florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 dzień dobry bardzo :D chociaż nie taki dobry! mówiłyście, że sznaucery takie inteligentne niby... a mój bubel znowu rano zostawił niespodziankę na dywanie! :evil: że nie wspomnę, że lubi sobie czasem siknąć nawet w dzień między spacerami :evil: długo to jeszcze potrwa?! (wychodzi od miesiąca) ratunkuuuu!!!!!!!
orsini Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Elitesse napisał(a):ale ja we Wrocławiu nie mieszkam :) tez musze dojechac hihi chyba ze pójdziesz do moich rodziców :) ale jak bedzie ładna pogoda to mozesz pospacerowac hihihi sama sobie spaceruj:)) to ide do fuki:)))w takim razie na obiadek i zrobic psy:))
Justa Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Florence, ehhh ja bym Ci chetnie coś doradziła, ale barałam Galciuchę jak juz była po kwarantannie i od razu wychodziłyśmy... Będzie mu się zdarzać, ale pojmie, w końcu pojmie! Wychodzicie od miesiąca, czyli ile on ma? 4 miechy! Przeciez to jeszcze maluch, daj mu jeszcze troszke czasu, a przede wszystkim bardzio bardzo bardzo chwal jak załatwi się na dworku!!!
Elitesse Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Orsini czy fuka ma airedale terierke, lakeland terierke i krótkie włosy ? bo jak tak to ja znam ze zwiazku :) tylko ona sie tam cos nie pojawia :(
orsini Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 hmmmm...no chyba tak:))wiec to ona:))i jest zakrecona jak sloik z dzemem:)))))
Ka-Vanga Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Hahaha potwierdzam, Fuka jest jak zakretka od sloika z dzemem :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: .
haniago Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 witajcie :) pamiętajmy więc, żeby na spacerach uważać, coby nasze krwiożercze sznaucerowe bestyjki nie pożarły innych... :P Heidi miała nawet kiedyś kaganiec, ale zjadła go po pierwszej próbie założenia na mordkę :D Ka-Vanga, widzisz jaki świat mały... :lol: ale do Związku się nie wybiorę, bo znowu trafię na panią Sz. a ona bardzo mnie nie lubi, bo przyznałam się, że Heidi była kiedyś ostrzyżona :oops:
RobinCzWa Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Florance, jęsli mozna wiedzieć to napisz o której bubel dostaje ostatni posiłek?, bo jeśli tuż przed snem to ciężko mu będzie jeszcze to utrzymać do rana. Z siusianiem u mnie jest to samo, choć widze że Roni stara sie jak może. Mój wychodzi od początku czyli od 2ch miesięcy z tym że w czasie gdy były kwarantanny był pod specjalnym nadzorem, ale ze spacerków nie zrezygnowaliśmy.
Ka-Vanga Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 hondka napisał(a):Ka-Vanga, widzisz jaki świat mały... :lol: ale do Związku się nie wybiorę, bo znowu trafię na panią Sz. a ona bardzo mnie nie lubi, bo przyznałam się, że Heidi była kiedyś ostrzyżona :oops: Hahahaha, no maly :D . Hondka, no co Ty p. Sz :wink: po prostu nie chciala zebys wiecej strzygla Heidi maszynka 8) .
haniago Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Ka-Vanga napisał(a):hondka napisał(a):Ka-Vanga, widzisz jaki świat mały... :lol: ale do Związku się nie wybiorę, bo znowu trafię na panią Sz. a ona bardzo mnie nie lubi, bo przyznałam się, że Heidi była kiedyś ostrzyżona :oops: Hahahaha, no maly :D . Hondka, no co Ty p. Sz :wink: po prostu nie chciala zebys wiecej strzygla Heidi maszynka 8) . No i w sumie wyszła mi ta krytyka na dobre, no i jeszcze dzięki Tobie, że podałaś mi kontakt do M. :D Uratowałaś mi życie! Dzisiaj wyprowadzam się z W-wy na pół roku, jadę na wieś, psisko będzie miało raj, duuuży ogród do biegania. Ale będę tęsknić za W-wką... Jakby mnie nie było na dogomanii w najbliższym czasie, to na wszelki wypadek wszystkim życzę sukcesów na najbliższych wystawach :angel:
orsini Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 hondka napisał(a):[ Ale będę tęsknić za W-wką... : eeee WHAT??? :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o zartujesz???
