jostra Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Tam chyba w ogłoszneiu pisali, że tatuś szczeniąt jest mały, więc on przekazuje swój wzrost, chyba, że to ściema :-?
orsini Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 nie czasem sie rodza takie polowki-tak jak u ludzi-jeden sie rodzi prawie 4kilogramowy a inny ledwo 2 ma czy jakos tak:)) one sa tylko malutkie...
Pasavera Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 :o :o No ale jak wyrosną takie mini mini to potem na wystawy sa za małe :lol:
jostra Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Na wystawy się nie nadają, jak mają mniej niż 30 cm, ale te z ogłoszenia to raczej rodowodowe nie są :roll:
Pasavera Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 jostra napisał(a):Na wystawy się nie nadają, jak mają mniej niż 30 cm, ale te z ogłoszenia to raczej rodowodowe nie są :roll: Nio w sumie racja :roll: A moja Figa ma 30 cm i jakas duża mi się wydaje :lol: Może dlatego, że jest takim mini "pakerosem" 8)
Justa Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Witam wszystkich!!! Mam nadzieje, że przez ostatnie 2 tygodnie nie było tutaj żadnych rozróbek :evilbat: :lol: W sobotkę 9 lipca byłam na wystawie (ale tylko przejazdem bo tego samgo dnia wróciłam na działeczkę) no i obfociłam sznaucie ;) Fotki wstawie później, bo jeszcze nie zdązyłm ich zgrać... Wybaczcie za to opóźnienie, ale nie miałam neta na wsi. We wtorek moi rodzice i wujek mieli wypadek samocodowy :( Wjechał w nich TIR kiedy skręcali (zachciało mu się wyprzedzać :evil: ) . Obrócili się ze 2 razy na jezdni, przekoziołkowali na dach i na dachu wylądowali w rowie... Dzięki Bogu nic poważnego się nie stało. To chyba jakoś cud... Są mocno poturbowani, ale wszyscy żyją... NO i tak skończył się urlopik na działeczce... W pierwszym tygodniu pocykałam troszku fotek, więc tez je wstawię, ale później... Pozdrowionka :calus:
madzior_ka Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Pasavera napisał(a):A moja Figa ma 30 cm tak? to ztreczywiscie nieduza jest:) ale Denis jak na psa tez jakis ogromny nie jest bo ma ok.34 cm wiec jest w sam raz:) znajoma mojej mamy ma suczke czarną mini która ma niecałe 30 coś koło 27-28 cm:) i jescze taka chudzinka króciutka ze rzeczywiscie wygląda jak duzy yorczek:) ojej no to dobrze ze nic sie nie stało i witaj Justa znowu znami:) Justa napisał(a):Mam nadzieje, że przez ostatnie 2 tygodnie nie było tutaj żadnych rozróbek ech,.... większych raczej nie było nie licząc ostrej wymiany zdań pomiędzy orsini i pewnym Tomaszem67 :evilbat: a ja dzisiaj wróciłam starsznie umeczone bo całe dopołudnia bylismy w krakowie, ale na szczescie załatwiłam juz wiekszosc zakupów przed obozem:) mam taką fajniutką całą w gumowej wodoodpornej obudowie latarkę, kurtke, ostry scyzoryk wiec jak ktos bedzie nei grzeczny to moge wymierzyc sprawiedliwosc :evilbat: i ogólnie to jestem zadowolona z teog dnia ale niestety nic denisowi nie kupiłam, bo do karuska było nam nie po drodze a w sklepie który odwiedziłysmy (na św. Marka) nie było ani klikerów ani odpowiednich rozmiarów aportów (albo 150g albo 400 g) - a my potrzebujemy posredni - tak 250g no nic... moze zamówie przez internet razem z clickerem:)
Justa Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 madzior_ka napisał(a): Justa napisał(a):Mam nadzieje, że przez ostatnie 2 tygodnie nie było tutaj żadnych rozróbek ech,.... większych raczej nie było nie licząc ostrej wymiany zdań pomiędzy orsini i pewnym Tomaszem67 :evilbat: Jak? Gdzie? Kiedy? Mów mi kochana szybko wszystko!!! :evilbat: :evilbat: :evilbat: :evil:
madzior_ka Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Jak to nie za bardzo wiem bo nie wszystko czytałam:) gdzie? no oczywiscie na dgm na sznauceromaniakach jakies kilka srton wczesniej:) a co do kiedy jakos wczoraj zakonczyli ale trwało to kilka dni.... a teraz ciiiiiii..............cho bo jak orsini przyjdzie to mi kare wlepi :evilbat:
