Seja Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Kurczę, Agatko! A ja kiedys chcialam wpoic Sei miłośc do surowych mięsek a ona się niestety na to nie zlapala. Zereszta bardzo mnie to nie dziwi , bo ona nie łapie się na wiele rzeczy. W sumie to moja niejadka najbardziej lubi...watróbke.I wbrew przeswiadczeniu,że wątrobka powoduje rozwolnienie..Seja nigdy jej nie miewa. Agatko , czy rzeczywiście mozna normalnie powsadzac gotowane mięsko do sloiczkow i "pozamykac gotowaniem" i będzie to "trwałe"??. Bo to byłby dobry pomysl!!Moge jej tym sposobem zrobic kilka sloiczków a z resztą dni jakoś sobie poradzimy. Kurczę ,że ta moja francia nie je puszek...bo bym jej nawet najdroższe kupila..byleby jakąkolwiek zjadla. :cry: Malawaszko! Bede trzymac kciuki za Lunke!!Ja rowniez zastanawiam się nad sterylka Sei ale to na przyszlość...jesli będa jej się powtarzac ciąze urojone.. Jesli moge prosic to opowiedz, jak juz bedzie "po" wszytkie wrażenia z tego zabiegu. Jak się czuła Luna, jak ty to przechodzilaś..
Agatka Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Pewnie, ze mozna pasteryzowac gotowane miesko. Jak byłam mała wtedy nie było konserw, a napewno kupienie ich to był cud. A my na wakacje zawsze jechalismy nad ciepłe morze. Niestety kupowanie tam na miejscu było ponad nasze możliwosci. NO i moja Mama kupowała na wsi miesko, piekła, gotowała i pasteryzowała w słoikach. Potem pakowalismy to w pudła i wkładalismy na dno bagaznika no i jechalismy na 3 tygodnie. NIgdy nic sie nie zepsuło. Ja to jadłam i jak widac nadal żyje :) Wioec jesli psiurki jedza tylko gotowane miesko to to chyba najlepszy sposób
Pasavera Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Malawaszko trzymam kciuki ! ! ! Wszystko będzie dobrze ! ! ! Zobaczysz sama ! ! ! Ja też trzymam kciuki za LUNKĘ ! ! ! Trzymaj się ! ! ! :kciuki: Elfi WITAJ ! ! ! My się już poznałyśmy :wink: No może nie tak dosłownie ale można to tak nazwać :lol: :wink:
malawaszka Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Hej! Dzięki za wsparcie - jak tylko wrócimy i będę w stanie cokolwiek napisać to na pewno opiszę co i jak, a jak nie dzisiaj to jutro :roll:
Pasavera Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 OK ! A narazie nie martw się wszystko będzie dobrze ! ! ! Uściskaj, wycałuj i podrap za uszkiem LUNKĘ ode mnie i Figi :D
Agatka Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Od nas też przytul ja mocno i Ciebie tez przytulamy !!!
Irviers Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Ja już teraz trzymam kciuki za Lunę :) Czekam na wiadomosci :)
Seja Posted August 4, 2004 Posted August 4, 2004 Ja i Seja też trzymamy kciuki!! Musi się wszystko dobrze skonczyc!! MUSI!!! Agatko! dzieki za podpowiedzi!! Tak zrobię..ze słoiczkami. Seja przecież je jak ptaszek to duzo tego nie będzie. Powsadzam na miejscu do lodówki i będzie ok. Że też wczesniej o tym nie pomyślalam!!To znaczy nie pomyslalam ale WY za mnie ..hehe... Gdyby moja francia jadła suche nie byłoby problemu... :cry:
Agatka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 I co z Luna ??? Sa jakieś wieści ?? jak sie czuje sunia i jej pani ???
Seja Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 No wlasnie ..co z Lunką?? Wszystko ok??? Jak się czuje po zabiegu?? I jak ty Malawaszko to przeżyłas??
