Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Na stronie oddzialu w walbrzychu jest taka informacja - Grupa II Piotr Śliwka Magdalena Kozłowska Petr Rehanek CZ Maciej Kozber wiec jeszcze nie wiadomo kto...
jostra Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas napisał(a):Przemocy wobec szczeniat stanowcze NIE! :D :thumbs: :klacz: :buzi: :Rose:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas jasne wierz w swoje okna czy drzwi, a klopoty z Zuzia zrzucaj na hodowce hahahhaah pewnie!!!!! a dalej nie wiem jak Ty bys uciszyla WYJACE przerazliwie i bezpowodu szczenieta????glaskaniem???hahahhahahaha MOJE suki wlasnie karca inne psy biorac karczycho drugiego w zeby i przygniatajac je, wiec suki tak wlasnie robia - karza chwytajac za kark. I poczekamy az Ty bedziesz miala jakis miot bo madrzyc sie na podstawie ksiazek kazdy potrafi... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Natalia...ehhh no ta obsada mi si enie podoba, wiec zostaje w domku:))))
jostra Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Ka-Vanga napisał(a):Hahaha to kto jedzie do Poznania w tym roku, my tez tam nie jedziemy :wink: . Za to do Kilec rowniez sie wybieramy, nio fajnie bedzie Cie zobaczyc Jostra, bo dawno Cie nie widzialam :D . To super :P , ja bym też chętnie Berry tam zgłosiła, ale wiem jaki jest sędzia, więc wiem też jaka czarna mini przyjedzie i po co mam przeżywać powtórkę z Krosna :evilbat:
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 zaraz zrobie chyba z 10 podejscie do zrobienia awantury w zwiazku... moze wrszcie odbiara tel...musze sie przypomniec z tym Mł.Ch.Pl kenza :evil:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Romas napisał(a):Etam ,Orsini ,gdzie Ty widzialas zeby suka za kark potrzasala swoje szczeniaki ? Ja tam z niejdna suka i szczeniakami mialam doczynienia i nigdy takiego czegos nie widzialam.Jedyne co to suka uderza szczenie pyskiem/zebami w bok przewracajac go lub prztrzymuje zebami za pysk. Oczywiscie ,ze mam klopoty z psychika Zuzi .Mialam od samego pioczatku .Mozemy sie spierac co na to wplynelo ,choc dla mnie sprawa jest jasna skoro przyszla do mnie taka lekliwa . Bianki jakos nikt nie pouczal silowo zeby nie wyla i nie ma takich problemow ,wogole nie ma problemow z ludzmi z machaniem rakoma w jej obecnosci itd. Kazdy kto fizycznie karci swoje psy bedzie sie upieral ,ze to jedyny sposob i twierdzil ,ze to nieszkodliwe ,bo psy tez sie leja gazeta po lbie wlasnie podpatrzyl to u swojej suki. I wogole co te szczenieta sobie mysla tak wyc !!Siedziec cicho ,jesc ,spac a potem grzecznie do nowych domow .Glupie jakies nie rozumieja ,ze spokoj wlascicielom zaklocaja. U mnie byl miot dogow kanaryjskich i nie bylo problemu z wyciem.Jak zaczynaly plakac to dostawaly jesc ,albo zabawki albo spacerek albo mamuske alebo nic i sobie troche wyly. Oczywiscie rozumiem ,ze to nie jest argument wystarczajacy jako ,ze "porzadek musi byc" . I oczywiscie to przypadek ,ze mioty wychowane bez karcenia za halasowanie oduczaja sie z czasem tego same . Ale dobrze ,ze takie sprawy wyplywaja mozna sobie wyrobic poglad jakie u nas metody wychwawcze sa u hodowcow i potem nie trzeba szukac powodu lekliwosci psa w genetyce tylko odrazu wiadomo w czym rzecz . Romas - sukę Orsini wychowywałam częściowo - nieraz ją wytargałam za kark i dostała w pupcię jako szczenie - hodowczyni była w tym czasie w szpitalu, więc ja przejęłam szczeniaki - matka ich nie karciłła, bo miała zero instynktu macierzyńskiego - jak urodziła pierwsze szczenię to uciekła z kwikiem przestraszona - co się stało? Szczeniaki do cyca trzeba było jej przystawiać - sama nie miała odruchów, szczeniaki co najwyżej przygniatała swoim cielskiem :( Santina nie jest strachliwa, nic jej nie jest - można powiedzieć że jest w pełni zdrowym psychicznie psem, więc nie tu tkwi problem...
Ka-Vanga Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 A jaki tam jest sedzia???????????? i co tam sie stalo, ze nie chcesz zglaszac?????????? Ja tam tez staram sie nie uzywac przemocy wobec maluchow 8) .
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara nie dyskutuj bo nie wiesz co to okno czy drzwi filozoficzne czy jakos tak :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ksiazki, ksiazki i ksiazki:)))) a konie to tez powinno sie jezdzic w mysl Monty Robertsa :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Ja tez swoje karcilam jak byla potrzeba i bede to dalej robila, i wcale im to na zle nie wyszlo, a wrecz przeciwnie.
