orsini Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 DZIEKI DZIEKI :angel: :angel: :angel: :angel: :angel:
orsini Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Nie , a Ty???? :lol: :lol: :lol: aczkolwiek szkoda mi Kieva...oj szkoda...za rok pojade:))
jostra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Może zmienicie temat Albo złozycie się na moje 200 euro, które straciłam 0X :evil:
alexandra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 jostra napisał(a):Może zmienicie temat Albo złozycie się na moje 200 euro, które straciłam 0X :evil: :o :o :o ło matko!!!
AMIGA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 O BOGOWIE - trzeba by było iść an wcześniejszą emeryturę, żeby być na bieżąco z Waszymi wpisami! Jostro, mam nadzieję, że mnie nie zaliczasz do obcych, którzy nachodzili Twój dom i zniszczyli grządki (jeszcze ich chyba nei było ?? :shocked!: ) Bo ja siedziałam grzecznie na swoim miejscu i starałam się tak skulić, zeby wyglądało, że mnie tam wcale nie ma! A wiesz Sama jakie to trudne dla mnie, z moją posturą :rainbowa: I nawet nie pokazałam Amidze, że ma parę ptaszków przed nosem do upolowania!!! Taka byłam grzeczna jak :baby:
jostra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 AMIGA napisał(a):O BOGOWIE - trzeba by było iść an wcześniejszą emeryturę, żeby być na bieżąco z Waszymi wpisami! Jostro, mam nadzieję, że mnie nie zaliczasz do obcych, którzy nachodzili Twój dom i zniszczyli grządki (jeszcze ich chyba nei było ?? :shocked!: ) Bo ja siedziałam grzecznie na swoim miejscu i starałam się tak skulić, zeby wyglądało, że mnie tam wcale nie ma! A wiesz Sama jakie to trudne dla mnie, z moją posturą :rainbowa: I nawet nie pokazałam Amidze, że ma parę ptaszków przed nosem do upolowania!!! Taka byłam grzeczna jak :baby: To nie obcy zniszczyli moje grządki, tylko goldek szwagierki 0X A poza tym i Ty i Amisia byłyście bardzo grzeczne :P Ptaszki nadal żyją i ćwierkają nieświadome zagrożenia, które przeżyły te kilka miesięcy temu :evilbat: I zapraszamy ponownie, chociażby z wizytą :D
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 zaraz na mnie nakrzyczycie, jak powiem... :oops:
alexandra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Pewnie stchórzyłaś i nie poszłaś na wizytę??!!!!! :o :lol:
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 poszłam! ale jak mi pani pokazała jak się trymuje i mały zaczął wyć w niebogłosy, to kazałam go ostrzyć!!!! :oops:
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 no i jest łysy... ale schlastany maszynką :oops:
alexandra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 florance napisał(a):poszłam! ale jak mi pani pokazała jak się trymuje i mały zaczął wyć w niebogłosy, to kazałam go ostrzyć!!!! :oops: oj florance florance :lol: Mały histeryzował pewnie, jak to każdy malec i to sznaucerek, no i jeśli Ty tam byłaś to na bank Ci chciał pokazać jak cierpi. Szkoda, bo warto by było ten szczenięcy puch z niego wyciągnąć :-? Spróbuj następnym razem :wink:
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 przecież to tortura dla psa!!! :fadein: Pani powiedziała, że dlatego, że ma bardzo miękki włos i mocno siedzi... i że skoro nie zamierzam do wystawiać, to może mi go ogolić... tylko, żebym co jakiś czas wyczesywała podszerstek trymerkiem jak podrośnie...
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 wstawiłam pierwsze szybkie fotki do galerii... mam też mnóstwo ze strzyżenia :lol: ale pewnie ta pani nie życzyłaby sobie, żebym je na forum wstawiała, więc nie pokażę :P
alexandra Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 florance napisał(a):przecież to tortura dla psa!!! :fadein: Pani powiedziała, że dlatego, że ma bardzo miękki włos i mocno siedzi... i że skoro nie zamierzam do wystawiać, to może mi go ogolić... tylko, żebym co jakiś czas wyczesywała podszerstek trymerkiem jak podrośnie... Eee tam tortura :lol: A podszerstek koniecznie wyczesuj, i nie będzie tak źle, a za parę miesięcy ten włos co teraz nie chce wychodzić będzie sam wyłaził i wtedy spokojnie oddaj go na "tortury" :lol:
florance Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 słuchajcie, właśnie zajrzałam do boryskiej książeczki i co widzę? że przy trzecim szczepieniu jest dana kolejnego - za miesiąc :o (czyli dwa dni temu)... to ile tych szczepień?? zawsze myślałam, że trzy :roll:
dorotak Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 Oj, Florance, Florance. Ty masz za miękkie serce jak na sznaucera :evilbat: :cunao: :cunao: No, ale pojawił nam się na forum nowy młodzieniec sznaucerek zamiast kudłatego szczeniorka ;) A jak Tobie podoba się Borys po metamorfozie? W sumie to nie mus, żeby trymować. Możesz go stale strzyc. Ale postaraj się przełamać i raz na jakiś czas poddać Borysa "torturze". Co do szczepień, to nie pamiętam :oops: Ale skoro masz tak wpisane to idź.
Justa Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 No no no Borysek normalnie gdzieś zniknał, a jest piekny młody sznaucer :D Sliczniuchny!!! JA podtrymowuję sama, a fryzjerka strzyże maszynką i jakos włos sie nie zepsuł z tego co widzę (może dlateo, że ojna raczej niemiecka jest) Ale każdy ma swoje zdanko na ten temat :P
Elitesse Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 rózni weterynarze stosuja rózne metody szczepień, niektóre moje psiaki były 3 razy szczepione w szczeniectwie a inne 4 razy
AMIGA Posted April 22, 2005 Posted April 22, 2005 A Amiga była "torturowana" przez ok. 3 godziny przez Agatkę. Nie tylko trymerem, ale na grzbiecie głównie palcami! Że jej się to wcale nie podobało, to było widać (bo ja też siedziałam przy tym, a nawet jej trzymałam łapy) Ale podejrzewam, że gdyby to było bardzo bolesne, to ona by sobie nie pozwoliła na te tortury. Jakbym widziała, że za bardzo ją boli, to pewnie bym treż zdezerterowała. Agatko - Ty przecież wiesz, że ja mam też za miękkie serce jak na sznaucera! Jostro, dzięki za dobre słowo :angel: Ale z tym zaproszeniem lepiej uważaj, bo pewnie jak zwykle spędzę jeden miesiąc wakacji w Rzeszowie u mojego staruszka ojca i nie daj Bóg się Wanm zwalę na to depetanie grządek :lol:
Recommended Posts