alexandra Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Trzymam również kciuki za Lunę i Ciebie Malawaszko, wiem co przeżywasz, moja sunia miała już w swoim życiu dwa zabiegi, i nie chciałabym już ponownie przeżywać podobnych chwil. Stres ogromny. Ale nie martw się wszystko na pewno bedzie w porządku!! :D Koniecznie daj znać jak najszybciej :)
malawaszka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Hej! Jesteście kochane i bardzo dziękujemy z Lunką za wsparcie. Jest bardzo dobrze - trochę długo Luna wybudzała się z narkozy wczoraj, ale dzisiaj jest już dobrze - chodzimy sobie na wolniutkie spacerki, a przed chwilą Luna wcięła z wielkim apetytem jedzonko :angel: Wczoraj umierałam ze strachu, kiedy czekałam na nią podczas operacji - miałam momenty, że nic, tylko siąść i płakać, ale udało się :P i jest coraz lepiej - dziś byłyśmy na kontoli i na zastrzyku i lekarz powiedział, że rakna bardzo dobrze wygląda 8) Piszę dopiero teraz bo odsypiałam dzisiejszą nieprzespaną noc - Luna była niespokojna i na każdy jej ruch ja zrywałam się i zaświecałam światło, zeby zobaczyć czy przy padkiem nic jej nie jest io czy nie próbuje kombinować przy szwach mimo kubraczka pooperacyjnego. No i musiałam też odespać wczorajszą nockę, kiedy to nie spałam ze strachu przed zabiegiem :roll:
Agatka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 To świetnie, ze juz jest wszystko dobrze i że sie udało :) przeciez nie mogło byc inaczej !!!! :))))))
Pasavera Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: Ciesze się że z Lunką i z Tobą wszystko OK :angel: Nie mogło być inaczej ! ! !
malawaszka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Nooo tyle DoGoManiackich kciuków :angel: to nie mogło się stać nic złego :wink:
Pasavera Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Oczywiście ! ! ! Mam nadzieję że nawet nie myślałaś inaczej ! ! !
alexandra Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 To świetnie!!! Bardzo się cieszę że wszystko z Luną wraca do normy!!! :D Buziaki dla Luny od Beski :D
Seja Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Ja też się bardzo cieszę, naprawdę..i Seja też !! Calujemy delikatnie w nosek Lunke ,żeby jej nie bolalo! Jak duza jest ta rana po zabiegu?? Czy Lunke bardzo bolalo przez wczorajszy dzien??
Irviers Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Ale super!!!! Ucałuj Lune w wargusie ode mnie i Reksia! :) No i gdzie jest nowy właściciel czarnej suni od Agatki?? Ja już cierpliwość powoli tracę :)
malawaszka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Jak duza jest ta rana po zabiegu?? Czy Lunke bardzo bolalo przez wczorajszy dzien?? Ranka jest niewielka - 3-4 cm, po zabiegu dostała zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy więc nie wykazywała żadnych oznak bólu - dzisiaj też taki zastrzyk dostała więc nie boli jej nic :P odpoczywa sobie spokojnie i zaczyna cfaniakować :lol: dzisiaj na spacerku pozwoliłam jej żeby zaprowadziła mnie tam, gdzie chce sobie iść, no i gdzie mnie zaprowadziła??? Do zoologicznego :lol: :angel: po smakołyki :wink:
Marta-m Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 ufffffffff.......jak dobrze że wszystko dobrze :wink: Strasznie sie ciesze!!!!!!!!!!!!!!! Chyba z Lunką jest już wszystko wporządku? Nie ma żadnych bólów....To dobrze!!!!!!!!!!!!!!!! Wydrap, poprzytulaj i wycmokaj ją ode mnie :wink:
malawaszka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Nom - już dobrze jest - tylko chciałam jej dzisiaj zdjąć kubraczek pooperacyjny, ale bez niego nie chciała chodzić i zaraz zaczynała interesować się raną, a jak tylko założyłam spowrotem to już było ok :roll: Martuś - Lunka wycmokana :wink: :P
kyane Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 malawaszka, ciesze sie, ze wszystko ok :D . Widzisz co potrafi zrobic tyle kciukow dogomaniakow i ich kudlatych pociech? :lol: . Mlasniecia jęzorem dla malej od "towarzysza niedoli" (Atrey ma kolnierz, bo tez zanadto niecierpliwie chcial sprawdzic, czego mu tam brakuje :wink: )
malawaszka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 Nom- te kciuki potrafią zdziałać cuda i przenosić góry :angel: Lunka mlaśnięta i oddaje liźnięcie towarzyszowi niedoli :wink:
Agatka Posted August 5, 2004 Posted August 5, 2004 No to dla rozluxnienia atmosfery zapraszam na nasza stronke www D'ARTAGNAN ma juz swój kacik. Link do naszej stronki to http://podolscy.w.interia.pl/rivendell.html a potem dział psy.
Recommended Posts