Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Qrczę ze sznauceromaniaków też nie dostawałam info o nowych postach :evil: ale jush nadrobiam zaległości :fadein:

Tak zdjęcie musi być pomniejszone :wink:

Ja Ci jedno pomniejszyłam i obrobiłam (troszku mi się kiedyś nudziło), dlatego że zdjęcia w galerii na Twojej stronie mają jeszcze takie zielone cosik.

A to to zdjęcie które Ci zrobiłam (już pomniejszone):

amiga.dgm.jpg

A tu link do niego:

http://sznaucer-figa.nd.e-wro.pl/amiga.dgm.jpg

no i w swoim profilu piszesz tak:

b]link do zdjecie ktory Ci podalam[b]

No i powinno być dobrze :wink:

Na początku klikasz na swój Profil:

PROFIL.jpg

No i jak już Ci się pojawi to wpisujesz

b]link do zdjecie ktory Ci podalam[b]

o tutaj:

PROFIL2.jpg

I JAK TO ZROBISZ TO NA 1000% POWINNO BYĆ DOBRZE :D

PASAVERA TO JEST IMPRESSIVE :P

Lepiej by tego nikt nie zrobił :angel:

W wakacje ja też będę pewnie większość czasu bo pracuję :roll: i nawet nie mam konkretnych planów dot. jakiegoś wyjazdu.

Pasavera czemu piszesz, że niestety jedziesz nad morze :o ja to bym się cieszyła :wink:

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Pasavero - super, rzeczywiście jak mi się teraz nie udało, to jestem najgorszy "tłuk". A ja nie wiedziałam, gdzie mam ten adres zdjęcia wstawić! Dzieki Ci bardzo.

A zdjęcia mają cosik zielonego, bo tak jakoś mi moja "webmasterka" wstawiałą te zdjątka, żeby było wrażenie, że są otoczone zieloną trawką!

Jestem zaskoczona! Jak można mówić, że "niestety wyjeżdżam nad morze". A nad morzem napewno teraz są wszędzie kawiarenki internetowe, wiec może nie będziesz "na głodzie" bez Dogomanii. :wink:

Oj jakbym chciała móc niestety jechać nad morze!!!!! Może się zamienimy? Ja bede przez cały lipiec stałym bywalcem Dogomanii, mam nadzieję, że jeszcze więcej osób tu będzie wpadać!

Serdeczne pozdrowienia przesyłam drżącą z emocji przed Krakowem ręką :D

Posted

Cześć wam wszystkim znów!

A my w tym roku( jak co roku) wybieramy się do Władyslawowa nad morzem. Wybieramy sie - to dobre slowo - bo do tej pory nie uzbierałam jeszcze ani zlotowki na ten cel - ale twardo się wybieram :D . Bardzo bym chciala pojechac, bo kocham morze i takze dlatego,ze to będzie dla Sei pierwsze zetkniecie sie z morzem!! Nie ważne jaka będzie pogoda, we Władku zawsze mozna się dobrze bawic. I moze akurat obchodzic będziemy w tym czasie pierwsze urodzinki Sejuni - 22sierpnia!!

Poki co moja psinka przeszła chrzest wodny - przed wczoraj zaliczyla pierwsze przepłyniete metry nad krakowskim zalewem w Kryspinowie...Dostala tam "swińskiej godzinki" i popylala jak szalona turlajac się po piasku i ganiajac z patykami...Super to wygladalo!!

tak poza tym chyba jeszcze nie pisalam,ze moja Seja to straszliwy niejadek. Bardzo bym chciala miec problemy z za dużym brzuszkiem...chlip chlip...niestety od urodzenia ma problemy z "za malym". Skunksica zywi się powietrzem...mamy straszne klopoty z wmuszeniem w nia cokolwiek! Ciekawe czy ktos z was ma podobny problem....pewnie nie ...chlip chlip..

Ja tez bedę na wystawie w Krakowie..jako widz i osoba "piekowo-dopingujaca" :D ..

Posted

Witam Wszystkich!

