madzior_ka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 hej JULEK nie zauważyłaś ze ja też napisałam swoje pozdrowienia? hehe.......bo ja w domciu a try u babci co? no to jesczze raz od całej naszej gromadki (Madzior_ka Julcia_so i Denis) pozdrowienia dla malutkiego ogoniastego EDIEGO,...
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Hahaha - co siostry to siostry :lol: fajnie Wam to wyszło i prawie co do minuty równiutko :wink: :P
julcia_so Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 no, rzeczywiscie nam się yudało!! :) Malawaszko, a co tam u Lunci??
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Już dobrze, tylko pilnuje się mnie bardziej niż przed wyjazdem - nazwałabym to wręcz jakąś obawą - jest trochę nerwowa i jak ja zostaję w domu a ona ma iść z mamą na dwór to trochę się zapiera :roll: , ale pracujemy nad tym i myślę, że jej wkrótce przejdzie :fadein:
julcia_so Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 To super trzymamy kcuki!!~!! :) A wybiera się może ktoś z was na wystwe krajową do Chorzowa 12.09.04 r.?? :)
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Ja może będę popatrzeć - w końcu mam blisko :P Julcia - a jak byłyście z Denem nad morzem to on pił wodę morską?? Bo Luna chciała pić i jakby jej nie przeszkadzało że ta woda trochę słona jest :-? musiałam ją odciągać, żeby mi się nie przytruła :roll:
julcia_so Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 No własnie tez mielismy z tym problem :( On bardzo chciał pic tą słona wode nie wiem jak ona mu smakowała przeciez jest słona i niedobra :-? Tez go musielismy odciagać, ale odiwo potem jakos strasznie po tym nie chciało mu sie pić :D
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 No bo woda w Bałtyku nie jest bardzo słona - zwłaszcza przy brzegu, ale to zawsze sól - fuuu nie wiem jak im to mogło smakować :-? :roll: myślę, że mogło się im też podobać to, że lekko rybami śmierdzi taka woda :roll:
julcia_so Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 no możliwe, ale mnie to obrzydza, fuuujjjjjjj :x
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 a w ogóle to Luna uwielbia ganiać po piasku - i bardzo żałowałam, że na tej plaży było dużo ludzi bo bym ją puściła ze smyczy, a tak to bałam się, żeby ktoś nas nie ochrzanił :-? Niestety nad morzem byliśmy tylko 1,5 godziny, więc to była nasza jedyna wyprawa na plazę :wink:
julcia_so Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 To żeczywiście duża ;) My własnie też Deniska bysmy spuszczali na plaży, ale on lubi podbiegac do psów i by się chciał bawić, a niektórzy co maja psy sobie tego nie życzą (to widac po ich minie i sami odganiali swoje psy) :(
Marta-m Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 madzior_ka Edi w piątek idze na drugie szczepienie więc dopiero czeka go kwarantanna niestety :(
madzior_ka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 witajcie ponownie! MArto no to czekamy na zdjecia Ediego:) narazie z domku bo na polko za wczesnie! malawaszko a z tego co rozumiem Luna nie podbiega do obcych psów? bo wlasnie denis okropnie i jakzobaczy psa to ja sie go nie dowołam dlatego pszczam go gdy jest pusto w okolicy od psów...naqwet na ludzi tak nei zwraca uwagui (a jak cos to szczeka i nie podejdzie bo jest nieufny - ale to super!...