madzior_ka Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 a treraz lece nakarmic deniska bo bliza sie 19 i malucg szaleje:) on ma zegarek w brzuchu jest za 10-15 siódma wieczór a on skacze i czeka przty misce:) i to jst plus/minus dawania zawsze o tej samej porze jak jestesmy gdzies u babci czy na wycieczce to i tak musze mu wziac kolacyjke bo by zwariował o 19:00:) a zapomniałam ze kupilismy mu dzisiaj saszetke pedigree wiec dodamy mu do kaemy i bedzie miał uczte:) od kilku dni mamy karme Bento Kronen Mini Regular - zamówilismy 10 kg (w www.halokarma.pl) i jestesmy z niej bardzo zadowoleni: przystepna cena, denisowi smakuje, podobno dobra jakosciowo:)
madzior_ka Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 nie ma sprawy:) ale jakże tutaj pusto!!! :o :o :o :o nie moge - od 3 godzin nikt nic nie napisał;( i co ja bede robic jak jestem przy kompie.... a pojade na obozik to kolejne 1000 stron napiszecie....a teraz to pusto :roll: no ot ja napisze jak nam idzie skolenie jak nikt nic ciekawszego nie pisze:) dzisiaj uczylismy sie slalomu - nadal na 3 tyczkach i juz mamy opanowany efekt ze Denis KILKA RAZY jescze nie za kazxdym ale kilka razy pokonał slalom po moim wskazaniu ręką szpary między 1 a 2 tyczką a reszte zrobił sam, lecz potem juz był zmęczony, było mu gorąco i kilka ostatnich "przebiegów" było słabe zapominał o środkowej tyczce znowu musiałam wrócić do naprowadzania ręką przed nosem ale mysle z to troche za długo cwicylismy i jutro znowu bedzie lepiej:) i udało mi sie go momentami fajnie motywowac bo nagradzałam go baaardzo równie:) raz dropsik, raz jabłuszko świeżo urwane z drzewa pod którym jest slalom raz podane z reki po zakonczeniu slalom a potem robilismy tak ze rzucałam kawałek jabłka przed slalom denisowi kazałam w tym momencie stac i pote gdy widział lezacy kawałej jabłka za slalomem naprowadzałam go mniej lub wiecej reka a on po przejsciu slalomu częstował sie jabłkiem, innym razem rzucałam piłeczke:) ogólnie idzie nam dobrze, ale wydaje mi sie ze za bardzo sie spiesze bo były momenty ze Denis zrezygnowamny siadał pomeidzy tyczkami nie wiedzac co robic by dostac jabłko;/ ech ta moja głupia natura musze sie jakos uzbroic w cierpliwosc i ni spieszyc sie tak z postepami jutro pocwiczymy jescze z naprowadzaniem i kilka razy mu rzuce przed slalom ale kilka zeby nie było za trudno:) a w niedziele na działeczke z babcią na jakies 3-4 dni wiec bede miała duuuuuzo czasu bez komputera na szkolenie Deniska:) na duuuzym ogrodzie:) a bardzo fajnie nam idzie slalom gdy przed nim jst stacjonatka denis skacze ją i po niej jest w rozbiegu i od razu idzie do slalomu jak mu pokaze i wtedy pokonuje go syzbciej niz bez skok najpierw wtedy idzie wolno, ostoznie...:)
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 witam z rana w ten kolejny okropnie upalny dzień ! trzymam kciuki za podbój Koszyc przez dogomaniakowe sznaucerki !! :bigok: :bigok:
Justa Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 No ja też witam sznauceromaniaków ;) W Galerii jest część zdjęć z zeszłoweekendowej wystawy w Wawce :D Reszte wrzuce wkrótce ;) Na wystawce zakupiłam Galciowej obróżkę Rogz :D Jestem z siebie dumna normalnie ;)
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 chyba sie zaplamie :( mam noge w gipsie na 3 tygodnie : (((((((
jostra Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Elitesse napisał(a):chyba sie zaplamie :( mam noge w gipsie na 3 tygodnie : ((((((( O matko! :o Co się stało?????????????????? :o :o :o
orsini Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Jakis horror normalnie!!! Justa wspolczuje!!dzieki Bogu nic sie im nie stalo,ale i tak bym nie chciala przechodzic tego co Ty! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Elitesse...no nastepna pechowa...jak cos to ja Ci kurdupla na klubie wystawie, ale sredniaka niekoniecznie, bo to nie nazwe dzikie:))))ale temperamentne inaczej