Ja też miałam podobny problem z moim niejadkiem co Seja

Jadła ładnie do 1/2 roku życia ,a potem coś jej się odwidziało i przestała jeść , a że była zawsze szczupła ,to z lękiem patrzyłam na to co się dzieje i co z niej zostanie.

Ale widzę ,że moja Oliwka to poprostu grymaśnica i jak nie urozmajca się jej pokarmu to przestaje jeść .

Mam na nią sposób : je 3 dni suchą karmę którą potem odstawiam, potem daję jej pasztyaciki które tez po 2-3 dniach odstawiam , następnie ryż z warzywami i kurczakiem , potem wołowina z ryżem i tak ciągle na przemian. Oliwka chętnie wraca do suchej karmy i tak w koło Macieju .

I cały czas się bałam ,że ona jest za chuda ,aż pewnago razu nasza fryzjerka mówi " O trzeba ograniczyć jej troszkę jedzenie , bo jeszcze trochę i będzie za gruba :o " Tak ,że teraz wiem ,że pies sam sobie określa potrzebne mu porcje. Teraz jest OK

Posted

No Olivko,wiem o czym mowisz...z tym ,że u mnie jest jeszcze gorzej. Seja waży 4,5 kg przy wzroście 33cm. Ogólnie jest drobnicą i nie ma w niej grama amerykanina, ale te katusze, ktore my przeżywamy...zresztą pal sześć katusze, mnie chodzi głównie o to,zeby sie nie zagłodziła na własne zyczenie...bo nie jedząc może miec kłopoty praktycznie ze wszystkim, se skóra, sierścia itd.

U nas to jest tak,ze suchej nie tknie za chiny, a gotowane, chocby najlepsze jest podawane jej w pląsach. Byłam juz u wetów, ktorzy najpier radzili glodowki, potem mowili o dominacji( Seja NIE jest dominacyjna ), a potem dawali preparaty na pobudzenie apetytu i nic. Ona potrafi nie jesć kilka dni i dalej nie być głodna.. tak,ze kara zabierania miski n9ie skutkuje.A jak jej cos dajemy to pluje jedzeniem na kilometr. I zmieniamy jej stale, ale to malo co daje..No mówię...korbke mamy z ta nasza panna dbajaca o linie :lol:

Posted

Moja Amiga też należy do niejadkó. Dlatego też pisałam, że przypomina chińskiego grzywacza! :lol: Po jej przyjeździe do mojego domu rzucała się na jedzenie jak oszalała. Dostawała rano jakąś zupke mleczną a po południo gotowane mięsko z warzywkami i ryżem. To wtranzalała do dna, ale do czasu. Teraz przestawiłam ją na suchy pokarm, ale zanim mi sie to udało przeżyłam okresy jej głodowania i strasznie cierpiałam z tego powodu, bo zawsze była chudziną. A popnieważ jest niesamowicie ruchliwa, to cierpiałam tym bardziej!!!

Niestety nie zjada "należnej jej" porcji dziennej suchej karmy i chociaż ma już półtora roku to wazy tylko ok 13 kg! Żebym to ja mogła tak wyglądac jak ona!!!!!!!!

Posted

Jeżeli chodzi o Figę to do niejadków to ona nie należy :lol:

Waży 7 kg przy wzroście 30cm :wink:

Ale dziwi mnie to że je mało suchej karmy a tyle waży.

No przyznam sie że dostaje codziennie jakieś owoce czy warzywa no ale nie kilogramami :-? Poza tym owoce to witaminki a nie tłuszcz :wink:

Posted

Kurczę..ja tez bym chciala ,zeby seja wazyła tyle...to znaczy wystarczyłoby mi jakies 6 kilo i juz bym nie narzekala...

Ale zdaję sie ,że sa pieski ktore maja tendencje do tycia i te co moga zjeśc tone i i tak nie przybiaraja na wadze...tak jak u ludzi. Seja jak juz się dopnie raz na czas to po6trafi dużo zjeść..a potem stop! - nic nie je..