Justa Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 Hejki po przedłuzonej niespodziewanie nieobecności... Nie nadrobiłam jeszcze zaległości, ale zrobie to jak tylko będę miała chwilkę... Na razie jestem padnięta, jutro na 8 do szkoły, a ja dopiero wróciłam do domu z Lublina... Nio i dzisiaj stanowczo za dużo przeżyłam... :( Więc jak nadrobię z pewnościa napiszę cos wiecej... Justa
malawaszka Posted September 1, 2004 Posted September 1, 2004 madzior_ka - Luna owszem interesuje się niektórymi pieskami, ale tylko małymi i tylko wybranymi nie wiem jakim sposobem :roll: więcej zdecydowanie jest piesków które olewa po prostu lub wręcz omija szerokim łukiem - nie mam pojęcia skąd się u niej takie zachowania wzięły, bo w książkach mądrych piszą, że to się bierze z tego, że właściciel broni psu kontaktu z innymi psami - a ja w życiu tego nie robiłam :roll: Luna nie jest więc wzorcem książkowych zachowań :-? Justa Słonko - trzymaj się
madzior_ka Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 a a szczerze mówiąc wolałabym by Denis mógł przeniec spokojnie spuszczony obok psa idącegona smyczy a on zaczyna jak jest na smyczy strasznie ciągnąć szcekać i piszczeć i wyglądać jakby chciał zaatakować...a on rzeczywiście chce tylko sie powachać i jak jest mnały pies zaczyna się bawić (troche go dominowac ) a jak duży to tylko go powacha i raczej siada mi pzy nogach (robi tak tez przy małych które chca jego dominować) ale z każdym musi się przywitac i to jest troche uckiazliwe np. na wakacjach jak szlismy nad morzem po miescie tam mnóstwo piesków a Denis jak koło kazdego przechodzi lub weidzi w oddali musi zwrócic na siebie uwage :roll: i nei wiem jak go tego oduczyć....w sumie to on ze mną nei za bardzo chce sie bawić zabawkami bo jak m rzucam pilke albo patyk to podbiegnie z pare razuy (ale nie przyniesie) a potem to juz w ogole mu sie nudzi i nie podbiega i mnie sie wydaje ze on potrzebuje zabawy, macie jakies pomyały na wybieganie i zabawienie sznaucerka? bo w ksiązce wlasnie pisalo ze gdy psiak na spacerze bedzie miał zapeniowną abawe z wlascicielem to zawwsze widzac psa wybierze zabawe z panem niz z psami (wiec moze cos jest w tych snzuaciach ze chca sie z innymi psami strasznie bawic) a jescze do tego wszystkeigo Denis praweie w ogóle nie spotyka sie z psami zeby sie pobawic:( czasem na spacerze jakiegos powacha ale ludzie trzymaja je na smyczy a wiadomo jaka jest zabawa na smyczy....tylko czasem ta jamniczka Tugra porzyjezdza z Oświęcimia z kuzynką to sie wybawią... (znaczy Denis wybawi sie bo ona ucieka zmęczona a on wicąż ją goni i skacze po niej dominujac ją)...
alexandra Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Pozdrowionka z bardzo dziś słonecznego Krakowa!! :D :D :D Martuś gratulacje z okazji przybycia do Ciebie nowej pociechy!! Buziaczki dla Ediego od Besi :D
malawaszka Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 w sumie to on ze mną nei za bardzo chce sie bawić zabawkami bo jak m rzucam pilke albo patyk to podbiegnie z pare razuy (ale nie przyniesie) a potem to juz w ogole mu sie nudzi i nie podbiega i mnie sie wydaje ze on potrzebuje zabawy, macie jakies pomyały na wybieganie i zabawienie sznaucerka? bo w ksiązce wlasnie pisalo ze gdy psiak na spacerze bedzie miał zapeniowną abawe z wlascicielem to zawwsze widzac psa wybierze zabawe z panem niz z psami Dokładnie tak jest u Luny - kiedy się bawimy na dworze - patykami lub kamieniem - inne psy są wręcz odganiane przez Lunę - nawet jej najwięksi przyjaciele - wtedy jestem tylko ja, ona i patyk :roll: I ona faktycznie potrafi nawet porzucić świetną zabawę z psem jak zobaczy że biorę patyka :wink: Mnie trochę drażni, że ona odgania inne pieski kiedy się ze mną bawi - bo one to zapamiętują i potem się z nią nie chcą bawić :-? obrażają się po prostu, a ona potem zdziwiona - czemu oni nie chcą się ze mną bawić? :wink: Nie mam pojęcia jak Dena oduczyć tej chęci poznania każdego psa - możesz spróbować smakołykami - jak on się będzie szarpał do psów - to dawaj mu smakołyk i odwracaj jego uwagę jakąś zabawką - patykiem moze... To się łatwo pisze, ale Luna czasem ma smakołyki głąboko w ..... jak ją coś bardzo interesuje :roll:
