Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witaj Agatko!!!

Ciekawa jestem któż to taki jest szczęśliwą mamusią (tatusiem) malutkiej dziewczynki :)

Jak to możliwe że Diuracelek jest kilku osób?? A moze coś pomieszałam :lol:

Mam pytanie do forumowiczów z FZ, czy Wam też w dalszym ciągu nie działa to forum?? Jak tego wszystkiego nie przeczytam to zwariuję, a znając dziewczyny to napisały pewnie z 60 nowych stron

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

NO wystawiłam wasza ciekawośc na próbe ;) Ale musicie poczekac :)

D'Artagnan jest współwłasnoscia . jest zarejestrowany na 2 osoby. To zupełnie normalna sprawa , jest to praktykowane na całym świecie.

MI FZ tez nie działa i Oli od Beski tez nie :( Ciekawe co im sie tam podizało :(

Posted

Agatko a czy ten tajemniczy KTOŚ jest już nam znany czy dopiero się ujawni??

Nie wiedziałam że piesek moze mieć dwóch właścicieli. A z kim on mieszka?? Ma stałego pana czy bedziecie sie zmieniać?? I czemu się tak robi?? Zapomniałam pogratulować :D :D

Gadałam wczoraj z Myszką xww i powiedziała że dziś powinno FZ działać ale nie dział ;(

Posted

Znacie tego ktosia :) i jestem pewna ze jak tylko dorwie sie do sieci to sie pochwali :)

Czemu sie tak robi , ze piesek ma dwuch włascicieli ... Trudne pytanie ... Mysle, ze po to aby lepiej Go wypromowac, bo co dwie głowy to nie jedna ;)

D'Artagnan mieszka na stałe u nas w Krakowie, u Oli bywa czasem na weekendy. Albo Ola bywa u nas :)

Szkoda, zę FZ nie dizała ...

A co z reszta ? na wakacje wybyli ???

Posted

Witaj Agatko po długiej przerwie!!

Dla mnie miłosc do Sei to tez narkotyk!!szlauferków poprostu nie mozna nie kochac!!każde inne i kazde równie slodkie i kochane!!

Gratuluje dobrych domkow dla kluseczek!!

I dziekuje za wczoraj!! :D

Bo musicie wiedzieć ,że moja Seja wlasnie wczoraj pozbyła się futerka za sprawa Agatkowych łapek!!jak zwykle piekna z niej teraz panienka...nom jakżeby nie!!

I tak jak zwykle wczoraj wcięla duża michę jedzonka...ona tak zawsze po powrocie od fryzjera...głodnieje..hihi

A mysmy sobie fajnie pogadaly!! Dla mnie takie spotkania są naprawde debest!!taka mialam przeżywke ,ze nawet nie pamiętam smaku potrawy ktorą jadlyśmy.....ale wiem ,ze była pycha!!

Trzy razy hip hip na cześć malego Diuracelka...TEN TO POTRAFI!! :lol:

A wracając do rozmów o morzu i wyjazdach mam takie same zdanie jak Ola. Zresztą juz kiedyś to pisalam..jak sie o pieska odpowiednio zajmie to napewno dobrze sobie poradzi w kazdych warunkach!!

Nawet przed chwila gadalam z taka pania z bloku obok naszego ktora ma sredniaka. Wlasnie wrócili znad morza. Jedyne przed czym mnie przestrzegla to przed piciem wody morskiej ( pieska oczywiści). Mówiła ,że jej sredniak mial sawoja michę wody ale gdy latal po plaży i plywal za kamykami to się nalykal wody i piachu i potem mial sensacje zoładkowe. Poza tym sam sobie dawal radę..zakopujac się w mokrym piaseczku..

Posted

Czekam z niecierpliwością... a moze to Marta...

Agatko jak napisałaś że tan KTOŚ musi się dorwać do kompa to pomyślałam o Kat :lol: ale widzę że to jednak nie ona... ale bym się zdziwiła

Przy okazji fryzjera i pieknej Sei. Dzisiaj wykąpałam Reksia po tych wszystkich jeziorach ale niestety szyję ma nadal czerwoną (zafarbowała od czerwonej skórzanej obróżki), teraz tylko cięcie pomoże. Szkoda ze go nie widziałyście tydzień temu- szyja czerwona a prawa przednia łapka zielona (obsikując ściane ubrudził się od farby) :lol: :lol: Obraz nędzy i rozpaczy ale oczywiście dla mnie najpiękniejszy na swiecie :)

Kat- Seja pewnie czuje ze schudła i próbuje to nadrobić bidulka :) Wczoraj jak przyjechaliśmy to Reks zjadł dwie miski swojego ukochanego gotowanego jedzonka, biedaczek mój przez dwa tygodnie na puszkach tylko żył :(

Posted

Nie..ja mam stan sznaucerow w liczbie : jedna mala czarnuszka..jak narazie i to się niestety póki co nie zmieni..ale może kiedyś... :D

Kurcze..Reksio z czerwona szyja...normalnie pewno ufarbowal sobie szyjke..a jeśli dto barwnik do skór ( obroża) to lekko nie zejdzie....hihi

Dobrze ,ze ci Reksio choc puszki jadl....bo ja nie wiem co będzie jadla Seja nad morzem...ona niczego nie tknie!!

Posted

Nie można Dendżiego nie kochac bo on jest taki KOTEK...przymilasny. A najbardziej to kocha swoją pancię i wszystkie sunie...hihi..!!

Malawaszko!!Ja prowadze wojne o kolejna mini i przgrywam z kretesem..o olbrzymie to nawet mowy by nie było..chlip chlip...!!