Romas Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Biedna Agnieszka :-( co sie stalo ?! Justa ,jak przeczytalam o przypadku Twojej rodziny to az mnie mroz przeszedl,chyba na msze musicie dac ,jak slowo daje . A ja teraz mam oprocz mojego wlasnego kota ,psa i swini ,dzieci :lol: , dwa dodatkowe koteczki. W wieku tak ok. 12 tyg. Koteczki wychowane z psami :-) Jak przyjechaly do mnie i wyszly z kontenerka to Zuzia doznala oslupienia.Te koty nie uciekaja ,mowi do mnie. Bo wszystkie obce koty wieja przed nia a opna uwielbia choc podjac probe pogoni(oczywiscie my te proby w zarodku ucinamy ). No i stala tak nad tymi kociakami i az skomlala coby ktorys sie dal pogonic a one nic tylko spokojnie krazyly po pokoju i obwachiwaly wszystko. Moj pies przezyl traume :lol: :lol:
Justa Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Jakiś sznaucerkowy pechol :roll: A ja sie chciałam zapytać czy jest jakiś sposób na to, żeby pies nie wpadał w inochód? Bo jak z Galciową idziemy takim średnim tempem, to ona nie idzie ani kłusem ani stepem, ale takim pokrakowatym czymś :o Czy pies woóle sobie zdaje sprawę, że nie idzie kłusem? I czy jest mu wygodnie tak iśc? Bo cholibka ja nie wiem jak mozna tak chodzić :o
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 orsini napisał(a):Jakis horror normalnie!!! Justa wspolczuje!!dzieki Bogu nic sie im nie stalo,ale i tak bym nie chciala przechodzic tego co Ty! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Elitesse...no nastepna pechowa...jak cos to ja Ci kurdupla na klubie wystawie, ale sredniaka niekoniecznie, bo to nie nazwe dzikie:))))ale temperamentne inaczej dzieki za propozycje :) musze to przemyslec...ale sredniaczka ktora zabieram nie ma charakteru sredniaka - mozesz sie Pink zapytac:) to najbardziej kochane stworzenie na swiecie hihih k...ale boli !!! i jeszcze kuli nie moge od nikogo skombinowac :( dobrze ze mam takie krzeslo na kolkach wiec sobie jezdze po mieszkaniu...
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Justa napisał(a):Jakiś sznaucerkowy pechol :roll: A ja sie chciałam zapytać czy jest jakiś sposób na to, żeby pies nie wpadał w inochód? Bo jak z Galciową idziemy takim średnim tempem, to ona nie idzie ani kłusem ani stepem, ale takim pokrakowatym czymś :o Czy pies woóle sobie zdaje sprawę, że nie idzie kłusem? I czy jest mu wygodnie tak iśc? Bo cholibka ja nie wiem jak mozna tak chodzić :o psy czesto wpadaja w inochod jakk ida zbyt wolno - dostosowujac sie do tempa czlowieka...
Justa Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 To wychodzi na to, że to ja mam sie dostosowac do jej tempa i biec truchcikiem :lol:
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 jostra napisał(a):Elitesse napisał(a):chyba sie zaplamie :( mam noge w gipsie na 3 tygodnie : ((((((( O matko! :o Co się stało?????????????????? :o :o :o ehh nawet nie pytajcie :( bo mnie trafia ze to akurat teraz sie stalo bo TZ wyjezdza w poniedzialek na kilka miesiecy do Norwegii do pracy, moi rodzice jada na urlop...ehh ale na szczescie ciotka zgodzila sie ze mna pomieszkac przez dwa tygodnie zeby mi psami sie zajac :) juz od ponad roku mam problemy z ta swoja kostka - w zeszlym roku 3 razy ja powarznie wykrecilam w tym roku raz jakies dwa tygodnie temu no i dzis doprawilam - bylam ze szczeniakiem i Waciakiem w parku i wlazlam w jakas dziure wywalilam sie i az mi sie w glowie krecilo z bolu, ledwo sie doczołgałam do ławki ale widziałąm ze kosrtka puchnie w oczach :( jakos dowedrowałam do domu i tam już wyłam z bólu :( udało mi sie zwerbowac sąsiada na ochotnika coby ze mna pojechał na ostry dyzur do sasiedniego miasta no i mnie zagipsowali na 3 tygodnie a po tym mam dostać recepte na stabilizator ortopedyczny na kostke :( lekarz KAHLI :) stwierdził ze wogóle mam cos ze stawami nie tak - i w kolanach i łokchach i nadgarstkach a na dodatek na zdjeciu jest widoczna jakas zmiana zwyrodnienioawa na kosci i w poniedziałek sie dowiem czy to cos powaznego i czy trzeba będzie kroić ....
Elitesse Posted July 16, 2005 Posted July 16, 2005 Justa napisał(a):To wychodzi na to, że to ja mam sie dostosowac do jej tempa i biec truchcikiem :lol: niom :) ale dobrze ze masz malego pieska bo wyobraz sobie taki truchcik przy wilczarzu irlandzkim :)
Recommended Posts