GUCIA Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 ŚREDNIAKÓW NIESTETY NIE MAM :( :( ZAGLĄDAJ NA STRONKE LEGIONOWA POWINNY SIĘ NIEDŁUGO POKAZAĆ :) :) :)
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 ale mi sie chce spac, a u nas jeszcze dzis deszczowo jest i pada i smutno tak jakos jest:((((
Gonia Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Z nerwów już nie wiem jak piszę!Sorki!ORSINI dzięki za kropelki!Każda dobra rada jest na wagę złota!A mówiłaś,że nie możecie pomóc. :iloveyou:
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 ee no bo co to za rada. To jest wielka flaszka syropu, bo to syrop oczywiscie dla ludzi, ktorzy leza-wiesz chorzy sa i jak leza to pewne potrzeby sa utrudnione, wiec ten syrop im pomaga funkcjonowac, ale dla takich malenstw to doslownie kilka kropelek powinno wystarczyc, dziala duzo lagodniej od olejku rycynowego a to jest bardzo wazne! Mi zostal po szczeniaku i teraz tez czasem korzystam-jak suka miala sie nie ruszac i siedziala z amknieta to tez dostawala lyzeczke i po 2 dniach...ulga :lol: :lol:
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 aaa masowac brzuszek najlepiej czyms wilgotnym, zeby za bardzo nie draznic skoreczki,ale potem wytrzec do sucha, zeby sie nie poprzeziebialy!u mnie egzamin zdaly takie platki do zmywania makijazu. Przy lzejszym zatwardzeniu albo zeby sie szybko zalatwily, bo masowanie jednak drazni skorke mozna dac im w pupke lewatywke z mydelka-piknie dziala, i tak samo-wytrzec potem do sucha.
Gonia Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Ale ja ciemnogród o tym nie wiedziałam!!!A te biedaczki mogą piszczeć z powodu bólu brzuszka!
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 z mydel najlepsze do tego jest mydelko bambino chyba..takie zwykle taniemydlo dla dzieci...inne szczypia male pupki :lol: :lol: :lol: :lol:
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Gonia napisał(a):Ale ja ciemnogród o tym nie wiedziałam!!!A te biedaczki mogą piszczeć z powodu bólu brzuszka! O ZDECYDOWANIE TAK!!!!! dotknij brzuszkow-jak sa twarde i nadete to na bank z tego powodu...kurcze ale wtedy najlepiej jest zeby Ci ktos na zywo pokazal JAK masowac:((((((a nie tak przez net bo to do bani.....
jostra Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Moje po mleku nie miały ani zatwardzenia ani biegunki Z tymże suczka je wylizywała, o tyle było łatwiej A teraz na szczęście jedzą same z miski i potrafią się już nie uświnić od łap po czubek głowy :evilbat: Więc mycie też już odpadło :P
GUCIA Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Ja nabyła buteleczke dla szczeniąt tak na wszelki wypadek oby nie była potrzebna :( :( :( małego szczniaka karmiłam ostatnio strzykawką!!!!
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Jostra to mialas super!!!ja za swoje musialam wszystko robic!tzn. szelciakiem to mama sie super zajmowala, ale miala zap. wymiona i trzeba byla ja odstawic juz na drugi dzien, a sznaucerki jadly skolei od mamy mleko, ale cala reszte to juz ja musialam za mamusie zalatwiac:)))) Iza-hodowczyni Santiny mnie wszystkiego nauczyla, bo skad ja to mialam umiec????
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 orsini napisał(a):ale mi sie chce spac, a u nas jeszcze dzis deszczowo jest i pada i smutno tak jakos jest:(((( u mnie ulewa :( mam nadzieje ze taka pogoda sie dlugo nie utrzyma bo niebawem wystawka ....
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 aa wlasnie , jeszcze karmiac trzeba strasznie uwazac zeby NIE ZALAC szczeniaka!bo zapalenie pluc gotowe! u mnie u malutkich szczeniaczkow zdal egzamin zakraplacz taki szklany z gumka na koncu i po kropelce kap,kap,kap, zeby nie zalac malutkich plucek.... Gonia tak sie nie da przez net:(((((wszystkiego i jesczze JAK :cry: :cry: :cry: :cry:
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 orsini napisał(a):Jostra to mialas super!!!ja za swoje musialam wszystko robic!tzn. szelciakiem to mama sie super zajmowala, ale miala zap. wymiona i trzeba byla ja odstawic juz na drugi dzien, a sznaucerki jadly skolei od mamy mleko, ale cala reszte to juz ja musialam za mamusie zalatwiac:)))) Iza-hodowczyni Santiny mnie wszystkiego nauczyla, bo skad ja to mialam umiec???? oh jak to dobrze ze moja rola sprowadzala sie do czestej wymiany przescieradelek na czyste i czasem podstawiania szczeniakow pod sutki ! :P Tess i Zadra jako mamusie spisaly sie swietnie !