Czy Amiga jest sredniaczkiem??Jeszcze nie znam was tak dobrze..13 kg to rzeczywiscie nie duzo. Pamiętam jak ktos pisal ,że ma sredniaka 24 kg(chlopca)...to giigant różnica. Zresztą maluchy tez często maja koło 10 kilo...

Dla nas te 4,5 to masakra..chociaz Sei żeber nie widac..nawet jak jest na łyso wyrwana..poprostu ma minimalna warstewkę tluszczyku

Posted
I moze akurat obchodzic będziemy w tym czasie pierwsze urodzinki Sejuni - 22sierpnia!!

tak poza tym chyba jeszcze nie pisalam,ze moja Seja to straszliwy niejadek.

Cancan.gifSejunia urodziła się w tym samym dniu co ja :D

No a co do niejadków - to Lunka też była niejadkiem strasznym, dopóki nie zmienilam jej suchej karmy na RC Sensible i wyczytałam na DGM żeby dawać do suchego łyżkę oliwy z oliwek - i to działaaaaa 8) Psinka wcina jak należy (no, czasem muszę ją z ręki pokarmić, albo bawić się w latające granulki, ale cóż... :roll: ). I obowiązkowo raz dziennie musi być skrzydełko z kurczaka :P bo inaczej piesek jest nieszczęśliwy

Posted

Aaaaale chece...bo nie moge inaczej tego ujac!! Superzascie! To 22 sierpnia dwie piekne panny beda miec torcik!!

Hip hip!!Hurra!

A wiesz co..u nas to jest co dzien kraina latajacych mięsnych kuleczek...z miski zjada raz na czas jak jest glodna ( a nie bywa) a tak to trzeba podstępem dawac jej zapolować...niekiedy siadam na balkonie i każę szukac kawalki mięska za nogami stołeczków...i tak zjada obiad..nikomu tego nie zycze...oczywiście o jedzeniu 2 razy dziennie mowy nie ma.... :x

Posted

No u nas po zmianach w jadłospisie już nie jest aż tak źle i czasem zdarzy się Lunce zjeść suchara z miski (kurczaczka zawsze wcina) - no i suche dostaje koło południa - po dłuuugim spacerku (wtedy jest najbardziej głodna :wink: ), a mięsko - też z suchym wieczorkiem. Ja obwiniam moją Mamę o to, że Luna taki niejadek - bo dawała jej kiedyś różne różności (a to ze stołu, a to przy gotowaniu :evil: ) - i moje prośby nic nie dawały :evil: dopiero jak wykrzyczała z siebie co o tym myślę i kazałam mamie przeczytać w książce o żywieniu psa - trochę się to uspokoiło i problem się zmniejszył :fadein:

Posted
Ja obwiniam moją Mamę o to, że Luna taki niejadek - bo dawała jej kiedyś różne różności (a to ze stołu, a to przy gotowaniu :evil: ) - i moje prośby nic nie dawały :evil: dopiero jak wykrzyczała z siebie co o tym myślę i kazałam mamie przeczytać w książce o żywieniu psa - trochę się to uspokoiło i problem się zmniejszył :fadein:

To tak jak u mnie, tylko że u mnie chodzi o to ze robi sie troche za tłuściutki (ale jeszcze sie aż tak tym nie przejmuje). Ale o to chodzi że mama zawsze po wieczornym posiłku mu i tak coś tam "na boku" da....Jak je kanapke to on rzebrze a ona "nie może sie powstrzymac...." i mu musi kawałek urwać. KArmi do chipsami i wogóle :evil: Strasznie mnie to denerwuje ponieważ ro przez to on może m.in tyć...i wogóle to nieopowiednie. Teraz mame zaczelam "pilnować" to troche przystopowała ale i tak bede miec ją na oku :o :wink:

Posted
[ (no, czasem muszę ją z ręki pokarmić, albo bawić się w latające granulki, ale cóż... :roll: ). I obowiązkowo raz dziennie musi być skrzydełko z kurczaka :P bo inaczej piesek jest nieszczęśliwy

Skąd ja to znam . No niezłe mamy grymaśnice ,księżniczki skubane :eating:

Posted

No a moja księzniczka znowu wykopała dziurę w legowisku i znowu jest caaaała w kawałeczkach gąbki :evil:

Od tego ciągłego kopania to muszę już jechać kupić jakiś mocny materiał i naszyć na to legowisko, bo oryg. materiał już strasznie cieniutki :roll:

Może macie jakieś propozycje - jaki materiał będzie dobry?