haniago Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 hondka napisał: [ Ale będę tęsknić za W-wką... : eeee WHAT??? zartujesz??? Hahaha :D Nie żartuję, słowo. Też się dziwię, bo przeważnie gdy wracałam do W-wy z jakiegoś odleglejszego miejsca, to już na Okęciu zbierało mi się na płacz, że znowu ta szara i brudna W-wa... Ale teraz jak mam w perspektywie tak długą rozłąkę, czuję że polubiłam bardzo to miasto. Można się przyzwyczaić :D
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 RobinCzWa napisał(a):Florance, jęsli mozna wiedzieć to napisz o której bubel dostaje ostatni posiłek?, bo jeśli tuż przed snem to ciężko mu będzie jeszcze to utrzymać do rana. Z siusianiem u mnie jest to samo, choć widze że Roni stara sie jak może. Mój wychodzi od początku czyli od 2ch miesięcy z tym że w czasie gdy były kwarantanny był pod specjalnym nadzorem, ale ze spacerków nie zrezygnowaliśmy. hmm, wstyd się przyznać, ale borys nie je regularnie :oops: ma wydzielone dziennie dawki (których i tak w całości nie zjada) i dostaje, że tak powiem, na żądanie... Co do kwarantanny to nie mogliśmy sobie pozwolić na wychodzenie, bo mieszkamy na osiedlu, gdzie jest mnóstwo psów i nie dało by rady go nadzorować (poza tm była zima, mały chorował... i tak wychodzenie regularne zaczęło się pod koniec marca). Mi się wydaje, że bubel wie, że trzeba załatwiać się na dworzu, ale w żaden sposób tego nie sygnalizuje (po prostu wychodzimy z nim co dwie godz). No i do tego prawie codziennie zdarza mu się narobić co nie co w międzyczasie :-? aha, ostatni raz wychodzi o 22, a rano między 6 a 7 (czasami w weekend o 9, ale akurat wtedy on śpi z nami tak długo, więc z tym nie ma problemu nie ma problemu). W ogóle częściej mu się to zdarza w dzień niż w nocy... :-?
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Magda&Egri napisał(a):Florance Egri będzie miała już 6 m-cy a jeszcze czasami siknie w domu. Ale to tylko jak się cieszy na widok kogoś kogo dawno nie widziała- takie sikanie ze szczęścia :D nie strasz mnie :o ja mam nadzieję, że za miesiąc - w nowym mieszkaniu pies już nie będzie lał :evil:
RobinCzWa Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Florance postaraj sie to tak ułożyć żeby Bubel ostatni raz jadł tak przynajmniej ze 2 godziny przed ostatnim spacerkiem. Wtedy na spacerku niech sobie biega tak długo aż sie załatwi.
