Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Z nerwów już nie wiem jak piszę!Sorki!ORSINI dzięki za kropelki!Każda dobra rada jest na wagę złota!A mówiłaś,że nie możecie pomóc. :iloveyou:

Posted

ee no bo co to za rada.
To jest wielka flaszka syropu, bo to syrop oczywiscie dla ludzi, ktorzy leza-wiesz chorzy sa i jak leza to pewne potrzeby sa utrudnione, wiec ten syrop im pomaga funkcjonowac, ale dla takich malenstw to doslownie kilka kropelek powinno wystarczyc, dziala duzo lagodniej od olejku rycynowego a to jest bardzo wazne!
Mi zostal po szczeniaku i teraz tez czasem korzystam-jak suka miala sie nie ruszac i siedziala z amknieta to tez dostawala lyzeczke i po 2 dniach...ulga :lol: :lol:

Posted

aaa masowac brzuszek najlepiej czyms wilgotnym, zeby za bardzo nie draznic skoreczki,ale potem wytrzec do sucha, zeby sie nie poprzeziebialy!u mnie egzamin zdaly takie platki do zmywania makijazu.
Przy lzejszym zatwardzeniu albo zeby sie szybko zalatwily, bo masowanie jednak drazni skorke mozna dac im w pupke lewatywke z mydelka-piknie dziala, i tak samo-wytrzec potem do sucha.

Posted

Gonia napisał(a):
Ale ja ciemnogród o tym nie wiedziałam!!!A te biedaczki mogą piszczeć z powodu bólu brzuszka!

O ZDECYDOWANIE TAK!!!!!
dotknij brzuszkow-jak sa twarde i nadete to na bank z tego powodu...kurcze ale wtedy najlepiej jest zeby Ci ktos na zywo pokazal JAK masowac:((((((a nie tak przez net bo to do bani.....

Posted

Moje po mleku nie miały ani zatwardzenia ani biegunki
Z tymże suczka je wylizywała, o tyle było łatwiej
A teraz na szczęście jedzą same z miski i potrafią się już nie uświnić od łap po czubek głowy :evilbat:
Więc mycie też już odpadło :P

Posted

Ja nabyła buteleczke dla szczeniąt tak na wszelki wypadek oby nie była potrzebna :( :( :(

małego szczniaka karmiłam ostatnio strzykawką!!!!

Posted

Jostra to mialas super!!!ja za swoje musialam wszystko robic!tzn. szelciakiem to mama sie super zajmowala, ale miala zap. wymiona i trzeba byla ja odstawic juz na drugi dzien, a sznaucerki jadly skolei od mamy mleko, ale cala reszte to juz ja musialam za mamusie zalatwiac:))))
Iza-hodowczyni Santiny mnie wszystkiego nauczyla, bo skad ja to mialam umiec????

Posted

orsini napisał(a):
ale mi sie chce spac, a u nas jeszcze dzis deszczowo jest i pada i smutno tak jakos jest:((((


u mnie ulewa :( mam nadzieje ze taka pogoda sie dlugo nie utrzyma bo niebawem wystawka ....

Posted

aa wlasnie , jeszcze karmiac trzeba strasznie uwazac zeby NIE ZALAC szczeniaka!bo zapalenie pluc gotowe!
u mnie u malutkich szczeniaczkow zdal egzamin zakraplacz taki szklany z gumka na koncu i po kropelce kap,kap,kap, zeby nie zalac malutkich plucek....
Gonia tak sie nie da przez net:(((((wszystkiego i jesczze JAK :cry: :cry: :cry: :cry:

Posted

orsini napisał(a):
Jostra to mialas super!!!ja za swoje musialam wszystko robic!tzn. szelciakiem to mama sie super zajmowala, ale miala zap. wymiona i trzeba byla ja odstawic juz na drugi dzien, a sznaucerki jadly skolei od mamy mleko, ale cala reszte to juz ja musialam za mamusie zalatwiac:))))
Iza-hodowczyni Santiny mnie wszystkiego nauczyla, bo skad ja to mialam umiec????


oh jak to dobrze ze moja rola sprowadzala sie do czestej wymiany przescieradelek na czyste i czasem podstawiania szczeniakow pod sutki ! :P Tess i Zadra jako mamusie spisaly sie swietnie !