Posted

Kat, Twój mąż i moi rodzice mają dużo wspólnego- nie chcą mieć drugiego psa :( Może się zrzucimy i im jakieś leczenie załatwimy :lol:

Mówi się trudno- Reks z czerwoną szyją też jest piękny i ... oryginalny :)

Nie wiem czy o jedzeniu puszek mozna powiedzieć że były one jedzone- dziubnął jak ptaszek i na tym się kończyło.

Jeśli chodzi o Seję to moze, jeśli we Władku jest zamrażalnik, nagotuj jej jedzonka i zamrożone np.w pudełkach po lodach przetransportuj na miejsce. Troszkę kłopotlwie ale my nastepnym razem tak zrobimy :)

Posted

Biedny psiak ... :(

Obawiam sie jednak, ze moje młodizeniaszki by go zameczyły i to napewno nie byłaby spokojna starośc .... :(

Mam nadzieje, ze znajdzie dobry dom !!!!

Posted

Marto! chyba tak zrobie..przewioze żarcie w takiej "termicznej" torbie. Tam mam lodówke...zreszta moge gotować u naszej gospodyni..ale to tak trochę dziwnie wpierniczać sie im do kuchni, żeby Sei gotować!!

Chociaz nie byłoby problemu..

Posted

Witam wszystkich znajomych i nieznajomych!!!

Na dogomanii jestem po raz pierwszy, wiec krotko sie przedstawię. mam na imie Ewa, mam sznaucerka miniature p&s, nazywa sie Elfi i w sierpniu skończy 2 latka.

Marta miło Cie powitac po dłuuugiej nieobecności. Mam nadzieje, że jesteś zadowolona z wyjazdu.

Kat myślę, że gotowanie Sei na wyjeździe nie jest wcale kłopotliwe. Ja w tamtym roku Elfiemu gotowałam (z reguły kurczak, bo najszybciej) i bylo OK. Raz na trzy dni i spokój. Ewentualnie kup pare puszek.

Szkoda,że FZ nie działa, a ja myślałam,że tylko u mnie...........heheh......

Posted

Cześć Ewo!!! Planowałam się przywitać na Fz ale nie działa ;( Więc Witam Was wszystkich ( i tak zrobię to jeszcze raz :))

Widzę ze popsute FZ zmusiło Cię do odwiedzin na dogomani, a ja tak tęsknie za naszym forum ;(

Kat, zrób właśnie tak, bo później bedziesz miała jeszcze większe problemy niż teraz, z tą niejadkową Seją :)

Ewo co tam u naszego kochanego Elfinka??

Posted

No wiec nasz kotek ma coraz lepsze pomysły, jak tak dalej pójdzie to Go wpisza do Ksiegi guinessa ;)

KAt mozesz tez zapasteryzowac gotowane miesko w słoikach , tak jak przetwory ... Całe szczescie, ze ja nie mam takich problemów, moje wcinaja miesko na surowo i w dramatycznej sytuacji mozna udac sie do sklepu kupic filety z kurczaka i pokroic w kosteczke za 2 min nie ma po miesku sladu ;)

Witaj Elfi !!! mam nadzieje, ze sie tutaj bedizesz dobrze czuła :)

Posted

Malawaszko, a dlaczego zdecydowałaś się na strylizację?? Nie martw się na pewno wszystko bedzie dobrze, bo przecież inaczej nie moze być :)

Posted

Malawaszko - Spokój tylko Was moze uratowac !!! Nie daj odczuc psiakowi ze sie denerwujesz , bo i on bediz eniespokojny. Bedizemy za Was trzymac kciuki !!!!

Posted
Malawaszko, a dlaczego zdecydowałaś się na strylizację?? Nie martw się na pewno wszystko bedzie dobrze, bo przecież inaczej nie moze być :)

Musszę ją wysterylizować, bo po każdej cieczce ma ciążę urojoną i nie chcę żeby mi w końcu zachorowała na jakieś dziadostwo :-? ale nawet nie wiecie jak się boję, już teraz mi się ręce trzęsą a co dopiero jutro będzie :(

Posted

Agatko, a Twoje pieski jedza kurczaka surowego???

Wiem, że wołowine surowa mozna dawać, a o drobiu nie wiedziałam. A jeżeli tak to kupujesz normalnie w sklepie, czy moze masz z innego źródła??

Marto ja tez bardzo tesknie za naszym FZ, mam nadzieję, że szybko je naprawią, co nie znaczy,ze nie bedę tutaj zagladać. Bedziesz miała co czytac napewno!!!

Posted

Rozumiem Malawaszko, rzeczywiście nie ma sensu meczyć małej :)

Nie denerwuj się bo Twoja sunia to wyczuje i bedzie niespokojna

Ewo, czytać rzeczywiście będe miała co, w dwa tygodnie uzbierało się troszeczkę :)

Posted

malawaszko jestem z tobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

bede sie dzisiaj modlic o Lune :wink: Ale i tak jestem pewna że wszystko bedzie dobrze!!!!!!! MUSI BYĆ!!!!!!!!!!!!!!!

Tak bedzie lepiej-oszczedzisz jej tych przeżyć i stresów zwiazanych z ta ciazą urojną, i tobie tez bedzie lżej...........

Posted

Bardzo Wam dziekuję za wsparcie i proszę trzymajcie za nas kciuki jutro od 15 (do odwołania)

A ja nadal umieram ze strachu i nic na to nie poradzę, na razie na szczęście Lunka nic nie zauważa bo wcina kosteczkę, którą będę jej musiała zaraz zabrać, żeby już nic nie jadła :-?

Martuś kochanie dziękujemy za modlitwę :angel:

Posted

Elfi - tak moje jedza surowy drób i podroby . Sonia dałaby sie za to powiesic. tylko ROnny musi miec gotowane , bo ma potem sensacje żoładkowe - taki ma organizm....

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...