Seja Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Hej! Witajcie po wakacjach i mojej przerwie w dostawie netu. Kiedy juz go odzyskalam w cudowny sposob ( brat wreszcie zapłacił rachunek...) to przypetal nam sie trojan ktorego po długich bojach zakatrupilismy.. A teraz slów kilka..albo kilkanascie na temat naszych wczasow nad morzem. Oczywiście pojechaliśmy z Seją( bo jakżeby inaczej) i powiem wam ,ze nie mielismy ani zadnych kłopotow przez nia, ani nawet nie odczulismy róznicy między wyjazdem "ze psem" a "bez piesa". Poprostu nam w niczym nie "przeszkadzała". W pociągu wytrzymala grzecznie 12 godzin nie piszczac o siku...Obszczekala konduktorów których na tej trasie było chyba z 7miu( po co??). Bylismy sami w przedziale więc spaliśmy po królewsku... A nad samym morzem Seja sprawowala się wspaniale. po pierwsze nie było upalu, po drugie jak było cieplej to leżala sobie w cieniu parawanu w wykopanym dołeczku...ale tak w ogole to praktycznie nie lezala, bo non stop była w ruchu. Nie sisiala na pisaek, tylko po wyjsciu z plazy od razu było siiiik w lasku. Po drugie budowalismy jej z parawanów "domek"...tzn ogradzaliśmy sie dookola, zamykajac na amen..i puszczalismy ja ze smyczy( oczywiście góra przeskakiwala jak ktos szedł do wody....skoczna bestyjka...). Pojemniczek z woda był stale pod pyszczkiem...a seja upodobala sobie turlanie sie w piachu wykopywanie kamyczków.. Poza tym łaziliśmy na dłuuugie spacerki po ktorych moj niejadek wcinal wszystko...wyjadala także - o zgrozo - kości z miski psa gospodarzy.... Gdy my grillowaliśmy do pożnej nocy sejka spala obok nan na laweczce zawinięta w swój podróżny ręczniczek... na włóczenie się po ulicach i straganach jej nie zabierałam...przewaznie po poludniu drzemala z panem w pokoiku...pan ogladać straganow nie chcial za chiny...hehe Poprostu to był nasz kochany nadmorski piesek!!!!! I nie pojechalabym bez niej juz nigdy więcej!! poza tym 22go sierpnia moja stara kopa skończyła już roczek!!!! I z tego powodu dostała piłeczke...która praktycznie zjadła....no....rozgryzła.... No to chyba wsio.... W każdym razie jestem tu spowrotem z wami!! marto-m! Gratuluje psiaka!! Strasznie sie ciesze,ze masz nowego!!!! malawaszko!! jak tam po sterylce?? Wszystko w porzadku??
malawaszka Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Witaj Seja! Super że psinka taki podróżnik doskonały :wink: Luna ma się świetnie i nawet już nie pamiętamy o zabiegu - szczerze mówiąc to tak ślicznie zaszyte wszystko, że trzeba się mooocno przyjrzeć, żeby dostrzec bliznę :D :D :D
alexandra Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Witamy Sejunię z powrotem!!! Super że jesteś :D Cieszę się że Wam też podobnie jak i nam udał się wypoczynek z sunią!!! Ja również nie wyobrażam sobie wakacji bez mojej czarnej kruszyny :wink: Acha, czyli w pociągu nie było żadnych problemów?? A kupowałaś ulgowy bilet tak? Czyli Sejcia w ogóle nie siusiała w drodze?
Seja Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Ciesze sie strasznie!!!A ja tak się balam,że Seja nad morzem dostanie cieczki, zabralam stosy majteczek...a tu nic! nawet zapomniam o tym! I póki co narazie się nie wybiera bo jej psy nie obwąchuja....to znaczy obwąchuja, ale nie "w ten sposob"...hihi Nie , Olu, w pociągu nie było zadnych problemow. nawet nie zapytali o kaganiec ani o książeczkę zdrowia. Konduktorzy się śmiali i pytali " a gdzie ten pies??" a my pokazywaliśmy na Sejke zawinieta w ręczniczek...takie male maleństwo ,że w przedziale nie było widać... zapłaciłam za seje 17zł....tyle wyniosla polowka za ta trasę..
malawaszka Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 uuu no cieczka na wakacjach to byłby koszmar - dobrze że Was ominęło :P
Olivka Posted September 2, 2004 Posted September 2, 2004 Cześ Seja! No wreszcie ludzie powracali z wakacji ,więc forum się rozkręca. Miałaś szczęście ,że ominęła Was cieczka.Olivka oczywiście jak co roku miała ją na wczasach ,właściwie ,to zastanawiam się ,jak wyglądają wczasy bez cieczek. Piesków wałęsających siękoło domku mieliśmy co niemiara ,a jeden nawet wydrapałnam w nocy dziurę w nowym leżaku. Majtki ,to żadna zabezpieczenie ,bo pieski bardzo umiejętnie je zdejmowały . Ale upilnowaliśmy i Olivka wróciła jako nietknięta dziewica. Pozdrawiam.
Recommended Posts