Posted

Ale mnie tu dawno nie było a wy tyyyyyleeee napisaliście, a ja jak zwykle nie w temacie.W niedziele miałam sznaucerkowy zawrót głowy tzn. cały dzień na wystawie w Szczecinie przy ringu sznaucerów, douczam się bo za miesiąc Koszalin i chyba pora na mnie i Ajsze.Ale ta mała wiedżma wogóle nie chce stać, tylko zaraz siada jak wyczuje smakołyk-- a to wszystko przez nas bo zawsze kazaliśmy jej siadać żeby coś dostała, a teraz mam.

A teraz czekam na naprawę maszynki żeby małą ostrzyc bo wygląda jak yeti miniaturowe- zarosnięta na maksa.

Posted
Ale ta mała wiedżma wogóle nie chce stać, tylko zaraz siada jak wyczuje smakołyk-- a to wszystko przez nas bo zawsze kazaliśmy jej siadać żeby coś dostała, a teraz mam.

A teraz czekam na naprawę maszynki żeby małą ostrzyc bo wygląda jak yeti miniaturowe- zarosnięta na maksa.

Nio to masz problemos z Ajszą - hehehe, wyobraziłam sobie jak siada na środku ringu podczas gdy inne psiaki biegają w kółeczko. Of course nie życzę Ci tego i mam nadzieję, że tak nie będzie - tam tylko mi się wyobraziło :wink:

Sama strzyżesz niunię?? Ja bym się bała sama ruszać maszynkę :-?

Posted

Widzę, że temat niejdaków się rozkręcił. Mój pies to do nichh absolutnie nie należy- wręcz przeciwnie, może jeść wszystko w kważdych ilościach i o każdej porze :evil: Co czasem mnie o problemy przyprawia (np. na rodzinnych obiadkach, kiedy ludzie sie oprzeć nie mogą :evil: ), pozatym non stop trzeba jej pilować, żeby czegoś na spacerku nie pożarła, albo nie dobrała się do śmietnika (!). Nio z tym śmietnikiem, to mama zrobiła spacejalny system zamykający, bo psina nauczyła się otwierać szafeczkę :roll: Każdy narzeka, jedni, że pies je za mało, drudzy, że za dużo ;)

Ale dla właścicieli raczej tych dobrze wyglądających, to przede wszystkim RUCH! GALA biega codziennie około godziny i z linia nie ma problemu. Może chuda to nie jest, ale wygląda szczuplutko ;)

Nio i przy wzroście 35cm waży 7 kg ;)

Bo ja sie urodziłam w tedy kiedy GALUSIA - Justy

W rzeczy samej ;) Tylko kilkanaście lat wcześniej niż moje psisko ;)

JusT@ & GAL

Posted

Malawaszka : nie strzygę też bym sie bała że po moim cięciu będzie kilka psów, ale znajoma mi obcina i narazie nie ma maszynki bo się ostrzy,jak ją obetnie to zaraz zrobię zdjęcie , fajnie obcinaswoje trzy sznaucery też tnie i szykuje na wystawy.A na wystawie w Szczecinie jej piesio dostał CWC i Res. CACIBA ale mi było miło że z takim przystojnym sznaucerem przyjechałam.

Posted

Wszystkim bardzo dziekuje za mile powitanko :D .

He he, ale piszecie w zawrotnym tempie, super :wink:.

Co do niejadkow, to moja suczka tylko troszke grymasi w czasie ciazy urojonej, a tak to oba moje olbrzymy to ogromne obrzartuchy, szczegolnie pies :lol: , moglby jesc caly dziec :lol: .

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...