Posted

U mnie na wsi :evilbat: nie było buteleczek dla szczeniąt i musiałam karmić buteleczką dla niemowląt, dobrze, że się zorientowaliśmy, że suczka nie ma pokarmu, bo małe wcale nie piszczały z głodu :o
Tak super to nie było, bo karmienie zajmowało półtorej godziny, później półtorej przerwy i znów od początku, ale za to były efekty. :D
Jak mi ktoś strzelił hasło "ciekawe ile ze szczeniaczków przeżyje" to myślałam, że zabiję :evil:

Posted

ale mialas super , ze je wylizywala!i nie wies zco to zatwardzenie itp....
a mi pan doktor to o maly wlos nie wykonczyl szczeniakow wlasnie!!!!
nie wiem czy pamietacie Santina miala ten mega wrzod na tylku od podania , od zlego podania wapna , ale to nic...i inny pan doktor ja leczyl i podawal jej leki, ktore oczywiscie przechodzily do mleka a powodowaly atonie jelit u maluchow!!!Tylko dzieki temu zem pyskata i sie z nim poklocilam o zupelnie co innego i wyszlam trzaskajac drzwiami nie dal jej tego leku poraz kolejny i kolejny....a i tak cala noc wtedy walczylam ze szczeniakami, zeby je ze wzdecia wyciagnac....

Posted

Gonia napisał(a):
ORSINI,nie wiedziałam tylko o kropelkach.Resztę wiem.Umiem masować.Psiaki są po moim psie u koleżanki.Zaraz do nich jadę!


a no to super!!!!!
wiesz ale te kropelki to dopiero jak mydelko z ciepla woda w tylek nie zadziala:))))ja sznaucerkom to tak 1cm wlewalam a i czasem ciut wiecej, a taki jamnior chyba wzrostem podobny?

Posted

orsini napisał(a):
ale mialas super , ze je wylizywala!i nie wies zco to zatwardzenie itp....
a mi pan doktor to o maly wlos nie wykonczyl szczeniakow wlasnie!!!!
nie wiem czy pamietacie Santina miala ten mega wrzod na tylku od podania , od zlego podania wapna , ale to nic...i inny pan doktor ja leczyl i podawal jej leki, ktore oczywiscie przechodzily do mleka a powodowaly atonie jelit u maluchow!!!Tylko dzieki temu zem pyskata i sie z nim poklocilam o zupelnie co innego i wyszlam trzaskajac drzwiami nie dal jej tego leku poraz kolejny i kolejny....a i tak cala noc wtedy walczylam ze szczeniakami, zeby je ze wzdecia wyciagnac....


mojej znajomej tak lekarz wykonczyl szczeniaki - czarne sredniaczki bo matce dal jakis mocny antybiotyk no i maluszki nie przezyly :( matka zreszta tez ledwo co z tego wyszla :(

Posted

Elitesse a najlepsze jest ze ciagle powtarzal, ze dla dobra szczeniat to, dla dobra szczeniat tamto...to mu potem wyslalam kilka smsow zeby poszedl sie doszkolic, bo ma braki w edukacji!!!
a teraz oczywiscie opowiada niestworzone historie!!!na ten temat! :evil: :evil: :evil: :evil:

Posted

Gucia to ja poprosze jeszcze o czarne mini
psy i suczki
bo ja w końcu nie wiem czy moje pół zgłoszone czy nie ;)

My przy ostatnim miocie dokarmialismy jednego pieprzaczka , bo był maleńki i sie nie mógł dopchac :) A teraz wyrusł z niego dzielny wielki chłopak :)

Posted

orsini napisał(a):
Elitesse a najlepsze jest ze ciagle powtarzal, ze dla dobra szczeniat to, dla dobra szczeniat tamto...to mu potem wyslalam kilka smsow zeby poszedl sie doszkolic, bo ma braki w edukacji!!!
a teraz oczywiscie opowiada niestworzone historie!!!na ten temat! :evil: :evil: :evil: :evil:


no chyba nie bedzie rozpowiadal nikomu ze bledy popelnia... z tymi "niedoszkolonymi" wetami to jakies utrapienie - co chwile slysze ze komus pies ledwo przezyl bo wet byl nawiedzony :( no ale tak to czasem bywa jak ktos mowi ze poszedl na weterynarie bo to swietnie platny zawod/ bo rodzice tak chcieli i tym podobne pierdoly...

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...