Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Meggy!

To strasznie dużo Cię pracy z tą sierścią czaka . Ja mam to samo . Zeby doprowadzić takiegi typu sierść do idealnego wyglądu ,to ZERO maszynki , tylko trymowanie do goła i wyczesywanie podszerstka.

Ala za to jak ładnie takie długie włosy wyglądająna nogach, no nie ?

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Oj,to prawda Olivko,że trzeba dużo czasu poświęcić,by firanki rozczesać. :oops:

Tym bardziej,że u amerykanów jest większe prawdopodobieństwo,że sierść się może filcować.U Ariki to zauważyłam,ale po rozczesaniu i nałożeniu odżywki firanki wyglądają obłędnie!! :lol:

Wtedy widać,że wysiłek się opłacił!!

Wiesz,czasami to wygląda tak,jakbym jakąś wełnę owczą rzykleiła do łapek!! :D Takie puszyste skarpetki!!Ślicznie to wygląda!! :lol:

Posted

A ja mialam prawdziwa przyjemnosc piescić się z obiema pięknymi dziewczynkami..Arisią i Besią :D . Rzeczywiście siostrzyczki sa rózne i to niesamowite jak pieski z jednego miotu moga być inne!! Arisia ma budowę i sierść ojca , Kana....jedwabista i długa na lapkach i miekszą na grzbiecie. Chcialabym by Seja miala takie jedwabiste łapki! :D

A Besia natomiast włosy na grzbiecie odziedziczyła po mamusi niemce bo ma je sztywne jak szczotka...aż odtstaja od grzbietu!! Ma tez śliczna gęsta brodę....Seja też jej zazdrości tej brody!! Ale wlosy na łapkach ma takie same jak Arika jedwabiste i gęste..i tak samo faluja się na łebku , gdy tylko odrosna "za długo". :D

Ale to oczywiście tylko taka sobie moja paplanina "na oko". Ciesz.e się ,że obie dziewczynki poznałam...sznaucerki sa najpiękniejsze na świecie!!

Chcialabym się równiez dołaczyć do słów pociechy dla Marty-m. Do tej pory nie mialam jak napisac dłużej na forum bo paskudny brat okupowal kompa ale z głębi serca skladam ci Marto życzenia byś jakoś wytrzymala bol po starcie chesterka. Nie moge uwierzyć ,że to się stalo..przeciez tak niedawno pisalam coś ci na temat trymowania i wszyscy czekaliśmy na wieści jak będzie wygladal twóuj piesiulek po pirwszym strzyzonku. Los czasami jest naprawde okrutny...wiem coś o tym bo starciłam rodziców..wiem ,że to nieodpowiednie porównanie...ale chce poweidziec ,ze wiem jak to jest stracic kogo.s ukochanego..

Trzymaj się Marto!czas naprawdę leczy rany, choc początkowo w to nie wierzymy...

Posted

Marto weszlam na dgm by zajrzec co tam nowego i :cry: :cry: :cry: jak to mozliwe ze takli sleczny szczeniak ... :cry: :cry: Boze cvzemu ejhstes taki czemu odebrales zycie chesterowi :evil: On powinnien zyc marto a jak to sie stalo :cry: :cry: wspolczuje ci w galerri go zobaczylam był sliczniutki z radarkami a czemu to wlasnie on.. :cry: :cry:

Posted

Kat!No właśnie,dokładnie mam takie samo zdanie jak Ty!!

A poza tym wszystkie szlauferki są cudniaste!!! :D

Olivko!Wypoczywaj i odpoczywaj!! :D

Posted

Marto ale ja naprawde...nie moge uwierzyc trzymam sie z toba i plazcze :cry: :cry: Normlanie teraz taka smutna jestem :( :(

Posted

Kochane moje dziewczynki - nie płaczcie, ja wiem, że to dramat, ale takie koffane dziewczyny nie mogą się smucić :P

Martuś słonko życzę całej Twojej Rodzinie, żebyście znaleźli pieska stworzonego dla Was i żeby sprostał on zadaniu zastąpienia wieeelkiej luki po Chesterku

Posted

dziekuje malawaszko....

Niech on bedzie tylko zdrowy...i odporny...

A wiecie że prawdopodobnie wet mi zabił Chesa!!! A myslałąm że jest dobry..... :cry: Wiecej na Teczowym..

Posted

Niestety..........ale co zrobic........... :(

Ja moge zrobić tlyko tyle że iwęcej do iego nie pójde i nie dam mu zarobic...bede odradzała tez innym,ale i tak ma dobra opinie w naszym miescie...Heh może dlatego że w prostych sprawach to wygląda na niewiadomo jakiego ale w "takich" sytuacjach okazuje sie jaki do z niego "specialista".... :evil: :x

Posted

Właśnie wróciłam z urlopu, poczytałam kilka postów i ręce mi opadły.

Marto jest mi niezmiernie przykro z powodu tragedii jaka Ci się przytrafiła :cry: . Ogromnie Ci współczuję :( . Trzymaj się!

Posted

No to teraz będę pokolei odpowiadać na to co wiem :D

Nie denerwujcie się jeżeli będę odpiwiadać na bardzo stare tematy ale nadrobić 10 stron to jest to :lol:

Sedalin - i tu moje pytanie: Czy podawaliście sznaucerkom te tabletki??I jak pieski reagowały, bo podobno to zależy od rasy i jeszcze od osobnika i jednemu na kilka godzin wystarczy pół tabletki, a innym trzeba podać dwie (dawkowanie jest: 1-2 tabl na 5 kg psa)

Ja podawałam go Fidze na czas podróży. Dostała 1,5 tabletki i było ok. :wink: nie śliniła się i ani razu nie wymiotowała! te tabletki są naprawdę dobre. Jak figa miała pół roku to dostała jedną i aż z krawężnika spadła! :lol:

.......................................................................................................

