Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hahahaha sama zaczelas z ta kwarantanna:))))
tego ogrodka tez nie powinno byc:)))ale ja bym nie wytrzymala w domu ze szczawka :lol: :lol: :lol: :lol:

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

wczoraj się smiałam do monitora jak głupia a on zapytał się z czego się smieje- to mu pokazałam to inne forum hi hi nie mogłam go oderwac i dostałam rozkaz żebym go zalogowała i własnie bede to robiła. cos mi się wydaje ze teraz juz wogłe się do kompa nie dopcham


widzieliscie?????
takze bedzie bagsik 2 UWAZAJMY NA SZPIEGOW Z KRAINY KOCIUBOW :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

hahahahaha
i jeszcze pisza, ze mam grube nogi hahahaha
i co z tego????
za to mam ladne psy a nie kociuby jak oni hahahaha
i najwazniejsze: wole miec grube nogi niz miec schizofrenie jak co niektorzy :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: albo inne choroby psychiczne:)))))
a tam sa bardzo ciezkie przypadki ludzi majacych klopoty z glowa, oj bardzo ciezkie:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
NIEULECZALNE musze stwierdzic:)))

Posted

Popatrzcie na ta fotke w prawym górnym rogu, kto znajdzie znajoma główke ??? ;)

NO prosze, zaprosic do siebie 2 laski zabrac je do knajpki na smalcuszek, pokazac smoki i od razu zabawa na forum na 3 miesiace ;) HAHAHA

Posted

Agatka napisał(a):
Popatrzcie na ta fotke w prawym górnym rogu, kto znajdzie znajoma główke ??? ;)

NO prosze, zaprosic do siebie 2 laski zabrac je do knajpki na smalcuszek, pokazac smoki i od razu zabawa na forum na 3 miesiace ;) HAHAHA

Zaraz zaraz ja nie jadlam zadnych smalcow, bleeeeeeeeeeeeee :evilbat: .

Posted

serek jak serek, ja Wam wkleilam zapowiedz kolejnego szpiega!!!z krainy kociubow i schizofrenikow!
ja tam w sumie nic do schizofrenikow nie mam, bo to jest choroba, ale powinno sie ich leczyc!!!
musimy plan awaryjny wymyslic na wypadek jak sie znowu u nas zjawi ktos OBCY

Posted

witajce:) a ja w szkółce na fizyce sobie na internecie siedze:) ech jaki ten koniec roku jest fajny tak toi ja do szkoły moge chodzić:)) potem dwie godz. wych i biologia i do domku a na 16\:00 do karuska juz sie nie moge doczeksac:))) i chyba kupie Deniskowi w nagrode ta żyrafę zabawke co na poprzednich stronach wkleiłam.

a cop do socjalizacji to Denisa w sumie małol puszczałam nawet na ogród w okresie kwarantanny bo oyt było w styczniu wiec sniegi ogromne ot sie bałam zeby sie nie ptrzeziebił wiec psów wteyd malutko spotykał, a na polko tez nie czesto wychodził do ogrodu ale jakos nie miałąm nigdy problemów z tą socjalizacją,. moze troche mu obce były psy i dlatego tak piszczał jk je widzial i chciał sie z nimi bawic, ale teraz juz mu nawet przeszło choc jak sie uprze to nadal popiskuje:) ale znowu on do ludizo jest strasznie nieufny i nei wiem jak nauczyć go ufnorsci od ludzi ale zeby nie przesadzic zeby dał sie np. pogłaskać wziac na kolana ale nie karmic czy za bardzo spoufalac z całkiem obcymi.... bo teraz to jak kolezanki do mnie przychodzą to czasem sie do nich po godzinie nie prztzwyczaja najpierw obszczekuje a potem przestaje lezy spokojnie w pokoju ale jak któras by go chciała pogłaskac albo wziac na kolana to sie cofa i szczeka... ale jak nic nie robia mu to je ingoruje i łądnie civchutko lezy./... jak myslicie co z tym zrobic...

Posted

Orsini lepiej miec grube nogi niz grube psy jak co po niektórzy !! może dlatego ich na wystawach nie pokazuje hmmm...

ale jak widac nogi nie przeszkadzaja w zdobywaniu tytułów :)

Posted

[quote name='Elitesse']Orsini lepiej miec grube nogi niz grube psy jak co po niektórzy !! może dlatego ich na wystawach nie pokazuje hmmm...

ale jak widac nogi nie przeszkadzaja w zdobywaniu tytułów :)
heheheh no grube psy jak grube psy, ale stluszczony mozg to i owszem!
coniektorzy tam maja zanik tluszczowy mozgu-poprostu te 3 zwoje, ktore mieli jak sie urodzili zostaly zastapione przez tkanke tluszczowa :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Ka-Vanga napisał(a):
[Fuuuuuuuu, smlaczykowi mowimy NIE :evilbat: :lol: .

a szpiegom z krainy schizofrenii???? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

a fuuu co wy jecie ? bleee...a ja przechodze na diete owocowa :) skoro truskawy kosztuja 2,50 to bede tylko to jadla !! no i zagryzala jablkami od czasu do zcasu moze z 5 kg uda mi sie zrzucic...