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 orsini napisał(a):Madziara nie dyskutuj bo nie wiesz co to okno czy drzwi filozoficzne czy jakos tak :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ksiazki, ksiazki i ksiazki:)))) a konie to tez powinno sie jezdzic w mysl Monty Robertsa :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Ja tez swoje karcilam jak byla potrzeba i bede to dalej robila, i wcale im to na zle nie wyszlo, a wrecz przeciwnie. A świstak siedzi bo sreberka były kradzione :P:P:P:P
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 to miało się tyczyć Monty Robertsa - wolę Monty Pytona :P
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara nie dyskutuj brutalu!!!!:)) juz teraz wiem dlaczego Santinka taka ufna do ludzi i tak fajnie sie daje wystawiac przez nawet dzieci na mlodym prezenterze!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: lalas ja tak? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: wszystko przez hodowce!!! Ja uwazam, ze i owszem sa szczenieta lekliwe i bedzie to wina hodowcy jesli oleje swoje pociechy i nie bedzie sie z nimi bawil i przyzwyczajal do najprostszych rzeczy jak czesanie czy suszarka do wlosow, kapiele itp. Ale karcenie szczeniat jak zasluza???? :o :o :o :o pierwsze slysze zeby to powodowalao jakas lekliwosc u nich!!!!w przyszlosci!!!!
jostra Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Mr Broll 0X Wg niego miałam lepszą sukę, nie miała żadnych wad w opisie i przegrała z suką, która miała duzo gorszy opis :evil: Mam podejrzenia, że pani raczy przyjechać z ową suczką do Kielc, bo nie ma daleko :-? Więc po co mam się stresować, może do Wałbrzycha się wybiorę :roll: , albo zacznę Championat w Rzeszowie
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 My mamy w stajni źrebaka, który od narodzin swych boi się strasznie ludzi - właśnie ją socjalizuję i widzę że są efekty - więc chyba nie jestem aż takim brutalem?? :P
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 :o kurcze ale temat... :o ja tam tez uwazam ze nie mozna uzywac przemocy wobec szczenia - zreszta nie tylko wobec szczeniat... ale delikatny klaps tzw. karcacy to chyba jeszcze nie przemoc... moj kenzo np. najbardziej szalal z calego miotu i razem z Waniem i Korkiem "znecali" sie nad Kruszynka to kilka razy dostaly delikatnego klapsa ...i sie uspokoil ale to na 100% nie byla przemoc... to raczej wygladalo zabawnie :wink: Kenzior przez dlugi czas niszczyl np. ksiazki...jak jakies znalazly sie w jego zasiegu to nieraz sie na niego porzadnie krzyknelo i byl spokoj.... :wink:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 A i jeszcze jedno - właśnie skubię psa :( Uważam, że jest to bardziej sadystyczne zajęcie niż klaps, a nie słyszała, żeby jakiś hodowca to negował - a to cierpienie straszne i dla psa i dla mnie :(
Ka-Vanga Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara, czy ja gdzies napisalam, ze klaps to przemoc :o . Karcic nalezy owszem, ale wtedy gdy szczenie robi cos zlego.
Natalia_W Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara to ty niezly brutal jestes :wink: to chyba my wszyscy jestemy brutalni...eh... :wink:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Natalia:)))))taka przemoc i nie jest lekliwy???? :o :o :o :o hahahahhaha wlasnie o tym mowimy, ze karcenie szczeniat nie ma nic wspolnego z lekliwoscia. Ale jakby hodowca zaniedbal maluchy i one sie same ze soba wychowywaly to potem by byly psychiczne-na widom suszarki glupiej by skakaly z 4lap w gore itp :lol: :lol: :lol: :lol:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 No przecież nie za to że jest :P Metoda "kija i marchewki" najlepsza - milion razy sprawdzona i namiętnie rozpropagowywana przeze mnie - i działa :)
Ka-Vanga Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Kurcze to moze do innej klasy zglosic czy jak, jak mowisz, ze bedzie nie ciekawie :roll: .
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Ka-Vanga napisał(a):Madziara, czy ja gdzies napisalam, ze klaps to przemoc :o . Karcic nalezy owszem, ale wtedy gdy szczenie robi cos zlego. no dokladnie!!!!!! a wycie w nieboglosy to wierz mi jest cos bardzo zlego, bo one nie wyja nonstop tylko raz na kilka dni im sie syrena wlaczala i na wyscigi ktore glosniej..i BEZPOWODU!!!!!!2 sie chwycilo za kark i potrzasnelo i ciszaaaaaaaa...i tak z raz w tygodniu koncert znowu:)))))))wycie, nie piski zwyczajne. Ale Romas uwaza ze my brutale z Elitesse, ze nie pozwalalysmy na wycie i arie do ksiezyca :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Tylko powtarzam: jakos moje psiaki i Agi tez nie maja psychiki zwichrowanej, bo oprucz tego to jeszcze i kupe czasu im sie poswiecalo-czesanie, suszenie, zabawy, odkurzacz-wszystko, wszystko, zeby sie potem wlasnie NIE baly i efekty sa :lol: :lol: :lol: :lol:
orsini Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Madziara napisał(a):No przecież nie za to że jest :P Metoda "kija i marchewki" najlepsza - milion razy sprawdzona i namiętnie rozpropagowywana przeze mnie - i działa :) ja tez tak uwazam!!! nic lepszego czlowiek nie wymyslil :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Madziara Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Jak to się dzieje, ze od takich brutali (my z Izką też sie w to włączamy całym sercem) wychodzą tak genialne psychicznie psy?? :P
Recommended Posts