Posted
Sedalin - i tu moje pytanie: Czy podawaliście sznaucerkom te tabletki??I jak pieski reagowały, bo podobno to zależy od rasy i jeszcze od osobnika i jednemu na kilka godzin wystarczy pół tabletki, a innym trzeba podać dwie (dawkowanie jest: 1-2 tabl na 5 kg psa)

Ja podawałam go Fidze na czas podróży. Dostała 1,5 tabletki i było ok. :wink: nie śliniła się i ani razu nie wymiotowała! te tabletki są naprawdę dobre. Jak figa miała pół roku to dostała jedną i aż z krawężnika spadła! :lol:

Pasavera :o 1,5 tabletki na podróż??? i ile czasu figa spała??? Bo Luna po 1 tabletce była otumaniona i spała całą dobę :roll:

Posted

Jak jechaliśmy nad morze to dałam jej jedną no i jednak było za mało bo wymiotowała bidulka chyba ze siedem razy, a w czasie drogi i tak nie warto było jej dawać następnej bo i tak by ją zwróciła. Więc jak wracaliśmy to dałam jej 1,5 i było OK. Calusieńką drogę spała :D Podróż trwała 8 godzin. Jak dojechaliśmy do domu to odrazu się ożywiła jak zobaczyła swój trawniczek, a jak już weszła do domu to cały czas biegała jak szalona i witała wszystkich pokolei :lol:

Znasz jakiś fajny serwis do zdjęć, bo w rebyblice i onecie coś pozmieniali i nie mogę się połapać! :cry:

A chce pokazać Figusie...

Posted

A co powiecie na to: Abi na godzinną podróż dostał 2 tabletki Aviomarinu i cały czas sie wiercil i zżygał się 3 razy!!!

Aviomarin na niego nie dziala... co polecacie?

Posted

No właśnie ten sedalin polecam, tylko musisz mu dobrą dawkę podać bo jak widać po lunie i ficze - każdy pies inaczej reaguje.

BTW Luna jeszcze mi sie nigdy w samochodzie nie zrzygała a wożę ją b.często i daleko :P

Posted

Kurczę...moja Seja nie duzo jeździ samochodem ale na tyle co jeździła ...raczej nie ma choroby "samochodowej" . Za to jej pancia ma :cry: i córeczka panci tez...jakby 3 dziewczyny mialy to juz by bylo za dużo...

My się teraz wybieramy w daleka podróż ale pociągiem..mam nadzieję,że się nic nie porobi..

Olu! Witaj na forum spowrotem! Napewno czujesz się w polsce jak na syberii po powrocie z "dalekich krain"

:lol:

Posted
A co powiecie na to: Abi na godzinną podróż dostał 2 tabletki Aviomarinu

:o :o :o

vet mi mówił że lepiej nie dawać Fidze Awiomarinu bo może być zbyt silny, no ale Abiś to prawie średniak więc może na niego nie działać.

Po niektórych środkach psiakom oczki wychodzą na wierzch więc radziłabym ostrożnie podawać takie tabletki.

Posted

Hej Seja:) Dzięki za powitanko.

No nie jest tak źle, choć to szok 13 stopni 28 lipca :o

A bawiliśmy się świetnie, wypoczeliśmy ogromnie, a Beska została okrzyknięta mega podróżniczką, podróż zniosła rewelacyjnie, na kempingu czuła się jego panią, biada temu kto chciał wejść na naszą posesję :lol: Nie no żartuję, po prostu nas o tym zawsze skrupulatnie informowała. Niestety nie skusiła się na pływanie, a czas na plaży spędzała w przyległym do plaży zagajniku oliwnym :D

Po powrocie gdy wychodzę z nią na spacer ciągle gna do samochodu i chce jechać :o Poszła w moje ślady :wink: Ja też uwielbiam podróżować :)

Widzę że większość forumowiczów gdzieś pognało w świat, bo pustawo na forum :D ??

Współczuję wszystkim psiakom mającym kłopoty z jazdą autem :( Całe szczęście nas ten problem ominął,uff. Ale tak jak pisze Pasavera, lepiej skonsultować dany lek z weterynarzem, żeby nie przesadzić.

Posted

To super ,że mialyście tak fajnie!! Seja też jest taka ,że jak gdzieś siedzimy to się w niej uwalnia pies "podwórkowy". taki kurdupelek a ma "we krwi" bronienie panci i swojego terenu...to jest slodkie jak pchła pilnuje rzeczy..gorzej ,że drze pyszczek na obcych dopóki ich nie pozna...

A Agatki tez coś nie widać??hellloł??!! Gdzie jesteś??

Posted

Masz rację dany teren na którym w danej chwili pies przebywa uznaje za swój i koniec. Wiąże się też to z tym ,że Beska np. nie załatwiła się ani na kempingu ani na plaży, musiałam z nią wychodzić poza kemping i poza plażę, na ustronne miejsce, taka kulturalna :lol: ( ja też nie mniej bo nawet poza kempingiem zbierałam kupencje :wink: )

A Agatka, oj jeszcze trochę tu nie zaglądnie, bo podróżuje ta nasza koleżanka :wink:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...