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 RobinCzWa napisał(a):Florance postaraj sie to tak ułożyć żeby Bubel ostatni raz jadł tak przynajmniej ze 2 godziny przed ostatnim spacerkiem. Wtedy na spacerku niech sobie biega tak długo aż sie załatwi. łoj, obawiam się, że padłby mi z głodu :lol: ale tak, jak pisałam... kupa w nocy to wyjątek, zdarzyła się może trzeci raz... i to jestem w stanie zrozumieć, ale sikanie w dzień!!! :evil:
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Magda&Egri napisał(a): A dlaczego nie dajesz Borysowi jesdzenia o określonej porze? a nie wiem... jakoś tak mi jest wygodniej... poza tym jak mu dawałam np. 1/3 porcji o określonej porze to stało to tak w misce, aż mu się zachciało jeść... i stwierdziłam, że będę mu dawać, gdy będzie chciał :) u mnie to chyba zdaje egzamin - tym bardziej, że mam nienormowany czas pracy i różnie jestem w domu, więc jak mu zostawię porcję w misce, to wiem, że jak będzie głodny, to zje... nie kontroluję tego, kiedy je... jedynie ilościowo... zjada max 2/3 dzienniej zalecanej dawki (ale dojada smakołyki - głównie ciasteczka acany i... uszy wędzone w ilości 2 na trzy dni :lol: )
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 a jeszcze wracając do sikania... kiedy on zacznie sygnalizować, że chce wyjść??????
RobinCzWa Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Roni je zazwyczaj 3 razy dziennie z tym że nie w dokładnych proporcjach 3x 1/3. Najwiecej zjada rano, w poludnie troszke mniej, a najmniej wieczorem. Inaczej to sie nie sprawdza i nie dojada. Wydaje mi sie, że w takim przypadku gdy piesek je regularnie, łatwiej jest opanować załatwianie sie.
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 ja te uszy to dopiero ostatnio odkryłam! wcześniej kupowałam takie prasowane kości... gryzł, bo gryzł... a jak się dorwie do ucha, to przez godzinę psa nie ma w domu! :lol: (oczywiście kończy się tym, ze śpimy w czwórkę... my, borys i kawałek ucha :lol: ) a jak idziemy na spacer, to mu je trzeba wyrywać i chować, bo by razem z nim poszedł :)
florance Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 RobinCzWa napisał(a):Roni je zazwyczaj 3 razy dziennie z tym że nie w dokładnych proporcjach 3x 1/3. Najwiecej zjada rano, w poludnie troszke mniej, a najmniej wieczorem. Inaczej to sie nie sprawdza i nie dojada. Wydaje mi sie, że w takim przypadku gdy piesek je regularnie, łatwiej jest opanować załatwianie sie. Robin mój na pewno dojada, bo zawsze zostaje w misce (mimo, że nie zjada całej dawki). Ale widocznie tyle mu wystarcza... do chudzielców nie należy :) a kupki... poza małymi wpadkami nie mam problemów (robi je kilka razy dziennie :o ) Ja nie kwestionuję, że lepiej jak pies je regularnie... ale moj nie je i już :P wolałabym kontrolować jego szczylki, bo codziennie muszę zapierać dywan, co sobotę pierzemy cały a i tak wciąż mam wrażenie, że śmierdzi moczem :evil: (nic dziwnego, chyba nie ma dnia, żeby się nie zlał chociaż raz...)
malawaszka Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 hihih Lunie zdarzało się wysikać się w domu do roku czasu :o ale tylko w jednym pokoju - jedynym w mieszkanu gdzie jest dywan :lol: no i miała potem zakaz wchodzenia do tego pokoju i przestała lać - chyba sobie wymyśliła, że to trawka jest :-?
orsini Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Florance wiesz co ja zrobilam jak moje sikaly na dywan?:))i tez mi sie wydawalo, nie, nie wydawalo ona walil moczem???wiec zwinelam dywan i po problemie:))))))w podloge tak nie wsiaka:)))a poza tym sikaja na gazetki
AMIGA Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 Amidze też się zdarzało aż do roku siknąć sobie w mieszkaniu. Z dywanów zrezygnowałam już przy poprzednim psie, więc Amidze bardzo świetnie posikiwało sie po panelach! A już ewidentnie każde wyjście na balkon kończyło się załatwianiem. Ona chyba myślała, że skoro czuje świeże powietrze, to już jest na spacerku :o
Mek Posted April 28, 2005 Posted April 28, 2005 florance napisał(a):a jeszcze wracając do sikania... kiedy on zacznie sygnalizować, że chce wyjść?????? nigdy
Recommended Posts