Posted

Orsini !

Daj już spokój sobie, poprostu nie wchodź na FZ , szkoda nerwów.
Do czego to jeszcze dojdzie, jeżeli już wyśmiewają się (w ich mniemaniu) wad ludzkiego wyglądu.
Już się pohamuję , bo mną zatrzęsło i zaraz pewnie napisałabym już coś dosadniej.

Posted

Romas napisał(a):
Dorotak ! Slyszysz ! Atosa do sterylizatora :-)


W ramach przygotowań mam silne postanowienie, że dzisiaj idzie pod maszynkę (wczoraj go podskubałam). Więc potem wystarczy tylko polać jakimś lizolem i spoko :cunao:

A co do kwarantanny... Trochę przynudzę ;) W bardzo znanym amerykańskim miesięczniku agilitowym jest rubryka porad weterynarza. No i trafiłam tam kiedyś na list od właściciela który pyta jak pogodzić konieczność wczesnej socjalizacji psa sportowego z wymogami kwarantanny. Bo wet mówi, że ma siedzieć w domu i nawet nosa za próg, a behawiorysta, ze koniecznie musi socjalizować. Generalnie pani prowadząca rubrykę napisała, że nie ma idealnego wyjścia :roll: z tego pata. Każdy musi decydować sam. Ale opisała taka historię (prawdziwą jak najbardziej). Na jakiejś wyspie izolowanej zupełnie od zewnętrznego świata, żyły sobie m.in. populacje wilków i zajęcy we względnej równowadze. Badacze przylatywali od czasu do czasu na krótko porobić badania i odlatywali. Badania były nieinwazyjne - nie łapali zwierząt tylko je obserwowali. Za którymś razem przylecieli i... nie znaleźli żadnego wilka za to wszędzie kicaly zajace ;) Okazało się, że mimo tak śladowych kontaktów udało im się przywlec na tą wyspę którąś z chorob wirusowych, która wyniszczyła całkowicie populację wilków...

Najciekawszy był wiosek z tej historii pani weterynarz. Napisała ona, że być może po przeczytaniu tej historii ktoś stwierdzi, że to dowód na to, że należy zachować ścisłą kwarantannę. Natomiast ona wyciąga z niej zupełnie inny wniosek. Dla niej historia ta dowodzi, że te cholerne wirusy są tak żywotne, że nie ma takiej realnej możliwości, żeby w 100% zabezpieczyć przed nimi swoje psy. I że ona sama absolutnie nigdy nie izoluje swoich szczeniąt w trakcie kwarantanny. Oczywiście nie puszcza ich w mieście w psim parku, ale zabiera do klubu, pozwala żeby inne psy, znane jej, wąchały malucha, żeby on też do nich podchodził. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że to może być potencjalnie niebezpieczne. Ale - jak pisze - gdyby kiedyś zdarzyło się, że szczeniak coś podłapie, nawet umrze, to nie będzie miała do siebie pretensji. Bo wie, że ta socjalizacja jest maluchowi niezbędna, a jak miał coś złapać, to żeby nie wiem co robiła, to i tak pewnie by złapał.

Posted

Olivka o NIE:))))tej satysfakcji im nie dam:))))
tam fajnie jest poczytac rozne rzeczy-wiesz zadko sie zdarza, zeby w jednym miejscu tyle sie tego nazbieralo:))
no i foty-cudne wklejaja:)))
Wiesz, mnie nie jest w stanie w zaden sposob urazic czlowiek chory, bo schizofrenia jest choroba psychiczna. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Orsini a zaproś Meggy do rozmowy i w te albo we wte??

Jak czuje sie tak pewnie swoich racji to podejmie wyzwanie a jak nie zareaguje to bedzie oznaczać , ze nie ma nic do powiedzenia . okaże sie kto jest kto.

Posted

[quote name='Elitesse']to ja tez jedna wkleje - powód dla którego ja na diete przechodzę :


WOW!!!
toz tu nawet i spodnie nie pomoga!!sorki, nie powinnam sie nasmiewac z cudzej otylosci-Olivko wiem , masz racje, ale ja mam taki wredny charakter wiec wybacz:))
Elitesse to ja sobie drukne i nakleje na lodowke!toz to lepsze od moich tabletek czeskich!!!i za darmo a nie za 80zl za miesiac :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...