...temat staje sie za powazny wiec koncze....Pozostanmy przy swoich zdaniach :D a racja i tak jest po mojej stronie :D :D
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 orsini napisał(a):ale Madziara zaraz bedzie miala juz tylko CZARNEGO samczyka wiec nie bedzie problemu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: grrr Orsini coś Ty taka nerwowa? Tak wogóle co masz przeciw dwum psom chowanym razem? a nawet trzem? Wiesz że nie wezmę psiuka jeżeli nie będę mogła mu zapewnić optymalnych warunków. Poza tym mamy sznaucie samce na osiedlu i bawią się razem i nie ma żadnych zgrzytów... wiem, że w domku inaczej, ale ja zawsze mam wybitnie ugodowe stwory :P
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas otrzymuje 1 miejsce w Liscie TOP TEN na najdluszy dogomaniacki post :wink: :D :D :D:laola:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas, obawiam się że jednak w którymś momencie się zagubiłaś w swych wywodach, smutne to trochę, lecz zważywszy na długość postu nie niemożliwe... Co do kar na szczeniakach to zaobserwuj sobie zwierzęta - nie tylko psy, każde maluchy niezależnie od gatunku są karcone przez matki potrząśnięciem za kark lub przygnieceniem do ziemi - to metody wychowawcze zwierząt, hodowca więc nie katuje maluchów, tylko naśladuje zachowanie zwierząt w naturze, a małe instynktownie wiedzą o co chodzi!! A ta Twoja psychologia sprowadza się do próby podkopania czyjegoś autorytetu za pomocą miernych insynuacji o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa!!! To śmieszne!!!
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 A teraz opowiem Wam historie mrozaca krew w zylach... Moje psiaki biegaja caly dzien na ogrodzie a poniewaz ja jestem chora to nie wychodze na dwor i opieke nad nimi sprawuje moja babcia... no ale okolo godz. 17.... stwierdzilam, ze zobacze co tam male urwisy wyprawiaja... No i wolam je jak glupia...i nic obeszlam cala dzialke (w szlafroku :wink: ) znalazlam tylko bafiego...a kenza nie widac i nie slychac...to sie dre dalej... oblecialam cala chate a o nigdzie nie ma...no i po chwili z babcia biegamy i szukamy a tu nagle za plotem leci kenzio :wink: caly szczesliwy jakby nigdy nic...widocznie musial przejsc miedzy szczebelkami plotu...az mi sie slabo zrobilo...pewnie z 10 minut i by go nie bylo... masakra... wybobrazcie sobie co ja przezywalam przez te 15 minut szukania mlodego...zielona bylam doslownie a ten glupek sobie na spacerek sam poszedl...uff :lol:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 No Natalia, to masz zbiegusia !! Jak raz załapał to chyba już nici z samotnego biegania po ogrodzie, chyba że wszystkie dziury załatasz :)
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara niestety zdaje sobie z tego sprawe...i w przyszlym tygodniu przejedzie ekipa do przerobienia plotku :wink: hehe maly uciekinier... :wink:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Też miałyśmy zbiegusia - tylko był płci odmiennej i taki niedorobiony - tzn. sznaucerka olbrzymia pędziła w las, a nasz zbieguś miniatura zostawał w pierwszych lepszych rzepach i nie mógł się ruszyć, bo go ciągnęło, a ponieważ rozumek ma malutki to nie odzywał się wcale jak go szukałyśmy - mogłyśmy przejść obok i nie zauważyć, bo zbieguś się bał, że jak się odezwie, to się ruszy i znów będzie za kłaczki ciągnęło :P To był dopiero koszmar!!!
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 wow nie no to z moim Kenziem jest o tyle lepiej ze on szczeka i przychodzi jak sie go wola :wink: bestia madra :wink:
Recommended Posts