jostra Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 U mnie na wsi :evilbat: nie było buteleczek dla szczeniąt i musiałam karmić buteleczką dla niemowląt, dobrze, że się zorientowaliśmy, że suczka nie ma pokarmu, bo małe wcale nie piszczały z głodu :o Tak super to nie było, bo karmienie zajmowało półtorej godziny, później półtorej przerwy i znów od początku, ale za to były efekty. :D Jak mi ktoś strzelił hasło "ciekawe ile ze szczeniaczków przeżyje" to myślałam, że zabiję :evil:
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 jostra napisał(a):Jak mi ktoś strzelił hasło "ciekawe ile ze szczeniaczków przeżyje" to myślałam, że zabiję :evil: :o :o :o
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 ale mialas super , ze je wylizywala!i nie wies zco to zatwardzenie itp.... a mi pan doktor to o maly wlos nie wykonczyl szczeniakow wlasnie!!!! nie wiem czy pamietacie Santina miala ten mega wrzod na tylku od podania , od zlego podania wapna , ale to nic...i inny pan doktor ja leczyl i podawal jej leki, ktore oczywiscie przechodzily do mleka a powodowaly atonie jelit u maluchow!!!Tylko dzieki temu zem pyskata i sie z nim poklocilam o zupelnie co innego i wyszlam trzaskajac drzwiami nie dal jej tego leku poraz kolejny i kolejny....a i tak cala noc wtedy walczylam ze szczeniakami, zeby je ze wzdecia wyciagnac....
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Mek ty wracaj tu do nas a nie po wystawach sie szlajasz !!!! :evilbat:
Gonia Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 ORSINI,nie wiedziałam tylko o kropelkach.Resztę wiem.Umiem masować.Psiaki są po moim psie u koleżanki.Zaraz do nich jadę!
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Gonia napisał(a):ORSINI,nie wiedziałam tylko o kropelkach.Resztę wiem.Umiem masować.Psiaki są po moim psie u koleżanki.Zaraz do nich jadę! a no to super!!!!! wiesz ale te kropelki to dopiero jak mydelko z ciepla woda w tylek nie zadziala:))))ja sznaucerkom to tak 1cm wlewalam a i czasem ciut wiecej, a taki jamnior chyba wzrostem podobny?
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 orsini napisał(a):ale mialas super , ze je wylizywala!i nie wies zco to zatwardzenie itp.... a mi pan doktor to o maly wlos nie wykonczyl szczeniakow wlasnie!!!! nie wiem czy pamietacie Santina miala ten mega wrzod na tylku od podania , od zlego podania wapna , ale to nic...i inny pan doktor ja leczyl i podawal jej leki, ktore oczywiscie przechodzily do mleka a powodowaly atonie jelit u maluchow!!!Tylko dzieki temu zem pyskata i sie z nim poklocilam o zupelnie co innego i wyszlam trzaskajac drzwiami nie dal jej tego leku poraz kolejny i kolejny....a i tak cala noc wtedy walczylam ze szczeniakami, zeby je ze wzdecia wyciagnac.... mojej znajomej tak lekarz wykonczyl szczeniaki - czarne sredniaczki bo matce dal jakis mocny antybiotyk no i maluszki nie przezyly :( matka zreszta tez ledwo co z tego wyszla :(
orsini Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Elitesse a najlepsze jest ze ciagle powtarzal, ze dla dobra szczeniat to, dla dobra szczeniat tamto...to mu potem wyslalam kilka smsow zeby poszedl sie doszkolic, bo ma braki w edukacji!!! a teraz oczywiscie opowiada niestworzone historie!!!na ten temat! :evil: :evil: :evil: :evil:
Agatka Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Gucia to ja poprosze jeszcze o czarne mini psy i suczki bo ja w końcu nie wiem czy moje pół zgłoszone czy nie ;) My przy ostatnim miocie dokarmialismy jednego pieprzaczka , bo był maleńki i sie nie mógł dopchac :) A teraz wyrusł z niego dzielny wielki chłopak :)
Elitesse Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 orsini napisał(a):Elitesse a najlepsze jest ze ciagle powtarzal, ze dla dobra szczeniat to, dla dobra szczeniat tamto...to mu potem wyslalam kilka smsow zeby poszedl sie doszkolic, bo ma braki w edukacji!!! a teraz oczywiscie opowiada niestworzone historie!!!na ten temat! :evil: :evil: :evil: :evil: no chyba nie bedzie rozpowiadal nikomu ze bledy popelnia... z tymi "niedoszkolonymi" wetami to jakies utrapienie - co chwile slysze ze komus pies ledwo przezyl bo wet byl nawiedzony :( no ale tak to czasem bywa jak ktos mowi ze poszedl na weterynarie bo to swietnie platny zawod/ bo rodzice tak chcieli i tym podobne pierdoly...
Recommended Posts