Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie no, nie boli az tak bardzo. Przezyję.

A wf jest siuuuper, tylko ja zawsze sie jakichs kontuzji nabawię :roll: no i mam nauczkę - 3 tygodnie bez kosza, siatki, basenu, koni i rowerq :( Ja nie wiem jak to przezyję.

Ale najabrdziej dobiajającym faktem jest to, że zamast siedzieć teraz w szkole ja siedze bezczynnie w domu. A o 14.00 zamiast posmigać na powazną rozmowę, to tez będę siedzieć w domu. ząłamka kompletna.

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

WANIO ZARAZ OSZALEJE!!!!
Zadzwonilam na domowy do Ciebie i gadalam z jakims pijakiem!!!!zmieniliscie numer czy jak????? :o :o :o :o :o :o
ODEZWIJ SIE PLIZZZZZZ!!!!!!!!

Posted

orsini napisał(a):
ehhh co ja bym dala za 3 tygodnie siedzenia w domku z komputerem i stalym laczem, wiec glowa do gory Justa!!!!


ja mam 3 tygodnie zwolnienia wf-u, do szkoły będę chodzic normalnie. z tym małym szczegółem, że nie będę miała jak się wyżyć.

waszunia napisał(a):
Justus to niech rozmowa przyjdzie do Ciebie :calus:


Mało realne...
Dlaczego akurat WCZORAJ musiało się ta stać?! Nie mogło w środę albo w sobotę?! Bo to akurat DZIŚ a nie kiedy indziej musze siedziec bezcynnie w tym cholernym domu i się zadręczać!!! :cry: A miało być tak pięknie, miało mi ulżyc po tej rozmowie :(
I nie wiadomo kiedy i czy wogóle dojdzie do następnej :(

ehh :cry:

Posted

orsini napisał(a):
Elitesse napisał(a):
orsini napisał(a):
wf super????
zartujesz????
koszmarna strata czasu!!!jak sie chce poruszac to ide na konie albo na basen, a nie ryzykuje zyciem w szkole patrz biedna Justa....


ja tez wf nienawidzilam i wykrecalam sie jak moglam :) :)

no chociaz jedna normalna!!!!
znalazlas wczoraj ta teczke z dokumentami????


niestety nie :( czekam az w ZG zaczna telefony odbierac bo chce sie dowiedziec co i jak z duplikatami

Posted

[quote name='orsini']WANIO ZARAZ OSZALEJE!!!!
Zadzwonilam na domowy do Ciebie i gadalam z jakims pijakiem!!!!zmieniliscie numer czy jak????? :o :o :o :o :o :o
ODEZWIJ SIE PLIZZZZZZ!!!!!!!!

hehe a moze to byl Wanio we wlasneju osobie ??

Posted

nie no normalnie idzie sie zalamac :( ostatnio NIC mi nie wychodzi :( jeszcze zadzwonilam na uczelnie zapytac sie kiedy bede miec zjazdy i okazalo sie ze mam same 3 tygodniowe maratony i to zawsze wtedy kiedy jakies wystawki sa buuuu :(

Posted

orsini napisał(a):
szkoda:((((a ile miala lat? :cry: :cry: :cry:


w styczniu skonczyla by 15 :(( chorowala troszke ostatnio ale mimo to byla pelna zycia, przedwczoraj wrocila z wyprawy w Bieszczady ehh :(

Posted

Elfi napisał(a):
MARTA
Ja spojrzałam i co???...i nic!!....na szczęście zyję i czuje sie dobrze.


Ewa, jak to mówi przysłowie: co nas nie zabije to nas wzmocni :lol: :lol:

Justa przykro mi z powodu nosa ....

Ja też nie znoszę W-F ... :evilbat: w tamtym roku byłam moze z 20 razy na lekcji :lol: :lol: ale u nas w-f to porażka: siedzimy na sali i "sobie wiczymy" :lol:

Przykro mi z powodu mamy Lanca :(

Posted

no więc i ja wróciłam ze szkółki, a raczej z rajdu intergacyjngo:) klas pierwszych:) kazda klasa jechała w jakies miejsce a potem wracała do szkoły my szlismy z Libiąża czyli jakies 10km ale fajnie było:) tylko troche goraco a potem bylo ognisko i rózne konkursy...

Justa współczuje noska, a co do w-f to ja mam stałe zwolnienie od lekarza (mam jakąs wade serca, przez co nie moge cwiczyc bo moge wszystko robic ale do momentu jak sie zmecze i dlatgo musze miec zwolnienie) i nie wiem czemu wiekszosc mnie luybi w-f ja gdybym cwiczyla bym og uwielbiała vbo jescze łatwym kosztem mozna sobie srednia podniesc jakąś szósteczką:) a konie i basen ze sa super to poperam jak najbardziej a w-f w mojej nowej szkole to tez nie to co w gimnazjum cały czas cwicza, na pierwszej lekcji pół goziny non stop biegali:)

ojej to wpsółczuję mamusi Lancelotka:( a ostatnio gadałam z wlasciciwelką Dorci - mamy Deniska to podobno juz widac po niej ze "dorosła" z niej pani:( tzn duuzo wiecej spi, mniej ma ohcote na spacerki ale ogólnie wszystko z nia ok bo w koncu nie jest jeszce stara (bedzie miała 7 latek) ale niestety widac juz po niej czas....

a ja na weekend jade do stadniny - juppi!!! całe dwa dni wraz z noca niedaleko stajni:) hurra a a niedziele robimy zacią (czyt. nabór) do naszej konnej druzyny wiec trzymajcie kciuki zeby jakies nowe twarze sie pojawiły:) a ja musze sie pochwalic ze w tym roku mamy dwa zastep: rekreacyjny i sportowy bardziej nastawiony na starty w zawodach niz zwykłe harcerstwo i mnie przydzielili do sportowego - super!!!

Posted

A tak poważnie - masz przepis:

składniki
kilogram ziemniaków
2 cebule średniej wielkości
dwie czubate pszennej mąki
2 jajka
łyżeczka soli
pół łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
olej do smażenia

sposób przygotowania
Cebule obieram i kroję na bardzo drobną kostkę.

Na patelni rozgrzewam łyżkę oleju i smażę na nim cebulę na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż stanie się szklista. Patelnię zdejmuję z ognia.

Ziemniaki obieram, myję i trę na największych oczkach w malakserze - po utarciu przypominają cienki makaron.
Do startych ziemniaków dodaję mąkę, jajka oraz przyprawy i wszystko dokładnie mieszam.

Smażę cienkie placki na silnie rozgrzanym tłuszczu - są gotowe, kiedy lekko brązowe z obu stron.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...